Dodaj do ulubionych

Pożary...

    • tomaszkozlowski1 HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 26.08.07, 23:00
      Doprawdy nie sposób opisać tego co przeżywa Grecja. Jestem bardzo
      przygnębiony. Z godziny na godzinę w czerń zamieniają się kolejne
      piękne rejony, domy, lasy, ogromne połacia gajów oliwnych, ludzie
      tracą życie..Ogień okrąza kolejne wsie. Aktualny bilans ofiar
      niestety wynosi już 61.Zachodni Peloponez na dużych obszarach jest
      już kompletnie spalony.Spójrzcie na mapę i zobaczcie że tereny od
      starożytnej Olimpii przez Krestena, Lepreo po Andritsenę i Rodię są
      już spalone lub własnie poddają się ogniu. Pożar objął obrzeża
      stanowiska archeologicznego w Olimpii, trwa nadludzka walka by ogień
      nie wszedł na główną część stanowiska.Zniszczoe lasy gór Minthi,
      zniszczone piękno jednego z najpiękniejszych wąwozów Peloponezu-
      wąwozu Alfios.Niewyobrażalne rozmiary katastrofy! W Ilii drugi
      wielki pożar w okolicach Amaliady.W Arkadii np. w rejonie Megalopoli
      i Tegei, w Lakonii w okolicach Areopoli i w górach Parnon (ogromne
      obszary w ogniu) oraz na zachodnich zboczach Tajgetu (ewakuowana np.
      wieś Nedusa), w Koryntii w rejonie Sofiko i Kalendzi (okolice które
      podziwiałem jeszcze w lipcu).Na Eubei w tym momencie najgorzej w
      okolicach Aliveri a dokładniej w rejonie wsi Mistros- płoną domy i
      piekne lasy gór Dirfi.Lepiej w okolicach Stira. Dymy znad Eubei
      wiatr nawiewa prosto na Ateny. W pólnocnej Grecji dwa pożary
      przeszły z albańskiej strony i szaleją w nomosach Kastoria i
      Florina.Duzy pożar w rejonie Grevena. Pod kontrolą fronty ognia w
      Etoloakarnanii i Epirze.Przylatują z pomocą samoloty z innych państw
      Europy.Wszyscy mówią o podpaleniach- większość tych pożarów to
      podpalenia.Na przedmieściach Aten pod kontrolą już ogień na Imitosie
      oraz w okolicach Lagonisi i Kalivia (tu ogień spalił też domy).Zakaz
      wjazdu w obszary leśne w okolicach Aten (te, które jeszcze ocalały).
      Straszne to wszystko. Straszne patrzeć na BBC na płaczących
      bezsilnych ludzi, na przerażającej wysokości płomienie ognia, na
      domy pożerane przez ogień.Popi z ikonami naprzeciw ognia, którego
      nikt nie potrafi powstrzymać.Wiatr śmiertelnym wrogiem.
      Straszne, straszne, straszne...Tylko płakać się chce.
      • ewamalgorzata Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 26.08.07, 23:37
        Jak przeczytałam w serwisie gazety -
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4434948.html - ogień
        pojawił się tez na Korfu..?

        "Przed chwilą podano, że płonie też Kerkira - to jest wyspa na morzu
        Jońskim - wschodnia Grecja! Wszyscy mówią o zorganizowanym
        podpaleniu!"
      • grecja-ellada Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 09:07
        Wczoraj zapytano mnie dlaczego Polska do tej pory nie wysłała samolotów na pomoc
        Grecji do gaszenia pożarów - nie umiałam podać racjonalnej odpowiedzi. Ubolewam
        nad wszystkimi miejscami spalonymi, nad śmiercią osób ....... i nóż w kieszeni
        otwierał mi się dziś jak słuchałam Pani w radio (pracownicy biura podróży) gdy
        mnówiła, że te regiony Grecji mowa o Peloponezie nie cieszą się wśród Polaków
        popularnością. Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura i powiem więcej ta kobieta
        uważam, że nie wiedziała o czym mówi twierdząc, że nie ma powodu by tam pojechać.

        Czy ktoś z Was wie jak odpowiedzieć na to pytanie z samolotami ?
        • duru79 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 09:55
          Codzienie słucham wiadomości jakie napływają z Grecji, to straszne co tam się
          dzieje, dlaczogo przy obecnych technikach nie można opanować żywiołu.

          W tym czasie mam najwiękrzą rosterke moralną, ze wzgledu na ogłoszoną żałobe
          narodową a za czym idzie tragedie mieszkańców Grecji w jaki sposób mam spędzić
          podróż poślubną na Krecie którą rozpoczynam 5 wrzesnia? Jak mam do tego podejść?
          • jacek1f samoloty - Polska nie ma ciezkiego sprzetu do gasz 27.08.07, 12:06
            enia z powietrza. Mamy male samolociki z rolniczych poprzerabiane w
            kilku wojewodztwach, one nie moga doleciec do Grecjisad Nie
            potrafimy pomoc nikomu w takiej potrzebie... Co innego w razie
            innych żywiołów - powodz (pompy, ekipy ratownicze, sprzet ciezki),
            trzęsienia i zawały ziemne - najlepsze psy i ratownicy.

            A jesli chodzi o żałobe i zachowanie.... Oprócz koców, wody i
            latarek, co zapewniaja inni mam nadzieję, to najlepsza pomoca jest
            właśnie pojechac tam i wydawać pieniądze, tak jak sie miało wydawać.
            Nie bac się, nie rezygnowac.
            • ewamalgorzata Re: samoloty - Polska nie ma ciezkiego sprzetu do 27.08.07, 12:57
              Jadę - właściwie lecę dziś. Do Aten. Nic na to nie poradzę, że z
              mieszanymi uczuciami - nie, nie waham się czyjechać, czy nie. nie
              sądzę, żebym w obliczu tej tragedii umiała normalnie wypoczywać i
              dobrze się bawić, żebym umiała się od tego odciąć - chyba to
              niemożliwe. Ale i tak, właśnie też z przyczyn o których napisałeś -
              uważam, ze powinnam jechać. I jesli nic się nie zmieni (czytaj: nie
              odwołają lotów czy cuś) - lecę nad ranem do Aten. Napiszę wam pewnie
              kilka słów stamtąd..
            • grecja-ellada Re: samoloty - Polska nie ma ciezkiego sprzetu do 27.08.07, 13:11
              Dziękuje Jacku za odpowiedź na moje pytanie.

              Rozmawiałam z koleżanką mieszkającą w Kalamacie o sytuacji obecnie w Grecji
              mającej miejsce i z tego co powiedziała mi wynika iż nadal jest bardzo ciężko,
              mnóstwo dymu, silny wiatr. Dosłownie nie daje się rady wytrzymać będąc na
              powietrzu sad
        • bah77 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 13:27
          > Wczoraj zapytano mnie dlaczego Polska do tej pory nie wysłała
          > samolotów na pomoc Grecji do gaszenia pożarów - nie umiałam podać
          > racjonalnej odpowiedzi.

          A chcesz im powiedzieć, że decydenci zajmują się Irakiem,
          Afganistanem, wyborami, hakami, podsłuchami itp., więc nie mają
          głowy do wysłania choćby ekip strażaków do bliskiej wielu Polakom
          Grecji?

          > i nóż w kieszeni otwierał mi się dziś jak słuchałam Pani w radio
          > (pracownicy biura podróży) gdy mnówiła, że te regiony Grecji mowa
          > o Peloponezie nie cieszą się wśród Polaków popularnością.

          Także miałem wtedy ochotę na mord, słysząc jej pogardliwy ton i
          bezmyślne słowa.
          Przecież spłonęły w tym roku i płoną dalej najpiękniejsze tereny gł.
          kontynentalnej Grecji!!!
          Moja Blondynka ma mokre oczy, gdy wymieniam Jej kolejne spalone
          miejsca, bo zdaje sobie sprawę, że już nigdy ich ponownie takimi nie
          zobaczy.
          A przecież pożary wybuchają prawie dokładnie na całej trasie naszej
          ubiegłorocznej wycieczki po najpiękniejszych miejscach Grecji...sad((

          Tragiczne jest to, że - jak napisano wyżej - prawdopodobnie to sami
          Grecy spieszą się z podpaleniami, bo ma wejść nowa ustawa o lasach!!!

          Pozdrawiam z wielkim smutkiem

          bah77
          • bah77 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 13:58
            A jeśli chodzi o polskie samoloty gaśnicze, to zapewne chodzi o
            forsę - ktoś by musiał za to zapłacić, np. za te, które wykorzystuje
            się w Portugalii:

            www.aerogryf.com.pl/aerogryf.htm

            bah77
            • jacek1f aaa prywatnie:-) tak, to i Niemczycki swoimi 27.08.07, 14:03
              moglby pomoc, jakby byl w TPG....
              :-9
      • ewamalgorzata Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 13:46
        z ostatniej chwili za tvn24 podaję:
        "Kilkanaście osób zatrzymano, a siedem już oskarżono i aresztowano
        za wywoływanie pożarów w Grecji. Płomienie ogarnęły już połowę
        kraju, a liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 63 osób. "
        • tomaszkozlowski1 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 15:07
          To że płonie połowa kraju to kompletna bzdura do kwadratu. Niektóre
          media tracą kontrolę nad sobą prześcigając się w ekscytacji.
          Tak samo informacje,że płonie Korfu jest nieprawdziwa. nie ma tam
          teraz żadnego dużego pożaru.
          Ale mimo to sytuacja jest katastrofalna.Pożary wciąż się rozszerzają.
          63 osoby nie żyją, spalonych jest już 110 (!) wsi i setki kilometrów
          kwadratowych ziemi (w samej Ilii- już ponad 400 km2).Kilka tysięcy
          osób jest bez dachu nad głową.Pożar z Ilii przeszedł do Arkadii,
          trwa ewakuacja pięknych wiosek gminy Gortinis.Płonie jeden z
          najwspanialszych lasów dębowych Grecji- las Foloi w Ilii.Poważnie
          naruszony przez ogień jest teren stanowiska archeologicznego w
          Olimpii choć ogień na szczęście nie strawił serca
          stanowiska.Kompletnie poza kontrolą pożary w górach Parnon- jest
          obawa że połączą się z frontem na pólnocnym Mani.Poza kontrolą także
          pożary na zachodnim Tajgecie stąd Kalamata jest cała w
          dymie.Tragiczna sytuacja na środkowej Eubei- piękne góry Dirfi i ich
          urocze wioski stoją w ogniu.Duże pozary także we fthiotidzie,
          niedaleko Janena, w Etoloakarnanii, w Koryntii w okolicach Kalendzi..
          Zdewastowane są piękne okolice północnego Mani w rejonie Itilo.
          Ogromny cios poniesie produkcja oliwy- wielkie połacia gajów
          oliwnych Peloponezu i Eubei są już przeszłością.W Grecji mówi się o
          spisku, czyim nie wiadomo. Ale już wiadomo że niektóre pożary- np.
          ten katastrofalny w Ilii zaczęły się w wyniku bezmyślności- w Ilii
          iskra poszła od pieca na świezym powietrzu, w którym nieuważnie
          piekła placki 75-letnia staruszka...Staruszkę aresztowano.
          Bahu, ustawa o lasach jesli wejdzie w życie jeszcze pogorszy
          sytuację lasów w Grecji.Przyczyn bardziej trzeba szukać w spekulacji
          ziemią pod zabudowę, możliwych rozgrywkach politycznych przed
          wyborami, nielegalnych śmietniskach (wszędobylskich w Grecji)i
          bezmyślności.
          Rany Grecji nigdy nie były tak straszliwe.Brak słów po prostu.
          Bezsilność..
          • megalonissos Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 15:21
            Cały czas mam włączony telewizor i oglądam Ert a od czasu do czsu telewizję
            rosyjską bo rozumiem i więcej pokazują jaka jest sytuacja w Grecji. Mam żal do
            samych Greków, że nie cenią tego co mają. Żal ściska serce jak widzę KSIĘŻY !
            prawosławnych wychodzących na przeciw ognia z krzyżem i ikoną. Mam żal do
            naszych władz i wrażenie, że Grecja jest krajem, który ich nie interesuje ... A
            Hania wczoraj podała propozycję pomocy. Może jednak możemy my coś zrobić nawet
            jeśli to będzie kropelka w morzu potrzeb. W Szczecinie nie ma ambasady Grecji
            ale na pewno w niedzielę poproszę proboszcza w naszej cerkwi by zorganizować
            pomoc/ póki co wczoraj modliliśmy się w intencji Greków/.
            • jacek1f masz rację... Mało mozemy, ale choćby kropelka 27.08.07, 15:41
              moze pomoze...

              Moze ambasada w warszawie bedzie dysponowala kontem pomocowym i
              bedzie sobą gwarantowac przeplyw. Wtedy podamy numer i porposimy
              wszytskich o jak najszersze rozpuszczenie go w świat.

              Pavlos dzowni do amby juz.
            • tomaszkozlowski1 Re: HEKATOMBA WCIĄŻ TRWA... 27.08.07, 20:56
              Czekam na odpowiedź czy istnieje jakieś konto, na które moglibyśmy
              wpłacać pieniądze dla poszkodowanych. Sytuacja niewiele się
              poprawiła.Niektóre fronty ognia słabną ale inne kontynuują
              zniszczenie..
    • mrs_robinson Re: Pożary...Eubea(Evia) 27.08.07, 15:41
      Jest mi tak potwornie przykro.Wlasnie wrocilismy z Grecji.Z okien
      naszego tarasu roztaczal sie cudowny kojacy widok na Eubee.Przez
      ostatnie dni wielokrotnie widzialam pojedycze pozary..rozmiar tej
      tragedii przygnebia mnie tak bardzo.
    • tomaszkozlowski1 Poprawia się sytuacja 28.08.07, 23:53
      Jest lepiej co nie znaczy że dobrze.Większość frontów ognia osłabła
      choć wiele z nich wciąż się rozwija ale wolniej. Część jest już pod
      kontrolą. Spadła nieco siła wiatru.
      Na peloponezie najgorzej wciąż jest w nomosie Ilija- tu ogień
      szaleje nadal w rejonie Zacharo,Matesi, Krestena i
      Andritsena.Niepokojące także fronty w Arkadii w Isari koło
      Megalopoli i w Kolines. Na szczęście ogień nie doszedł do lesistych
      gór Menalo- taka perspektywa przerażała strażaków- tam ogień byłby
      bardzo trudny do ugaszenia. W Mesenii (po grecku Mesinija) ogień
      wciąż w Pefko, Ichalija, Meligalas, Ano Arfara.W Lakonii nadal płoną
      góry Tajget (Taijetos) (ech, piekny Tajget bardzo ucierpiał..) i
      Parnon. Wciąż trudna sytuacja na Eubei w rejonie Stira, Mistros,
      Seta. Walka z ogniem także w górskim rejonie Nafpaktija na pólnoc od
      Zatoki Korynckiej (okolice Fitijes i Paliochoraki), koło Sivota w
      regionie Thesprotija (zachodnia Grecja), w Epirze koło Anilio w
      rejonie Metsovo- ponoć pod kontrolą (Bachulo, mam nadzieję, że
      jednak nie był groźny ten pozar).Wielki pożar wybuchł też dziś koło
      Gramatiko w Attyce ale już jest pod kontrolą. W Attyce w Ekali i
      koło Maratonu były próby podpaleń.
      Na Peloponezie znaleziono dziś ciało kolejnej 64 ofiary.
      Dotychczasowy bilans katastrofy jest dramatyczny:
      w ciągu trzech dni (24-26 sierpnia) spłonęły w Grecji 184 tysiące
      hektarów (dla porównania- całość polskiej części Puszczy
      Białowieskiej ma około 50 tysięcy hektarów). W trakcie całego tego
      potwornego lata już ponad 170 tysięcy hektarów.Setki spalonych
      domów, tysiące lekko naruszonych przez ogień, sto kilkadziesiąt
      spalonych wsi, kilka tysięcy bezdomnych, setki poparzonych.
      Peloponez poniósł niebywałe straty- w popiół obróciło się wiele
      rejonów tego tak przepięknego półwyspu: duża część Ilii, szeroki
      region Ejjo-Kalavrita-Akrata, rozległe obszary Arkadii, Mesenii i
      Koryntii, pólnocne Mani (spustoszone także rok temu choć w trochę
      innym miejscu), duże obszary dziewiczych gór Tajget i
      Parnon.Zdewastowany jest rejon starożytnej Olimpii choć główna część
      stanowiska ocalała- dzięki wprost nadludzkim wysiłkom strażaków,
      ochotników i pracowników tego miejsca.Walka o olimpię była
      wzruszająca i heroiczna.
      Na Peloponezie wciąż jeszcze nietkniętych jest wiele pięknych okolic
      ale półwysep długo będzie podnosił się z tych katastrof.Potrwa to
      przynajmniej kilkadziesiąt lat.Ale póki co niech skończą się te
      straszne pożary...
      • tomaszkozlowski1 Re: Poprawia się sytuacja 28.08.07, 23:55
        tomaszkozlowski1 napisał:

        > W trakcie całego tego
        > potwornego lata już ponad 170 tysięcy hektarów.

        Niestety 270 tysięcy hektarów miałem na myśli..
    • bebicka Re: Pożary... 29.08.07, 14:09
      Czytaliscie to?
      wiadomosci.onet.pl/1596511,12,item.html
      makabra....
      pozary to jedno, ale tyle ofiar...dzieci...w tej naszej ukochanej pieknej
      Grecjisad(((((
      smutno mi bardzo
      Maraska
      • jacek1f tu... 29.08.07, 14:20
        bbs.keyhole.com/ubb/showflat.php/Cat/0/Number/984610/Main/984232/
    • tomaszkozlowski1 coraz mniej pożarów 29.08.07, 23:43
      Z dnia na dzień sytuacja jest coraz lepsza ale wciąż daleko do
      spokoju. Najgorzej jest w tej chwili w Arkadii gdzie podsycił się
      znów pożar w rejonie Gortinija- piękna wieś Karitena jest zagrożona
      ogniem.Ewakuowano wsie Sarakini i Paleokastro.W Ilii wciąz trudna
      sytuacja panuje w okolicach Andritsena.Znacznie osłabły pożary na
      Eubei i w Messenii.Parę pożarów zanotowano na Krecie ale szybko je
      ugaszono.
      Smutny incydent miał miejsce w Kapsala na Eubei.Gdy paru strazaków
      gasiło ogień, który dopiero co się pojawił, zaatakowało ich dwóch
      mężczyzn.Strażacy nie mogli kontynuować akcji i ogień wymknął się
      spod kontroli- dopiero helikopter pomógł opanować sytuację...
      • duru79 Re: coraz mniej pożarów 12.09.07, 14:22
        Jestem od tygodnia na Krecie w odlegci 15 km od Chanii zjezdziem
        kawa wyspy pozarw nie odnotowaem, pogoda jest super ale wieczory juz
        zimnesmile
    • tomaszkozlowski1 czarna demonstracja w Atenach 29.08.07, 23:46
      Akcja greckich internautów oraz smsy przekazywane z komórki na
      komórkę odniosły skutek- dziś centrum Aten wypełniło się tysiącami
      ludzi. Wszyscy przyszli ubrani na czarno.I wszyscy milczeli.Nie było
      politycznych haseł. Tylko cisza.
      Czy Grecja naprawdę obudzi się?
    • tomaszkozlowski1 jaka przyszłość? 29.08.07, 23:55
      Na spalonych ziemiach Peloponezu i Eubei trzeba będzie znów posadzić
      tysiące oliwek, drzew pomarańczowych, winorośl. Tylko kto to zrobi?
      W spalonych rejonach większość mieszkańców ma już ponad 50 lat.
      Prędzej uciekną do miast do swych rodzin niż podejmą ogromny trud
      sadzenia drzew. W regionie Ilija, który obejmuje większą część
      zachodniego Peloponezu spłonęło 80% gajów oliwnych! I 70% upraw
      winorośli. Posadzona oliwka daje pierwszy zbiór najwcześniej po 7
      latach. Z czego będą żyć ci, którzy co roku czekali na listopad i
      oliwne żniwa? Wiele spalonych lub nadpalonych wiosek zresztą
      opustoszeje. Zimowe ulewy grożą wyjałowieniem gleby, wypłukaniem jej
      ze zboczy, zwłaszcza w Ilii. Czy spustoszone rejony odrodzą się czy
      straszyć będą latami kikutami drzew i spalonymi domami?
      Czas pokaże.
      • jacek1f tak źle nie było... nigdy jeszcze 30.08.07, 08:49
        ".Ogień zabił ponad 60 osób, strawił 200 tys. ha lasów i ponad 4,5
        mln drzew oliwnych. Pochłonął też 60 tys. owiec i kóz..."

        • jacek1f jeden skutek łatwo przewidzieć - ceny oliwy 30.08.07, 08:55
          pójdadramatyczne w górę.
          Peloponez to 70% całosci produkcji oliwy Greckiej.
          Kreta podniesie ceny, inni tez.
          Włosi, którzy kupuja grecka oliwe i mieszjaa ja z trzecimi
          wytłoczynami i sprzedaja jako swoją virgin - tez podniosa ceny.
          To Hiszpanie byliby gupi, jakby tez nie podniesli.....

    • tomaszkozlowski1 czwartek- wciąż dość trudna sytuacja 30.08.07, 19:33
      W Ilii pożary słabną ale tragicznie wciąż jest w Arkadii. Tak, od
      tygodnia giną kolejne obszary bodaj najpiękniejszej krainy
      Peloponezu..W tej chwili dramatyczna walka z ogniem trwa w okolicach
      Kariteny, dziś ewakuowano 8 wiosek (np. Kastanochori, Isoma, Mavria).
      ogromny pożar wciąż szaleje też na południowy zachód od Megalopoli,
      w rejonie Isari. Dziś nowe pożary wybuchły też w rejonie Zefiro koło
      Prevezy czy w Potami koło Rethimno na Krecie.
      Najbliższe dni wcale nie muszą być łatwe- temperatura podskoczy
      miejscami do 40 stopni, wiatr nieco się znów wzmocni.Od niedzieli
      spadek temperatury i przyjdą przelotne deszcze i burze. Jeśli jednak
      niektóre burze będą "suche" (co zdarza się w Grecji), mogą być
      zaczątkiem pożarów.
      Grecja powoli zaczyna podliczać straty tego najbardziej potwornego
      pożarowego lata w swej nowożytnej historii.Z samej tylko Eubei
      napływają bardzo przygnębiające wieści- oprócz wielkich połaci
      pięknych lasów, na środkowej i południowej Eubei spłonęło 250
      tysięcy drzew oliwnych, 2000 kóz i owiec, 220 km2 upraw (w tym
      głownie własnie gajów oliwnych), 150 km2 pastwisk, 1500 uli. Straty
      są w około 200 domach.Dziś w wiosce Kamara 80-letni staruszek
      odebrał sobie życie, widząc jak ogień pochłania jego- pewnie skromny-
      majątek.
    • tomaszkozlowski1 piątek-jest lepiej 31.08.07, 21:47
      Pożary na szczęście w większości osłabły. Ale jeden z nich wciąz
      spędza sen z powiek (dosłownie) Grekom- to pozar w sercu Arkadii,
      który dziś, mimo wysiłków, wszedł do wsi Sarakini paląc niektóre
      domy.Odnowił się też jeden z pożarów na Eubei.Cały czas rejon
      pożarów jest patrolowany z uwagi na ryzyko rozniecenia ognia przez
      wiatr.
    • tomaszkozlowski1 niedziela- dość dobre wieści 02.09.07, 14:11
      Wieści nie są jeszcze wspaniałe ale już dość dobre (jesli w obliczu
      ostatniej tragedii w ogóle można mówić o dobrych wieściach).Pod
      kontrolą większość frontów ognia.Ogień wciąz wymyka się strażakom w
      rejonie gór Parnon w Lakonii.Nowy pożar wybuchł też dziś na
      Kefalonii ale jest pod kontrolą.Niepokojący jest tylko wiatr, dość
      silny, może więc rozniecić to co przygasło.
      • megalonissos Re: niedziela- dość dobre wieści 02.09.07, 16:44
        Mam nadzieję, że jest lepiej.Telewizja grecka pokazuje pogorzeliska i ciągłe
        dyskusje, których niestety nie rozumiem ale można domyśleć się czego dotyczą.
        Pokazywane są też nazwiska ofiarodawców.
        • tomaszkozlowski1 refleksje 12.09.07, 22:31
          Już od jakiegoś tygodnia pożarów praktycznie nie ma.Dyskusje na
          temat tego co się stało mam nadzieję nie ucichną jeszcze
          długo.Jeżeli Grecja nie wypracuje metod zapobiegania i
          sprawniejszego gaszenia pożarów a przede wszystkim nie zażegna ich
          przyczyn (a to skomplikowana sprawa) to naprawdę przed Grecją
          nieciekawa przyszłość.Mam nadzieję, że ta straszna tragedia
          otworzyła oczy.Bo jeśli wciąż nie to nie wiem co jeszcze ma się
          zdarzyć żeby nastąpiły jakieś zmiany.Do tej pory pożary niszczyły
          jednak w większości przyrodę (a tę Grecy lubią podziwiać tylko
          najlepiej żeby chroniła się sama i najlepiej żeby nie wchodziła w
