Dodaj do ulubionych

czy 527 znika z Ostródzkiej?

17.10.11, 11:46
na stronie ZTP jest nowa trasa dla lini 527. Czy oznacza to, że 527 przestaje jeździć ul. Ostródzką?
Obserwuj wątek
    • konrad_waw Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 11:51
      można prosił o źródło informacji ?
    • blue_jean Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 12:13
      Nie strasz, proszę.
      Jeśli patrzysz na rozkład jazdy 527 w stronę Esperanto, to nie jeździ Ostródzką. I nie jeździło. Ale nie w stronę Skarbka z Gór. smile

      ztm.waw.pl/rozklad_nowy.php?c=182&l=1&q=527
      • varsava Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 12:40
        ja bym strzelał, że to tylko kwestia czasu - po remoncie pętli na Skarbka prawdopodobnie tam skierują 527 i wycofają z Ostródzkiej - już bym zaczął bombardować ZTM mailami
        • e.bialoleka Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 12:58
          rana na stronie ZTM trasa 527 w obie strony omijała ul. Ostródzką, teraz jest już "po staremu". Widocznie wkradł się jakiś błąd albo przez pomyłkę została podana trasa, która będzie obowiązywać po przebudowie pętli na Skarbka
      • sibeliuss Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 13:49
        Czy na Ostródzkiej jest potrzebne 132? (tak tylko pytam)
        • e.bialoleka Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 13:54
          jest potrzebne, to jedyna linia, którą można w miarę szybko dojechać do metra
          • zarraola Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 14:22
            Bardzo potrzebne!, o czym zresztą świadczy jego poranne zatłoczenie, pierwszy tłok na Skarbka,
            a później zbiera z całej Ostródzkiej...na każdym przystanku po kilka osób do i tak przepełnionego autobusu.
            Jazda po 7 rano jest jazdą "na sardynki".
            Dodam tylko że częśc osób z okolic Ostródzkie-Szkoły musi dodatkowo przejść do przystanku na Berensona, bo na 134 można liczyć tylo co pół godz (w godzinach szczytu, bo poza nimi jeździ rzadziej), więc deszcz nie deszcz spacerek do przystanku na maxymalnej czujnosci zeby nie byc ochlapanym...
            ale kogo to obchodzi...

            Przede wszystkim 132 powinno jeździć częściej. Zbieranie ludzi w godz.szczytu co 15 minut
            owocuje uwłaczającej jeździe w potwornym tłoku...i w oczywistym teraz korku, przez co jazda jest dodatkowo uciążliwa....

            • sibeliuss Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 14:25
              To może dać w dwie strony 132?
              • e.bialoleka Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 14:37
                Dać w dwie strony 132 ale nie zabierać 527
                • sibeliuss Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 15:05
                  e.bialoleka napisała:

                  > Dać w dwie strony 132 ale nie zabierać 527

                  Jasne smile
                • tw.zecik Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 17.10.11, 18:23
                  Czyli ci z Głębockiej i Kątów nie muszą szybko dojeżdżać do metra?
                  • bialoleka.jest.jedna 132 a 527 17.10.11, 19:20
                    Trzeba spojrzeć na liczbę pasażerów. Przy Głębockiej i Lewandów mieszka z 10 razy więcej ludzi niż przy Ostródzkiej.
                    Optymalnie byłoby wg mnie zostawić 132 na obecnej trasie, ale wzmocnić w szczycie przegubowcami i puścić w szczycie co 8-10 min, a 527 przekierować na Głębocką-Berensona-Skarbka.
                    Z czasem po zakończeniu remontu TT możnaby wzmocnić 132 nawet kosztem 527. Gdyby dojazd ze Skarbka do Marymontu zajmował 20-25 min byłby dobrą alternatywą dla 527. Już dziś ze 132 korzystają mieszkańcy ul. Lewandów, na co po cichu pomstują ci, którzy wsiadają na Berensona i Ostródzkiej.
                    • jolsaw1 Re: 132 a 527 18.10.11, 08:40
                      Zarówno 120 ,132 jak i 527 są bardzo potrzebne. ZB nie tylko bloki, to też osiedla segmentów i domki jednorodzinne. W części ZB - tej najbardziej wschodniej ( czyli prawie przyległej do Marek), nie dość, że brakuje jakichkolwiek dróg, o chodnikach nie wspomnę, to 132 i 120 są jedynymi autobusami w tej okolicy. Tymi autobusami dzieciaki dojeżdżają do podstawówki i gimnazjum, amy do metra. Czasem można skorzystać z mareckich, ale jednak ludzie płacą podatki w Wa-wie , to dlaczego mają płacić za II strefę? Można jechać samochodem, ale chyba nie chodzi o dokorkowanie i tak już zakorkowanego miasta.
                      Co do częstotliwości autobusów też mam zastrzeżenia. Rano i po południu powinny jeździć max. co 8 minut. Wystarczy przeanalizować potoki pasażerskie. Jednak ZTM chyba jeszcze na to nie wpadło.
                      • sibeliuss Re: 132 a 527 18.10.11, 10:20
                        Jest jeszcze 732.

                        Głębocka ma 120, <132, >527, 732.
                        Ostródzka >132, 134, 204, <527.
                        • e.bialoleka Re: 132 a 527 18.10.11, 10:46
                          Nie na całej Ostródzkiej jest 204
                          • blue_jean Re: 132 a 527 18.10.11, 11:40
                            Na Ostródzkiej 204 jest tylko na odcinku między Berensona i Juranda ze Spychowa. Jest jeszcze 304 na odcinku między Zdziarską i Berensona.
                            No, po prostu szał ciał i uprzęży. uncertain

                            Pozytyw - zauważyłam, że od wczoraj 527 jeździ w szczycie jeszcze częściej niż do tej pory. Dzięki czemu moje dziecko ma większe szanse na dojechanie na czas do szkoły (przy JzS) niż wcześniej. Po warunkiem, że zdoła się wbić się do przepełnionego 204...
                    • gabiszonka Re: 132 a 527 20.10.11, 15:53
                      Ciekawe jak wg tego projektu miały by dojechać z Ostródzkiej dzieci do szkołypodtawowej??? Trzeba patrzeć też na nie! 527 jadą 10 minut a obecnym 304 45!!!!
    • abrakada.bra A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 18.10.11, 22:06
      Zazdroszczę zarówno mieszkańcom Ostródzkiej jak i Głębockiej. Komunikacji oczywiście, bo innych rzeczy raczej niekoniecznie. Co to za różnica-527 czy 132? I jednym autobusem i drugim można BEZPOŚREDNIO dostać się do metra.
      Niestety MZA oraz władze dzielnicy zapomniały chyba, że ZB to nie tylko blokowiska na Derbach czy liczne segmenty przy Ostródzkiej.
      Prawdziwa "zielona" zaczyna się tam, gdzie diabeł mówi dobranoc a dojeżdża PKS (bo jak inaczej nazwać lokalny autobus 134 kursujący co pół godziny).Tam też mieszkają ludzie. Niektórzy nawet w blokowisku (Regaty).
      Pętla na Olesinie jest, dlaczego więc nie można uruchomić bezpośredniego połączenia z którąkolwiek ze stacji metra? Dojazd z Olesina/Ruskowego/Kobiałki do centrum komunikacją miejską to niemały wyczyn. Ale od biedy jest to wykonalne, wcześniej trzeba w necie (o ile kabli nie ukradną na Kobiałce) zaplanować podróż. Ale powrót to już loteria. Jeżeli trafi się na Bródno w złym momencie (a moment dobry trudno zaplanować), to na 134 można czekać nawet pół godziny.Wieczorem to srednia przyjemność, bo Bródno szczególnie cywilizowanym miejscem nie jest .
      Ja osobiście rzadko korzystam z autobusów, ale moje dzieci tak. Zważywszy na fakt, że na dalekiej, prawdziwej ZB nie ma liceum, domu kultury, oferty zajęć pozalekcyjnych, basenu, przychodni etc młode pokolenie musi liczyć na komunikację. I czuje się coraz bardziej zniechęcone. Często kończy się to tak, że dorastające towarzystwo jest wszędzie dowożone przez rodziców jak pierwszoklasiści. A rodzice swój plan dnia podporządkowują dzieciom. W efekcie dzieci "tej wiochy" zwyczajnie nie cierpią.
      Czy naprawdę nie można temu zaradzić wprowadzając autobus przyspieszony z Olesina do metra???
      Nie wspomnę już o połączeniu tej części dzielnicy z Ratuszem, Białołęckim Ośrodkiem Kultury, jedynym w dzielnicy liceum i basenem.
      Na Tarchomin TYLKO samochodem.
      Masakra.

      To tyle. Czy ktoś (radni) wiedzą o tym problemie?
      Pozdr.
      • tw.zecik Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 18.10.11, 23:53
        Na bliskiej nieprawdziwej ZB też nie ma liceum, domu kultury, oferty zajęć pozalekcyjnych, basenu. Na Regatach pewnie mało kto się zameldował więc dzielnica udaje, że to pustostan. A radni o problemie wiedzą, ale czekają na cud i na to że ZTM sam zauważy smile problem. Ewentualnie coś załatwiają smile ale z chwaleniem się czekają aż wszystko będzie załatwione
      • bialoleka.jest.jedna Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 08:55
        jeśli mogę dwa słowa.

        Na Olesin jeździ 120 i 134. 120 w szczycie dość często, poza szczytem, rzeczywiście rzadko.
        Jakkolwiek od dawna toczę nierówna walkę z ZTM o komunikację na ZB, to tutaj muszę przyznać im rację. 132 i 527 obsługują nie tylko Derby, ale Lewandów, Brzeziny i gęstą jak na warunki ZB zabudowę. Wystarczy zobaczyć, jakie jest obłożenie.
        Puszczenie co 5 min autobusu pospiesznego na Olesin jest chyba niewykonalne. Bo to by oznaczało, że przez 20 min autobus wiezie kilka osób (gdyby jeździł często, nierzadko wiózłby powietrze, rzadko jeżdżący i tak nie spełni oczekiwań mieszkańców).
        Jeszcze 1,5 roku temu na ul. Lewandów 120 jeżdził co 20-30 min. Między innym dzięki naszym staraniom, wszystkie autobusy tej linii dojeżdżają dziś na Olesin, czyli jeżdżą nawet co 10 min.
        Mimo naszych wielokrotnych próśb, tłumaczeń i nalegań, ZTM twierdzi, że lepiej jest kiedy 120 jeździ na Wschodni, a nie np. na Bankowy.

        Za 3 lata 120 dojedzie do metra.

        i pytanie: po co jeździć na Tarchomin, skoro baseny, biblioteki itp. są na Targówku a więc w odległości 20 min od "prawdziwej ZB". Dom Kultury też jakiś jest, choć nie korzystam, więc się nie wypowiadam.

        teraz się posypią na mnie gromy, ale sytuacja poprawi się, gdy wybudują Zieloną Dolinę. Więcej ludzi, większe zapotrzebowanie. Tak to działa w ZTM. I nie tylko.
        • old.school Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 10:51
          "teraz się posypią na mnie gromy, ale sytuacja poprawi się, gdy wybudują Zieloną Dolinę. Więcej ludzi, większe zapotrzebowanie. Tak to działa w ZTM. I nie tylko."

          Pod warunkiem, że ludzie którzy tam zamieszkają ZAMELDUJĄ SIĘ. Bo jak tego nie zrobią, to nadal urzędasy będą uważać (i poniekąd słusznie), że liczba mieszkańców nie zmieniła się, ergo - nie trzeba nic modyfikować.
          • bialoleka.jest.jedna Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 11:02
            przecież nie będzie już obowiązku meldunkowego.
            Poza tym uważam, że argument meldunku to tylko pretekst, by problem zamieść pod dywan. Nie ma meldunku -> nie ma człowieka -> nie ma problemu.
            Urzędnicy posługują się wygodnymi - w tym wypadku nieskutecznymi - narzędziami do planowania. Może dałoby się sięgnąć po inne źródła informacji? US? Dzielnicowy? MPWiK? RWE? Zarządy wspólnot?

            Gdyby chcieli, dowiedzieliby się, ile osób tu mieszka.
            • old.school Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 11:08
              Wierzysz w to, że Partia Miłości zniesie obowiązek meldunkowy?
              Tak samo jak miało być 3*15, brak abonamentu RTV i takie tam...

              Jak widać im taki pretekst wystarczy. Skoro akcja "Brat PIT" nie przynosi spodziewanych efektów, to dla mnie najbardziej efektywnym sposobem oszacowania ilu RZECZYWIŚCIE mieszkańców mamy w dzielnicy jest zdobycie informacji od Stoenu o zawartych umowach na przesył energii.
              Raczej nikt bez prądu nie mieszka. wink
              I wtedy takie dane byłyby (chyba) najbardziej zbliżone do rzeczywistości.
              • bialoleka.jest.jedna Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 11:51
                zdobycie informacji od Stoenu
                o tym właśnie mówię. RWE Stoen (już zresztą nie Stoen smile
                • sibeliuss Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 15:12
                  Nie żartuj. NIP-3 i po sprawie. Płacić podatek trzeba tu gdzie się mieszka, a potem wymagać.
                  • old.school Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 19:57
                    Ja płacę. I wymagam.
                    Ale jestem w zdecydowanej mniejszości.
                    A dzielnica przez takich niepłacących
                    1) nie ma od nich pieniędzy z podatków, ergo ma mniejszy budżet do wykorzystania
                    2) udaje, że nie ma problemu.
                    • bialoleka.jest.jedna płacenie podatków na Białołęce 19.10.11, 21:28
                      A nie sądzicie drodzy sąsiedzi, że to kolejny sposób, by rozmyć odpowiedzialność miasta za brak inwestycji i pretekst, by nic tu nie robić?

                      Białołęka chyba nie jest dzielnicą szczególnie wyróżniającą się w kwestii zameldowania. Owszem, jest tu dużo nowych mieszkańców, ale nawet wielu z nich - z różnych powodów - melduje się. Duża część dzielnicy to jednak starzy białołęczanie. Osób wynajmujących mieszkania jest dużo w całym mieście i nie sądzę, żeby to właśnie Białołęka była szczególnie popularna wśród wynajmujących. Raczej Ursynów, Śródmieście, Mokotów, gdzie mieszkania są drogie, a chętnych do mieszkania multum. Więc pomieszkują przez rok, dwa, trzy nie meldując się i nie martwiąc się kosztami kredytu hipotecznego.

                      Ale to jest jeszcze mały pikuś.

                      Jak dużo pieniędzy trafia z naszego podatku dochodowego do kasy miasta? Przecież to jest niewielki procent stosunkowo niewielkiej sumy. Prawdziwy przychód państwa to CIT, VAT, akcyza. I to z tych, a nawet europejskich pieniędzy budowanych jest wiele inwestycji, z której się korzysta.
                      Biorąc pod uwagę, jak pieniądz krąży, to to czy płacimy PIT tu, czy tam, nie ma tak naprawdę większego znaczenia. Prawie wszystko trafia do jednego wora i jest rozdzielane zgodnie z ustawą.
                      Co więcej - nasze metro, stadion narodowy, S-8, nowe tramwaje, muzea i setki innych inwestycji w dużej mierze budowane są z podatków kioskarza z Siematycz, fryzjerki z Ryk i producenta wędzonych serków z Tyrolu, bo większość ich podatków idzie do kasy Państwa, z której to finansowane są te inwestycje.

                      Mówienie, że czegoś nie ma, bo nie jesteśmy tu zameldowani (ja akurat jestem smile), albo nie płacimy PITa, to kolejny sposób włodarzy miejskich na unikanie odpowiedzialności i zrzucanie winy na bogu ducha winnych warszawiaków (urodzonych i przybyłych).
                      • old.school Re: płacenie podatków na Białołęce 19.10.11, 22:59
                        Może i jest to rozmycie, ale:
                        1) oprócz podatku dochodowego płacimy również podatek od nieruchomości. On także zasila kasę dzielnicy. Niezameldowani nie płacą (wiem, bo pytałem - było wielkie zdziwienie, po co?) - dzielnica nie uzyskuje przychodu - efekty są takie, że na całą dzielnicę jest jedno państwowe przedszkole.
                        2) mamy takich włodarzy jakich sami sobie wybraliśmy. Na dodatek w pierwszej rundzie. Niestety, otumanieni propagandą serwowaną w mediach nie potrafimy albo nie chcemy podejść z rozwagą do decyzji wyborczej. I zamiast wybierać osoby które naprawdę mają potencjał do pracy w samorządzie, wybieramy wg klucza partyjnego KOMPLETNIE nie interesując się programem wyborczym "kandydatów" z klucza partyjnego.
                        3) jeżeli już trafia się osoba kompetentna (p. Tumasz, p. Borowska) to jest to niestety wyjątek potwierdzający regułę.
                        4) pisałem już dzisiaj o tym w wątku nt. paraliżu okolic Dworca Wileńskiego. Miasto stać na fontanny za 120 mln a nie ma pieniędzy na:
                        - zrobienie wałów oporowych przy Zaułku,
                        - zrobienie PORZĄDNEGO chodnika na Głębockiej,
                        - zrobienie chodnika na Kątach Grodziskich,
                        - wyegzekwowanie od JW Destruction naprawy mostku na Zdziarskiej,
                        - zaprojektowania placu zabaw między Magiczną i Jesiennych Liści
                        i długo by tak jeszcze można pisać...
                        bo niestety - prawobrzeżna Warszawa dostaje po d***e za każdej kadencji samorządowej, gros pieniędzy idzie na lewą stronę. Smutne to ale prawdziwe.
                        Wniosek - starajmy się wybierać takich reprezentantów nas do samorządu aby mieli siłę przebicia, wykłócali się o każdą złotówkę na inwestycje. Inaczej jeszcze długo ZB będzie traktowana jak wioska, zad*pie, nie-Warszawa itp.
                        • gabiszonka Re: płacenie podatków na Białołęce 21.10.11, 09:27
                          Pragnę poinformować, że brak meldunku NIE MA NIC WSPÓLNEGO z zapłatą podatku od nieruchomości! Podatek płaci właściciel a mieszka kto chce np. wynajmujący. Podatek jest przypisany do własności a nie do meldunku... niestety.... smile
                          • old.school Re: płacenie podatków na Białołęce 21.10.11, 13:22
                            ... co nie znaczy, że osoby zameldowane płacą...
                            Powtarzam - wiem, bo pytałem sąsiadów. Było wielkie zdziwienie, że "znowu coś trzeba płacić".
                            smile
                            • gabiszonka Re: płacenie podatków na Białołęce 22.10.11, 15:17
                              Wcześniej czy później zapłacą, bo dostaną decyzje wymiarową. Jednak jeszcze raz powtarzam - podatek płaci właściciel nieruchomości niezależnie od tego czy jest zameldowany czy nie. Mogę mieć 5 mieszkań, być zameldowana w jednym (nawet inne miasto czy dzielnica), a podatek i tak zapłacę od wszystkich 5 posiadanych nieruchomości.
                  • bialoleka.jest.jedna Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 21.10.11, 11:14
                    No tak, ale NIP-3 wypełnia podatnik. Może z wielu powodów nie wypełnić: nie chce mu się, ma takie przekonania itp. Miasto może w łatwiejszy sposób sprawdzić, ile mieszka ludzi na jakim terenie i nie musi nikogo prosić o zgłaszanie się.

                    Jednak uważam, że PIT to temat zastępczy i unikanie odpowiedzialności. Nie płacąc tu tych +/- 500-800 zł rocznie dajemy miastu oręż do walki z nami. Nie płacimy, więc nie oczekujmy nam mówią. Sęk w tym, że płacimy CIT, VAT, a także PIT, z którego bodaj 63 % idzie bezpośrednio do budżetu państwa. Osoby, które nie rozliczają się w warszawie, nie płacą w Warszawie 37% podatku dochodowego. Tylko tyle. Te 37% idzie gdzieś do Siedlec, Wyszkowa itp, ale pamiętajmy, że z pieniędzy m.in. mieszkańców Wyszkowa i Siedlec kupiono w Warszawie autobusy i tramwaje.

                    Swoją drogą nie dziwię się, że nie którzy świadomie przekazują swoje 37% PIT do swoich rodzinnych miejscowości, skoro widzą, jak są wydawane ich ciężko zarobione pieniądze w Warszawie. Parkingi P+R, z których nikt nie korzysta (50 mln), sztuczne rzeki na Woli i Powiślu (200 mln zł), muzea i pomniki (dziesiątki milionów zł), długo można by wymieniać.
                    • gabiszonka Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 21.10.11, 11:20
                      Zgadza się! Chciałam tylko sprostować poprzedni błędny post na temat podatków.
            • abrakada.bra Wiele osób mieszka bez meldunku, 19.10.11, 13:33
              z bardzo prostej przyczyny. Trudno odebrać dom bez przyłączy. A stoen rzuca kłody pod nogi wielu mieszkańcom tej części dzielnicy.
              Akurat mieszkańcy blokowiska Regaty meldunek najczęściej mają, problem dotyczy głównie zabudowy jednorodzinnej.
              Pisząc o prawdziwej ZB miałam na myśli PRAWDZIWA zieleń, a nie rachityczne drzewka pomiędzy ściśniętymi na maxa blokami na Derbach.

              Czasami bywam na Skarbka (poczta) i zastanawiam się nad paradoksem tej nazwy (Zielona Białołęka) w odniesieniu do tego miejsca.
              A po co jeździć na Tarchomin? Oferta BOKU jest na wysokim poziomie-to raz.
              Po drugie-dzieciaki z naszych szkół mają tam rozmaite zajęcia powiązane ze szkołą (konkursy, turnieje) bo tam własnie jest nasz dzielnicowy dom kultury a nie na Targówku. Jeżeli o mnie osobiscie chodzi to najblizej mam i tak do Nieporętusmile))
      • zarraola Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 11:40
        Jeżdzę komunikacją miejską z Brzezin , mam córkę licealistkę i W PEŁNI popieram to co piszesz!
        • abrakada.bra Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 13:42
          I to jest prawdziwy hardcore. Ja z konieczności zostałąm osobistym kierowcą moich córek. Ale często zdarza się, ze koliduje to z moimi obowiązkami zawodowymi i wtedy pozostaje MZK. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy nie szybciej kolejką z Płud. Ale do Płud trzeba dowieźć dziecko samochodem, bo połączenia autobusowego brak. Przy stacji brak też parkingu.

          Tak naprawdę jedynym rozwiązaniem jest bezpośredni autobus do metra. Moze więc wydłużyć 132 albo 527 jeżeli uruchomienie nowej linii nie wchodzi w grę?
          Skoro przedmówcy twierdzą, ze z Olesina jeździ kilka osób, to dużo miesca w autobusie nie zabiorąsmile)) I Ci, co wsiadają na Berensona/Skarbka /Głębockiej też sie zmieszczą.
          Pozdr.
          • sibeliuss Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 19.10.11, 15:17
            > Skoro przedmówcy twierdzą, ze z Olesina jeździ kilka osób...

            A kasa? ZTM patrzy poprzez zapełnienie.
            • zarraola Re: A czy Olesin doczeka się połączenia z metrem? 20.10.11, 13:03
              134 puste nie jeździ, nawet w soboty. W godz. szczytu jest pełen.
              Tak jak pisała abrakada.bra młodzież z Brzezin ma tylko 134, a -jak to młodzież- mają potrzeby się przemieszczać. Przede wszystkim szkoła, zajęcia po szkole, spotkania...

              I zawsze mają wytłumaczenie -jak się spóźniają do domu- bo czekałam/em na 134 wink




    • gabiszonka Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 20.10.11, 16:50
      Witam! Uważam, że bardzo złym pomysłem jest usunięcie autobusu 527 z ul. Ostródzkiej. Tu też mieszkają LUDZIE!!! Tu mieszkają dzieci, które tym autobusem dojeżdżają do szkoły podstawowej (527 zajmuje to ok 10 minut a 304 ok 45 min.) Autobus na Skarbka z Gór (obecna pętla) po przejechaniu ul. Ostródzkiej przyjeżdża już bez miejsc siedzących!!! Korzystają z niego mieszkańcy Agromana, Wikinga i Derb (tych zlokalizowanych przy Ostródzkiej) oraz coraz liczniejszych domów jednorodzinnych (całe rodziny)do szkół i do pracy!!!! Zgrozą jest patrzeć tyko i wyłącznie przychylnie na osiedla Derb!! Trzeba o to walczyć!
      Pozdrawiam mieszkanka ul. Ostródzkiej
      • len-kaa Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 20.10.11, 22:53
        Ja nie rozumiem dlaczego 527 ma być zabrane z Ostródzkiej.
        Po prostu tego nie rozumiem....
        • gabiszonka Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 13.11.11, 14:43
          Bo dla niektórych tutaj nadal krowy się pasą... jak dla Pana o nicku kosiarz1980, któremu przeszkadza 527, który jeżdżąc dookoła zabiera mu czas... cóż... czubek własnego nosa to jest najodleglejszy punkt widokowy takich osób... szkoda...sad
          • kosiarz1980 Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 14.11.11, 16:59
            ja liczę na to,ze ZTM ma swój rozum i po tym jak zostanie uruchomiona pętla na Skarbka z Gór zmieni trasę na normalną
            • tw.zecik Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 14.11.11, 18:45
              ZTM i rozum? smile smile smile smile
              • len-kaa Re: czy 527 znika z Ostródzkiej? 14.11.11, 20:44
                Ja liczę, że ma serce wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka