DD postanowił zlikwidować parking między ul. Magiczną a Skarbka z Gór. Ciekawe gdzie teraz będą parkować auta ci którzy korzystali z tego parkingu. Problem jednak nie dotyczy tylko tych ludzi, którzy nie mieli garażu czy też miejsca postojowego, ale także przynajmniej części z tych co mają obecnie gdzie parkować swoje auta, bo mają garaże, miejsca postojowe. Niech nie zostanie uśpiona czujność tych co teraz TYLKO CHWILOWO mają problem z głowy, bo mają gdzie parkować albo nie mają samochodu. To jest problem większości mieszkańców, a nie tylko jednostek. W rodzinie raczej przybywa aut, a nie ubywa. Ciekawe gdzie będą swoje kolejne własne auta czy też auta służbowe parkowali ci co mają po jednym garażu czy też miejscu postojowym. Ciekawe co w sytuacji gdy charakter pracy się zmieni i trzeba będzie korzystać ze służbowego auta, no cóż trzeba będzie zapewne pracę zmienić, bo nie będzie gdzie auta parkować, to dopiero byłby absurd, gdyby w dzisiejszych czasach gdzie praca na wagę złota, ktoś musiał z pracy zrezygnować przez to, że nie miałby gdzie samochód służbowy stawiać. A co w sytuacji, gdy żona czy też mąż lub nawet dorastające dziecko zapragną mieć auto z różnych powodów, a garaż czy też miejsce postojowe tylko jedno, no cóż dwóch aut to raczej się nie da zaparkować w jednym garażu

Kolejny problem to goście. Miejsc dla gości na osiedlu jest niewiele, co w sytuacji gdy więcej gości będzie chciało skorzystać z miejsca dla auta ? Obecne działania DD wymuszają na każdym mieszkańcu osiedla Derby powzięcie decyzji o posiadaniu tylko tylu aut w rodzinie ile mamy garaży czy też miejsc postojowych oraz ograniczania liczby zapraszanych gości do liczby miejsc przeznaczonych dla gości na terenie osiedla, o ile już ktoś nas nie uprzedzi

Ciekawe zatem gdzie ci ów goście będą parkowali swoje auta, no chyba, że grzecznie im powiemy by autobusem przyjechali do nas, a nawet takiej mamie co o kulach chodzi by do nas busem przyjechała, no chyba, że z jej towarzystwa zrezygnujemy albo najlepiej zrezygnować w ogóle z przyjmowania gości. A co wtedy gdy zechcemy wyremontować mieszkanie ? Gdzie wtedy ekipa remontowa pozostawi swój samochód, no chyba, że to my zwolnimy miejsce w naszym garażu by ekipa remontowa mogła swoje auto postawić, tylko pytanie co wtedy z naszym autem począć. Każdy potrafi jednak tylko oceniać innych, a nawet nie zastanowi się nad tym czy aby problem nie jest dalekosiężny i z perspektywy czasu nie będzie dotyczył również jego, a na pewno będzie, tylko trzeba myśleć o przyszłości, a nie tylko o tym co jest tu i teraz. Problem i to całkiem w niedalekiej przyszłości dotyczył będzie większości mieszkańców osiedla Derby, ale ci których problem obecnie nie dotyczy przekonają się o tym dopiero wtedy kiedy ich wybór nie będzie wyborem wolnym tylko wyborem podyktowanym sytuacją jaką nam zgotował deweloper, gdy będą musieli podporządkować swoje życie i wybory, a co gorsza sprawy zawodowe pod obecną sytuację (żona nie kupi auta, bo nie będzie miała gdzie parkować, nie kupię dziecku auta, bo nie będzie miało gdzie parkować, nie wezmę tej pracy, bo nie będę miał gdzie parkować samochód służbowy, nie otworzę działalności gospodarczej, bo nie będę miał gdzie parkować auto firmowe), nic tylko popukać się po głowie oraz przy okazji rzec, że nigdy nie mów nigdy, bo życie pisze różne scenariusze i nigdy nie wiemy co właśnie dla nas zgotuje los. Nie znamy swojej przyszłości, ale jeżeli już coś się nieprzewidywalnego wydarzy w naszym życiu, to na pewno nikt swoim działaniem nie może wymuszać na nas podejmowania określonych decyzji, a obecny problem z parkowaniem niestety ogranicza wolność człowieka do podejmowania wolnych wyborów. Mam tylko nadzieję, że jak już deweloper zniknie z tego terenu, to gmina zrobi coś w tym kierunku, aby ułatwić życie mieszkańcom. Skoro park wybudowali, to może też rozwiążą problem parkowania. Ktoś pewnie rzeknie w tej sytuacji, że skoro mam samochód to mój problem, że nie mam gdzie go parkować, że zawsze mogę przesiąść się na komunikację miejską, no cóż w zasadzie to nawet racja, ale idąc za tym tokiem myślenia z drugiej strony można by było to samo powiedzieć o posiadaniu potomstwa, skoro nie masz gdzie dzieciaka wyprowadzać na spacer, to nie decyduj się na dziecko, skoro nie masz pieniędzy na dziecko to nie decyduj się na nie, nie masz gdzie psa wyprowadzać na spacer to nie decyduj się na zwierzaka i wyjaśnij grzecznie dziecku, ze nie możesz mu kupić zwierzątka bo nie będzie miało gdzie się załatwiać, bo jest zakaz wyprowadzania, etc. Człowiek człowiekowi zgotował taki los. Wszystko służy czemuś w życiu człowieka i nonsensem jest kategoryzowanie. Na szczęście nasza gmina jest w miarę przychylna mieszkańcom i skoro pomyślała o dzieciach i wybudowała park, dzięki czemu nie mamy już dylematu gdzie dzieci na spacer prowadzić, to może pomyśli też o tym, aby zapraszanie gości oraz posiadanie samochodu pierwszego czy też kolejnego w rodzinie nie stało się dylematem na wagę złota. Pozdrawiam