Dodaj do ulubionych

Pech żółtodzioba-prośba o duchowe wsparcie

23.05.07, 23:25
Jak nie urok to babci wesele. Do naszego wyjazdu pozostało już tylko 22 dni, a
ja w dniu wczorajszym złamałem sobie rękę w nadgarstku. Wsadzili mi rękę w
gips i powiedzieli, ze tak ma zostać 4 tygodnie. Przecież kurde nie pojadę na
Kretę z gipsem. Tak już sobie wykombinowałem, ze na 2 dni przed wyjazdem go
zdejmę. Przecież muszę dojechać swoim samochodem do Warszawy, no i w
Heraklionie będzie czekał pojazd. Mam nadzieję, że do wyjazdu będzie już w
miarę OK. Załatwiłem też sobie taki ochraniacz na nadgarstek po zdjęciu gipsu.
Musi pomóc. Ciekawym czy ktoś z Was miał podobną "przygodę"?
Proszę - podtrzymajcie mnie na duchu.
Obserwuj wątek
    • bob75rob1 Pech żółtodzioba-prośba o duchowe wsparcie 24.05.07, 00:08
      Trzymamy kciuki! Gdyby odpukać coś było nie tak to koniecznie daj znać, w miarę
      możliwości pomożemy.

      Pozdrawiam,
      Małgosia
      • bebicka Malgosiu... 24.05.07, 00:38
        Mala prywata
        wyslalam maila w sprawie wyjazdu mojej mamy, dostaliscie go???
        pozdrawiam
        Maraska
        • bob75rob1 Re: Malgosiu... 24.05.07, 00:47
          Tak, przepraszam za zwłokę w odpowiedzi. Bartek był ostatnio cały czas w
          rozjazdach, ale jutro obiecuje odpisać.
          Pozdrawiamy!
          • bebicka Re: Malgosiu... 24.05.07, 11:52
            to sie supokoilam, dziekismile nie ma problemu jak wiem ze nie przepadl gdzies w
            necie moge czekacsmile
            maraska
    • bebicka Re: Pech żółtodzioba-prośba o duchowe wsparcie 24.05.07, 00:47
      Hej
      pare lat temu mielismy zaplanowany wyjazd do Wloch, w 5 osob, samochodem typowa objazdowka na 3 tygodnie. Kilka dni przed wyjazdme moj wspanialy wtedy jeszcze nie maz tak sie przepychal z wlasnym bratem, ze zlamal sobie kosc w dloni ta od najmniejszego palca. No nie nadgarstek...ale...jedynym kierowca byl, reke mu cala w gips wsadzili prawie po lokiec, tyle ze zostawili wolne palcewink
      Pojechalismy, jezdzil przez dwa tygdnie z gipsem, tyle tylko ze zalatwil sobie taki specjalny lekki gips, nie wiem jakis plastikowy czy cos takiego, juz teraz nie pamietam to naprawde bylo dawnosmile dalo sie z tym gipsem nawet samochod naprawiacsmile tyle ze moczyc nie mozna bylo...ale jego niewatpliwa zaleta bylo to ze by l naprawde lekki i az tak nie doskwieral. Musialbys podpytac czy nadal cos takiego jest do zlapania.
      acha tylko cos porzadnego do rozciecia tego, to zastyga na sztwyna mase meczylismy sie pol dnia zeby jakos to rozciac, normalnie twarde, sztywne...szoksmile
      I spoko bedzie dobrze....!!
      Ja to w ogole jestem wyjazdowa fatalistka ostatnie dni przed wyjazdem spedzam w stanie permamentnego podenerowaania, od czasu zeszlorocznego wyjazdu do Rzymu, gdzie w dzien wylotu moj syn sie potwornie rozchorowal. Znaczy sie skonczylo sie na gigantycznym katarze i kaszlu, ale w polowie drogi do Warszawy zawrocilam i przekladalam wylotsad A wszystko przez szczepionke...echchch
      sluchaj musi byc dobrze, co tam nadgarstek gdy caly wyjazd juz zorganizowales i jak nic tylko dni odlicac.
      A tak przy okazji moglbys zdradzic gdzie w koncu bedziecie nocowac??
      Bo albo przegapilam...albo nie pisales??
      O ile to nie tajemnica....
      pozdrawiam
      Maraska
    • hania404 Re: Pech żółtodzioba-prośba o duchowe wsparcie 24.05.07, 08:46
      dasz rade! ten klimat leczy wszystkosmile trzymam kciuki i okropnie zazdroszcze:-
      ))
      • q3a1 Re: Pech żółtodzioba-prośba o duchowe wsparcie 24.05.07, 09:03
        Ja zaryzykuje stwierdzenie, że samo myślenie o tym "klimacie" leczy wszystko, a
        przynajmniej pomaga w leczeniu czego jestem żywym przykładem big_grin. Trzymaj się
        Barbelku - BEDZIE DOBRZE, jak to mówią.

        Pozdrawiam,
        q3a
      • gacek95 kilka powodów do radości 24.05.07, 09:04
        • gacek95 ojej za szybko 24.05.07, 09:17
          kilka powodów do radości w tej sytuacji
          1- dobrze, że to nie prawa noga w gipsie od uda do kostki
          2- lekki gips będzie Cię utrzymywał na powierzchni przy pływaniu ABC (minus że
          nie zanurkujesz no ale plus bo się nie utopisz)
          3- może żona ulituje się nad Tobą i nie będziesz musiał zmywać ani pomagać w
          gotowaniu ( ale wtedy prawdopodobnie będziesz zobowiązany do siedzenia przy niej
          i konwersacji-co może być przecież przyjemne)
          4- wszyscy będą się nad tobą litowali i dostaniesz zniżki i rabaty w sklepikach
          i tawernach
          5- będziesz sobie zapisywał na gipsie wszystkie fajne miejscowości do których
          pojedziecie i po powrocie zachowasz sobie na pamiątkę najfajniejszych wakacji
          jakie do tej pory miałeś
          6- ponieważ pokonasz wszystkie trudności zostaniesz bohaterem dla swoich
          dzieciaków i będą opowiadali w szkole jakiego fantastycznego ojca mająsmile)
          Na razie nie mogę już kontynuować ale gdyby było mało to mogę ciągnąc wieczorem.
          Trzymaj się smile
    • bah77 Re: Pech żółtodzioba-prośba o duchowe wsparcie 24.05.07, 09:07
      Barbelek, jeśli to Ciebie choć trochę pocieszy, to mieliśmy podobną sytuację -
      złamanie nogi na tydzień przed początkiem szczegółowo zaplanowanego urlopu (w
      czerwcu).

      Całe szczęście, że jeździmy w ciemno - zdążyliśmy wyjechać nad M. Śródziemne w
      połowie września i załapać się na ostatnie letnie promienie Słońca...

      Trzym się!

      bah77
    • barbelek Kochani- bardzo Wam dziękuje za wsparcie 24.05.07, 09:52
      Wiedziałem, ze to dobry pomysł wyżalić sie na tym forum- od Waszych słów juz
      jest mi lepiej. Jestem przekonany, ze za 3 tygodnie juz bedzie na tyle dobrze,
      ze faktycznie będę mógł zdjąć gips. Tylko najgorsze jest to, ze na razie czuje
      sie jak inwalida, tym bardziej, ze jest to prawa ręka (i jeszcze boli jak
      cholera). W naszej rodzinie jest na szczęście dwoje kierowców, tak wiec w
      ostateczności żonka będzie prowadziła (odezwał się mój męski szowinizm).
      Co do naszego pobytu na Krecie to stanęło na tym, że wybraliśmy Stavros i pobyt
      w Georgia Vicky.
      Jeszcze raz Wszystkim dziękuję i pozdrawiam.
      • jacek1f Barbelku - tez dokladam pocieszenie - bylem raz z 24.05.07, 10:16
        reka zlamana a raz skrecilem noge schodzac z samolotu ze schodkowsmile)

        Nauczylem sie prowadzic jedna reka, znizki jak Gacek pisze dostawalemsmile i w
        ogole fajnie bylo.
        Dasz rade, no problimasmile))
        • jacek1f Slonce i woda zalatwia rehabilitacje - mozesz z 24.05.07, 10:18
          gipsem pojechac - jesli zalatwisz sobie specjalny lekki. I tam Ci zdejmie kazdy
          lekarz.
          • gacek95 Re: Slonce i woda zalatwia rehabilitacje - mozesz 24.05.07, 12:58
            a i kilku chętnych w tawernach i kafenionach też się znajdzie
            • jacek1f :-0)) o tak.. n/t 24.05.07, 13:24
      • tomaszkozlowski1 Re: Kochani- bardzo Wam dziękuje za wsparcie 24.05.07, 15:38
        Barbelku- trzymam i ja kciuki żeby przed wyjazdem wszystko już było jak
        najbardziej OK. Na pocieszenie Ci napiszę, że kilka lat temu na Rodos- od razu
        po przyjeździe na wyspę- od ukłucia w palec u nogi zrobiło mi się
        (błyskawicznie) zakażenie.Tego samego dnia wieczorem trafiłem do lekarza i z
        opatrunkiem na stopie i antybiotykiem w kieszeni mimo wszystko, kuśtykając co
        nieco, zwiedzałem wyspę.Ile ja wtedy zobaczyłem! Ile wzgórz zdobyłem smile
        Wszystkiego naj smile
    • bachula_gr Re: Pech żółtodzioba-prośba o duchowe wsparcie 24.05.07, 15:37
      Lacze sie w bolu.
      Na poczatku maja wpadlam pod skalpel, niby drobny zabieg neurochirurgiczny
      ale... rawa reka, nadgarstek. Szwy sciagniete dwa dni temu.
      Mimo to nie zdecydowalam sie na opcje podrozy do Polski samochodem
      (bezpieczenstwo moje, wspolpasazerow i innych uczestnikow na drodze) i zmuszona
      bylam zainwestowac w samolot. No... w bilety na samolot, umowmy sie wink

      Ty masz zmiennika za kierownica wiec powinno byc dobrze. Powodzenia.
    • ewamalgorzata Re: Pech żółtodzioba-prośba o duchowe wsparcie 27.05.07, 12:52
      Spoko..pomyśl tak: całego pecha już odbębniłeś, teraz masz z górkismile
      BTW: Czy ja dobrze pamiętam, że ktoś złamała nogę zaraz na poczatku pobytu na
      Krecie? No, drogie Panie - bo to Pani jakas była - która z was?smile))
      A, z tego co pamietam - i tak miała udane wakacjesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka