Dodaj do ulubionych

wątek pponiekąd kulinarny

14.09.08, 11:18
witam, wiem, że już były różne wątki jedzeniowe, ale ciekawi mnie trochę inny
aspekt: zakładając, że wasza miłośc do grecji idzie w parze z miłością do
kuchni greckiej, czy często jadacie greckie potrawy w domu, w polsce?
przyznam, że ja nie. mimo, że warszawie, gdie mieszkam, większość składników
kupię bz trudu (no oczywiście wiadomo, że na przykład taki pomidor zupełnie
inaczej smakuje w grecji, chodzi mi generalnie o dostępność składników), to
jeśli już mnie przyciśnie, idę do greckiej knajpy. najczęsciej (kilka razy w
roku) robię musakę. kompletnie mi nie wchodzą w polsce tzatzikismile ouzo i
retsina smakują nad wisłą OHYDNIEtongue_out generalnie jakoś mi sie nie chce. to
dziwne, bo na przykład "po włosku" gotuję bardzo często.
Obserwuj wątek
    • jacek1f mam tak samo:-) niestety... Włoska kuchnia jest 14.09.08, 15:08
      bardziej Północna, więc nic dziwnegosmile


      Ale ponieważ nie zastąpisz warzyw: pomidory, ogórki, papryka,
      bakłażany - z pełnogo słońca Wyspy Krety, i nie zastąpisz owoców:
      pomarańcze sokówki, cytryny i melony i arbuzy i brzoskwinie i morele
      ze słońca Wyspy, to mam tak jak Ty.
      Prawie, bo do knajp nie chodzę zwykle, a jeśli to z obrzydzeniem
      delikatnym, ponieważ z wyżej wymienionych powodów w knajpach jest
      gorzej o wiele niż w domu!

      Sałatka grecka w Grecji nigdy nie będzie sałatką w Polsce - i już.
      Jako miks pomidorów wodnistych i przerośniętych ogórasów - nie bawi
      mnie i nie zadowala tutaj. Poza sezonem.
      Fetę kuię lepszą niż w knajpach serwują, oliwę też mam lepszą z
      Krety niż oszukiwana włoska lub hiszpańska.
      Musaka może wyjść soldna - bakłażany i ziemniaki mamy ok (bakłażany
      z Hiszpanii...) a i jest to takie "jesienne" daniesmile
      Mięso - tak, koźliny nie ma tu w ogóle, jagnięcina nie ta w ogóle,
      wiperzowina i wołowina taka sama do dupy - czyli kotlety -
      kotleviki - keftedes (mielone) są podobne, szczególnie z
      przywiezionym kumino i oregano i tymiankiem.

      Ośmiornice i kretwetki i kalamary sa takie same, ale w domu zrobie
      lepiej niż w kazdej polskiej tawernie.

      Desrey - owoce z cynamonem i jogurt z miodem - jak z Grecji - i
      taniej, a baklavy i kadaifi są takie same czy ze sklepu czy z
      tureckich knajpek.

      Podsuma:
      oliwe mam, przyprawy przywożę, mió, sery, owcoe morza tak samo z
      tutaj - ale nic nigdy nie zastąpi warzyw i owocówsad
      • lavvendowa Re: mam tak samo:-) niestety... Włoska kuchnia je 15.09.08, 12:31
        Dla mnie to też głównie kwestia składników. Tych, o których pisze Jacek, czyli
        warzyw głównie i mięsa.

        Jak wrócę z oliwą, przyprawami, solidnym zapadem fety i oliwek, to chętnie
        gotuję greckie danka. A jak mi się koło Bożego Narodzenia zapasy pokończą to
        jakoś przestaję. No fakt, musaka i u nas pyszna wychodzi, zwłaszcza w musakowych
        miseczkach przywiezionych z Tassossmile Za greckimi knajpami w Polsce nie
        przepadam, najczęsciej chodzę do Santorini, ale to dlatego, że blisko i kids
        friendly (w miarę).

        Generalnie rzecz biorąc, koło lutego chwyta mnie taka tęsknota, że ani muzyka,
        ani zdjęcia, ani najlepsze greckie danie jej nie ukoją, jedynie planowanie
        kolejnej wyprawysmile)
        • kalanitka Re: mam tak samo:-) niestety... Włoska kuchnia je 15.09.08, 13:48
          Masz dobry sprawdzony przepis na musakę podziel się smile)))
          • jacek1f a proszę ode mnie - częsty standarcik wypracowany: 15.09.08, 15:30
            Bakłażany (2 duze lub 4 male) obieramy, kroimy cienkie plasterki,
            obficie solimy i na pół godziny (to teraz legenda i mit, od 8 lat sa
            zmutowane bakłażany, które nie maja goryczy wcale...).

            Mięso mielone (baranina, wołowo-wieprzowe) smażymy z cebulą na
            oliwie i gasimy winem (czerwone wytrawne - i to jest ten smaczek!).

            Dodajemy przetarte wcześniej pomidory (u nas - może być z puszki
            przecier albo rozdrobnine bezskorkowe z puszki), solimy, pieprzymy i
            niech się dusi wolniutko az sos nie odparuje.

            Odsączone bakłażany smażymy lub(ja tylko tak teraz!!) na blasze na
            papierze do pieczenia posmarowane leciutko oliwa pieczemu 30 minut w
            220 st...Wtedy nie sa gabką oliwnąsmile.

            Połowę bakłażanów do brytfanki (ja nie sprawilem sobie miseczki do
            zapiekaniasad( ), posypujemy tartym serem (im ostrzejszy tym
            lepiej - powinna być graviera, kefaotiri, ale parmezan sie sprawdza
            spokojnie), przekładamy połową mięsa, na to reszta bakłażanów i (!)
            znów posypujemy serem i układamy resztę mięsa.

            Na wierzchu dajemy grubą warstwę wcześniej przygotowanego sosu
            beszamelowego (ale polecam szczerze wersję z jogurtem greckim.... a
            nie beszamel...).

            Posypujemy znów tartym serem.

            Pieczemy w gorącym piekarniku dopóki wierzch sosu nie zrumieni się
            na złoty kolor. I to jest to, jak z beszamelem - ciezkie, ale to!!!!
            Do tego lampa winasmile

            Uaga - nikt nie przekona mnie, ze do mussakas dajemy ziemnikai!
            Mozna zastepowac i robic wariacje z cvukinia i kabaczkiem... ale nie
            nazywajmy wtedy tak;_0)

            smacznego!
            • bebicka ogolnie i do jacka i lavendowej:-) 15.09.08, 18:30
              jacku ale co z tymi posolonymi baklazanami...maja sobie przelezec z
              pol godzinki???

              ja mam podobnie jak Wy, po powrocie dopoki mi starcza skladnikow
              wcinam salatke grecka (glownie)...potem zimowa pora jakos pasuje,
              kuchnia grecka kojarzy mi sie z latem, sloncem, zapachem ziol i
              cykaniem cykad itp, stad zima jakos nie pasujesmile ochota do zjadania
              wraca wiosna wtedy gdy wraca chec wyprodukowania sobie sel made
              oczywiscie frpaki. I wtedy jest blogo bo slonce, alto za pasem...ech
              to jeszcze troche czasusad

              lavendowa czy ta Santorini to w Gdansku na Dlugiej? Dobrze kojarze
              ze jestes z Trojmiasta, czy cos mi sie merdlo? Skoro by bylo tak jak
              mysle to dobre tam jedzonko daja?
              pozdrawiam
              maraska
              • jacek1f nie, nie muszą, właśnie o to chodzi - 15.09.08, 21:51

                ciagle, nadak w przepisach dawnych i powtarzanych bezmyślnie
                zalecaja osolić i odsatwić... i one puszczaja sok iwode, i robia sie
                falczkami, bo gorzkie nie są od kuilku lat w oglóle.


                A Santorini sadze ze w warszawce...
                • matheos2 Re: nie, nie muszą, właśnie o to chodzi - 15.09.08, 21:56
                  Kochani, warzywa, jak pomidory, kupuje się u Pana Romana na bazarku na
                  Chomiczówce, który pyta "Panie Maćku czy smakują jak greckie?" Smakują tak samo
                  jak, no może troszkę słabiej, ale to taka polska podróbka. Reszta warzyw na tym
                  samym bazarku u "Chłopaków". Polecam. Feta i sery w "Kuchnie Świata" albo
                  "Bomi", oryginalne i w smaku. Widok i temperatura... tzw. dupa nie do podrobienia.
                  • lavvendowa Re: nie, nie muszą, właśnie o to chodzi - 16.09.08, 08:33
                    Nie, ja za stolycy a Santorini na Egipskiejsmile To knajpa Kręglickich, IMO bardzo
                    nierówna, choć z klimatem.

                    Matheos, u mnie na bazarze Szembeka też są pyszne pomidory, ale nie przez cały
                    rok. Fetę z Grecji grecką to i w Realu się kupi, ale co z tego co z tego... Dla
                    mnie właśnie ta otoczka, o której pisze Bebicka jest decydująca.

                    -
                    ciemnoniebieskie ogromne morze (...) rankiem pachniało jak arbuz (kazandzakis)
            • bachula_gr Re: a proszę ode mnie ....mussaka a ziemniaki 16.09.08, 08:53
              > nikt nie przekona mnie, ze do mussakas dajemy ziemnikai!
              > Mozna zastepowac i robic wariacje z cvukinia i kabaczkiem... ale
              nie nazywajmy wtedy tak;_0)

              Jacku- jak bym slyszala moja tesciowa! GRECKA tesciowa. Mussaka z
              ziemniakami jest dla turystow, a nie normalnych ludzi. Koniec
              cytatu wink.
              Natomiast ta sama grecka tesciowa ochoczo wykonuje wersje slodka
              czyli z cukinia bo...czego sie nie robi dla wlasnych wnuczat...

              Smacznego i pozdrawiam.
              • jacek1f no. :--) moge byc greckim tesciem:-) n/t 16.09.08, 13:21

                • bachula_gr Re: no. :--) moge byc greckim tesciem:-) n/t 16.09.08, 17:41
                  < Re: no. :--) moge byc greckim tesciemsmile n/t

                  CHCIALBYS. Dla Grekow zawsze bedziesz "ksenos" ale....moze Ci sie
                  trafic jakas grecka synowa albo ziec wink)))
                  • jacek1f fiziko... n/t 16.09.08, 22:07
            • agacik10 jogurt do mussaki 18.09.08, 11:21
              Jacku, proszę powiedz, czy na wierzch mussaki dajesz tylko jogurt? czy czymś go
              przyprawiasz? mieszasz z jajkiem (wtedy to chyba jakiś pseudo beszamel
              wychodzi...). Spodobała mi się wersja jogurtowa, a nie chciałabym czegoś spaprać
              wink dzięki z góry za odpowiedź smile
              Acha, dla mnie musaka to też bez ziemniaków smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka