Padła sugestia, pewnie słuszna, żeby temat wyodrębnić.
No to zaczynam - póki co wklejając mały fragmencik
Wina greckie:
Ja mam jeden pewny typ- nigdy się nie "przewiozłam"- rodyjskie wina z
Embony

)
Są świetne - białe, czerwone, a nawet różowe (dopiero na Rodos się do tego
ostatniego gatunku przekonałam- wcześniej miałam cały czas opory, jako że
kojarzyło mi się nieodparcie z niegdzisiejszym "rarytasem"
pewex'owsko/baltonowskim- niejaką Kijafą , błeee
A inne wina lokalne? Pijam w zasadzie wszystkie (no, może omijając te
najtańsze

i jakoś specjalnie się nie rozczarowałam dotąd...
No, ale ja z tych mało wybrednych jestem, może to dlatego ..

Pozdrawiam