Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    W spodenkach do kościoła

    IP: *.unilever.com 15.05.10, 10:26
    Czy wolno mężczyźnie w spodenkach wchodzić do kościoła? Mam na myśli
    zwiedzanie kościołów podczas wycieczek rowerowych.
    Obserwuj wątek
      • Gość: dede Re: W spodenkach do kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 11:21
        niestety mozesz się narazić na uwagi a nawet zostać wyproszony z co niektórych
        obiektów. Do niektórych w ogóle wejście w tego typu rynsztunku jest zabronione i
        informują o tym stosowne informacje przed wejściem. tak samo jak włażenie w
        niektóre miejsca kościoła, robienie zdjęć... w większosci wypadków nikt kijem
        nie przepędza ale w przypadku namolnych ksieży lub co gorsza straży w cennych
        obiektach to bywa to nieprzyjemne. Zakazy zdjęć to głównie problem
        konserwatorski ale też nie jest tajemnicą że zarządcy Kosciołow chcą zarabiać na
        własnych reprodukcjach. Poza tym nie wiem ile chcesz czasu spędzać w niektórych
        kosciołach ale w nich jest najzwyczajniej pieruńsko zimno ;-) Zwłaszcza w dużych
        ciemnych bazylikach.
      • Gość: drobo Re: W spodenkach do kościoła IP: *.petrus.pl 15.05.10, 11:22
        to nie jest kwestia czy "wolno", ale czy "wypada". Ja bym się krępował zwiedzać
        np. kościół czy muzeum w pampersiastych gaciach. Jeśli planuję coś zwiedzać
        wewnątrz - zabytki, muzea itp. - zabieram do plecaka cieniutkie spodnie
        treningowe (lub szorty - jeśli planowane do obejrzenia obiekty są bardziej
        "cywilne") i w razie takiej sytuacji je zakładam.
        • Gość: ale Re: W spodenkach do kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 18:23
          Chyba wszystko zależy od szczegółów. Jeśli spodnie są takie 3/4 albo porządne to
          ja nie widzę problemu. Co innego, jakbym miał stare, naddarte i ubłocone gatki.
          Wtedy raczej nie wypada. A jeśli mamy się bać reakcji księży - czyż Bóg nas nie
          widzi w każdym momencie życia, nawet gdy (za przeproszeniem) wydalamy? :P Zależy
          jakie mamy wytłumaczenie. Jeśli idziemy do kościoła w garniturze, bo idziemy się
          modlić - Boga to nie interesuje w jakim jesteśmy stroju (litości!). A ksiądz też
          jest człowiekiem. Nie idzie się do kościoła kłaniać przed księdzem tylko przed
          Bogiem. A ubodzy? maja nie wchodzić do kościoła bo ich nie stać na ubrania?
          ludzie, zlitujcie się.....
      • filut Re: W spodenkach do kościoła 15.05.10, 17:19
        Chcesz kapłanów wodzić na pokuszenie? ..............
      • robertrobert1 Re: W spodenkach do kościoła 16.05.10, 16:03
        W większości kościołów można bez najmniejszego problemu wchodzić w dowolnym stroju czyli także w krótkich spodenkach. Jedynie do cerkwi, meczetów czy innych świątyni prawosławnych jest wymagane pełne zasłonięcie nóg i ramion. Jeśli nie mamy w zapasie dłuższego ubrania to możemy zostać ubrani w gustowne chusty:
        https://lh5.ggpht.com/_2W6DuIzAks8/Rv1dwcsCqFI/AAAAAAAAA3U/16bwZkXAqgs/s640/_11_00055.jpg
      • sanna-ho Re: W spodenkach do kościoła 16.05.10, 16:56
        a w jakim kraju?

        bo to zależy;)
      • Gość: pilgrim Re: W spodenkach do kościoła IP: 91.198.15.* 17.05.10, 11:02
        We Włoszech nie wpuszczą cię w gaciach do żadnego kościoła. W niektórych każą
        nawet kobietom zasłanić nagie ramiona...
        Ogólnie: kościół to miejsce kultu religijnego i należy w nim zachowywać się tak,
        żeby nie obrażać tych, którzy przyszli tam w innym celu, niż zwiedzanie...
        • Gość: dede Re: W spodenkach do kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 12:39
          > We Włoszech nie wpuszczą cię w gaciach do żadnego kościoła. W niektórych każą
          > nawet kobietom zasłanić nagie ramiona...
          > Ogólnie: kościół to miejsce kultu religijnego i należy w nim zachowywać się tak
          > ,
          > żeby nie obrażać tych, którzy przyszli tam w innym celu, niż zwiedzanie...

          dokładnie. We włoszech stoją tabliczki przed wejściem i tyle. tak samo jak w
          sklepikach żeby "nie dotykać pomidorów" (po polsku) W antwerpii też iby trzeba
          mieć rynsztunek ale w sumie nie robili problemów. Mi to się nie podoba ale
          cóż... W Polsce jest bardziej liberalnie wbrew pozorom ale jako historyk sztuki
          objechałem trochę kościołów i wiem ze bywaja z tym kłopoty. nawet zwykłe szorty
          mogą być kłopotem. Ja mam do tego celu zwykłe szorty luźne z wkładką i na
          końcach nogawek mam rzepy do których doklejam nogawki dla świetego spokoju. nie
          jestem wierzący ale jedną z zasad chodzenia po kościołach było u nas "wierzysz
          czy nie ale szanuj zasady". ogólnie to problemów nie ma w wiejskich kosciółkach
          jak nie ma księzy a po klucze idzie sie do "ciecia" który ma klucze. Najgorzej
          wspominam wypady do klasztorów a już traumatyczne wspomnienia mam z wąchocka.
          nie dość ze chcieli obowiązkowego przewodnika za kasę to jeszcze pozwalali tylko
          na krużganki i nigdzie więcej nie chcieli wpuścić praktycznie. Niemiło wspominam
          wizytę u cystersów :-)))) w końcu wybuchła awantura i tyle. Od kilku lat nie
          jeżdżę na tego typu eskapady więc nie wiem czy się coś zmieniło ale lepiej miec
          coś na tyłek żeby nie robic sobie problemów. W Toruniu to św jakuba w ogóle
          zakluczyli bo jakiś durny klecha doszedł chyba do wniosku że to nie miejsce na
          wycieczki i żeby wejsć do środka poza nabożeństwem trzeba było niemal podania
          do kościelnego pisac. Cyrk normalnie. Najciekawsze rzeczy i tak są ukryte przed
          zwiedzajacymi, przecież w kosciołach nikt niczego nie pilnuje wiec co mogą to
          wynoszą do skarbców i zakrystii.
          • Gość: KLM Re: W spodenkach do kościoła IP: *.aster.pl 17.05.10, 18:33
            Wszystko zależy od księży. Ja, osobiście parkowałem podczas mszy w Archikatedrze
            Warszawskiej, zresztą na wyraźną prośbę księdza, który zmartwił się, że stoję w
            drzwiach, a święty Jacek na granicy nowego i starego miasta czasami jest
            oblepiony rowerami i nikt się nie dziwi jeśli ktoś targa z sobą rower do środka,
            więc tym bardziej strój nikogo nie razi. Gdzieś w Warszawie nawet jest kościół,
            a raczej park przykościelny w którym, jeśli pogoda pozwala odprawiane są msze
            dla rowerzystów, ale tylko słyszałem kilka razy o tym miejscu natomiast nigdy
            tam nie trafiłem.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka