Dodaj do ulubionych

męskie jaskinie

05.11.06, 18:39
Kobietą jest się od urodzenia mężczyną trzeba się podobno stać
żeby stać się mężczyzną, facet sprowadzony do parteru musi się
podnieść musi sprostać starym prawdom
-musi być silny
-musi być dominujący inaczej określą go jako męską pipke
-nigdy nie może się poddawać
-być nieugiętym
-stanowczym ,
-rozprawiającym się z problemami stać się wyrazistym ,
-konkrety
-poprostu być meżczyną ...

Dziś nie musicie wychodzić z waszych wigmamów, jaskin by polować
W dzisiejszym świecie przypasować się trzeba do istniejącego
świata ,uwarunkowań także społecznych .
Jak zatem starania o owe przykaząia wam narzucone spełniać by obraz
mężczyzny stał się dopełniony, człowieka silnego twardego by nikt nie
zarzucał wam cech kobiecych jak
subtelność ,nieśmiałość ,uległość ,wrażliwość ,by stać się wyrazistym wobec
otoczenia gdzie wrażliwość zarezerwowana jest dla świata kobiecego.
Współczesny jaskiniowiec radzi sobie wchodząc do swojej własnej jaskini
to tam usiłuje wszelkie uczucia jakie przyszło mu tłumić, uczucia jakie
są niedozowlone doprowadza do porządku. Tam staje się wyrazisty i
pasujący do męskiej tożsamości tam układa paletę barw zachowań.
Wychodząc z jaskini gdy czuje się niepewnie łatwiej jest mu okazywać
złość, jeśli czuje się bezrady okazuje złość. Wychodzi z jaskini z
przekonaniem ,że łatwiej okazywać jest złość, gniew, agresje niż rozpłakać
się jak no , jak baba.
Każda droga do własnej jaskini jest dobra tam w surowych warunkach
nie musi niczego okazywać jedynie tylko to czego oczekuje od otoczenia a
otoczenie od niego .
Niczego tam nie trzeba rozwijać bo nad wrażliwoscią trzeba pracować by ja
rozwinąć , a tak schowany w jaskini nie musi .
Czy naprawdę sądzicie, że wszelkie wrażliwości tłumione to waszym
zdaniem w oczach kobiecych czyni was supermenami i podnosi wartość we
własnej tożsamości męskiego ego ... Faceci bądzie facetami ale czy wy
sami potraficie i wiecie co to oznacza?
Obserwuj wątek
    • asiunia311 Re: męskie jaskinie 05.11.06, 18:49
      Czy w naszym patriarchalnym społeczeństwie jest to możliwe? Chyba tylko
      nieliczne jednostki płci męskiej to wiedzą. Nawet podręczniki dla dzieci
      opiewają tradycyjny podział ról... Ktoś, kto usiłuje odstawać, jest po prostu
      inny - zwłaszcza w małych społecznościach, jest traktowany jako "odmieniec",
      dziwadło...

      I jeszcze jedno - kobietą NIE JEST się od urodzenia. Protestuję przeciwko
      nazywaniu istot żerujących na portfelu i charakterze mężczyzny KOBIETAMIwink))
      • bleman Re: męskie jaskinie 05.11.06, 18:57
        > Czy w naszym patriarchalnym społeczeństwie jest to możliwe? Chyba tylko
        > nieliczne jednostki płci męskiej to wiedzą.

        Ale kiedy kobiety sie o tym dowiedza i przestana takich uwazac za malo pewnych
        siebie nic niewartych wymoczkow...

        Wiekszosc kobiet woli silnych facetow.
        Zastanwow sie dlaczego sporo wyksztalconych dziewczyn ma prymitywnych facetow,
        zachowujacych sie jak dresiarze... ?

        Dlaczego kulturalne wyksztalcone i ambitne dziewczyny chodza z facetami bez
        ambicji ktorzy co 2 slowo mowia k**wa ?(znam takie przypadki)
        Albo takimi ktorzy z pozoru sa kulturalni i wyksztalceni ale robia dziewczynie
        awanture o to ze ona sama chce isc do kolezanek albo nie chce isc z nim na spacer ?
        • asiunia311 Re: męskie jaskinie 05.11.06, 19:06
          bleman napisał:


          > Ale kiedy kobiety sie o tym dowiedza i przestana takich uwazac za malo pewnych
          > siebie nic niewartych wymoczkow...


          Pewnie WSZYSTKIE - nigdy. Ale jakaś część JUŻ o tym wie. Generalizujesz,
          sądząc, że wszystkie kobiety myślą tak samo.


          > Wiekszosc kobiet woli silnych facetow.
          > Zastanwow sie dlaczego sporo wyksztalconych dziewczyn ma prymitywnych facetow,
          > zachowujacych sie jak dresiarze... ?
          >
          > Dlaczego kulturalne wyksztalcone i ambitne dziewczyny chodza z facetami bez
          > ambicji ktorzy co 2 slowo mowia k**wa ?(znam takie przypadki)
          > Albo takimi ktorzy z pozoru sa kulturalni i wyksztalceni ale robia dziewczynie
          > awanture o to ze ona sama chce isc do kolezanek albo nie chce isc z nim na
          spac
          > er ?

          Ty uważasz takie kobiety za KULTURALNE? Jestem odmiennego zdania. Wykształcenie
          tu o niczym nie świadczy. Można skończyć i dwa kierunki, zrobić doktorat, a być
          chamem bez obycia. Czujesz różnicę? Dla mnie takie panny są skreślone jako
          kobiety, ale ja generalnie w stosunku do kobiet mam wysokie wymagania. Nie
          reprezentują sobą żadnego poziomu. Tak na siłę trzeba mieć faceta, żeby się
          zadawać z chodzącym chamidłem?? Bez mężczyzny nie da się żyć?? Żenadauncertain//
          • bleman Re: męskie jaskinie 05.11.06, 19:24
            ak na siłę trzeba mieć faceta, żeby się
            > zadawać z chodzącym chamidłem?? Bez mężczyzny nie da się żyć?? Żenadauncertain//

            Raczej to wyglada tak ze ten cham jest idealem, takim silnym misiem,
            stanowczym,pewnym siebie ,agreswynym, seksownym.
            • asiunia311 Re: męskie jaskinie 05.11.06, 19:36
              Być może jest ideałem...dal kobiety, która na siłę musi mieć faceta, albo dla
              pustogłowej lali, której imponują takie typy pseudomacho. Dorabiasz zbytnią
              ideologię do motywów działania takich panien. Tylko niech potem one nie
              narzekają, że ów wymarzony macho traktuje je jak zbiornik na spermę.
              • bleman Slyszalem kiedys o facecie ktory bnil swoje 05.11.06, 19:43
                dziewczyny, wszyscy o tym wiedzieli a mimo to dziewuchy chciay sie o niego
                pozabijac...
                • asiunia311 Re: Slyszalem kiedys o facecie ktory bnil swoje 05.11.06, 19:46
                  Pozostaje zdać mi sobie pytanie: czy takiego stworka mogę uważać za mężczyznę?
                  I, co gorsza, co sądzić o kobietach, które mimo wszystko lgną do takiego
                  imbecyla? Imponują Ci one? Bo ja się wstydzę, że są tej samej płci, co ja.
                  • bleman Dziwi mnie ich zachowanie, chociaz teraz 05.11.06, 19:50
                    juz coraz mniej, porostu teraz coraz lepiej widze ze stereotyp macho jest
                    bardziej zakozeniony u niektorych kobiet niz u facetow...
                    • asiunia311 Re: Dziwi mnie ich zachowanie, chociaz teraz 05.11.06, 19:53
                      A to nie znaczy, że każda poleci na takiego bęcwała. Jest porzekadło, że "każda
                      potwora znajdzie swego amatora" i takie samce też mają wzięcie. W myśl tej
                      zasady, takie bezmyślne panienki też znajdą swoją "połowę". Choć tu znajduje
                      zastosowanie powiedzenie: "trafił swój na swego".
                      • bleman No wlasnie, tyle ze czesto te panienki 05.11.06, 19:58
                        to sa inteligentne dziewczyny, z ktorymi mozna normalnie pogadac, ktore sa
                        ambitne itd.
                        a nie chamowy, czy blachary...

                        Moj znajomy kiedys byl zakochany w dziewczynie bardzo inteligentnej, ambhitnej
                        itd, niestety nie wpadl jej w oko bo byl typem "chudego, intelektualisty" ,
                        spokojnego, wrazliwego, a ona mimo ze bardzo lubila z nim gadac na rozne tematy,
                        to miala slabosc do łysoli bez karku z bliznami na twarzy....

                        Innymi slowy mojego kolege dosiegnal syndrom nice guya...
                        • asiunia311 Re: No wlasnie, tyle ze czesto te panienki 05.11.06, 20:07
                          Już pisałam, co sądzę o tego typu pannach. Najbardziej drażni mnie fakt, że
                          potem, kiedy ów "wyśniony" macho okazuje się zwykłym prostakiem, który wali ją
                          w twarz, mają pretensje do całego świata, a nie do siebie. Widziały gały, co
                          brały? A może naiwnie liczyły, że on się zmieni? Jakież to żałosne...

                          Przypadek Twojego znajomego dowodzi tylko, że panna miała spaczony gust jeśli
                          chodzi o mężczyzn. Jeżeli chodzi o mnie, zawsze imponowali mi mężczyźni
                          elokwentni, błyskotliwi, oczytani. Facecik szpanujący samochodem lub "szałowym"
                          ciuchem nie miał u mnie żadnych szans - chyba że na bezlitosne wydrwienie. I
                          zawsze ciągnęło mnie do tych z pozoru nieciekawych, nieśmiałych...Tacy
                          okzazywali się, przy bliższym poznaniu, świetnymi facetami...
                          • bleman No to mieli szczescie :/ ja szczescia nie mam 05.11.06, 20:11
                            moze gdybym byl na uczelni/wydziale, na ktorym jest wiecej dziewczyn ;->
                            • asiunia311 Re: No to mieli szczescie :/ ja szczescia nie mam 05.11.06, 20:13
                              Znów zaczynasz marudzić?...
                              Blem, przydałoby Ci się parę razów po tyłkuwink
                              • bleman haha :/ ale jak wytlumaczyc to ze zadna dziewczyna 05.11.06, 20:14
                                w liceum(bo to ze zadna na uczelni to rozumiem) sie mna nie interesowala ?
                                • asiunia311 Re: haha :/ ale jak wytlumaczyc to ze zadna dziew 05.11.06, 20:17
                                  Czy ktoś mnie przytrzyma???
                                  Bo nie wytrzymam i Małemu przyleję, bo zbiera mu się od początku!!smile))

                                  Blem, sieroto jedna, a przyszło Ci do Twej łepetynki, że BYĆ MOŻE nie
                                  zauważyłeś tego?? Jeśli dziewczyna była zbyt nieśmiała, by Ci to okazać? A
                                  znając Twoje wymagania w stosunku do wyglądu zewnętrznego, jej wizerunek mógł
                                  odbiegać od Twego wymarzonego ideału...
                                  • bleman No...i ? nie zaowazylem, czy to ma mnie pocieszyc? 05.11.06, 20:21
                                    i czy to zawsze facet musi przelamywac niesmialosc ? hę ?
                                    • asiunia311 Re: No...i ? nie zaowazylem, czy to ma mnie pocie 05.11.06, 20:25
                                      Nie ma Cię to pocieszać, ale uzmysłowić, że być może coś Ci przeszło koło nosa
                                      i tego nie zauważyłeś. I niekoniecznie to mężczyzna musi przełamywać
                                      nieśmiałość. Ale doskonale rozumiem dziewczyny, które paraliżuje strach przed
                                      okazaniem zainteresowania facetowi. Nie chodzi tu o to, że to księżniczki na
                                      ziarnk grochu, czekające na atencję mężczyzny, ale zwyczajnie nieśmiałe,
                                      niepewne siebie dziewczyny. Takie też mają uczucia, wiesz?
                                      • bleman Ja tez jestem niesmialy 05.11.06, 20:29
                                        i to nie jest zadna wymowka uncertain

                                        >Takie też mają uczucia, wiesz?

                                        No domyslam sie wink

                                        P.S
                                        W koncu nie dalas zdjecia uncertain
                                        • asiunia311 Re: Ja tez jestem niesmialy 05.11.06, 20:37
                                          Wiem, że jesteś nieśmiały, i do tego strasznie marudny, momentami. Tak
                                          inteligentny i błyskotliwy facet jak Ty mógby trochę nad tym problemem
                                          popracować. Mówi Ci to osoba również nieśmiała, która codziennie walczy ze sobą
                                          w wielu życiowych sytuacjach. Spróbuj nabrać dystansu do siebie, popatrzeć z
                                          boku na siebie. Walcz z nieśmiałością, bo warto. Nie musisz stać się od razu
                                          lwem salonowym, ale na pewno Ci to pomożesmile))

                                          Miśku, przecież Ci mówiłam, że nie mam żadnych zdjęć na kompie...Mówiłam serio,
                                          naprawdę. Jeśli je zrobię, to Ci wyślę, obiecuję, ale chronicznie nie lubię się
                                          fotografowaćsmile Nic ze mnie szczególnego, zwyczajna brunetka z zielonymi
                                          ślepiami...wink
                                  • bleman Jak narazie to tylko ja staralem sie zagadac 05.11.06, 20:22
                                    poderwac itd.
                                    jeszcze nigdy zadna dziewczyna nie sprobowala sad
    • bleman Nie wiemy, dlatego rpzezywamy kryzys meskosci 05.11.06, 18:51
      Taki dresiarz sie przed tym broni, bo jeszcze zyje w innym swiecie, natomiast
      mlody inteligentny ;> mezczyzna ma problem, bo stawiane sa przed nim sprzeczne
      wymagania.
      Z jednejk strony powinien byc wrazliwy i lagodny a z drugiej silny i pewny siebie.

      Tak tak, kobiety nadal wymagaja od mezczyzn wiekszej pewnosci siebie i
      zaradnosci niz od samych siebie...wrazliwy facet o neurotycznej osobowosci nie
      ma szans sad
    • hultaj78 Re: męskie jaskinie 05.11.06, 19:43
      > Kobietą jest się od urodzenia

      Kobietą też dziewczyna się STAJE.

      > Dziś nie musicie wychodzić z waszych wigmamów, jaskin by polować

      Says who? Kiedyś mężczyzna wychodził by zapewnić byt i ochronę swojej rodzinie
      czy plemieniu, nie dla przyjemności. Teraz jest podobnie. Zmieniły się tylko
      środki do tego samego celu i drobne szczegóły na obrazku.

      > W dzisiejszym świecie przypasować się trzeba do istniejącego
      > świata ,uwarunkowań także społecznych.

      Od zawsze tak było. W jaskiniach, wśród Indian, w średniowieczu czy sto lat
      temu.

      > Jak zatem starania o owe przykaząia wam narzucone spełniać by obraz
      > mężczyzny stał się dopełniony, człowieka silnego twardego

      Tak jak inicjację przechodzili Indianie, czy ludy północy, my obecnie też mamy
      swoje rytuały, chociaż nie tak jednolite. Chłopak musi się przygotować do
      podołania wymogom stawianym przed nim przez dorosłe zycie. A potem ma zacząć
      udowadniać że potrafi być odpowiedzialny nie tylko za siebie ale i za swoją
      rodzinę. Musi im zapewnić byt, musi więc latami zdobywać umiejętności w tym
      celu, a potem takie wybrać miejsce w świecie, które mu to umożliwi. Wybory
      szkoły w dzieciństwie i młodości, i ich ukończnenia - inicjacje. Praca -
      polowania. Walki z najeźdźcami można pominąć bo ten element nawet do dzisiaj
      sie nie zmienił.

      > by nikt nie zarzucał wam cech kobiecych jak
      > subtelność ,nieśmiałość ,uległość ,wrażliwość ,by stać się wyrazistym wobec
      > otoczenia gdzie wrażliwość zarezerwowana jest dla świata kobiecego.

      Ale my wcale nie mamy problemu z byciem wrażliwymi. Któż to rezerwuje
      wrazliwość czy subtelność dla świata kobiecego?

      > Współczesny jaskiniowiec radzi sobie wchodząc do swojej własnej jaskini
      > to tam usiłuje wszelkie uczucia jakie przyszło mu tłumić, uczucia jakie
      > są niedozowlone doprowadza do porządku. Tam staje się wyrazisty i
      > pasujący do męskiej tożsamości tam układa paletę barw zachowań.
      > Wychodząc z jaskini gdy czuje się niepewnie łatwiej jest mu okazywać
      > złość, jeśli czuje się bezrady okazuje złość. Wychodzi z jaskini z
      > przekonaniem ,że łatwiej okazywać jest złość, gniew, agresje niż rozpłakać
      > się jak no , jak baba.

      To mi chyba ktoś zapomniał powiedzieć o tej jaskini i że mam tam sobie chodzić
      i coś doprowadzać do porządku wink

      > Faceci bądzie facetami ale czy wy sami potraficie i wiecie co to oznacza?

      Można by tomiszcza o tym napisać. Ale wg mnie wszystko sprowadza się do prostej
      prawdy: "Mężczyna musi mieć miękkie serce i twarde pięści".
      • inseg Re: męskie jaskinie 05.11.06, 22:55
        Podobno "chłopaki nie płaczą" i tak utwierdzeni tłumicie wiele uczuć to
        doprowadza do nerwic , chorób zoładka serca etcetera. Myśle ,że bazując
        i utożsamiajac się z tymi stereotypami cierpicie na tym sad hough
        • hultaj78 Re: męskie jaskinie 05.11.06, 23:09
          Przecież "chłopaki nie płaczą" nie oznacza nie okazywania emocji!
          Chodzi o to że mężczyzna, kiedy napotyka na problem czy kłopoty nie powinien
          się załamywać i z miejsca poddawać, tylko szuka rozwiązania. Nie siedzi i
          płacze, tylko działa. Okazując przy tym emocje jeśli czuje taką potrzebę.
          Mężczyźni mają zakodowane w sobie zadaniowe podejscie do problemów i to chyba
          właśnie oznacza że "chłopaki nie płacza". No chyba że się mylę... wink

          To to samo co "duże dziewczynki nie płaczą" - w sensie nie powinny być bezradne
          przy pierwszym lepszym problemie, bo w końcu są DOROSŁYMI kobietami.
    • eleni80 A co to znaczy być kobietą? 05.11.06, 21:00

      • anxiety3 Re: A co to znaczy być kobietą? 05.11.06, 23:16
        Proszę...Wiedziałam, ze trafię na trudne pytania, kiedy tu wrócę :-p
    • anxiety3 Re: męskie jaskinie 05.11.06, 23:17
      "Kobietą jest się od urodzenia"

      Kwestia sporna...
      • inseg Re: męskie jaskinie 13.01.07, 17:44
        kobietą od urodzenia , a mężczyzną ?
    • itsnotme Re: męskie jaskinie 15.01.07, 08:34
      inseg napisała:

      > Kobietą jest się od urodzenia mężczyną trzeba się podobno stać
      > żeby stać się mężczyzną, facet sprowadzony do parteru musi się
      > podnieść musi sprostać starym prawdom
      > -musi być silny
      > -musi być dominujący inaczej określą go jako męską pipke
      > -nigdy nie może się poddawać
      > -być nieugiętym
      > -stanowczym ,
      > -rozprawiającym się z problemami stać się wyrazistym ,
      > -konkrety
      > -poprostu być meżczyną ...

      Małe sprostowanie.
      Nie musimy, może nam się łaskawie chciećsmile
      Nawet drzewa sadzić nie muszęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka