myalgan Re: Historia mojej choroby II 14.02.09, 06:23 od kilku dni czuje sie fatalnie boli i boli i nie przestaje wiem juz niedlugo bedzie lepiej natazie jestem tak slaba ze zupe przez slomke jem drugiego nie jadam bo bym musiala to mielic oj sil zadnych co tu robic taka baba a sily jak maluszek pozdrawiam innym zycze lepszego dnia an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 14.02.09, 15:06 Hej,hej Aniu,musi być kiedyś lepiej,moze jak te wichury miną...!Ja w środę do reumatolog,dobrze,że jak zwykle z leczącą się na RZS znajomą,bo samej nie chce mi sie ruszać!Pisaałam jaką nazwę ma fibromialgia?Otóż gościec mięśniowo scięgnisty,bardziej zrozumiałe dla laika no nie?Pozdrawiam,wracaj do sił,ja pomalutku będę coś dudrać w domku,oczywiście z przerwami ;)ściskam cię mocno,starsza kolezanka :)))Jola. Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 14.02.09, 16:23 Hej Aniu ,trzymaj się ,Ty zawsze dajesz radę ,tyle rzeczy [kafelki itd] ile potrafisz zrobiś razem ztym chorobskiem to zadnej z nas się nie uda.Będzie dobrze ,wrocisz szybciutko do pionu ,w szpitalu njak cię nie zanudzą to podleczą i będzie ok. :) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.02.09, 05:48 dziękuje za wsparcie i slowa otuchy wczoraj juz zaczelo powoli przestawać bolec jest lepiej dzis moze zrobie obiad ale to jest moze narazie jest ok ale dopiero 5 z minutami gdzie tam do obiadu powiem wam myslalam ze umre tak mi bylo zle a to tak durna choroba ze tylko boli a czlowiek tak slicznie wyglada no to wam napisalam na ta zasniezona niedziele kilka slow bo dzis to chyba nikt z domu nie wysciubi noseczka chociaz jak sie tak patrzy na te zaspy czysciutkie biale to by sie pobiegalo (hihihihihi)mam fantazje co poszla bym naprawde ale czy mam pewnosc ze sily znajde wrocic do domu i wejsc na 4 pietro hm moze sie skusze napisze czy mialam tyle odwagi:) Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 16.02.09, 22:29 No i Aniu miałaś tyle odwagi,żeby pospacerować? Nie napisałaś. U mnie śniegu niezbyt wiele i dzisiaj ja pospacerowałam,słoneczko świeciło i było całkiem przyjemnie. Trzymaj się a na pewno będzie jeszcze dużo lepiej - mam taką nadzieję co do nas wszystkich obolałych. Pozdrowionka. Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 17.02.09, 00:53 No i co??Poszlas w ten sliczny snieg???Hm moze tak bylo fajnie ,ze bawisz sie dalej.Brrr.Myalgan odezwij sie.Szybko jak tylko mozesz. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 17.02.09, 05:50 Czesc jestem jestem bylam noo nie biegalam bo kto by mi sil dodal ale pochodzilam teoszke fajnie bylo i pieskowi tez sie podobalo no 15 min ale zawsze cos an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 17.02.09, 06:03 zrobilam badanie kontrolne krwi alat triglicerydy cholesterol jeszcze jakies tam dodatkowe biochemie wszystkie wyniki przekroczone kilka razy juz wdrozone mam leki tak sie zalatwilam tym siedzeniem i jedzeniem i dobrze mi tak bo to moja wina nic nie robie tylko spiem i jem chociaz nie mam sil zeby sport uprawiaz sami wiecie bo pisalam jaka jestem oslabiona a ogolnie to sie dowiedzialam ze to przez takie wyniki moge byc tak slaba i kolo sie zamyka od dzis jestem na scislej diecie(juz rodzinka dopilnuje) miazdzyca jak cholera a ja niby zdrowo sie odzywiam no i okazuje sie ze moge wczesniej przejsc na tamten swiat niz moje rodzenstwo jestem troszke zmartwiona a tu jeszcze 2 marca antybiotyki ciekawe czy mnie przyjma z takimi wynikami na oddzial no okaze sie pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 17.02.09, 07:09 hej już się chcesz wybierać na tamten świat,przykro mi ale nie puszczę ciebie bo obiecałaś że przyjedziesz kiedyś do mnie i słowa masz dotrzymać,po prostu jak nie dotrzymasz to ja przyjadę i cię wyciągnę, także lecz się a ja ciągle cierpliwie czekam aż dasz znać że jedziesz do mnie, co do twojego szpitala to będziemy oczywiście w kontakcie telefonicznym??? ja postaram się kupić telefon jeszcze z tej samej sieci co ty aby mieć tańsze rozmowy do ciebie i będę zawracać tobie głowę w tym szpitalu hihihi Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 17.02.09, 19:07 Może bierz coś na regenerację watroby Hepatil czy Essentiale Forte jeszcze lepsze.Pamietasz jaki miałam wysoki ALAT i po tym leki mi spadł.Było to od antybiotyków a Ty chyba tez się ich nabrałaś.Nie martw się aż tak bardzo bo od tego tak szybko się nie umiera.:))jednak wiadomo trzeba być czujnym.Bierz pokrzywę ze skrzypem w kapsułkach to oczyszcza watrobę z toksyn.No i ciagle musimy walczyć z nadwagą bo ona nie sprzyja zdrowiu u nikogo.Dobrze zeby każdy kto ma bóle zrobiła badanie w kierunku choroby Cushinga.Jest to choroba nadnerczy i też przy tym mogą boleć stawy,słabe mięśnie,zmęczenie,otyłość nieuzasadniona,wypadanie włosów.Dobrze że pojdziesz do szpitala to tam Cie zbadają dokladnie albo zasugeruj zeby wykluczyli.Ja nie wiem czy miałam to badane ale chyba nie a wiele objawów znajduję u siebie,Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 18.02.09, 18:11 Halo,halo Aniu. Szpital jest chyba po to aby leczyć chorych obojętnie jak złe mają wyniki.Na pewno podleczą Cię i wrócisz o wiele zdrowsza a najlepiej jakbyś wróciła całkiem zdrowa.A na tamten świat to tak szybko nie wybieraj się,bo kto nas bedzie mobilizował tu na forum.Ja dopiero przecież niedawno zaczęłam tu bywać i jeszcze chcę dłuuuuuugo czytać Twoje wpisy i to o coraz lepszym stanie Twojego zdrowia. Ewa mam pytanie - jakie badania robi się na tego Cushinga,bo ja mam gruczolak nadnercza ale ani gastrolog ani urolog nic mi nie mówili o żadnych badaniach. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.02.09, 06:15 czesc nie pisze duzo nie odpowiadam na to co u was bo poprostu wpadlam w jakas depreche taka placzliwa i meczaca mysle ze to tem szpital ktory mnie czeka watroba dalej sie nie regeneruje pobolewa kamien w woreczku bola mnie ramiona nogi rece chyba wszystko mnie boli nawet dusza juz z najblizszymi osobami sie nie dogaduje kluce sie o byle co i nie majac racji placze okropnie wrecz wyje tak mi jest zle ze sama nie wiem co bym chciala zastanawiam sie nad tym wszystkim i tylko te odejscie z domu mnie dobija wiem dobrze ze wiekrzej krzywdy juz mi nie moga zrobic chyba ze dobic a tak przeciez ja ide sie tam leczyc i jakos nic to mnie nie cieszy jak pomysle ze potem bede slaba za pol roku znowu punkcja i czy juz bedzie ok no i kolo sie zamyka placz i spanie jedzenie nic wiecej nie potrafie zrobic nie moge sie skupic nawet na filmie trwajacym 45 minut oj jak mi jest zle wiem wiem to do ani nie podobne no ale zalamka jest pozdrawiam wszystkich czujacych sie chociaz troszke lepiej niz ja i tych ktorzy maja sie jeszcze gorzej an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 25.02.09, 11:21 jak pomysle ze potem bede slaba za pol roku znowu punkcja i > czy juz bedzie ok no i kolo sie zamyka placz i spanie jedzenie nic > wiecej nie potrafie zrobic nie moge sie skupic nawet na filmie > trwajacym 45 minut oj jak mi jest zle > wiem wiem to do ani nie podobne no ale zalamka jest Aniu ,głowa do gory, nie zamartwiaj się tym co będzie potem -bo samymi myslami wpędzasz się w błędne kolo. Podleczą Cię ,i potem ,potem będzie lepiej. > najblizszymi osobami sie nie dogaduje kluce sie o byle co i nie > majac racji placze okropnie wrecz wyje tak mi jest zle ze sama nie > wiem co bym chciala kochają -to wytrzymają :) Może to glupie , ale niedlugo wiosna ,będzie cieplej ,sloneczniej , ptaszki zaczną ćwirgolić -to i świat będzie inny -mimo tego cholernego bólu. Trzymaj sie ,a my trzymamy za Ciebie kciuki,pozdrawiam,ela Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 25.02.09, 19:05 Aniu co sie z Tobą dzieje? nie poznaję Cię? może weż coś na depresję bo ja już wiem co ona potrafi z człowiekiem zrobić.A jak masz bóle to tez się nie dziwię że się wzmaga.Wczoraj ogladałam program w TV ekspres reporterów na II.Pokazywali kobietę leżącą,konającą z bólu.Była chora na boreliozę,stwardnienie rozsiane.Widac było jak przerażajaco cierpi a nie ma nawet renty.Leżała jak bezwładna tylko mogła mówic i płakać jak mówiła.Aż się rozpłakałam bo możliwe że przyczyna tych bólów jest niekoniecznie SM a borelioza.Znałam takie przypadki że ludzie mieli niby Sm a potem okazało się że to borelioza.Wiem jakie to straszne jak człowiek cierpi a nikt mu nie może pomóc.Sama tak żyłam 30 lat.I dlatego Tobie bardzo współczuję ale nie martw się może teraz coś się wyjasni w szpitalu a jak nie to moze jedż do tej lekarki do Bielska ona tez leczy to tak jak w Krakowie.A moz eto te koinfekcje.Moze tam porobia Ci inne jeszcze badania które coś wyjaśnią.Jestem myślami z Tobą i życze Ci mniej bólu i łez bo sama miałam jak wiesz podobnie nie tak dawno.Uśmiechnij się i musi być lepiej:))Pozdrawiam sredcznie Ciekawe jaki teraz masz ten wynik na boreliozę bo ja nawet nie wiem.Może Ci tam zrobią. Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 25.02.09, 21:41 Myalgan nie daj sie.Na punkcje mozesz sie nie zgodzic www.wielkoszynski.webity.pl/ podaje Ci na wszelki wypadek.Dobrze o nim mowia. Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 25.02.09, 22:32 Aniu jeszcze tylko kilka dni i będzie lepiej.W szpitalu na pewno coś Ci pomogą.Rozumiem Twoje samopoczucie - mnie też często dopada taki stan psychiczny. Zobaczysz,że wrócisz ze szpitala o wiele zdrowsza.Ten miesiąc szybko minie.Pozdrawiam serdecznie i jestem z Tobą w tych trudnych chwilach.Czekamy na Ciebie,bo kto inny jak nie Ty rozrusza nas do klikania? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 26.02.09, 05:41 dzieki bardzo dzieki za wsparcie :) ciesze sie ze was tyle mysli o mnie i pomaga jak potrafi na punkcje musze sie godzic bo we krwi przeciwcial brak i niby z krwi to jestem zdrowa to ze mnie lecza to dzieki wlasnie zlych wynikow plynu rdzeniowo mozgowego wieeeeeem miesiac minie tylko 28 dni bez tv no mam radyjko ale ....na laptop mnie nie stac na przenosne dvd tez a czytanie calkiem odpada bo slepia bola ale nauczylam sie juz powoli nudzic godzine dwie to duzo na 24 na dobe no i jeszcze kroploweczka na1,5 godzinki a potem sie czeka na nic kąpciu i spac i tak czas leci pooooowwwwwwoooooollllliiiii jak wytrzymam to zglosze sie juz 30 marca dziekuje pozdrawiam an aaaa juz mi chyba troszke lepiej przynajmniej tak nie boli Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 28.02.09, 23:25 Aniu już niejedno przetrzymałaś to wytrzymysz i pobyt w szpitalu i wrócisz do nas wiele zdrowsza.Cztery tygodnie to niewiele. Pewnie jutro zajrzysz jeszcze na forum to na Twojego gazetowego maila wysyłam Ci filmik. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.03.09, 06:35 czesc wracam za 29 dni to nie bede sie tu wtrecac hi hi hi macie chwile spokoju prosze piszcie bo jak wroce to chce miec co czytac i wiedziec jak sie czujecie dzieki ze bedziecie trzymac kciuki strach jedzie ze mna dom zostaje bezstresowy buziaczki dla wszystkich an Odpowiedz Link
tatianasw Re: Historia mojej choroby II 21.03.09, 20:58 Witam serdecznie, Pani Hanno! Jest Pani założycielką forum, a więc zwracam się do Pani z propozycją. Sama nie jestem chora, ale ucieszę się, jeśli będę w satnie pomóc, bo widzę, że temat jest poważny, a metody leczenia jakoś nie ma. Natrafiłam na metodę walki z chorobami przewlekłymi za pomocą stałego niejednorodnego pola magnetycznego. Urządzenie, dystrybutorem którego jest moja firma, zostało opracowane w Instytucie Badań Fizykomedycznych i wprowadzone na rynek przez grupę polskich lekarzy-naukowców. Terapia jest nieinwazyjna, bezpieczna, a liczne badania kliniczne metodą podwójnej ślepej próby dowodzą jej dużej skuteczności. Zgodzi się Pani, że jeśli objawy związane z fibromialgią ustępują w 40-70%, to jest nad czym się zastanawiać. Czy sądzi Pani, że uczestnicy forum będą zainteresowane tematem? Jeśli tak, to możemy zorganizować spotkania grupowe lub indywidualne. Z wypowiedzi uczestników wynika, że choroba uniemozliwia im normalne życie, a skoro tak, to warto siągnąć po różne metody, szczególnie te, skuteczność których jest udowodniona. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 24.03.09, 16:39 dostałam od Myalgan smsa i oto co pisze- dziękuje za pozdrowienia i przesyłam przez Biedronkę pozdrowienia dla was,leczenie dało mi w kość i wraca do was 30 marca jeśli będę mieć siły ot i tyle co mi napisała Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 06.03.09, 19:30 oto kila słów od Ani,-czuję się okropnie,nie mam sił,pozdrowienia dla forum Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 07.03.09, 20:33 Aniu!Trzymaj się,pogoda do d..y,to nie mozesz tryskać radoscią,zważywszy równiez na miejsce pobytu ale napewno znajdziesz tam jakaś dobrą duszę,z którą pogadasz od serca.Siły powoli wrócą a czas szybko mija,jestesmy z Tobą i trzymamy kciuki,pozdrowiena Jola i reszta :) Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 10.03.09, 09:30 Aniu-trzymamy kciuki caly czas , zdrowiej i wracaj do nas z nowymi silami , caluski Ela Odpowiedz Link
boncia1-1 Re: Historia mojej choroby II 12.03.09, 18:19 Rozmawiałam dzis z Anią i mówiła żebym wam przekazała od Niej pozdrowionka dla was wszystkich. Czuje sie coraz lepiej ale cały cas jest na wlewach i będzie w szpitalu do 29 marca. Ja tez Was pozdrawiam Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 19.03.09, 17:19 Dzieki za pozdrowienia.My tez pozdrawiamy Anie i życzymy zdrówka:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 30.03.09, 15:40 tadammmmm jestem jutro napewno powoli zaczne wracac dzis jeszcze oswajam sie z domem pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 31.03.09, 06:31 dzieki za wszystkie slowa pocieszenia i wsparcia bylo roznie teraz jestem slaba jak nie wiem co a jeszcze 3 tygodnie abx doustnie chyba zdechne z samych tych abx-ow no zobaczymy lepiej spie to i mniej czasu na kompa bo w domu nic sie nie zmienilo wszyscy maja normalny czas mycia i pobytu przy kompie ale obiecuje ze jak sie dorwe to wszystko opisze narazie jest hm ok pozdrawiam an Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 31.03.09, 14:21 Witaj Aniu.Wreszcie jesteś! Czekamy na wieści - pozdrawiam wiosennie. Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 31.03.09, 22:37 :))) Cieplutko witamy,słoneczko przyszło razem z Tobą :)faktycznie mamy wiosnę!Wszystkiego dobrego Aniu! Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 01.04.09, 05:15 czesc co tu pisac przeleczyli mnie przez 28 dni i podobno w stanie dobrym zostalam wypisana nie nie moge powiedziec czuje sie lepiej oj nie calkiem tam wyleczona bo wiadomo leku narazie nie wynaleziono ale calkiem calkiem no do mometu siedzenia na kanapie potem bywa roznie jednak tyle lekow dalo w watrobe i inne wewnetrzne czesci teraz jestem rekonwalescentka powinnam rosolek i takie tam ale nie mam wynikow z trojglicerydow i cholesterolu w szpitalu nie robia bo to nie zwiazane z borelioza a wiadomo kazdy grosz sie liczy zrobie wszystkie kontrolne po zazyciu abx-ow no i cala historia co wiecej pisac tesknilam bardzo za domem kazdy pobyt znosze coraz gorzej a tu w lipcu znowu do szpitala mmmm juz mi slabo a na dzialce krasnolodki zapierdzielaja ale podobno maja jeszcze urlop zimowy bo nic nie ruszone ale to koniec wrocila kierowniczka i zarzadzi tym rozgardiaszem moze zdaze dach nam przemaka na dzialce to trzeba nowy polozyc ha czy dam rade no tez sie zobaczy ale jak material dekarski bedzie to i sil troche sie znajdzie (mam nadzieje) pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje ze pamietacie i wspieracie nawet nie macie pojecia jakie to potrzebne a szczegolnie w szpitalu biedronka dzwonila i boncia tez biedroneczko moj telefon wlecial do kibla na szczescie czystego i troche mu nie bylo wesolo nic nie dalo sie robic zostal osuszony na grzejniku i niekiedy dziala wszyscy wiedza ze mam popsuty moze ktos sie zlituje i dostane jakiegos dziada wypas-ful noooo zobaczymy sms- y da sie odbierac to jest ok an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.04.09, 05:02 czesc no pieknie ja tu wracam i masz nikt mnie nie wita piszcie cos ja opisalam co pamietalam na pytania chetnie odpowiem jak mnie nie bylo to chyba lepiej wam szlo co to ja moge tylko czytac nie musze sie tu wypowiadac jesli sobie tak zyczycie an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 02.04.09, 12:16 Halo Aniu,wiesz jakoś tak z wiosną narosło wiele spraw do zrobienia :)przede wszystkim chałupę ogarnąć,ogród,jak ktoś takowy ma ;),a tu jakies dodatkowe,niezaplanowane wyjścia,czy wyjazdy...też się zdarzają i myślę,ze przed świętami będzie nas mniej...ale co kto ma na serduszku to napewno napisze,ja jestem smutna,bo dowiedziałam się wczoraj przypadkiem różnych rzeczy(w rodzinie)i nie były to zachwycające wiadomości,nie mogę tego na razie przetrawić ale czas leczy rany...no to zabieram się za jakieś prace i pozdrawiam cię słonecznie,pa Jola. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 02.04.09, 12:32 Witam Cię Aniu:)) ale długo byłas w tym szpitalu- smutno było tu bez Ciebie -mam nadzieję że lepiej się czujesz a i wiosna też lepiej podziała na nasze zdrówko:))Pozdrawiam serdecznie:)) Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 02.04.09, 18:16 Witaj Aniu ,dobrze ,że już jesteś - podleczona , w stanie dobrym- jak piszą w wypisie :) Krasnoludkami w ogrodku sie nie przejmuj tylko zapędź je do roboty -a sama się nie przemęczaj.Teraz moja kolej zniknąć na dlużej ,jadę z córcią do szpitala-sanatorium i wracamy 4 maja. pozdrawiamy cieplutko ,Ela Odpowiedz Link
joena-1 Re: Historia mojej choroby II 02.04.09, 20:06 Postanowiłam napisać,bo nikt jak Wy mnie nie zrozumie.Nie wiem czy mam fibromialgię czy co innego,ale od roku żyję w stresie i bólu.Jestem ciekawa czy ktoś miał podobnie i cierpi jak ja.Wszystko zaczęło się rok temu od bólu lewego kolana, do którego po miesiącu doszły bóle obrączkowate ramion.I zaczęło się...Lekarze jak już słyszeli,że bolą mnie ramiona i kolano zaczęli patrzeć na mnie jak na hipochondryczkę.Po tym jak nie pomogły mi zastrzyki przeciwzapalne zaczęłam dalej drążyć i robić badania na kolano,które mi najbardziej dokuczało.Zrobiła rtg i rezonans,które żadnych zmian nie wykazały.W czerwcu trafiłam do kliniki w Katowicach,gdzie zrobiono mi szereg badań na toczeń i rzs.Badania wyszły bez specjalnych zastrzeżeń,nie kazano mi wracać tam za rok.Neurolog ze szpitala zalecił mi scyntygrafię -chyba psychologicznie.W szpitalu cierpiałam bardzo,najgorsze były z tego inne pacjentki,które twierdził,że z racji relatywnie młodego wieku-36 lat muszę symulować i przesadzam.W szpitalu doszły mi bóle w obu podudziach.Wynik scyntygrafii okazał się problematyczny.Wykazał znaczny wychwyt w łokciu i kości ramiennej lewej oraz nieznaczny w V i IV żebrze.Po rentgenach i tk kości ramiennej okazało się ,że jest prawdopodobnie chrzęstniak .Trafiłam do Piekar gdzie zrobiono mi operację i diagnoza wstępna się potwierdziła, na szczęście dla mnie ,bo to niezłośliwy zasadniczo nowotwór.Jeszcze przed pobytem w szpitalu zaczęły mnie boleć żebra.Wymogłam by zrobiono mi tk klatki piersiowej,które żadnych zmian nie wykazało.Na szczeście ból nogi był słaby z czasem ustąpiły bóle w podudziach.Żebym nie miała się jednak zbyt dobrze,zaczął mnie boleć brzuch po lewej stronie.W święta stał się trudny do zniesienia.Znowu strach i badania -gastroskopia,kolonoskopia tk jamy brzusznej-wszystko dobrze.Postawiono mi diagnozę jelito drażliwe.Biorę na to leki jest trochę lepiej.Trochę.....bo te wstrętne plecy nie dają mi spokoju.Ból odczuwam jak się dotknę i jak się nie dotykam też jest.Jest to tak jak bym miała sitko na plecach i przez otwory ktoś mnie kół po żebrach.Nie umiem zrozumieć co się ze mną dzieje.Skoro wszystko jest ok(chrzęstniak wyszedł przy okazji)to czemu mam te bóle,które na plecach są od kilku miesięcy .Nie robie już żadnych badań bo obawiam sie reakcji na prześwietlenia.Pomóżcie ,bo nie wiem co robić?Czy ktoś miał podobne przejścia???? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 03.04.09, 07:21 Do joena-1 prosze zaloz swoja historie choroby i potem kto bedzie mogl to ci odpisze na dreczace cie pytania i moze duchowo wspomoze w bolu narazie musisz wykluczyc jak to zawsze z ewa radzimy borelioze badanie wb-obie klasy pozdrawiam an Odpowiedz Link
joena-1 Re: Historia mojej choroby II 04.04.09, 11:12 Myalgan dzięki za odpowiedź.Nie wiem jednak w którym wątku mam opisać i jak założyć historię swojej choroby?Na boreliozę już robiłam badanie i to w dwóch laboratoriach.Nie przypominam sobie też ,,spotkania'' z kleszczem,po lasach zresztą mało co chodziłam. Pozdrawiam Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 04.04.09, 11:54 joena-1 napisała: > Myalgan dzięki za odpowiedź.Nie wiem jednak w którym wątku mam opisać i jak > założyć historię swojej choroby? Kliknij "rozpocznij nowy wątek" - znajduje się na początku i tam opisz swoją historię a będzie czytelniej i wygodniej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 07.04.09, 19:45 Aniu słoneczko,wszystkiego dobrego z okazji urodzin,buziaki Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 08.04.09, 05:07 gosia_biedrona napisała: > Aniu słoneczko,wszystkiego dobrego z okazji urodzin,buziaki ===================================================================== dziekuje dziekuje dziekuje pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 14.04.09, 03:02 witam po swietach byly mile i nawet malo bolesne po ostatnim pobycie w szpitalu i dzieki abx zapisanym do domu czuje sie o wiele lepiej nogi mnie tak nie bola a i psychika sie troszke poprawila oczywiscie nie ma nic za cos bardzo nawala mi zoladek od tych abx boli i jest mi niedobrze ale wytrzymam jeszcze 7 dni potem chwila przerwy dla wnetrznosci dzis ide na badanie trojglicerydow i prob czynnosciowych watroby zobaczymy w jakim stanie sie maja te triglicerydy powinny byc obnizone bo bralam na nie leki ale to wszystko dopiero 21 kwietnia sie dowiem bo ide do zakaznika a tak ogolnie jest dosc dobrze nawet bylam dwa razy na dzialce i cos tam skubalam teraz bedziemy klasc dach z plyty bitumicznej bo cieknie w kilku miejscach powinnam dac rade z pomoca rodzinki a zapomnialam jedna osoba z mojej rodzinki miala maly wypadek na rowerze no kolano obite i lokcie nie potrafila nawet nastapic na ta noge i w sobote na ostry dyżur na szczescie noga w calosci ale trzeci dzien w lozku lezy z tymi siniakami jest jednak juz o wiele lepiej tak wiec na dzialce tylko w dwie osoby bedziemy meczyc sie z tym dachem ojojoj ale sie rozpisalam pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 15.04.09, 11:21 Cieszę się Aniu że jest Ci lepiej i miło spędziłaś święta.Ja też spędziłam je w miarędobrze choć smutno.Bardzo brakuje mi mojego piesia.Straciłam apetyt i nadal nie mogę przyjsc do siebie.Nie porafię żyć bez takiego kochanego stworzonka.Pozdrawiam seredcznie Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 16.04.09, 05:17 ja dzis tylko kilka slow wczoraj moja stala fryzjerka powiedziala ze jeszcze tak bardzo nie dawno mialam o polowe wlosow wiecej niz mam teraz to chyba te abx ja tam nic nie zauwazylam bo i na grzebieniu nic nie zostaje na poduszce tez nic nie widac kurde to gdzie ja trace moje cudowne wlosk pozdrawiam milego dnia an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 19.04.09, 10:49 czesc zdrowko nawet mam ok no tam takie boliki ale juz wiek mi daje znac o sobie linieje w tepie 500 wlosow dziennie juz 3 razy bylam na ogrodzie raz pieszo raz rowerkiem i wiecie tyle wysilku a grama nie schudlam(ha ha ha) pies tez nie ale ona to pupe wozi w koszyczku no a ja wracam do domu a tu na obiad lasania na podwieczorek ciasto wiec to co bylam glodna to zaraz nadrobie tylko wlize na te4 pietro(tez juz nie sprawia takich klopotow pozdrawiam was serdecznie ubieram sie i lece na dzialeczke od tak zobaczyc jak tulipany kwitna i inne roslinki an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 19.04.09, 11:42 No i jak na ogródku,może jakaś foteczka?Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.04.09, 09:05 czesc fotki jeszcze w aparacie jak przetworze to posle napewno pozdrawiam wszystkich an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 20.04.09, 12:43 A ja się jeszcze nie dorobiłam...hahaha aparatu,może coś komórką zdejmę,gołą ziemię mogę pokazać,jak podlewam a za 2-3 tygodnie może się zazieleni mój nowy trawniczek;),tylko że deszcz zapowiadają na 3 maja,oj niedobrze,bo sucho strasznie!Poza tym czuję się podle,coraz bardziej boli i coraz więcej w stawach,muszę zrobić ASO,nie podoba mi się moje samopoczucie fizyczne,bo i psychiczne siada a coś poryczeć nawet nie mogę,nie mam łez,czy co?Chodzę jak mułła safanduła,ledwo się wlokąc ,ech...załamana żdziebko jestem,pozdrawiam również Jola Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 21.04.09, 19:30 Widzę Aniu, że ty też biegasz na działkę. Ja ostatnio też bywam, ale ta robota to żywcem nie chce mi iść. Boli wszystko to i za dużo nie da się zrobić. Wiosenne pozdrownienia z Krakowa. Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 22.04.09, 12:11 Aniu,Jagoda fajnie,że mam tu przyjaciółki,bez tego forum(z którego kiedyś chciałam odejść)to bym się już chyba bardziej załamała a tak poczytam,sama się poskarżę i jest trochę lżej,dużo słoneczka życzę na obolałe ciałka... Jola. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 23.04.09, 22:26 Hej Aniu, żyjesz, czy działka wykończyła cię zupełnie? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.04.09, 08:15 jestem dziewczyny tylko taka zmeczona ze nie mam sil siedziec przy kompie (dziwne nie) rano zasypiam na swoja godzine (teraz wstalam) i to wykozystalam bo krzeselko bylo puste troche roboty bylo przy polamancu a i na dzialke jezdzilam rowerkiem cos zrobic zeby polamaniec jak wpadnie usiadl a nie bral sie za robote po poludniu moj mozg juz nie pracuje i pisze bzdury to sie nawet nie loguje jednak mozg troszke mi odmawia posluszenstwa do poludnia jest ok to wszystko musze zalatwiac szybko wczoraj u okulisty dowiedzialam sie ze mam poczatej jaskry i dostalam skierowanie do kliniki do katowic no jeszcze mi tego brakowalo narazie widze a co z tym zrobie zobacze jesienia bo teraz nie mam czasu pozdrawiam an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 25.04.09, 20:48 Cześć Aniu. Nie dobrze, że masz jaskrę. To bardzo groźna choroba oczu. Nie leczona grozi ślepotą. Nie lekcaważ jej, idź zaraz do lekarza, i zabieraj się ostro za leczenia. Moja mama miała jaskrę, pod koniec życia już prawie nic nie widziała. Ta choroba niszczy nerw wzrokowy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 26.04.09, 04:44 jagoda85 napisała: > Cześć Aniu. Nie dobrze, że masz jaskrę. To bardzo groźna choroba > oczu. Nie leczona grozi ślepotą. Nie lekcaważ jej, idź zaraz do > lekarza, i zabieraj się ostro za leczenia. Moja mama miała jaskrę, > pod koniec życia już prawie nic nie widziała. Ta choroba niszczy > nerw wzrokowy. Pozdrawiam. ===================================================================== ok wybiore sie do jeszcze jednego okulisty o potwierdzenie jak bedzie rzeczywiscie zle to zaraz biore sie za leczenie jejku tak bym chciala chwile posiedziec w domu a nie latac po lekarzach ale to to chyba nie mi pisane ok zalatwie to dzieki za rade pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 29.04.09, 11:33 czesc wam jak obiecalam jestem taaaak okulista narazie ma odpoczynek czekam nie odpoczywam od lekarzy tak mi sie zdawalo a tu masz zapalenie pecherza przez dwa albo trzy dni dojadalam zurawine pilam fitolizyne niestety coraz gorzej no i z rana lecialam szybko na badanie moczu (na cito)a potem szybko do rodzinnego i co dostalam noooo wlasnie znowu abx na 5 dni narazie i kontrola po swietach konieczna podobno to obnizenie odpornosci no niech tak bedzie ale bol przy siusianiu niesamowity tak wlasnie mozna odpoczc jak zawsze cos cie dopadnie siedze w domu nawet na ogrod nie ide bo kto wie jak to sie moze skonczyc mam domowe przesiadywanie przynajmniej do 5 maja tak sie juz cieszylam ze na chwile jest ok no ale hm trudno tak mam jestem dobrej mysli i po 5 maja bedzie dobrze pozdrawiam milego dnia an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 01.05.09, 02:40 halo jest tu ktos kto powie ze mi przejdzie to zapalenie jest ktos kto pocieszy z gory serdeczne dzieki no tak musze bo nic innego nie przychodzi mi do glowy pozdrawiam milego dnia an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.05.09, 05:06 musze tez cos napisac zeby nie bylo dzis narazie jest wszystko ok no tylko spac znowu nie moge ale raz tak raz siak w poniedzialek zdychalam z bolu bolalo mnie wszystko przespalam caly dzien gdzies tak kolo 18 troszke lepiej sie poczulam posiedzialam chwile i znowu poszlam spac nastepnego dnia wstalam jakby nie ja nic nie bolalo tylko slaba bylam po zakupach male bo male ale byly zjadlam zurek i pojechalam na ogrodek sama sobie sie dziwilam no zeby mi ne bylo szkoda to jeszcze do niedzieli dostalam do zamordowania reszty bakterii z zapalenia pecherza abx jeszcze na 5 dni a potem sie zobaczy co dalej mam miec tez usg bo to ostatnie co mialam miec przepadlo bo co bede pisac lekarzowi zabraklo czasu dzis wstalam o 3 z minutami pije kawe czuje sie nawet dosc dobrze ale to narazie moze tak bedzie przez caly dzien hm moze tydzien a moze zawsze nooooo tak bym chciala troszke byc zdrowa i posiedziec w domu a nie w poradniach lekarskich moze prawie pozdrawiam milego dnia zycze an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 06.05.09, 19:08 Aniu, głowa do góry, będzie dobrze. Mamy przecież wiosnę, to musi być dobrze. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.05.09, 04:51 czesc jak na mnie to nawet jest ok dzis jadę do Gliwic wyznaczyć terminy do gastrologa i neurologa musze osobiscie nie wiem po jakiego diabla jak nawet karty _czipowej nie potrzebują za pierwszym razem no ale takie przepisy ja tu sie nie chce chwalić ale nogi przestają mnie bolec noooo za to poszlo wszystko na barki bola ale nie tak strasznie jak te cholerne nozki powiadam wam jest lepiej jak wszystko pojdzie tak dalej i pogoda dopisze od poniedzialku klade dach w altance na ogrodzie bo leci woda na leb jak pada trzymajcie kciuki bo dach to bede kladla pierwszy raz w zyciu mam nadzieje ze ostatni nie ma to jak sie narobić pozdrawiam an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 07.05.09, 09:50 "powiadam wam jest lepiej jak wszystko pojdzie tak dalej i pogoda dopisze od poniedzialku klade dach w altance na ogrodzie bo leci woda na leb jak pada trzymajcie kciuki bo dach to bede kladla pierwszy raz w zyciu mam nadzieje ze ostatni nie ma to jak sie narobić" Aniu ,super ,że jest lepiej ale kochana nie "narób "się za dużo ,bo szkoda zmarnować poprawę .Pozatym do dachu chyba bardziej potrzebne barki i rączki niż nóżki :) pozdrawiam ,ela Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 08.05.09, 04:15 czesc ja czuje sie na tyle dobrze ze rodzinka stwierdzla ze dach zaczniemy klasc juz dzis im mniej deszczu przeleci przez dziurawy dach tym lepiej bo zaczyna sie sciana sypac tak wiec leki przeciw bolowe cos na nerwy zeby sie za bardzo nie klucic z szefem programu ukladania plyt na dachu jestem jeszcze slaba bo na abx ale na tyle silna zeby wejsc na drabine i poprzybijac te plyty trzymajcie kciuki zeby mi dobrze poszlo wrzuce fotke z zakonczenia pracy pozdrawiam an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 08.05.09, 17:06 No to cześć pracy Aniu i szczęść Wam Boże,chętnie obejrzymy wiechę na nowym dachu ;) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.05.09, 02:26 dzieki za slowa wsparcia dzis dopiero moge klasc te plyty bo oczywiscie na magazynie nie bylo takich gwozdzi w kompie miala na sali brak podobno na dzis dowioza jeszcze dobrze sie czuje to czekam cierpliwie chociaz spac sie znowu nie da ale co tam spanie robota sie znalazla to troszke podciaga na duchu ze czlowiek jeszcze sie do czegos nadaje pozdrowienia na caly dzien dzis pelnia an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 09.05.09, 07:53 ' czlowiek jeszcze sie do czegos nadaje' pewnie ,ze się nadaje -ktoś musi tym wszystkim dyrygowac :) a to już podnosi samopoczucie i dalej jest ok. pozdrawiam ,ela Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 10.05.09, 15:53 Fajnie z ena tyle dobrze się czujesz z emożesz coś działać tylko się nie przemeczaj:)) Ja byłam wczoraj w Krakowie więc dzisiaj jestem zmęczona i odpoczywam.Od nas to 300km a podróż też męczy.Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 11.05.09, 03:43 czesc nie przemeczam sie wczoraj tylko troszke odpoczywalam ale jest ok ewo a ty do krakowa to do pani doktor czy na wycieczce bylas pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 11.05.09, 11:44 witaj Myalgan,po 3 miesiacach wracam do abx, jestem dalej sztywna i obolała ,najbardziej dokucza szyja ,gardło .jestem zmeczona juz tym wszystkim , zwłaszcza tym,że choroba nie ustepuje i nie da sie normalnie życ. Zazywam teraz duomox,azitrox,biseptol ,monocykline.nadal chodze do pracy, kazda wykonaną wysiłkową robote tak strasznie ochorowuje,że juz mi sie chwilami zyc nie chce.ostatnio miałam tapetowanie mieszkania i wymycie okien i posprzatanie po tym wszystkim rozłozyło mnie na łopatki. poza tym w okresie miesiaczki tak strasznie mi sie wszystko nasila ,że szok. Przyznam sie ,że nie wchodze na forum bo ani mi sie o tym wszystkim nie chce pisać.jestem przygnebiona .pozdrawiam was bardzo ciepło !!!! Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.05.09, 05:14 nie koniecznie musicie to czytac nastepny dzien walcze z tym dachem niby juz lezy ale ta wykonczeniowka okropna ile to roboty i skakania po drabinie a altana 2 metry i tak hop siup taaaaak z tego wynika Ze czuje sie dobrze no i tak jest rano bola mnie wszystkie kosci ale potem jak sie rozruszam jest o wiele lepiej i radze sobie oczywiscie na tabletach ale kiedys i na tabletach lezalam i stekalam z bolu mowie wam jest naprawde ok wczoraj zasnelam o 20 a dzis wstalam po 4;30 sukces jak wracam z dzialki to nozki do wanny nie podniose tak sztywnieja miesnie ale ponagrzewam tu i tam ponacieram czym tam mam pachnie jak u mojej babci kamfora unosi sie po calym mieszkaniu dzis juz czekam na 9 i wyruszam do roboty chce to juz konczyc bo rodzina sie niecierpliwi bo maja zakaz wstepu na dzialke az przynajmniej przodu nie wykoncze wiecie myslalam od przybije plyty i bedzie ok ale nieeeee mi sie zachcialo jeszcze ladniej i teraz jak to popierdzielilam to zaluje ze chcialam az tak slicznie dzieki za dotarcie do konca mojej opowiesci pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 15.05.09, 14:03 czytałam i cieszę się że mamy na forum taką zdolną koleżankę,choć troszkę obolałą po ciężkiej pracy ale upartą i wytrwałą aby tak dalej Aniu Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 16.05.09, 06:15 nie koniecznie musicie to czytac gosiu dziekuje za te slowa wsparcia zaraz lzej na duszy niestety jeszcze nie skonczylam noooo jeszcze dzis a zapowiadaja burze i co jak zalegne to bedzie mi sie potem chcialo ale mowie jest juz fajny tylko wlasciwie malnac odpowiednim kolorkiem i super bedzie przynajmniej dla mnie a ze boli nam zawsze wiatr w oczy to nawet nie zwracam na bol szczegolnej uwagi napewno mniej mnie boli bo jajco bym zrobila ale za to mam siniaki na piszczelach od drabiny tak sie opieralam ze paski poziome w kolorze lila bez hihihihi przejdzie do 2 tygodni zlaza mi siniaki pozdrawiam an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 16.05.09, 16:10 Oj Aniu ,to już jedną nóżką na końcu roboty jesteś-sukces i zuch-dziewczyna. :)Teraz czas na jakąś nagrodę-niestety mogę tylko wirtualną, buziaki,ela images.google.pl/images?source=ig&hl=pl&rlz=&q=tort+czekoladowy&lr=&um=1&ie=UTF-8&ei=KMkOSqL6BpiQjAe71-XCBg&sa=X&oi=image_result_group&resnum=4&ct=title Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 17.05.09, 03:26 ezuza1 napisała: > Oj Aniu ,to już jedną nóżką na końcu roboty jesteś-sukces i zuch- dziewczyna. :) > Teraz czas na jakąś nagrodę-niestety mogę tylko wirtualną, buziaki,ela > images.google.pl/images?source=ig&hl=pl&rlz=&q=tort+czekoladowy&lr=&um=1&ie=UTF-8&ei=KMkOSqL6BpiQjAe71-XCBg&sa=X&oi=image_result_group&resnum=4&ct=title ===================================================================== dzieki elu a torcikami sie nasycilam wirtualnie to i waga stoi w miejscu mmmmmmmm pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 16.05.09, 18:49 ja czytam,jak zawsze,więc poboli i przestanie ale za to jaka frajda że się samemu zrobiło,jak wszystko dobrze pójdzie to może na jesieni sama zobaczę twoje dzieło chyba że pójdę do pracy bo dostałam propozycję w nauce jazdy ale jeszcze się muszę zastanowić i sama rozumiesz że jak będę pracować to mogę zapomnieć o wyjazdach przez jakiś czas oczywiście więc co się odwlecze to nie uciece hiihi Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 17.05.09, 03:28 narazie fotki tylko je zmniejsze bo powoli wchodza to masz namiastke pozdrawiam zycze sukcesow w walce o prace an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 17.05.09, 03:44 ten ostatni wpis byl ogolnie do biedroneczki a ja to zapomnialam sie pochwalic jak dobrze sie czuje wczoraj tez bylam na dzialce lalo jak diabli ale co mi tam skonczylam nareszcie gzymsik z przodu altany ach no cudo hihihi mi sie podoba a wy co na to zapraszam na fotoforum jak wracam po takiej robocie do domu to mnie bola nawet wlosy zasypiam jak male bobo o 20 no ale niestety kregoslup pozwoli spac tak 6=7 godzin potem wstaje przegladam wszystkie ciekawostki i chba poloze sie tak o 4;30 i dospie rana pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 19.05.09, 06:11 nie koniecznie musicie to czytac zeby wam nie bylo szkoda dopadlo mnie zesztywnienie karku i bol ramion ale potworny to od tej roboty no sama chcialam a wiedzialam jakie moga byc skutki to mam biore leki p/b ketonalek w zasrzyku powinno puscic po 2-3 dniach a do tego ta pogoda niby upal ale caly czs na deszcz sie niesie tak czekam juz pare dni teraz przez kilka dni przyjdzie mi lizac rany no i tak wlasnie mamy w naszych chorobach samopoczucie potrafi sie zmieniac z godziny na godzine nie wiem smarowac to masowac hm powoli zaczne wszystko stosowac myslalam ze bol nog to juz najgorsze a jednak nie bardziej bola ramionka i kregoslup dlatego nigdy nie zamieniam bolu na bol niech boli co boli bo wszystko boli bardziej niz to co ostatnio a jeszcze jak boli to stare i nowe to juz koszmar dzieki ze dotarliscie do konca pozdrawiam serdecznie an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 19.05.09, 07:58 szkoda że boli ale z drugiej strony to po takiej dobrej robocie to ma prawo boleć,poboli i przestanie bo kiedyś musi Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 19.05.09, 14:49 No własnie Aniu,z godziny na godzinę zmienia się nagle nasze samopoczucie,tłumaczę to najbliższym ale są nadal sceptyczni a najbardziej moja chłopina,co to u niego taka choroba pracoholizm i mysli,ze tak mogą wszyscy ;),kuruj się,smaruj,nagrzewaj,zresztą sama wiesz...buziale Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.05.09, 05:25 nie koniecznie musicie to czytac nikogo nie zmuszam czesc z prawej strony karczycho puscilo juz moge obracac w ta strone gloewe teraz prawa i juz bedzie normalnie bolalo od tak to nozki to kregoslup a i tego pecherza nie umie wyleczyc caly czas szczypie i piecze lekarz dal jakis kremek do smarowania no niestety musze isc do mojego rodzinnego on chyba najlepszy no do tego nie bylo kolejki to sie rzucilam a do mojego jak nic dzien stracony ale za to obsluga super poswiece sie i pojde ale dopiero w czerwcu az tak nie boli a jak fajnie w domu a na kaledarzu zadnego wpisu gdzie to mam sie udac danego dnia tak bym chciala miec zawsze ale juz nastepne miesiace kolorowe dni maja a to ania tu a to tam 5 wizyt mnie czeka brrrr no ale musze bo czekam juz po pare miesiecy to szkoda przepuscic a jak juz pisze o mojej chrobie to dopisze moja koteczke juz dawno cos tam jej w gardelku przeszkadzalo zobaczyc se ta cholera nie da i mowie to do weterynarza i masz wrzoda ma przy ostatnim zebie dzis jeszcze antybiotyk i w piatek na czczo bo bedzie ja usypial i zobaczy stan jej zabkow stara juz jest13 lat ostatni kot w domu do musimy dbac kasiora tam dopiero leci jeszcze szybciej ni na nasze potrzeby a im tak latwo te kwoty przez gardlo przechodza i przygarnij potem zwierzatko oczywiscie ze przygarne dobre zarcie kupie nie licze tym moim ale ile to forsy by zostawalo no ale z drugiej strony po to sie robi zeby gdzies ta forsa zostawala w cudzych łapciach i tak mamy za malo na dom czy wczasy to niech gadzina sie cieszy o tak popisalam bo sie troszke martwilam ale kotka teraz juz wiecej je bo bol napewno przeszedl a bedzie jeszcze lepiej o i tak sie pocieszam jak nie siebie to kota i zycie leci ale powiem wam im wiecej obowiazkow w domu to mniej sie mysli o sobie zeby nie to cholerne zmeczenie i wiele innych czynnikow ogolnie jest ok pozdrawiam an dzieki z dotarcie do tego mometu Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.05.09, 05:33 jolanta534 napisała: > > No własnie Aniu,z godziny na godzinę zmienia się nagle nasze > samopoczucie,tłumaczę to najbliższym ale są nadal sceptyczni a najbardziej moja > chłopina,co to u niego taka choroba pracoholizm i mysli,ze tak mogą wszyscy > ;),kuruj się,smaruj,nagrzewaj,zresztą sama wiesz...buziale ===================================================================== jolu tak juz mamy nikt kto nie zaznal lub przynajmniej troche nie rozumie nas i naszej choroby nie bardzo ci bedzie współczul moja kolezanka to mi wczoraj powiedziala ze ta moja niepamiec to mi sie tylko wydaje noooo myslalam ze krew mnie zaleje a minute wczesniej rozmawialysmy o calej chorobie i och ach jaka byla wspolczujaca a za chwile taki numer walnela slaba teraz jestem i sie rozplakalam ale mysle ze ten placz wyjasnil wszystko od i jednej kolezanki mniej ja wiem ludzie maja swoje klopoty ale po diabla zaczyna temat i wejscie jak ja sie czuje a potem mi mowi ze udaje aaaa daj spokuj z takimi ludzmi nikt nie rozumie i pies ich drapal juz nigdy nie bede rozmawiac o mojej chorobie z nikim noo z lekarzem tak niech sie wala nic nie rozumia i wiesz co im w d.... pozdrawiam milego dzionka an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.05.09, 05:37 gosia_biedrona napisała: > szkoda że boli ale z drugiej strony to po takiej dobrej robocie to ma prawo > boleć,poboli i przestanie bo kiedyś musi ===================================================================== dzieki gosia ty to zawsze podniesiesz na nogi pewnie ze przestanie bolec a ty tez wiesz jak to jest boli boli i przestaje jak tam krwawienia bo cosik cicho na ten temat i jak tam sie czujesz nie zmuszam cie do odpowiedzi ale z ciekawosci pytam nie wlasciwie to zmuszam prosze napisac w swojej historii jak sie czujesz te ostatnie zdania to zarty a ty to wiesz ale nie kazdy sie domysli to lepiej podkreslic to cos pozdrawiam milego dnia an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 20.05.09, 18:28 Aniu ja wiem i zaraz opiszę u siebie Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 17.05.09, 03:49 zawiesil mi sie program sorek zdjecia wieczotem albo jutro Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 17.05.09, 10:54 poczekamy na foteczki a ty dziś odpocznij sobie troszkę,ja zaraz wybywam z domciu,niestety niedziela i obiad u teściowej który sama będę robić,zresztą tak jak zawsze,miłej niedzieli Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 17.05.09, 12:31 Ania ,czy tobie jak zaczynasz brac antybiotyki poprawia się stan zdrowia ? w tym u mnie kłopot ,że mnie się wcale nie poprawia ,a sztywnieje jeszcze bardziej. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 21.05.09, 19:32 Dzieki kochana myalgan, Twoje rady zawsze biore do serca i on e skutkuja pozdrawiam cie ciepło i wszystkich tu zaglądających do ciebie do usłuyszenia !!!!! Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 22.05.09, 04:20 komu sie chce moze poczytac wczoraj jak rano wstalam no ok drugi raz jak wstalam o 8 chyba ogarnelam z grubsza mieszkanie i myslalam ze ten dzien bedzie moj duzo uda mi sie zrobic tyle mialam sil i werwy niestety dowiozlam na rowerku prety do wykonczenia dachu juz z ledwoscia dochodzilam do bramki i masz klops tyle z tej roboty bylo napilam sie kawy pospalam na lezance pomedzilam poklelam na caly swiat ze nie mam sil prety schowalam do altany i tyle zrobilam jednak musze rozkladac robote nie da sie zrobic wszystkiego musze powoli oby zycia starczylo na to tepo dzis juz dzien z buta bo kot nazastrzyk i maly zabieg ale usypiac go beda to znowu obawa to starowinka znowu strach czy przezyje uspienie i powiklania po uspieniu ale nie ma sie co martwic do przodu jeszcze rano z psem z 4 pietra potem zakupki i jak jeszcze na dzialke isc i cos zrobic taaaak obiecuje sobie moze jutro spokojnie tylko wykonczenie tylu dachu to powinnam dac rade a jak nie hm do zimy daleko moze zdaze a zapomnialam sie pochwalic oczywiscie mam czerwone wlosy o taki nieprzemyslany kaprys dlatego nieprzemyslany okazalo sie ze farba nie byle jaka firmowka a z glowy kapie caly czas czerwien a mi przypada ze bardzo poci mi sie glowa i tak kropelki potu sa czerwone wszystko ok ale jak tu gdzies wyjsc do ludzi a pot mam na okraglo i czerwony hihihihi i musze lazic w jednej jedynej czerwonej trykotce bo reszta sie zabarwia na czerwono wczoraj mylam wlosy 7 razy moze dzis bedzie troszke mniej czerwieni na czole i karku to sobie tak popisalam zeby bylo co czytac pozdrawiam was serdecznie an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 22.05.09, 19:00 Aniu z robotą to pomału a zdążysz wszystko zrobić,kurcze a te włosy to muszę koniecznie zobaczyć i czekam na fotkę Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 23.05.09, 04:10 gosia_biedrona napisała: > Aniu z robotą to pomału a zdążysz wszystko zrobić,kurcze a te włosy to muszę > koniecznie zobaczyć i czekam na fotkę ===================================================================== Bedzie fotka napewno tylko zabrali mi aparat na urlop i do kamery musze sie przyzwyczaic a no wlasnie juz zapomnialam jak to dziadostwo dziala to powoli bo sie musze nauczyc ale czerwone kudelki zobaczysz napewno bo sama sie smieje z takiej czerwieni rodem niedojzala wisnia hihihihi pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 23.05.09, 11:38 Aniu ja zawsze mam czerwono-czarno-brązowe włosy ale w jednym kolorze to źle się czuje,wiesz co w głowie to i na głowie,ale tą twoją czerwień to koniecznie muszę zobaczyć i poczekam cierpliwie na foteczkę Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 23.05.09, 12:58 właśnie sie naczytałam na forum sąsiednim b.. róznych rzeczy i teraz wszystko widze u siebie jesu juz tam chyba nie wejde .pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.05.09, 02:30 biedroneczko chcialas to masz ale sliczna to raczej nie jestem przy okazji czuje sie bardzo zmeczona i znowu nie umie myslec tak jak mi juz wychodzilo tak wiem napewno pogoda i przejdzie i oby bo sie sobie nie podobam z tym zdrowkiem przypuszczam jednak ze to od lekow na cholesterol jestem bardziej oslabiona i niekiedy bola wszystkie miesnie bo tak jakos jest mi inaczej no i jak widzicie juz mam znowu klopoty ze spaniem w nocy fotoforum.gazeta.pl/3,0,1817876,2,1.htmlan Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 25.05.09, 08:28 jest oki,włoski super,to coś takiego jak ja mam pasemka nie ma się co dziwić że jesteś zmęczona a mało się napracowałaś przy robieniu dachu,pogoda i leki to swoją drogą a teraz wychodzi tobie wszystko co robiłaś i należy się tobie porządny odpoczynek i relaks tak jak na zdjęciu z kubkiem kawy w rączce w hamaku na działeczce i spoglądanie na swoje dzieło odpoczywaj Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 27.05.09, 04:41 tak jak piszesz ten dach dal mi popalic czuje sie fatalnie a w sobote znowu przeszlam sama siebie placz zle samopoczucie bol kazdej czastki ciala i w dodatku poklucilam sie ze wszystkimi o nic to jest najgorsze dobrze ze wiedza ze kretki tancuja po organizmie to przynakmniej oni popuszczaja mi gosiu ty mi piszesz tu tak ladnie kawusia odpoczynek a ja ci tam tak popisalam az mi przykro ale moze to cie ruszy i cos z tym zrobisz dzis czuje sie w miare dobrze chociaz juz pierwsze poty mnie oblaly koszulka czerwona od farby oj zebym przynajmniej sie tak nie pocila istnieje jeszcze jedna mozliwosc z tymi wahaniami nastroju zle leczona tarczyca ide w czerwcu do nowego endokrynologa to sie dowiem czy to nie tarczyca wywoluje takie moje rozne nastroje i poty bez powodu i te oslabienie no mogla by to byc tarczyca to polowe chorob mam z glowy bede sie normalnie hm w miare czuc tyle jutro napisze jak mi poszlo z jelitkami u lekarza pozdrawiam an gosia jak spogladac na swoje dzielo z hamaka jak ono jest 2 metry wyzej ok swiadomosc mi wystarczy dzieki ci Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 27.05.09, 08:08 oj tam,to nic że dzieło jest wyżej ale na hamaczku poleżeć i tak popatrzeć na altanę wiesz jest jeszcze jedno wyjście powiesić wyżej hamak,hihi Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 28.05.09, 05:53 kto chce niech czyta bylam wczoraj u tego chirurga z tym poskrecanym jelitem i tymi gazami ktore zalegaja mi w brzuchu nie bylo wiele wymiany zdan spytal od kiedy tak mam potem mi mowi czy mnie juz ktos badal perrektum mowie nie no to prosze na kolanka na kozetce bach i juz po badaniu ale mnie zaskoczyl i chyba dobrze bo hm czy ja wiem i juz jedno najprostsze badanie przeszlo dzis kupka do badania na pasozyty i krew utajona potem nastepna wizyta i sie zobaczy przepisal mi jeszcze colon c ale trzeba sie napoic zeby to niby dzialalo zalatwie to i juz 3 czerwca do nowego endokrynologa moze ten cos poradzi bo tak sobie myslalam ze te moje zachwiania sdamopoczucia to jednak tarczyca a nie tam kretki bo tylko ja tak podle sie czuje psychicznie nie mowie tu o was ale o tych ze szpitala wychodzili tacy calkiem inni tylko moj humorek mi nie pasowal do takiego drastycznego leczenia oki to sie zobaczy w czerwcu w lipcu gastrolog i juz mam termin do neurologa cos kolo wrzesnia ale mam juz termin i to sie liczy tylko mialam to zalatwic prze nastepnym pobytem w szpitalu i chyba nie zdaze pojde z tym co mam i jeszcze stomatolog alez mi sie nie chce chodzic do bialych fartuchow no ale terminu nie przepuszcze bo nastepny juz w 2010roku pozdrawiam sloneczka zycze an Odpowiedz Link