precesja 17.10.07, 15:16 A jak ktoś naciąga jawnie? Wprost obiecując cuda i błogostan? Mówi pięknie, taki łagodny. Nawet "R" nie wymawia bo jest jak ba(r)anek. I mówił że będzie prezydentem a nie został. Oszust. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: KMS Być jak internetowy naciągacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 23:20 Autorem jest Andrew Brandt? A czy to nie jest nasz mily Emin - Andrzej K. Brandt? Tematyka pasuje do jego talentow. Chyba zamiast tlumaczyc wystarczylo poprosic Andrzeja o opracownie... Dopisalby kilka linijek z polskich testow bezpieczenstwa informatycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
bartekprawdanieistnieje Być jak internetowy naciągacz 24.10.07, 13:35 Być,jak internetowy naciągacz.Dobre!Temat na czasie!Jest taki jeden naciągacz.Nazywa się jakoś tak na T.......Może zle pamiętam.Widziałem go dzisiaj w TV.I wczoraj też.I chyba przedwczoraj.Naciągnął całe tłumy na uszkodzony towar,twierdząc,że jest pierwszej jakości!I jak to z naciągaczami bywa - zwrotów i reklamacji nie będzie,jedyny pożytek to czujność na przyszłość!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arm Re: Być jak internetowy naciągacz IP: *.chello.pl 24.10.07, 20:23 Dobra, wez juz sie schowaj, w koncu mamy partie ludzi, ktorzy się znaja na gospodarce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ./MaTriX'u Być jak internetowy naciągacz IP: 62.29.169.* 24.10.07, 15:59 nic nowego tu nie napisano... Wystarczy powrocic do historii K. Mitnick'a, obejrzec Gry Wojenne i tak dalej najslabszym ogniwem systemu jest zawsze jego uzytkownik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frico Być jak internetowy naciągacz IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.07, 17:48 Proste! Wystarczy byc Moderatorem Gazety Wyborczej albo .... dziennikarzem! Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Być jak internetowy naciągacz 24.10.07, 23:26 „Ochroniarz (…) mnie nie znał, nie sprawdził, czy jestem tym, za kogo się podaję i bardziej przejmował się wewnętrzną polityką firmy i problemami z przepływem informacji, niż bezpieczeństwem oraz tym, że przychodzi jakiś facet z ulicy i jest oprowadzany po firmie" Być może gdyby okazało się, że ten „facet z ulicy" jest tym, za kogo się podaje, ochroniarz miałby przesrane, bo pan dyrektor by się obraził, że sie go sprawdza. Po prostu wielu szefów cierpi na syndrom wody sodowej, czym szkodzą swoim firmom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Być jak internetowy naciągacz IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.10.07, 23:59 Artykul taki sobie, i zadnych nowosci nie wnosi, ale za to sprowadza sie to do tego samego problemu - edukacja uzytkownikow... Wiele organizacji nie ma programow nawet w postaci plakatow albo email zeby edukowac uzytkownikow. W paru organizacjach gdzie pracowalem IT staralo sie wprowadzic takie programy, jednak w wiekszosci HR (Human Resources) stawialo kropke nad i, i albo chcieli to skondensowac to jednego zdania lub absolutnie nie zawracac glowy uzytkownikom... Niestety, IT w wiekszosci nie chce albo nie ma czasu zeby byc wmieszanym w edukacje uzytkowniow - w takich przypadkach firma powinna zatrudnic tymczasowo czlowieka, grupe, lub inna kompanie ktorej celem byla by edukacja i audyt, chyba, ze maja oddzielny departament (IT Security) ktorego zadaniem jest bezpieczenstwo sieci, komputerow jak i uzytkownikow. Wiele kompanii na to nie stac i wynik jest jaki jest. Tylko w jednej z kompanii spotaklem bylego agenta FBI, ktory byl zatrudniony wlanie w tym celu - physical security i edukacja uzytkownikow. Spisywal sie calkiem niezle, gdyz pracownicy bez identyfikatora nie byli absolutnie wpuszczani do budynku przez ochrone, wlaczajac samego CEO... Odpowiedz Link Zgłoś
joetf Re: Być jak internetowy naciągacz 25.10.07, 01:37 Tiaaaaak, przeciez nigdy nei lamie sie zabezpieczen sprzetowych, tylko zawsze urabia lub wykorzystuje sie blad uzytkownika. Po cholere spedac 5 lat prubujac zlamac WPA2, gdy mozna wyslac sekreterce e-maila podpisanego "pan prezes" z zadaniem wykonania przelewu - na 50% sekretarka przelew wykona:D Odpowiedz Link Zgłoś