Sluchajcie ja w temacie samodzielnego planowania wyjazdu...ktory juz mialam
zaplanowany, hotele porezerwowane...i nagle nastapila zmiana godzin lotow!
Niby nic sie nie dzieje, ale jako ze nasz wyjazd jest troche kombinowany z
druga "para", z ktora mamy wspolnie spedzic czesc..to sie skomplikowalo...
generlanie mialo byc tak ze razme jedziemy na krotki wypad na Peloponez na 4
dni, potem oni wracaja a my rano plyniemy Na 3 dni na Tinos a potem na Naxos.
Po zmianach doszedl nam jeden dzien wspolny do wykorzystania...?
no i wlasnie tu sie zwracam z prosba o doradzenie, bo mi juz rece opadly

Warianty sa 3.
1) nie zmieniac planow
2) zmienic i zostac ten dzien dluzej na Peloponezie, wtedy raczje nie ma
sensnu na 2 dni na Tinos wiec od razu na naksos...ale ja bardzo chcialam z
Tinos poplynac na Mykonos...da sie taka miniwycieczke wykonac z Naksos?
Nie ukrywam ze ten plan chyba zadawalby mnie najbardziej...
3) zmianic Plany, dzien dluzej na Peloponez a potem juz odpuscic Tinos i
ewnetulanie poplynac na inna wyspe (taki jedniodniowy rejs np na Egine...albo
moze da sie na wlasna reke na 3 wyspy Egine, Poros i hydre? bo wiem ze sa
takie wycieczk8i, ale za horrendlanaaaa cene. Mozna samemu? znaczy sie czy
spasuje promy??)
ewnetualnie poplynac na naksos przez inna mala cykladke po drodze...taka na 2-
dniowy przystanek?
Doradzcie bo jestem w zupelnej kropce....
Acha pobytu na Naksos nie skroce...
Najbardziej podobalby mi sie plan nr 2...o ile uda sie w tej wersji poplynac
na Mykonos...kiedys jak sprawdzalam promy to na takiej trasie nie plywaly
liczac jak zawsze na Wasza pomoc...
pozdrawiam slonecznie z 3city
Maraska