Dodaj do ulubionych

Walka z otyłościa....

28.05.08, 15:21
Leczyłam się w Centrum Leczenia Otyłości,prowadzona byłam przez
lekarza,za każdym razem wizyta płatna i ziółka.Chodziłam 5 miesięcy.
Pomagały ,chudłam powoli /o,5kg.na miesiąc/
Bardzo byłam zadowolona jak ubywało mi w tali i w pasie,nie trwało
to długo wpadłam w hipoglikemie/wylądowałam w szpitalu/
Miałam zawroty głowy,osłabienie.Przerwałam dietę 1200kal.nie stać
mnie na opłacenie wizyt co miesiąc.
Mam około 40 kg nadwagi ,kilka schorzeń jak .niedoczynnośc tarczycy.
Szukam pomocy...

Obserwuj wątek
    • kaludyna Re: Walka z otyłościa.... 28.05.08, 18:14
      zobacz tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36&w=67755871
      i tu:
      diety.pozmu.net/inne-diety/dieta-szangri-la.html
      cojestgrane.pl/nowe-ksiazki/ksiazka/1120/
      www.kobieta.byc.pl/articles.php?did=78&id=2490
      czytalam ksiazke i baardzo duzo pozytywnych opinii na forum amerykanskim, z tym ze po ang. ono. Ja tez zaamierzam ja stosowac.
      boards.sethroberts.net/index.php#1
      • anula36 Re: Walka z otyłościa.... 28.05.08, 19:23
        w cetrach leczenia otylosci mozna sie leczyc na NFZ, zwlaszcza przy takiej nadwadze.
        • ania553 Re: Walka z otyłościa.... 29.05.08, 15:49
          Gdyby była taka przychodnia ,to zaraz bym poszła .
          Nie stać mnie na prywatne co miesiąc wizyty,nie na moją kieszeń.
          Byłam u endokrynologa ,nie dostałam żadnej diety.
          Do kogo mam się zgłosić?Każdy umywa ręce...
          Ja natomiast dużo spaceruję,chodzę na aerobik na basen 3xw tygodniu.
          Gdybym miała większą sumę ,to napewno uzyskałabym od lekarzy pomoc.
          • rotkaeppchen1 Re: Walka z otyłościa.... 29.05.08, 21:04
            Piszesz,ze masz niedoczynnosc tarczycy? Jak to leczysz? Moze masz
            jeszcze inne zaburzenia? Np inne hormonalne? Ja sama po zmianie
            leczenia hormonalnego schudlam 14 kilo, mimo ze nie zmienialam ani
            sposobu odzywiania (stosuje metode Montignaca) ani ilosci ruchu -
            nie uprawiam sportu, jedynie duzo chodze pieszo - szybkie spacery, i
            jezdze czasem na rowerze. Moze powinnas sie gruntownie przebadac (na
            poczatek hormony, cukier, insulina...)
            • ania553 Re: Walka z otyłościa.... 31.05.08, 13:12
              Na niedoczynność tarczycy biorę LETROX 50 rano.Jeśli chodzi o dalsze
              schorzenia,to przeszłam już klimakterium,jestem po monopauzie.Biorę
              jeszcze leki na serce BISOCARD 5 I POLOCARD.Cukrzycy też nie
              mam ,mam badany cukier 92-98 największy.Wszystkie badania są w
              normie.Dlatego jak stosowałam dietę 1000kal.x5 posiłków,wytrzymałam
              6 m-cy,chudłam powoli,potem po miesiącu pojawiły się u mnie pierwsze
              osłabnięcia,spadki cukru...HIPOGLIKEMIA.Nogi mam opuchnięte,wszędzie
              piszą,że pić dużo wody ,ale u mnie jest dylemat...wodę piję ,ale nie
              za często chodzę z moczem.Zauważyłam ,gdy zmienie klimat,np.jadę nad
              morze to wtedy chudne bez problemu.Nie będę teraz ,w moim wieku
              przeprowadzać się nad morze.
              Dlatego szukam pomocy,a teraz ...jak nie masz pieniędzy to nie masz
              prawa do leczenia.Pisałam do dietetyka to znowu ,zaoferował
              koktajle /nie wierze w to/
              Wszędzie gdzie ,idę do
              specjalistów /kardiolog,endokrynolog,neurolog /wszyscy
              pytają ,dlaczego nie "biorę się za siebie"ale ,jak proszę ,by mi
              pomogli ,to jest cisza.Wysyłają od "jednego do drugiego".Ale
              wszystko jest płatne,nie ma umowy z NFZ.
              Jestem na "lodzie"
              Zaglądałam na dietę Montignaca ,jest ciekawa,tylko
              potrzebowałabym ,by mi ktoś ułożył dietę.
              Krępuję się pokazywać zdjęcia,mam obsesję na swoim punkcie.
              Pozdrawiam
              • anula36 Re: Walka z otyłościa.... 31.05.08, 23:52
                ja tez najlepiej chudne nad morzem;)
                Moze masz zle dobrane leki na tarczyce? Albo jeszcze cos innego?
                Trudno radzic w ciemno w kwestiach zdrowotnych.
                Kup jakas ksiazke o Montignacu i sama ukladaj diete, tak najlatwiej
                schudnac jedzac to na co masz w danej chwili ochote.
                W Krakowie w centrum leczenia otylosci mozna sie leczyc przy duzej nadwadze na NFZ.
                • rotkaeppchen1 Re: Walka z otyłościa.... 03.06.08, 00:58
                  M.Montignac "Szczupla bez wyrzeczen" - jest super.
                  Najwazniejszce w tej metodzie - wyeliminowanie szkodliwych
                  weglowodanow, rozsadne spozywanie tych zdrowych, a co najlepsze -
                  moim zdaniem - jedzenie do syta :-) Bez glodzenia sie :-)
      • dorota.golaszewska Re: Walka z otyłościa.... 07.06.08, 14:35
        Klaudyna,czy zaczełaś już stosować tą dietę?
        • kaludyna dorota.... 08.06.08, 04:31
          wyobraz sobie ze zaczelam i dziaala!!!! Wypijam rano o 6tej 2 lyzki oliwy extra
          light czyli takiej bezsmakowej. Pozniej ok. 9tej male sniadnie, ale naprawde
          male - serek wiejski czy jajko gotowane i jestm najedzona az do godziny 12,
          potem lunch, po ktorym jestem baaardzo pelna (nawet jak zjem malutko) do godz.
          16, ale okolo 17 i tak jem obiad. Mam jednak klopty wieczorem, dieta jakby nie
          dzialala juz wtedy - robie sie juz normalnie glodna i mam rozne zachcianki na
          slodkie. Mysle wiec zeby wlaczyc jeszcze lyzke godzine po lunchu. Potrzebujesz
          zeby Ci podac ogolne zasady, czy dotarlas do wszystkiego juz?
          • dorota.golaszewska Re: dorota.... 08.06.08, 20:43
            Mam książkę. Ale ja piję wodę z cukrem. Mam podobnie jak Ty. Wieczorem dopada
            mnie głód. Może trzeba zwiększyć dawkę?
            • kaludyna Re: dorota.... 09.06.08, 03:02
              tez tak mysle, ze moze dawka za mala. A do tego moze trzeba poeksmerymentowac z
              porami. od jutra dodaje te lyzke po poludniu i zobacze jakie ekefekty. Odolnie
              to fascynuje mnie ta metoda, taka prosta a dziala.
          • chodnik8 Re: dorota.... 08.06.08, 21:26
            Dlaczego wybrałaś oliwę?
            • kaludyna Re: dorota.... 09.06.08, 03:03
              masz na mysli oliwe a nie cukier? dlatego ze ide na diete Atkinsa a tam wegle sa
              bardzo obciete, wiec nie moge sobie bezkarnie cukru podjadac nawet jesli on ma
              dzialanie lecznicze :)
              • chodnik8 Re: dorota.... 09.06.08, 21:53
                Ja kiedyś eksperymentowałam z dieta kwaśniewskiego. Nic specjalnego.
                Myślę,ze to dobre dla ludzi z cukrzycą lub z innymi dolegliwościami.
                Natomiast ta dieta szangri-la jest naprawdę fascynująca.
                U mnie było tak przez trzy dni ,działała rewelacyjnie, nawet po południu, a
                później już nie pomimo zwiększenia cukru.
