witam, wiem, że już były różne wątki jedzeniowe, ale ciekawi mnie trochę inny
aspekt: zakładając, że wasza miłośc do grecji idzie w parze z miłością do
kuchni greckiej, czy często jadacie greckie potrawy w domu, w polsce?
przyznam, że ja nie. mimo, że warszawie, gdie mieszkam, większość składników
kupię bz trudu (no oczywiście wiadomo, że na przykład taki pomidor zupełnie
inaczej smakuje w grecji, chodzi mi generalnie o dostępność składników), to
jeśli już mnie przyciśnie, idę do greckiej knajpy. najczęsciej (kilka razy w
roku) robię musakę. kompletnie mi nie wchodzą w polsce tzatziki

ouzo i
retsina smakują nad wisłą OHYDNIE

generalnie jakoś mi sie nie chce. to
dziwne, bo na przykład "po włosku" gotuję bardzo często.