tomaszkozlowski1 HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 26.08.07, 23:00 Doprawdy nie sposób opisać tego co przeżywa Grecja. Jestem bardzo przygnębiony. Z godziny na godzinę w czerń zamieniają się kolejne piękne rejony, domy, lasy, ogromne połacia gajów oliwnych, ludzie tracą życie..Ogień okrąza kolejne wsie. Aktualny bilans ofiar niestety wynosi już 61.Zachodni Peloponez na dużych obszarach jest już kompletnie spalony.Spójrzcie na mapę i zobaczcie że tereny od starożytnej Olimpii przez Krestena, Lepreo po Andritsenę i Rodię są już spalone lub własnie poddają się ogniu. Pożar objął obrzeża stanowiska archeologicznego w Olimpii, trwa nadludzka walka by ogień nie wszedł na główną część stanowiska.Zniszczoe lasy gór Minthi, zniszczone piękno jednego z najpiękniejszych wąwozów Peloponezu- wąwozu Alfios.Niewyobrażalne rozmiary katastrofy! W Ilii drugi wielki pożar w okolicach Amaliady.W Arkadii np. w rejonie Megalopoli i Tegei, w Lakonii w okolicach Areopoli i w górach Parnon (ogromne obszary w ogniu) oraz na zachodnich zboczach Tajgetu (ewakuowana np. wieś Nedusa), w Koryntii w rejonie Sofiko i Kalendzi (okolice które podziwiałem jeszcze w lipcu).Na Eubei w tym momencie najgorzej w okolicach Aliveri a dokładniej w rejonie wsi Mistros- płoną domy i piekne lasy gór Dirfi.Lepiej w okolicach Stira. Dymy znad Eubei wiatr nawiewa prosto na Ateny. W pólnocnej Grecji dwa pożary przeszły z albańskiej strony i szaleją w nomosach Kastoria i Florina.Duzy pożar w rejonie Grevena. Pod kontrolą fronty ognia w Etoloakarnanii i Epirze.Przylatują z pomocą samoloty z innych państw Europy.Wszyscy mówią o podpaleniach- większość tych pożarów to podpalenia.Na przedmieściach Aten pod kontrolą już ogień na Imitosie oraz w okolicach Lagonisi i Kalivia (tu ogień spalił też domy).Zakaz wjazdu w obszary leśne w okolicach Aten (te, które jeszcze ocalały). Straszne to wszystko. Straszne patrzeć na BBC na płaczących bezsilnych ludzi, na przerażającej wysokości płomienie ognia, na domy pożerane przez ogień.Popi z ikonami naprzeciw ognia, którego nikt nie potrafi powstrzymać.Wiatr śmiertelnym wrogiem. Straszne, straszne, straszne...Tylko płakać się chce. Odpowiedz Link
ewamalgorzata Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 26.08.07, 23:37 Jak przeczytałam w serwisie gazety - wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4434948.html - ogień pojawił się tez na Korfu..? "Przed chwilą podano, że płonie też Kerkira - to jest wyspa na morzu Jońskim - wschodnia Grecja! Wszyscy mówią o zorganizowanym podpaleniu!" Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 09:07 Wczoraj zapytano mnie dlaczego Polska do tej pory nie wysłała samolotów na pomoc Grecji do gaszenia pożarów - nie umiałam podać racjonalnej odpowiedzi. Ubolewam nad wszystkimi miejscami spalonymi, nad śmiercią osób ....... i nóż w kieszeni otwierał mi się dziś jak słuchałam Pani w radio (pracownicy biura podróży) gdy mnówiła, że te regiony Grecji mowa o Peloponezie nie cieszą się wśród Polaków popularnością. Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura i powiem więcej ta kobieta uważam, że nie wiedziała o czym mówi twierdząc, że nie ma powodu by tam pojechać. Czy ktoś z Was wie jak odpowiedzieć na to pytanie z samolotami ? Odpowiedz Link
duru79 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 09:55 Codzienie słucham wiadomości jakie napływają z Grecji, to straszne co tam się dzieje, dlaczogo przy obecnych technikach nie można opanować żywiołu. W tym czasie mam najwiękrzą rosterke moralną, ze wzgledu na ogłoszoną żałobe narodową a za czym idzie tragedie mieszkańców Grecji w jaki sposób mam spędzić podróż poślubną na Krecie którą rozpoczynam 5 wrzesnia? Jak mam do tego podejść? Odpowiedz Link
jacek1f samoloty - Polska nie ma ciezkiego sprzetu do gasz 27.08.07, 12:06 enia z powietrza. Mamy male samolociki z rolniczych poprzerabiane w kilku wojewodztwach, one nie moga doleciec do Grecji Nie potrafimy pomoc nikomu w takiej potrzebie... Co innego w razie innych żywiołów - powodz (pompy, ekipy ratownicze, sprzet ciezki), trzęsienia i zawały ziemne - najlepsze psy i ratownicy. A jesli chodzi o żałobe i zachowanie.... Oprócz koców, wody i latarek, co zapewniaja inni mam nadzieję, to najlepsza pomoca jest właśnie pojechac tam i wydawać pieniądze, tak jak sie miało wydawać. Nie bac się, nie rezygnowac. Odpowiedz Link
ewamalgorzata Re: samoloty - Polska nie ma ciezkiego sprzetu do 27.08.07, 12:57 Jadę - właściwie lecę dziś. Do Aten. Nic na to nie poradzę, że z mieszanymi uczuciami - nie, nie waham się czyjechać, czy nie. nie sądzę, żebym w obliczu tej tragedii umiała normalnie wypoczywać i dobrze się bawić, żebym umiała się od tego odciąć - chyba to niemożliwe. Ale i tak, właśnie też z przyczyn o których napisałeś - uważam, ze powinnam jechać. I jesli nic się nie zmieni (czytaj: nie odwołają lotów czy cuś) - lecę nad ranem do Aten. Napiszę wam pewnie kilka słów stamtąd.. Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: samoloty - Polska nie ma ciezkiego sprzetu do 27.08.07, 13:11 Dziękuje Jacku za odpowiedź na moje pytanie. Rozmawiałam z koleżanką mieszkającą w Kalamacie o sytuacji obecnie w Grecji mającej miejsce i z tego co powiedziała mi wynika iż nadal jest bardzo ciężko, mnóstwo dymu, silny wiatr. Dosłownie nie daje się rady wytrzymać będąc na powietrzu Odpowiedz Link
bah77 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 13:27 > Wczoraj zapytano mnie dlaczego Polska do tej pory nie wysłała > samolotów na pomoc Grecji do gaszenia pożarów - nie umiałam podać > racjonalnej odpowiedzi. A chcesz im powiedzieć, że decydenci zajmują się Irakiem, Afganistanem, wyborami, hakami, podsłuchami itp., więc nie mają głowy do wysłania choćby ekip strażaków do bliskiej wielu Polakom Grecji? > i nóż w kieszeni otwierał mi się dziś jak słuchałam Pani w radio > (pracownicy biura podróży) gdy mnówiła, że te regiony Grecji mowa > o Peloponezie nie cieszą się wśród Polaków popularnością. Także miałem wtedy ochotę na mord, słysząc jej pogardliwy ton i bezmyślne słowa. Przecież spłonęły w tym roku i płoną dalej najpiękniejsze tereny gł. kontynentalnej Grecji!!! Moja Blondynka ma mokre oczy, gdy wymieniam Jej kolejne spalone miejsca, bo zdaje sobie sprawę, że już nigdy ich ponownie takimi nie zobaczy. A przecież pożary wybuchają prawie dokładnie na całej trasie naszej ubiegłorocznej wycieczki po najpiękniejszych miejscach Grecji...(( Tragiczne jest to, że - jak napisano wyżej - prawdopodobnie to sami Grecy spieszą się z podpaleniami, bo ma wejść nowa ustawa o lasach!!! Pozdrawiam z wielkim smutkiem bah77 Odpowiedz Link
bah77 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 13:58 A jeśli chodzi o polskie samoloty gaśnicze, to zapewne chodzi o forsę - ktoś by musiał za to zapłacić, np. za te, które wykorzystuje się w Portugalii: www.aerogryf.com.pl/aerogryf.htm bah77 Odpowiedz Link
jacek1f aaa prywatnie:-) tak, to i Niemczycki swoimi 27.08.07, 14:03 moglby pomoc, jakby byl w TPG.... :-9 Odpowiedz Link
ewamalgorzata Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 13:46 z ostatniej chwili za tvn24 podaję: "Kilkanaście osób zatrzymano, a siedem już oskarżono i aresztowano za wywoływanie pożarów w Grecji. Płomienie ogarnęły już połowę kraju, a liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 63 osób. " Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 15:07 To że płonie połowa kraju to kompletna bzdura do kwadratu. Niektóre media tracą kontrolę nad sobą prześcigając się w ekscytacji. Tak samo informacje,że płonie Korfu jest nieprawdziwa. nie ma tam teraz żadnego dużego pożaru. Ale mimo to sytuacja jest katastrofalna.Pożary wciąż się rozszerzają. 63 osoby nie żyją, spalonych jest już 110 (!) wsi i setki kilometrów kwadratowych ziemi (w samej Ilii- już ponad 400 km2).Kilka tysięcy osób jest bez dachu nad głową.Pożar z Ilii przeszedł do Arkadii, trwa ewakuacja pięknych wiosek gminy Gortinis.Płonie jeden z najwspanialszych lasów dębowych Grecji- las Foloi w Ilii.Poważnie naruszony przez ogień jest teren stanowiska archeologicznego w Olimpii choć ogień na szczęście nie strawił serca stanowiska.Kompletnie poza kontrolą pożary w górach Parnon- jest obawa że połączą się z frontem na pólnocnym Mani.Poza kontrolą także pożary na zachodnim Tajgecie stąd Kalamata jest cała w dymie.Tragiczna sytuacja na środkowej Eubei- piękne góry Dirfi i ich urocze wioski stoją w ogniu.Duże pozary także we fthiotidzie, niedaleko Janena, w Etoloakarnanii, w Koryntii w okolicach Kalendzi.. Zdewastowane są piękne okolice północnego Mani w rejonie Itilo. Ogromny cios poniesie produkcja oliwy- wielkie połacia gajów oliwnych Peloponezu i Eubei są już przeszłością.W Grecji mówi się o spisku, czyim nie wiadomo. Ale już wiadomo że niektóre pożary- np. ten katastrofalny w Ilii zaczęły się w wyniku bezmyślności- w Ilii iskra poszła od pieca na świezym powietrzu, w którym nieuważnie piekła placki 75-letnia staruszka...Staruszkę aresztowano. Bahu, ustawa o lasach jesli wejdzie w życie jeszcze pogorszy sytuację lasów w Grecji.Przyczyn bardziej trzeba szukać w spekulacji ziemią pod zabudowę, możliwych rozgrywkach politycznych przed wyborami, nielegalnych śmietniskach (wszędobylskich w Grecji)i bezmyślności. Rany Grecji nigdy nie były tak straszliwe.Brak słów po prostu. Bezsilność.. Odpowiedz Link
megalonissos Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 15:21 Cały czas mam włączony telewizor i oglądam Ert a od czasu do czsu telewizję rosyjską bo rozumiem i więcej pokazują jaka jest sytuacja w Grecji. Mam żal do samych Greków, że nie cenią tego co mają. Żal ściska serce jak widzę KSIĘŻY ! prawosławnych wychodzących na przeciw ognia z krzyżem i ikoną. Mam żal do naszych władz i wrażenie, że Grecja jest krajem, który ich nie interesuje ... A Hania wczoraj podała propozycję pomocy. Może jednak możemy my coś zrobić nawet jeśli to będzie kropelka w morzu potrzeb. W Szczecinie nie ma ambasady Grecji ale na pewno w niedzielę poproszę proboszcza w naszej cerkwi by zorganizować pomoc/ póki co wczoraj modliliśmy się w intencji Greków/. Odpowiedz Link
jacek1f masz rację... Mało mozemy, ale choćby kropelka 27.08.07, 15:41 moze pomoze... Moze ambasada w warszawie bedzie dysponowala kontem pomocowym i bedzie sobą gwarantowac przeplyw. Wtedy podamy numer i porposimy wszytskich o jak najszersze rozpuszczenie go w świat. Pavlos dzowni do amby juz. Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 20:56 Czekam na odpowiedź czy istnieje jakieś konto, na które moglibyśmy wpłacać pieniądze dla poszkodowanych. Sytuacja niewiele się poprawiła.Niektóre fronty ognia słabną ale inne kontynuują zniszczenie.. Odpowiedz Link
mrs_robinson Re: Pożary...Eubea(Evia) 27.08.07, 15:41 Jest mi tak potwornie przykro.Wlasnie wrocilismy z Grecji.Z okien naszego tarasu roztaczal sie cudowny kojacy widok na Eubee.Przez ostatnie dni wielokrotnie widzialam pojedycze pozary..rozmiar tej tragedii przygnebia mnie tak bardzo. Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 Poprawia się sytuacja 28.08.07, 23:53 Jest lepiej co nie znaczy że dobrze.Większość frontów ognia osłabła choć wiele z nich wciąż się rozwija ale wolniej. Część jest już pod kontrolą. Spadła nieco siła wiatru. Na peloponezie najgorzej wciąż jest w nomosie Ilija- tu ogień szaleje nadal w rejonie Zacharo,Matesi, Krestena i Andritsena.Niepokojące także fronty w Arkadii w Isari koło Megalopoli i w Kolines. Na szczęście ogień nie doszedł do lesistych gór Menalo- taka perspektywa przerażała strażaków- tam ogień byłby bardzo trudny do ugaszenia. W Mesenii (po grecku Mesinija) ogień wciąż w Pefko, Ichalija, Meligalas, Ano Arfara.W Lakonii nadal płoną góry Tajget (Taijetos) (ech, piekny Tajget bardzo ucierpiał..) i Parnon. Wciąż trudna sytuacja na Eubei w rejonie Stira, Mistros, Seta. Walka z ogniem także w górskim rejonie Nafpaktija na pólnoc od Zatoki Korynckiej (okolice Fitijes i Paliochoraki), koło Sivota w regionie Thesprotija (zachodnia Grecja), w Epirze koło Anilio w rejonie Metsovo- ponoć pod kontrolą (Bachulo, mam nadzieję, że jednak nie był groźny ten pozar).Wielki pożar wybuchł też dziś koło Gramatiko w Attyce ale już jest pod kontrolą. W Attyce w Ekali i koło Maratonu były próby podpaleń. Na Peloponezie znaleziono dziś ciało kolejnej 64 ofiary. Dotychczasowy bilans katastrofy jest dramatyczny: w ciągu trzech dni (24-26 sierpnia) spłonęły w Grecji 184 tysiące hektarów (dla porównania- całość polskiej części Puszczy Białowieskiej ma około 50 tysięcy hektarów). W trakcie całego tego potwornego lata już ponad 170 tysięcy hektarów.Setki spalonych domów, tysiące lekko naruszonych przez ogień, sto kilkadziesiąt spalonych wsi, kilka tysięcy bezdomnych, setki poparzonych. Peloponez poniósł niebywałe straty- w popiół obróciło się wiele rejonów tego tak przepięknego półwyspu: duża część Ilii, szeroki region Ejjo-Kalavrita-Akrata, rozległe obszary Arkadii, Mesenii i Koryntii, pólnocne Mani (spustoszone także rok temu choć w trochę innym miejscu), duże obszary dziewiczych gór Tajget i Parnon.Zdewastowany jest rejon starożytnej Olimpii choć główna część stanowiska ocalała- dzięki wprost nadludzkim wysiłkom strażaków, ochotników i pracowników tego miejsca.Walka o olimpię była wzruszająca i heroiczna. Na Peloponezie wciąż jeszcze nietkniętych jest wiele pięknych okolic ale półwysep długo będzie podnosił się z tych katastrof.Potrwa to przynajmniej kilkadziesiąt lat.Ale póki co niech skończą się te straszne pożary... Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 Re: Poprawia się sytuacja 28.08.07, 23:55 tomaszkozlowski1 napisał: > W trakcie całego tego > potwornego lata już ponad 170 tysięcy hektarów. Niestety 270 tysięcy hektarów miałem na myśli.. Odpowiedz Link
bebicka Re: Pożary... 29.08.07, 14:09 Czytaliscie to? wiadomosci.onet.pl/1596511,12,item.html makabra.... pozary to jedno, ale tyle ofiar...dzieci...w tej naszej ukochanej pieknej Grecji((((( smutno mi bardzo Maraska Odpowiedz Link
jacek1f tu... 29.08.07, 14:20 bbs.keyhole.com/ubb/showflat.php/Cat/0/Number/984610/Main/984232/ Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 coraz mniej pożarów 29.08.07, 23:43 Z dnia na dzień sytuacja jest coraz lepsza ale wciąż daleko do spokoju. Najgorzej jest w tej chwili w Arkadii gdzie podsycił się znów pożar w rejonie Gortinija- piękna wieś Karitena jest zagrożona ogniem.Ewakuowano wsie Sarakini i Paleokastro.W Ilii wciąz trudna sytuacja panuje w okolicach Andritsena.Znacznie osłabły pożary na Eubei i w Messenii.Parę pożarów zanotowano na Krecie ale szybko je ugaszono. Smutny incydent miał miejsce w Kapsala na Eubei.Gdy paru strazaków gasiło ogień, który dopiero co się pojawił, zaatakowało ich dwóch mężczyzn.Strażacy nie mogli kontynuować akcji i ogień wymknął się spod kontroli- dopiero helikopter pomógł opanować sytuację... Odpowiedz Link
duru79 Re: coraz mniej pożarów 12.09.07, 14:22 Jestem od tygodnia na Krecie w odlegci 15 km od Chanii zjezdziem kawa wyspy pozarw nie odnotowaem, pogoda jest super ale wieczory juz zimne Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 czarna demonstracja w Atenach 29.08.07, 23:46 Akcja greckich internautów oraz smsy przekazywane z komórki na komórkę odniosły skutek- dziś centrum Aten wypełniło się tysiącami ludzi. Wszyscy przyszli ubrani na czarno.I wszyscy milczeli.Nie było politycznych haseł. Tylko cisza. Czy Grecja naprawdę obudzi się? Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 jaka przyszłość? 29.08.07, 23:55 Na spalonych ziemiach Peloponezu i Eubei trzeba będzie znów posadzić tysiące oliwek, drzew pomarańczowych, winorośl. Tylko kto to zrobi? W spalonych rejonach większość mieszkańców ma już ponad 50 lat. Prędzej uciekną do miast do swych rodzin niż podejmą ogromny trud sadzenia drzew. W regionie Ilija, który obejmuje większą część zachodniego Peloponezu spłonęło 80% gajów oliwnych! I 70% upraw winorośli. Posadzona oliwka daje pierwszy zbiór najwcześniej po 7 latach. Z czego będą żyć ci, którzy co roku czekali na listopad i oliwne żniwa? Wiele spalonych lub nadpalonych wiosek zresztą opustoszeje. Zimowe ulewy grożą wyjałowieniem gleby, wypłukaniem jej ze zboczy, zwłaszcza w Ilii. Czy spustoszone rejony odrodzą się czy straszyć będą latami kikutami drzew i spalonymi domami? Czas pokaże. Odpowiedz Link
jacek1f tak źle nie było... nigdy jeszcze 30.08.07, 08:49 ".Ogień zabił ponad 60 osób, strawił 200 tys. ha lasów i ponad 4,5 mln drzew oliwnych. Pochłonął też 60 tys. owiec i kóz..." Odpowiedz Link
jacek1f jeden skutek łatwo przewidzieć - ceny oliwy 30.08.07, 08:55 pójdadramatyczne w górę. Peloponez to 70% całosci produkcji oliwy Greckiej. Kreta podniesie ceny, inni tez. Włosi, którzy kupuja grecka oliwe i mieszjaa ja z trzecimi wytłoczynami i sprzedaja jako swoją virgin - tez podniosa ceny. To Hiszpanie byliby gupi, jakby tez nie podniesli..... Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 czwartek- wciąż dość trudna sytuacja 30.08.07, 19:33 W Ilii pożary słabną ale tragicznie wciąż jest w Arkadii. Tak, od tygodnia giną kolejne obszary bodaj najpiękniejszej krainy Peloponezu..W tej chwili dramatyczna walka z ogniem trwa w okolicach Kariteny, dziś ewakuowano 8 wiosek (np. Kastanochori, Isoma, Mavria). ogromny pożar wciąż szaleje też na południowy zachód od Megalopoli, w rejonie Isari. Dziś nowe pożary wybuchły też w rejonie Zefiro koło Prevezy czy w Potami koło Rethimno na Krecie. Najbliższe dni wcale nie muszą być łatwe- temperatura podskoczy miejscami do 40 stopni, wiatr nieco się znów wzmocni.Od niedzieli spadek temperatury i przyjdą przelotne deszcze i burze. Jeśli jednak niektóre burze będą "suche" (co zdarza się w Grecji), mogą być zaczątkiem pożarów. Grecja powoli zaczyna podliczać straty tego najbardziej potwornego pożarowego lata w swej nowożytnej historii.Z samej tylko Eubei napływają bardzo przygnębiające wieści- oprócz wielkich połaci pięknych lasów, na środkowej i południowej Eubei spłonęło 250 tysięcy drzew oliwnych, 2000 kóz i owiec, 220 km2 upraw (w tym głownie własnie gajów oliwnych), 150 km2 pastwisk, 1500 uli. Straty są w około 200 domach.Dziś w wiosce Kamara 80-letni staruszek odebrał sobie życie, widząc jak ogień pochłania jego- pewnie skromny- majątek. Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 piątek-jest lepiej 31.08.07, 21:47 Pożary na szczęście w większości osłabły. Ale jeden z nich wciąz spędza sen z powiek (dosłownie) Grekom- to pozar w sercu Arkadii, który dziś, mimo wysiłków, wszedł do wsi Sarakini paląc niektóre domy.Odnowił się też jeden z pożarów na Eubei.Cały czas rejon pożarów jest patrolowany z uwagi na ryzyko rozniecenia ognia przez wiatr. Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 niedziela- dość dobre wieści 02.09.07, 14:11 Wieści nie są jeszcze wspaniałe ale już dość dobre (jesli w obliczu ostatniej tragedii w ogóle można mówić o dobrych wieściach).Pod kontrolą większość frontów ognia.Ogień wciąz wymyka się strażakom w rejonie gór Parnon w Lakonii.Nowy pożar wybuchł też dziś na Kefalonii ale jest pod kontrolą.Niepokojący jest tylko wiatr, dość silny, może więc rozniecić to co przygasło. Odpowiedz Link
megalonissos Re: niedziela- dość dobre wieści 02.09.07, 16:44 Mam nadzieję, że jest lepiej.Telewizja grecka pokazuje pogorzeliska i ciągłe dyskusje, których niestety nie rozumiem ale można domyśleć się czego dotyczą. Pokazywane są też nazwiska ofiarodawców. Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 refleksje 12.09.07, 22:31 Już od jakiegoś tygodnia pożarów praktycznie nie ma.Dyskusje na temat tego co się stało mam nadzieję nie ucichną jeszcze długo.Jeżeli Grecja nie wypracuje metod zapobiegania i sprawniejszego gaszenia pożarów a przede wszystkim nie zażegna ich przyczyn (a to skomplikowana sprawa) to naprawdę przed Grecją nieciekawa przyszłość.Mam nadzieję, że ta straszna tragedia otworzyła oczy.Bo jeśli wciąż nie to nie wiem co jeszcze ma się zdarzyć żeby nastąpiły jakieś zmiany.Do tej pory pożary niszczyły jednak w większości przyrodę (a tę Grecy lubią podziwiać tylko najlepiej żeby chroniła się sama i najlepiej żeby nie wchodziła w paradę żadnym ludzkim planom). W tym roku jednak bardzo dotkliwie ucierpiały także wielkie obszary rolnicze, głównie oliwne. Być może przeciętengo Greka malo interesował los płonących na wzgórzach żółwi czy ptaków ale zrujnowanie życia setek jeśli nie tysięcy rodzin może wreszcie wywoła refleksję,z której coś wyniknie. Nie wiem czy do większości Greków już dotarło że ogromne połacia ich pięknego Peloponezu (a nie znam chyba Greka, który nie zachwalałby piękna Peloponezu) uległy zniszczeniu, które trwało przez trzy dni ale nie da się tego piękna w pełni odbudować przez dziesięciolecia. W zeszły weekend usiadłem porządnie nad mapą i dotarło do mnie jak niewiarygodnie ogromny jest obszar klęski.Nie ma ponad połowy Ilii, która zajmuje większą część całego zachodniego pólwyspu.Nie ma wielkiego połacia Arkadii od granicy regionu koło Andritseny aż za Megalopoli po wioski okolicy zwanej Falesija.Nie ma sporych połaci Mesenii.Nie ma najpiękniejszej części pólnocnego zielonego Mani (przepiękne do niedawna okolice Areopoli i Itilo to jedne wielkie zgliszcza).Nie ma dużych obszarów lasów gór Parnon.Nie ma szmatu Koryntii w okolicach Spathovuni, Mapsos, Tejea, Sofiko itd.Nie ma całego niemal regionu Ejjalija w Achai (okolice od Ejjo po Kalavrita, po Diakofto i Akrata), który w gigantycznym pożarze (o którym tu pisaliśmy) spłonął w lipcu.A to tylko Peloponez i jego największe straty. A gdzie Eubea, gdzie środkowe Pilio,gdzie katastrofa gór Gramos czy lasów zachodniej Pierii? Grecy są niezwykle dumni ze swojego kraju. Uważają, że jest on przepiękny.I mają rację, choć w odniesieniu do coraz większej liczby regionów, przestaje to być aktualne. Nie rozumiem dlaczego do tej pory nie potrafili tak naprawdę zobaczyć, że całe to zaklęte koło pożarów i ich przyczyn uderza w ich życie? Bo to ich domy płoną, ich letniska, gaje oliwne, miejsca wypoczynku, do których tak chętnie uciekają z niełatwych do życia Aten.Zieleń, którą tak cenią i która potrzebna jest niemal każdemu człowiekowi, który ją zna. Bo tak naprawdę chyba cały czas tego problemu nie widzieli.Albo się przyzwyczaili? A ci co widzieli? Dlaczego nie potrafili zacząć jednoczyć się wokół problemu? Z bezsilności, bierności, wygody? Bo nie potrafię zrozumieć dlaczego w kwestiach politycznych (w tym polityki międzynarodowej!) może w tym kraju wyjść na ulice sto tysięcy ludzi a teraz- już po katastrofie- w obronie lasów wciąż tylko kilkanaście tysięcy? Dlaczego w tym kraju, który przeżywa jak żaden inny w Europie fale niespotykanego nasilenia strajków, nie było dotąd prawie w ogóle protestów w obronie obciążanego kolejnymi klęskami środowiska? . Grecja, którą tak uwielbiam od wielu lat i staram się poznawać, nie daje jednak na to chyba odpowiedzi.To doprawdy kraj, który często trudno zrozumieć i pojąć. Wciąż wierzę i łudzę się, że po tym co stało się teraz, coś się zmieni.Że skoro ten dramat musiał już się zdarzyć, coś poruszy.Że te życia ludzkie,wioski, lasy, gaje oliwne, winnice, oszpecone całe góry- że ich tragedia nie poszła całkiem "na marne". Miejmy tę nadzieję. Wciąż nie jest za późno. Na Peloponezie i w całej Grecji wciąz czeka na nas mnóstwo przepięknych, zielonych okolic i wciąż przebogatej przyrody. Wątek przyrodniczy, który prowadzę na tym forum, wciąż ma sens! I oby tak pozostało. P.S. Z góry przepraszam za dość emocjonalny ton, ale w sprawie pożarów i tego co powodują, od lat nie potrafię wypracować w sobie dystansu. Odpowiedz Link
megalonissos Re: refleksje 13.09.07, 17:57 Emocja swiadczy, że Grecja jest Tobie bliska. Podzielam Twoje odczucia i oby jak najwięcej Greków zaczęło doceniać to co mają. Ale jak się żyje w jakimś otoczeniu przywyka się do otaczjącej rzeczywistości i nie widzi tak ostro . Jak wracam z Grecji czy innego kraju gdzie raził mnie bałagan , niedbalstwo i widzę to samo w swoim otoczeniu wtedy mniej ostro oceniam Greków. Przypominam sobie scenkę jaką zaobserwowałam na statku, w czasie powrotu z Patmos na Kos - miejsca nie były numerowane i zostały zajęte przez osoby, które na Patmos płynęły w innej części statku. Grecy, którzy przyjechali do ojczyzny z innych części świata wyrażali niezadowolenie. Greczynka tu mieszkająca i myślę pielgrzymująca a nie podróżująca na Patmos zareagowała słowami- Germanos, Amerikanos ! Zrozumiałam to jako uświadomienie, że życie w Grecji a odpoczywanie w niej to dwie różne sprawy. Ale również uważam, że tegoroczne pożary to katastrofa, z której powinni wyciągnąć wnioski. Pozdrawiam. Odpowiedz Link