                Potem przerzuciłam się na oliwę bezsmakową i nic. Wolę cukier rozpuszczony w
                gorącej wodzie.Masz rację może coś z porami trzeba zrobić.Szkoda,że nie znam
                dobrze angielskiego to bym poczytała na forum. Adres podałaś wcześniej,mogłabyś
                coś poszperać, może ktoś miał podobne problemy.Jak na coś wpadnę to Ci napiszę
                • kaludyna Re: dorota.... 10.06.08, 14:21
                  wiesz ja baaardzo powoli chudne jedzac weglowodany dlatego musze je ograniczyc
                  drastycznie.
                  Zgadzm sie ze shangri-la jest fascynujaca, nie do wiary ze to dziala, prawda?
                  Poszukam na forum czy inni maja podobnie i jak rozwiazuje ten problem z glodem
                  wieczorem. Jak znajde cos to obiecuje, ze dam Wam znac.
                  • chodnik8 Re: dorota.... 15.06.08, 20:32
                    Co tam Klaudyna słychać, natknęłaś na coś ciekawego?.
                    Próbowałam na niemieckich stronach, ale tam też nic szczególnego nie ma,bo tam
                    też znają ją od niedawna
                    • kaludyna Re: dorota.... 17.06.08, 04:02
                      tak, nigdzie nic nie ma bo to jest stosunkowo nowa dieta. A ja ostanio bylam
                      bardzo zaganiana wiec nie mialam czasu niczego szukac wiec nie mam nowin. Ale
                      dam na pewno znac i szukac bede, bo problem mnie tez dotyczy.
      • ania553 Re: Walka z otyłościa.... 17.06.08, 11:41
        Postaram się, zamówić książkę,ale za nim ją dostanę ,to czas zleci.
        • kaludyna Re: Walka z otyłościa.... 17.06.08, 15:09
          Kochana, zamow i czekaj, a w miedzyczasie mozesz stosowac juz metode, wierzac mi
          na slowo, ze to dziala, teorie doczytasz pozniej. Kup extra light oliwe z
          oliwek, lub jakikolwiek innny olej ale najwazeniejsze zeby byl bezsmakowy
          (rzepakowy bedzie dobry). Jeli bedzie mial jakis smak to efktu nie bedzie,
          EWENTUALNIE mozesz pic go zatykajac nos, ludzie to stosuja i dziala. Zatem olej
          zazywasz w srodku takigo okienka mimimum 2 godzinnego, gdzie przed i po zazyciu
          go nie jesz niczego ani nie pijesz przez min. godzine. Wode jedynie mozna. Wg
          tego co piszesz, to powinnas pic 4 lyzki dziennie, rozplanuj je sobie tak jak Ci
          odpowiadaja. Mozesz wszystko naraz np. rano, ale ja robiac tak jestm juz glodna
          wieczorem, zatem zamierzam eksperymentowac z podzieleniem dawki lub dodatkowa
          lyzka kiedys po poludniu. Uwierz mi, ze jem bardzo malo w ciagu dnia i nie
          jestem glodna. Do tego nie ma sie tez ochoty na slodycze. Sprobuj i daj znac jak
          Ci idzie, a ksiazke i tak kup bo musisz przeczytac cala filozofie tego. Ma sens
          naprawde.
    • mary_lu Re: Walka z otyłościa.... 12.06.08, 09:11
      Aniu, zajrzyj tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712

      Najpierw trzeba dokładnie sprawdzić, czy z Twoją tarczyca jest
      wszystko w porządku. Na forach tarczycowych pojawia się mnóstwo
      osób, które zmagają się z wagą, a okazuje się, że lekarze od lat
      utrzymują je w niedoczynności (a jakiekolwiek diety przy
      niewyrównanych hormonach nie mają sensu).
      • ania553 Re: Walka z otyłościa.... 12.06.08, 23:52
        Mary_lu mam robione badanie TSH i jest w normie,USG,też jest w
        porządku.Biorę raz dziennie LETROX 50 //nawet w Klinice
        Kardiologicznej zalecane miałam ,co drugi dzień...50 /25 na zmianę//
        Czytałam opisy o schorzeniach tarczycy.Do tego potrzebny był by
        jeszcze dobry endokrynolog,który by poprowadził dobrze pacjenta.
        Zgadzam się ,że przy niedoczynności jest zatrzymanie wody w
        organiżmie...ja mam popuchnięte nogi/wogóle to cała jestem
        opuchnięta/Kardiolog dał mi Furosemid na odwodnienie,ale co z
        tego ,jak na mnie nie działa-wręcz odwrotnie.
        Jak jadę nad morze,to nie potrzebuję żadnych tabletek na
        odwodnienie,ponieważ przez pierwsze 5 dni chodzę co 20 min.z moczem.
        Na dodatek lekarze mówią,że mam pić dużo wody 1,5-2l.dziennie i
        co ,czuję się jakbym była beczką.
        Szukam mary_lu pomocy w odchudzaniu,może ktoś wyciągnie do mnie rękę
        z pomocą.
        • kaludyna Re: Walka z otyłościa.... 14.06.08, 03:53
          ja wyciagnelam juz do Ciebie reke, przeczytalas watki? nie pytasz, znaczy nie
          interesuje Cie, a szkoda bo ta dieta moglaby Ci pomoc...
          • ania553 Re: Walka z otyłościa.... 14.06.08, 23:33
            Kaludyno,nie zrozumiałam dokładnie tej diety.Czytałam kilka razy
            wszystkie linki ,które mi wysłałaś,dopiero teraz wiem o co chodzi.
            Cukru bym nie przełkła/miałam kiedyś dietę Kwaśniewskiego/i od tego
            czasu piję wszystko gorzkie,nawet herbatę z wyciśniętą cytryną.
            Jedynie skusiłabym się na oliwę z oliwek.
            Mam do Ciebie pytanie,czy przy piciu oliwy mam stosować dietę i do
            ilu kalori na dobę.
            Pozdrawiam
            • birmil Re: Walka z otyłościa.... 15.06.08, 22:48
              herbata czerwona
            • kaludyna Re: Walka z otyłościa.... 17.06.08, 03:27
              Przepraszam, ze dopiero dzis ale nie mialam zupelnie czasu ostatnio na forum. Ja
              Ci przedten podalam tylko bardzo ogolnikowe inforamcje aby Cie zachecic, bo to
              nowa dieta i niewiele o niej jest w necie. Swoja droga to ja bym ja nazwala
              metoda, a nie dieta sama w sobie. Polecalabym Ci wiec koniecznie kupic ksiazke
              (tytul w jedynm z linkow), a jak przeczytasz to ja Ci bardzo chetnie pomoge,
              widzisz wiecej tu osob juz ja stosuje to moze tez by Ci podpowiedzialy cos. Bez
              ksiazki trudno zrozumiec o co tu chodzi w ogole.
              Co do Twojego pytania to zadnej konkretnej diety nie musisz stosowac,(ale mozesz
              i dzieki tej metodzie bedzie Ci latwiej utrzymac wyznaczana diete bo zwyczajnie
              bedziesz mniej glodna). Nalezy jednak jesc tyle aby zaspokoic pierszwszy glod i
              nic nie wiecej, zasada znana i prosta. Po posilku powinnas byc mimo to najedzona
              przez dobrych pare godzin.
    • kaludyna chodnik8 i dorota 28.06.08, 14:08
      Nie mam czasu przekopywac sie przez tamto forum ale w miedzyczasie
      poeksperymntowalam na sobie i i zamiast brac 3 lychy naraz rano to rozlozylam je
      na 3 razy. I efekty sa. 1 biore o 6rano, druga o 12 a trzecia o 2:30 no i dzieki
      temu nie jestem glodna przez caly dzien! Polecam.
      • chodnik8 Re: chodnik8 i dorota 29.06.08, 18:47
        Dzięki, napisz dokładnie jakiego oleju używasz, bo cukrem to mi nie wychodzi.
        Chodnik i Dorota to to samo, tylko zmieniłam sobie nazwę na chodnik , bo ta
        pierwsza była głupia.
        Zamierzam też pochodzić do sauny na podczerwień, czy wiesz coś o tym
        ? Ja k chcesz to możesz napisać do mnie na sare hasło+ gmail.com.
        Jak długo stosujesz to nowe rozłożenie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka