rodzacy_tata
31.01.06, 18:05
W pierwszej rozmowie telefonicznej po narodzinach mojego synka teść zapytał
czy będę robił tzw. pępkowe, bo jest przysłowie, że "dziecko nie opite -
dziecko chorowite."
Co o tym sądzicie?
Ja zupełnie tego nie czuję.
Kiedy miałbym opijać i po co?
Zupełnie sobie nie wyobrażam, że mógłbym teraz przyjść na bani do domu i
chuchać dziecku i żonie alkoholem. Obleśne wręcz.
Może dawniej, gdy kobieta była niedostępna dla męża w szpitalu, to rytualne
picie miało sens. Pozwalało rozładować napięcie i przeczekać. Ale teraz???