          paradę żadnym ludzkim planom). W tym roku jednak bardzo dotkliwie
          ucierpiały także wielkie obszary rolnicze, głównie oliwne. Być może
          przeciętengo Greka malo interesował los płonących na wzgórzach żółwi
          czy ptaków ale zrujnowanie życia setek jeśli nie tysięcy rodzin może
          wreszcie wywoła refleksję,z której coś wyniknie.
          Nie wiem czy do większości Greków już dotarło że ogromne połacia ich
          pięknego Peloponezu (a nie znam chyba Greka, który nie zachwalałby
          piękna Peloponezu) uległy zniszczeniu, które trwało przez trzy dni
          ale nie da się tego piękna w pełni odbudować przez dziesięciolecia.
          W zeszły weekend usiadłem porządnie nad mapą i dotarło do mnie jak
          niewiarygodnie ogromny jest obszar klęski.Nie ma ponad połowy Ilii,
          która zajmuje większą część całego zachodniego pólwyspu.Nie ma
          wielkiego połacia Arkadii od granicy regionu koło Andritseny aż za
          Megalopoli po wioski okolicy zwanej Falesija.Nie ma sporych połaci
          Mesenii.Nie ma najpiękniejszej części pólnocnego zielonego Mani
          (przepiękne do niedawna okolice Areopoli i Itilo to jedne wielkie
          zgliszcza).Nie ma dużych obszarów lasów gór Parnon.Nie ma szmatu
          Koryntii w okolicach Spathovuni, Mapsos, Tejea, Sofiko itd.Nie ma
          całego niemal regionu Ejjalija w Achai (okolice od Ejjo po
          Kalavrita, po Diakofto i Akrata), który w gigantycznym pożarze (o
          którym tu pisaliśmy) spłonął w lipcu.A to tylko Peloponez i jego
          największe straty. A gdzie Eubea, gdzie środkowe Pilio,gdzie
          katastrofa gór Gramos czy lasów zachodniej Pierii?
          Grecy są niezwykle dumni ze swojego kraju. Uważają, że jest on
          przepiękny.I mają rację, choć w odniesieniu do coraz większej liczby
          regionów, przestaje to być aktualne. Nie rozumiem dlaczego do tej
          pory nie potrafili tak naprawdę zobaczyć, że całe to zaklęte koło
          pożarów i ich przyczyn uderza w ich życie? Bo to ich domy płoną, ich
          letniska, gaje oliwne, miejsca wypoczynku, do których tak chętnie
          uciekają z niełatwych do życia Aten.Zieleń, którą tak cenią i która
          potrzebna jest niemal każdemu człowiekowi, który ją zna. Bo tak
          naprawdę chyba cały czas tego problemu nie widzieli.Albo się
          przyzwyczaili? A ci co widzieli? Dlaczego nie potrafili zacząć
          jednoczyć się wokół problemu? Z bezsilności, bierności, wygody? Bo
          nie potrafię zrozumieć dlaczego w kwestiach politycznych (w tym
          polityki międzynarodowej!) może w tym kraju wyjść na ulice sto
          tysięcy ludzi a teraz- już po katastrofie- w obronie lasów wciąż
          tylko kilkanaście tysięcy? Dlaczego w tym kraju, który przeżywa jak
          żaden inny w Europie fale niespotykanego nasilenia strajków, nie
          było dotąd prawie w ogóle protestów w obronie obciążanego kolejnymi
          klęskami środowiska? . Grecja, którą tak uwielbiam od wielu lat i
          staram się poznawać, nie daje jednak na to chyba odpowiedzi.To
          doprawdy kraj, który często trudno zrozumieć i pojąć.
          Wciąż wierzę i łudzę się, że po tym co stało się teraz, coś się
          zmieni.Że skoro ten dramat musiał już się zdarzyć, coś poruszy.Że te
          życia ludzkie,wioski, lasy, gaje oliwne, winnice, oszpecone całe
          góry- że ich tragedia nie poszła całkiem "na marne".
          Miejmy tę nadzieję. Wciąż nie jest za późno. Na Peloponezie i w
          całej Grecji wciąz czeka na nas mnóstwo przepięknych, zielonych
          okolic i wciąż przebogatej przyrody. Wątek przyrodniczy, który
          prowadzę na tym forum, wciąż ma sens! I oby tak pozostało.

          P.S. Z góry przepraszam za dość emocjonalny ton, ale w sprawie
          pożarów i tego co powodują, od lat nie potrafię wypracować w sobie
          dystansu.
          • megalonissos Re: refleksje 13.09.07, 17:57
            Emocja swiadczy, że Grecja jest Tobie bliska. Podzielam Twoje odczucia i oby jak
            najwięcej Greków zaczęło doceniać to co mają.
            Ale jak się żyje w jakimś otoczeniu przywyka się do otaczjącej rzeczywistości i
            nie widzi tak ostro . Jak wracam z Grecji czy innego kraju gdzie raził mnie
            bałagan , niedbalstwo i widzę to samo w swoim otoczeniu wtedy mniej ostro
            oceniam Greków. Przypominam sobie scenkę jaką zaobserwowałam na statku, w czasie
            powrotu z Patmos na Kos - miejsca nie były numerowane i zostały zajęte przez
            osoby, które na Patmos płynęły w innej części statku. Grecy, którzy przyjechali
            do ojczyzny z innych części świata wyrażali niezadowolenie. Greczynka tu
            mieszkająca i myślę pielgrzymująca a nie podróżująca na Patmos zareagowała
            słowami- Germanos, Amerikanos ! Zrozumiałam to jako uświadomienie, że życie w
            Grecji a odpoczywanie w niej to dwie różne sprawy. Ale również uważam, że
            tegoroczne pożary to katastrofa, z której powinni wyciągnąć wnioski. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka