"Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadza w szpitalach limity na porody. Dyrektorzy
oddziałów położniczych alarmują, że kontrakty starczą tylko do końca
października. Potem rodzące będą odsyłane z kwitkiem."
Czy to, że informacja ta wzbudziła u mnie śmiech jest oznaką choroby
psychicznej?

Fajnie być w UE, świat stoi dla nas otworem, nie ma się czym przejmować