Dodaj do ulubionych

PORÓD RODZINNY

10.08.06, 09:40
UZGODNIŁAM Z MĘŻEM ŻE BĘDZIEMY RODZIĆ RAZEM , ALE NIE WIEM ILE
TA "PRZYJEMNOŚĆ" KOSZTUJE I KTÓRY SZPITAL W BIELSKU-BIAŁEJ JEST NAJBARDZIEJ
ODPOWIEDNI.
Obserwuj wątek
    • ladydaisy Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 10:13
      jest to możliwe w każdym i bez opłaty. W wojewódzkim trzeba tylko przed porodem
      nabyć ubranko dla męża (kosztuje 50 zł), jak jest na wyspiańskiego nie wiem,
      ale chyba podobnie. W klinice Eskulap, poród czy rodzinny czy nie kosztuje 100
      zł, a ubranek nie trzeba zabierać, bo mąz dostanie od nich. Tam w odróżnieniu
      od innychj szpitali możesz bez problemu liczyć w ramach ubezpieczenia na
      podanie znieczulenia ZZO nawet przy porodzie siłami natury, za które w innych
      szpitalach sie płaci, no chyba że jest wymagane sytuacją (np.CC)
      • dorism7 Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 10:38
        Dzięki za szybką reakcję Właśnie zastanawiam się nad kliniką Eskulap, bo jest
        blisko mojego miejsca zamieszkania i zachęciłaś mnie dodatkowo tym bezpłatnym
        znieczuleniem. Ale czy to prawda że w razie jakichkolwiek komplikacji przewożą
        do Wojewódzkiego?? Doris
        • ladydaisy Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 12:20
          z tego co wiem to tak, bo pytałam o to lekarke która prowadzi moją ciążę i
          anestozjologa z którym jest rozmowa na około miesiąc przed planowanym terminem
          porodu, czy rzeczywiście nie chciałabym sie przekonac na własnej skórze, a
          niedługo będę miała tam własnie przyjemnośc zagościć i z dwupaka stać się
          pojedynczym opakowaniem + wersja mini :-)......jeszcze teoretycznie 8 dni... :-)
          • dorism7 Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 13:05
            To świetnie , już za tydzień będziesz tulić swojego małego bejbika.
            Ja jestem w 18 tygodniu i już nie mogę się doczekać 9.01.2007( na ten dzień mam
            termin) . No i co powiesz o swojej ciąży bo jesteś już prawie na mecie .
            Ciężko było ??? Bo ja narazie nie narzekam , wszystko super....... tylko ta
            moja waga ,przytyłam już 8 kg. doriska+1
            • ladydaisy Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 13:44
              oj, kobietko jeszcze same atrakcje porzed tobą..... a o wadze to lepiej ze mną
              nie rozmawiać....sporo przytyłam, z rozmiaru 38 czasem nawet 42 dopiero
              pasuje....ciężko było szczególnie na tych upałach lipcowych, bo brzucholek
              wyrósł duży, a tu żar z nieba się lał, zapuchniete stopy i dłonie....szkoda
              gadać, teraz już żyję tym że jeszcze kilka dni a moje życie przewróci się do
              góry nogami przez tą maleńką istotkę która tam niemiłosiernie rozpycha się w
              brzuchu....
              a jesli zamierzasz rzeczywiście wybrac eskulapa poczytaj posty na ten temat
              które pojawiały się w ostatnim czasie na forum, sporo można się z tego
              dowiedzieć.....pozdrawiam, dbaj o siebie i maleństwo :-)
              • mpd3 Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 13:47
                o, ladydaisy! Widze ze podobne nasze losy - tropikalne lato tez dalo mi sie we
                znaki. Dobrze ze teraz nieco zelzalo. Opuchnieta bylam tak, ze zadnych butow nie
                moglam wlozyc.
                Bylam dzis w E. Mam juz skurcze! Kawulok powiedziala, ze jutro, albo najpozniej
                w sobote urodze! A dla mnie to wciaz takie nierealne! Ale zaczynam czuc
                podekscytowanie.
                • sandra1982 Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 14:23
                  mpd3,

                  super wiadomosc :) Bardzo sie ciesze i trzymam mocno kciuki. To jest takie
                  niesamowite...Mnie zostalo 13 dni do terminu, a powiem szczerze, ze dalej do
                  mnie nie dociera, ze bedzie maly bejbus w domku :)

                  A przez te upaly to chyba wszystkie mialysmy takie problemy...Dobrze, ze sie
                  skonczyly :)
                  • mpd3 Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 14:42
                    Dzieki! Ja za Ciebie tez trzymam! A ze to wszystko dzieje sie naprawde to chyba
                    zrozumiemy dopiero jak wycalujemy nasze maluszki :)
                • ladydaisy Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 14:49
                  a ja też jutro jade do E. na KTG, tralalala :D
                  zobaczymy co u mnie??? z domu to już prawie nie wychodzę, bo jak mnie sasiadki
                  widzą to słyszę tylko "bój się boga dziewczyno, co ty urodzić nie
                  zamierzasz....." bo tylko łażę z tym bambuchem i nic....
                  a co do butów, to tak samo, boso trzeba był zapychać, albo moczyć najpierw
                  stopy w wodzie z lodem i dopiero wkładać buty....oby to nie wróciło!!!!
                  • sandra1982 Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 14:57
                    Dziewczyny, myslicie, ze nie byloby problemu gdybym na KTG pojechala np. w
                    poniedzialek a nie w srode tak jak mam umowione? Oczywiscie gdybym czula ze cos
                    jest nie tak...Trzeba wczesniej dzwonic? Czy jechac prosto do nich?
                    Kurcze, zaczynam sie denerwowac juz tym wszystkim...Tak bardzo chcialabym miec
                    juz mala przy sobie :)

                    Ladydaisy, ja tez non stop wysluchuje "Dalej nie urodzilas???" "Kiedy w koncu
                    urodzisz?" "Dalej taka gruba chodzisz???" Wkurzajace...
              • dorism7 Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 14:11
                Właśnie w wolnej chwili czytam i już mam mętlik w głowie . Mam jeszcze 5
                miesięcy na wybór szpitala. Jestem na forum od niedawna , więc moje pytania
                mogą się powtarzać. Kiedy zaczęłaś kupować ciuszki i całą resztę ;wózek
                łóżeczko itp. Bo u mnie to narazie dziecinny jest w stanie surowym , trzeba go
                pomalować , położyć panele ... , aha i jeszcze jedno kiedy poczułaś pierwsze
                ruchy . Pozdrawiam dororis+1
                • mpd3 Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 14:40
                  Nie martw sie, ze wszystkim zdazysz :)

                  Wybor szpitala? Coz, kazdy ma swoje argumenty. Dla mnie wojewodzki w ogole
                  odpadl w przedbiegach. A do E. mam blisko, wiele kolezanek ktore urodzily tam i
                  sa bardzo zadowolone, warunki ktore mnie osobiscie bardzo odpowiadaja.

                  Kupowaniem tez sie nie ma co przejmowac. Na poczatku ciazy myslalam, ze juz od
                  razu musze wszystko miec. Ale czas i tak przelatywal mi przez palce i tak
                  naprawde to ostatnie potrzebne rzeczy kupilam dokladnie dzis ( a na dzis mialam
                  termin porodu).

                  Przemeblowanie zrobilismy jakies 3-4 tygodnie temu... Jak juz wszystko masz
                  gotowe to oczekiwanie na dzidzie zaczyna ci sie strasznie dluzyc. Lepiej kupowac
                  i przygotowywac stopniowo, tak mi sie wydaje.

                  A pierwsze ruchy to ja akurat czulam kolo 15 tygodnia. Ale wiem, ze roznie to
                  bywa. Trzymaj sie dzielnie przez te 5 miesiecy!
                • ladydaisy Re: PORÓD RODZINNY 10.08.06, 15:09
                  Ja pierwsze ruchy poczyłam tak około 18-20 tygodnia, przy czym nie wiedziałam
                  czy to jest to, pierwsza ciąża to nie ma się odniesienia. Czułam takie śmieszne
                  uczucie w brzuchu jakby tam pływały rybki albo o scianki brzucha obijały się
                  motyle, ruchy były bardzo delikatne, teraz to jak mała przywali w bok, to aż
                  boli, a już o ucisku na pęcherz nawet nie mówię... :-) ale najlepsze jest
                  uczucie jak podskakuje bo dostaje czkawki, śmieszne uczucie....
                  A co do wyprawki spokojnie, z wszystkim zdążysz, ja co do ciuszków to miałam
                  problem z głowy, bo moja siostra i siostra męża mają małe dzieci, od jednej
                  dostałam łóżeczko, i troche ciuszków na start, od drugiej drugą furę ciuszków,
                  tylko takie rzeczy jak pościel, kocyk, podusia, kołderka i inne drobiazgi mi
                  zostały do kupienia. To skompletowałam w lipcu, bo jakoś bałam się że w
                  sierpniu to juz do tego nie będę miała głowy, ani sił na to żeby latac po
                  sklepach. No i dobrze zrobiłam, bo tak jest rzeczywiście. My pokoik mieliśmy
                  pomalowany, tylko musieliśmy go jakoś wyposażyć, na razie kupiliśmy w IKEI
                  komódkę z przewijakiem i otwarty regał z masą pudeł na drobiazgi. Łóżeczko było
                  w kolorze sosny, to je zabejcowaliśmy, tak że tworzy to fajny komplet. Brakuje
                  mi tylko wanienki i stelaża pod nią, ale to może kupic mąż jak juz będzie po
                  wszystkim a ja jeszcze bedę w szpitalu z malenką, po wózek też pojedzie dopiero
                  wtedy, bo jakoś nie chcemy zapeszać i "karety" nie zwozimy do domu wczesniej,
                  ale wybrany jest. Mamy tylko dopasowane do tego nosidełko/fotelik samochodowy,
                  które mozna wpiąć też na ramę od wózka, jak się odepnie gondolę. Może i u
                  ciebie są jakies koleżanki, czy ktos w rodzinie kto ma małe dziecko, warto
                  wypytać czy nie maja jakis zbędnych rzeczy, tym bardziej że takie dzieciaczki
                  baaaardzo szybko rosną i te rzeczy nie zdążą się zniszczyć, a musisz wkładać
                  wiekszy rozmiar, kupując samemu wszystko można zbankrutować....Z ciuszków
                  kupiłam tylko sama małej wyprawkę na "wyjście" ze szpitala,żeby miała nóweczkę,
                  choc jej to i tak pewnie bedzie wsio rawno, ale ja jakos chciałam żeby miała to
                  tylko swoje a nie po innym dziecku, numer tylko będzie jak z maleńkiej wyjdzie
                  maleńki (choć usg potwierdziło płeć 2 razy)....ale kto powiedział, że chłopcy
                  nie mogą chodzić w różowych rzeczach???? :DDDD
                  • dorism7 Re: PORÓD RODZINNY 11.08.06, 10:40
                    Moja szwagierka od pół roku truła mi żebym jak najszybciej zabrała sie do
                    robienia dzieci , bo ona ma pół strychu ciuszków , wózków łóżeczek , huśtawek
                    i wogóle wszystkiego ( po swojej parce) , no i jak jej oznajmiłam w końcu tą
                    wspaniałą wiadomość ; to ona mi na to że ona też jest w ciąży . Więc wiadomo
                    że nie mogę już liczyć na tą "darowiznę". Także będę sobie sama kupować
                    wszystko sama . Odnośnie komentarzy sąsiądek , a
                    przedewszystkim "koleżaneczek" , to na okrągło słyszę ;"ale się roztyłaś " ,
                    albo " niezła z ciebie maszyna " , a mi się wydaje że znowu taka wielka nie
                    jestem , napewno urosłam ale nie aż tak żeby każdy napotkany gościu lub
                    gościówa pierwsze zauważył że jestem gruba , a nie że jestem w ciąży .
                    Czasem denerwuję się że z tego pięknego czasu "ciążowego" ,bliscy robią mi mały
                    koszmarek . Tylko mój małżonek mówi że jestem najpiękniejsza na świecie.
                    a tak wogóle to żegnam się z wami na 2 tygodnie , życzę szcześliwego
                    rozwiązania i wszystkiego dobrego . pa pa doriska+1
                    • mpd3 Re: PORÓD RODZINNY 11.08.06, 11:07
                      nie przejmuj sie komentarzami. Ja od znajomej tez uslyszalam cos takiego ok. 5
                      miesiaca i od tej pory jak tylko popatrzylam w lustro to wydawalo mi sie, ze
                      wygladam jak tuczne prosie i z dnia na dzien robia mi sie coraz mniejsze oczka,
                      znikajace gdzies wsrod pulchnych policzkow:) Ale w koncu mi przeszlo i wierze,
                      ze szybko wroce do formy po porodzie:)
                      A z zakupami i tak jeszcze bym troche poczekala. Mnie tez sie wydawalo, ze nie
                      ma wokol nikogo od kogo moglabym cos dostac. A skonczylo sie tak, ze ledwo
                      znalazlam miejsce na te wszystkie ciuszki w szufladach. Oczywiscie kikla sztuk
                      tez sama kupilam, to tak dla wlasnej satysfakcji ogladania i wybierania :)
                      • sandra1982 Re: PORÓD RODZINNY 11.08.06, 12:03
                        Hej dziewczynki!

                        Ja pierwsze ciuszki dostalam od siostry mojego T., ktora w styczniu urodzila
                        synka. Bylam chyba w 5-tym miesiacu. Sama kupilam sobie bodziaczka w polowie 7-
                        go, bo byl sliczny i nie wytrzymalam :) Wozek kupilismy koncem czerwca, a
                        lozeczko i wanienke 2 tyg. temu. Nie ma sie cos spieszyc z zakupami, bo tak jak
                        napisala mpd3 na pewno stosik ciuszkow sie dostanie :) U mnie moja babcia
                        dostala fisia na tym punkcie i non stop cos kupuje dla pierwszej prawnuczki :)
                        Juz jej powiedzialam, zeby zaczela kupowac wiekszy rozmiar, bo nie wiem kiedy
                        mala wynosi te wszystkie cudenka (ogromna ilosc letniakow), skoro i tak za
                        chwile przyjdzie jesien, wiec wpakuje sie ja w pajacyka i kombinezonk :)

                        12 dni do terminu...:) Czekam na srode i KTG - moze cos wyjdzie... A jak nie to
                        i tak najpozniej 25-go bede tulic moja kroweczke mala :)

                        Pozdrawiam Was serdecznie!
                        • mpd3 Re: PORÓD RODZINNY 11.08.06, 12:53
                          a ja Ci jednak zycze zeby choc odrobine wczesniej malenka zechciala wyjsc na
                          druga strone. Wczoraj mialam termin i juz totalnie nie wiem co ze soba zrobic.
                          Niby leakrka twierdzi ze jutro bedzie po wszystkim, ale ja nie czuje zeby
                          cokolwiek sie dzialo... czekanie nie jest przyjemne :(
                          • sandra1982 Re: cesarka 12.08.06, 12:35
                            mpd3,
                            jak tam objawy przedporodowe? masz jakies czy cisza ???

                            Ja sie w ogole zaczynam zastanawiac czy w srode jak pojade na KTG (o ile
                            dotrwam) czy jednak nie powiedziec Kawulokowej, ze chce cc... I w zwiazku z tym
                            mam pytanie do mamus, ktore mialy ciecie w Esculapie - jak szybko doszlyscie do
                            formy? Bardzo boli po? Wiem, ze wszystko zalezy od organizmu, ale jezeli
                            bylybyscie na tyle mile i mogly cos na ten temat napisac to bylabym niezmiernie
                            wdzieczna.
                            Pozdrawiam.
                            • ciri_77 Re: cesarka 12.08.06, 21:15
                              cięcie w wojewódzkim - rana boli, jak każda, pod prysznic szłam po 12
                              godzinach, w pierwszej dobie po cc zaczynałam chodzić. Po tygodniu było całkiem
                              ok, rana zagojona i brak innych objawów
                              • magda_bb1 Re: cesarka 12.08.06, 21:31
                                Cięcie w Eskulapie ( na życzenie )- o 10 cc, po 18 wstałam z łóżka pod
                                prysznic - nie powiem bolało ale głownie przy wstawaniu jak się napina mięśnie
                                brzucha, na drugi dzień już normalnie chodziłam, wyszłam po 48 godz od porodu.
                                W domu bez problemu zajmowałam się małym , bolało tylko przy wstawaniu z
                                krzesła i z łóżka - przestało boleć po tygodniu po ściągnięciu szwów które
                                ciągnęły ranę. Poza tym żadnych objawów ubocznych :-)
                                • sandra1982 Re: cesarka 13.08.06, 10:51
                                  Dzieki dziewczyny,
                                  do srody moze cos zadecyduje :)

                                  Magda, a co Toba kierowalo, jezeli moge spytac, ze podjelas decyzje o cc?
                                  • magda_bb1 Do Sandra1982 14.08.06, 13:39
                                    wybrałam cesarkę po rozmowie z Kawulok i omowieniu za i przeciw - stwierdziłam
                                    że ta forma porodu po prostu bardziej mi odpowiada. A że w Eskulapie mogłam
                                    wybrać bez problemu więc wybrałam to co chciałam i jestem z tej decyzji
                                    zadowolona.
                                    • sandra1982 Re: Do Sandra1982 14.08.06, 17:33
                                      Mam z tym straszny dylemat...Do srody musze sie zastanowic. Mysle, ze nie
                                      robiliby mi w Esculapie problemow, gdybym im powiedziala w srode, ze chce cc,
                                      prawda? I gdybym w srode sie na cc zdecydowala to kiedy by mi przypuszczalnie
                                      termin wyznaczyli? Orientujecie sie?
                                      • sandra1982 Re: Do Sandra1982 14.08.06, 17:35
                                        Aha, zostalo mi 9 dni do terminu wliczajac jeszcze dzien dzisiejszy...A oni
                                        chyba cc robia jakos wczesniej, tak?
                                        • magda_bb1 Re: Do Sandra1982 14.08.06, 18:37
                                          Planowane cc robi się 7 dni przed wyliczonym terminem. Czy zrobią tak z biegu
                                          to nie wiem bo ja miałam zaplanowane 2 miesiące wcześniej.
                                          • sandra1982 Re: Do Sandra1982 14.08.06, 19:25
                                            Ja jestem umowiona na porod sn tam. Zreszta dowiem sie w srode jak bede u
                                            Kawulokowej co ona mysli na ten temat.
                                            • sandra1982 Re: Do Sandra1982 17.08.06, 10:51
                                              No i bylam wczoraj na KTG i nic cholera jasna...Tzn. narazie lekkie skurczyki
                                              przepowiadajace...Mam spokojnie czekac, wiec cos mi sie wydaje, ze poczekam
                                              sobie do piatku 25-go i ladnie na 7:30 zglosze sie z torba w E.:/
                            • mpd3 Re: cesarka 13.08.06, 11:02
                              sandra1982,
                              no nie! oszaleje chyba! za mna kolejna spokojna noc - zadnych skurczow! Ta noc
                              to moze nie az tak spokojna, bo od 3:30 spac nie moglam rozmyslajac wciaz nad
                              tym dlaczego to tyle trwa...Dzis trzeci dzien po terminie. Jak tak dalej
                              pojdzie, to moze jednak sie w E. spotkamy...
                              • sandra1982 Re: cesarka 13.08.06, 11:14
                                A nie powiedzieli Ci w Esculapie kiedy masz sie zglosic na wywolanie? Ja mam
                                termin na 23-go, ale jak nie urodze to 25-go mam byc o 7:30 u nich.

                                Calkiem milo byloby sie spotkac w E. :) Ja na pewno bede w srode rano, ok. 10,
                                bo mam to KTG.

                                A za ciebie trzymam caly czas mocno kciuki - moze sie cos ruszy!!!!
                                • mpd3 Re: cesarka 13.08.06, 12:05
                                  no wiec wlasnie jak uslyszalam od Kawulok ze to najpozniej bedzie w sobote, to
                                  bylam w takiej euforii, ze zapomnialam zapytac co bedzie jesli jednak nic sie w
                                  sobote nie wydarzy... W obecnej sytuacji postanowilam czekac do jutra i
                                  zadzwonie tam rano zapytac co dalej...
                                  • sandra1982 Re: cesarka 13.08.06, 12:44
                                    Koniecznie - zadzwon. Kawulokowa mi mowila, ze oni nie czekaja np. tygodnia czy
                                    2 i dopiero wywoluja, tylko np. po 2 dniach od terminu sie umawiaja. Ja sie
                                    zastanawiam, bo Witowski pow. mi ze 24-go mam popoludniu juz nic nie jesc,a
                                    pic tylko do 19-tej, wiec sadze, ze tego 25-go to wywolanie to bedzie cesarka.
                                    • kaoli27 Re: cesarka 13.08.06, 13:49
                                      dziewczyny, z tego co wiem, po terminie przychodzi sie na wywołanie-czyli kroplówka-oksytocyna.
                                      Jeśli jest już pełne rozwarcie a akcja porodowa po godzinie nie idzie do przodu
                                      to wtedy robią cesarkę
                                      jak też miałam wywołanie, bo w domu odeszły mi wody a rozwarcie było na opuszek palca

                                      życzę Wam powodzonka:)) bedzie dobrze
                    • sakala5 Re: PORÓD RODZINNY 12.09.06, 11:12
                      Witajcie dziewczyny! co do komentarzy "koleżanek"... Jestem w 18 tyg. jestem
                      drobnej budowy ciała i od początku ciąży przytyłam kilogram. "Koleżaneczki"
                      cały czas mi mówią, że to nienormalne, że tak mało przytyłam, że coś jest
                      widocznie nie tak... Mam te wszystkie komentaże gdzieś, ponieważ najważniejsza
                      jest dla mnie opinia lekrza, który twierdzi, że wszystko jest ok. oraz wyniki
                      badań. Uważam, że wszystkie nasze "koleżanki" to mają satysfakcję jak widzą, że
                      niektórym z nas się przytyło a te co są szczupłe i po nich nic nie widać to od
                      razu "pewno coś jest nie tak". Miejmy to gdzieś!!! Najważniejsze jest przecież
                      żeby nasze dzieciaczki urrodziły się zdrowe!!!!


                      dorism7 napisała:

                      > Moja szwagierka od pół roku truła mi żebym jak najszybciej zabrała sie do
                      > robienia dzieci , bo ona ma pół strychu ciuszków , wózków łóżeczek ,
                      huśtawek
                      > i wogóle wszystkiego ( po swojej parce) , no i jak jej oznajmiłam w końcu tą
                      > wspaniałą wiadomość ; to ona mi na to że ona też jest w ciąży . Więc wiadomo
                      > że nie mogę już liczyć na tą "darowiznę". Także będę sobie sama kupować
                      > wszystko sama . Odnośnie komentarzy sąsiądek , a
                      > przedewszystkim "koleżaneczek" , to na okrągło słyszę ;"ale się roztyłaś " ,
                      > albo " niezła z ciebie maszyna " , a mi się wydaje że znowu taka wielka nie
                      > jestem , napewno urosłam ale nie aż tak żeby każdy napotkany gościu lub
                      > gościówa pierwsze zauważył że jestem gruba , a nie że jestem w ciąży .
                      > Czasem denerwuję się że z tego pięknego czasu "ciążowego" ,bliscy robią mi
                      mały
                      >
                      > koszmarek . Tylko mój małżonek mówi że jestem najpiękniejsza na świecie.
                      > a tak wogóle to żegnam się z wami na 2 tygodnie , życzę szcześliwego
                      > rozwiązania i wszystkiego dobrego . pa pa doriska+1
      • kwaliczek Re: PORÓD RODZINNY 17.08.06, 11:14
        jesli chodzi o poród w Wojewódzkim, to jak najbardziej możliwy i co ciekawe,
        jesli masz zakupione własne "ubranko" (koszt w hurtowni medycznej ~8zł) to nie
        musisz płacić w szpitalu tej "darowizny" 50zł ;-)) i poród jest wtedy za free

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka