Dodaj do ulubionych

kawały o plciach

30.01.06, 14:51
Kawaly o facetach tez sa dozwolne. smile Aniolki, mam nadzieje, ze polepszy Ci
sie humor.

Kto stowrzyl kobiete?
Trzech facetów, ale spieprzyli sprawe. Stolarz zrobil nogi, ktore ciagle sie
rozkladaja. Hydraulik zalozyl instalacje, ktora cieknie co miesiac. Architekt
wybudowal plac zabaw obok szamba
Obserwuj wątek
    • kolorowa_diablica Re: kawały o plciach 30.01.06, 14:52
      jakas mowa o aniołku.. to chyba nie do mnie...
      • voker Re: kawały o plciach 30.01.06, 14:55
        do Ciebie mamuska smileP
        • kolorowa_diablica Re: kawały o plciach 30.01.06, 14:59
          jeszcze raz napiszesz mamuśka do mnie, a wytne, zobaczysz tongue_out
          • voker Re: kawały o plciach 30.01.06, 15:01
            Inni nie beda widziec, ale Ty tak smile Pisalem kiedys, ze jesli nie chcesz
            mamuski, to bedzie aniolek lub diabelek. Dawaj buziaka i skocz
            marudzenie... wink
            • kolorowa_diablica Re: kawały o plciach 30.01.06, 15:02
              jakiś Ty władczy wink nie pamietam, zebys mi oferował nazwę Aniołek uncertain

              a buziaka masz kiss
    • anxiety3 Re: kawały o plciach 30.01.06, 15:05
      W mityczne rejony mózgu mężczyzny zbłądziła kiedys szara komórka. Rozgląda
      się, chodzi pustymi kanałami, nawołuje, w koncu zauwazyła gdzies na horyzoncie
      inną..szarą komórkęsmile pyta:
      - Chodzą tu od kilku dni i dopiero teraz Cie spotykam. Dlaczego tu tak pusto?
      Co się stalo?
      - Eee tam, trzeba bylo od razu zejsc na dół. Tam wszystkie jesteśmy.

      ...smile))
      • kolorowa_diablica Re: kawały o plciach 30.01.06, 15:06
        faaaaajne smile
    • voker Re: kawały o plciach 30.01.06, 15:51
      -Zabciu, co sie stalo, ze rozmawialas tak krotko? Zaledwie 15 minut...
      -Bo to byla pomylka... smileP
      • kalina81 Re: kawały o plciach 30.01.06, 22:37
        Złapała blondyneczka złotą rybkę. Wyjęła ja z wody i ogląda uważnie.
        - Wypuść mnie suko.... – dyszy rybka. – A spełnię twoje życzenia...
        - A co na przykład?
        - Willa w Zakopanem, dacza w Rowach, jacht na Mazurach i beemka w garażu.
        - Eeeee.. to ja mam od Ryśka z Klanu, który mnie sponsoruje. Weź coś wymyśl rybko...
        No i rybka rzuca pomysły: jeden, drugi, trzeci... Nic. Żaden blondi nie pasuje.
        - Kurrrfffaa... – charczy rybka. – Już nie mogę... Kiego ch*ja ty chcesz?!
        - Ooo... właśnie! Właśnie! Duuuuuuużego!

        by skaut

        * * * * *

        Doktorant pyta studentów pod koniec ćwiczeń:
        - Czy ktoś doszedł w czasie zajęć?
        Odpowiedź z sali:
        - Tak. Ja dwa razy...

        by Perczol

        * * * * *



        Alejką parkową spaceruje dojrzałe małżeństwo. W pewnym momencie wyprzedziła ich
        zgrabna młoda dziewczyna. Mąż przez długą chwilę patrzył za nią z błyskiem w oczach.
        - Co się tak napalasz? Z czym do ludu? Z tym śpiącym nietoperzem?
        - No! Znalazła się! Przy twojej jaskini to tylko nietoperz nie zbłądzi.

        by Samorodek

        * * * * *

        Melina pijacka. Siedzi parka przy stole. Mężczyzna się odzywa:
        - Weź idź, coś do żarcia wymień.
        - Mi się nie chce, ja bym się napiła.
        - Już! Po szamanko!
        Poszła, weszła do pobliskiego sklepu, zakupiła winko na miejscu, a za resztę
        kurczaka w promocji, delikatnie aromatycznego.
        Wchodzi do mieszkania i widzi ze maż śpi „ obaczmy czy aż tak bardzo śmierdzi” –
        pomyślała.
        Podchodzi do łóżka i delikatnie machnęła kurakiem przed nosem.
        Mąż chrapnął i dalej śpi.
        Druga próba – chrapniecie donośniejsze, ale śpi dalej.
        Ostatni raz. Machnęła..
        Mąż nie otwierając oczu, delikatnie uniesiony:
        – Ile razy k*rwa ci mówiłem, jak wstajesz w nocy to przechodzi się nie nad
        głowa, a nad nogami.

        by skaut

        * * * * *

        Komisja wojskowa.
        - Nowak!
        - Jestem!
        - Majtki w dół i pochylić się!
        Rekrut posłusznie pochylił się i czeka.
        Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
        - Podnieście jajka!
        Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go
        delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
        - Jajka podnieście!
        Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
        - Nie mogę! – wycharczał ostatkiem sił.
        Lekarz popatrzył zza okularów
        - RĘKOMA!!!

        by skaut22

        * * * * *

        Noc. Pociąg, wagon sypialny. Na górze leży facet, na dole – kobitka. Facio
        wierci się i postękuje. W końcu nie wytrzymuje i zagaja:
        - Nie nudzi się tam pani samej na dole?
        - Nie, spać mi się chce.
        - A ja mam tu taką fajną zabaweczkę... Ojojoj, jaka fajna! Nie chce pani pobawić
        się?
        - Nie chcę! Daj mi spać, zły człowieku!
        - A może zlezę do pani i się pobawię pani zabaweczką, ha?
        Na te słowa pojawia się tuż przy jego głowie ręka z wielkim, czarnym wibratorem
        Mambo52.
        - Masz i baw się, choćby do rana! A mi daj się wyspać!

        by skaut

        * * * * *

        Dwie czterdziestki przy herbatce.
        - A wiesz? Mój Antoni to mię ciągle darzy uczuciem...
        - Bo?
        - Och! Gdyż, ponieważ jeszcze trzy razy w miesiącu mię ekstazą cielesną obdarza...
        - No, to klawo, bo mój Zenek to mnie już chyba kurde nie chce.
        - Dlaczegóż to? Ach, dlaczegóż?!
        - A bo teraz to mnie już ino dwa razy dziennie rucha...

        by Rupertt

        * * * * *

        Garwolin. Ulica Piłsudskiego. Dom wolnostojący. Wraca mąż z delegacji (do
        Rzeszowa), a w sypialni żoneczka dokazuje z kochankiem. To się mocno rogacz
        wk*rwił i podbiega do łóżka:
        - Ty, złamasie!
        Kochanek myk, wyskakuje z wyrka. Mężuś łaps go za ch*ja, ale koleś się...
        wślizgnął. Mąż łapie za dubeltówkę (gdyż był myśliwym z Koła Łowieckiego Ryki) i
        zaczyna strzelać. Strzela, strzela (około ośmiu razy), ale za każdym razem w
        ścianę, obok kochanka! Kochanek ucieka oknem.
        Zdradzony idzie do kuchni, otwiera lodówkę. Nalewa 100 gram wódki "dębowej"
        (Polmos Siedlce), rozbija kieliszek o ścianę i mruczy:
        - Kurffffa, ten koleś to ma szczęście: kobitka wydymana, k*tas wytarty i na
        dodatek fajerwerki na do widzenia!

        by skaut
        wszystko zerżnięte z www.joemonster.org
        • anxiety3 Re: kawały o plciach 30.01.06, 22:48
          smile))
    • strachy.na.lachy Re: kawały o plciach 31.01.06, 11:43
      Szedł Adam przez raj i nagle wypadło mu żebro. Spojrzał, jęknął "O qrwa" i
      słowo ciałem się stało... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka