Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    w końcu mam rowerek!co o nim powiecie?

    IP: *.it / 62.233.189.* 07.07.04, 19:23
    jest to górski Kross Adventure SH
    typ[ 26", MTB, 21-biegowy ]
    rama / materiał[ stalowa ]
    rama męska[ 17.5"]
    widelec[ amortyzowany ]
    osprzęt[ TY 22-7, 7 speed, Shimano ]
    manetki[ STEF 29, Shimano ]
    hamulce[ V-brake, przedni tarczowy ]
    mechanizm korbowy[ 48x38x28x170 ]
    piasty[ stalowe CP ]
    wolnobieg[ MF-TZ07 7 speed 28/14, Shiman ]
    obręcze[ 26" aluminiowe, stożkowe ]
    opony[ 26x1.95 ]
    nie jest moze najpiękniejszy ;) ale własny0 wreszcie!
    i trochę ma niewygodne siodełko - myślicie że zmienić czy poczekać, a nuż się
    przyzwyczaję?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Red Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 01:11
        Faktycznie, bardzo zły.
        • Gość: yonk Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.it / 62.233.189.* 09.07.04, 09:23
          a co na to wskazuje?
      • dokto Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? 08.07.04, 19:19
        Proponuję żebyś Ty coś o nim opowiedział oczywiście jak już pojeździsz trochę.
        Na przykład po pierwszym tysiący km albo po wakacjach zdaj relację o jego
        wadach i zaletach.
        P.
        • wokomex Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? 09.07.04, 10:34
          Witaj, ja też , się do niego przymierzałem, w końcu wybrałem troszeczkę
          drozszy, chyba energis jeśli dobrze pamiętam. Wiele dobrego i wiele złego
          słyszałem o firmie która nam te rowerki wyprodukowała. Tak jek ktos zauważył
          wcześniej, trzeba przejechać sezon aby jakieś w miarę, obiektywne zdanie
          wyrobić. Wiem tylko, że nie podoba mi sie ich gwarancja, płatny obowiazkowy
          przegląd. Kiedys nawet do Wigry dawali jakąś instrukcję obsługi,a Kross
          jedostronicowa gwarancjo- instrukcja.
          No nic w końcu papiery w tym wypadku nie są najważniejsze, to szerokiej drogi i
          wielu miłych wrażeń z jazdy.
          Maciek
          • adrzewoj Krossa kupilem 3 lata temu 09.07.04, 11:18
            Rowerek raczej miejski (błotniki, swiatła - ktore szybko wysiadły). Na początek
            może być, w zasadzie o swoim mogę mówić tylko dobrze (nieboszczyk - wziął na
            siebie impet stuknięcia samochodem, rower do kasacji a ja wylądowałem w
            szpitalu, na szczęście tylko 3 dni obserwacji). To było 2 lata temu, teraz
            ostrożnie przymierzam się do zakupu czegoś bardziej solidnego (jakiś trekking?).
            Z jazdy miałem raczej pozytywne wrażenia, ale to przez kontrast ze starymi
            składakami czy damkami z lat 80tych, którymi jeździłem wcześniej. Na
            kilkadziesiąt kilometrów dziennie po polskich drogach Kross wystarczy - chyba,
            że oczekuje się czegoś więcej...

            Pozdrawiam
            • Gość: brzydal Re: Krossa kupilem 3 lata temu IP: *.lubaczow.sdi.tpnet.pl 03.11.04, 16:55
              A poza tym niedrogi Kross ma następujące zalety:
              1) Jak ukradną, serce z żalu nie pęknie -
              2) Jak się zadrapie to też nie problem
              3) Częsci bardzo tanie
              4) jak uzas, ze niektóre komponenty są za słabe ( np pedały), bedziesz mógł
              sobie lepsze kupić
              Ja sam nauczyłem się jeździć na na Wigry-3 i przy okazji rozklekotałem go,
              później duzo jeździłem na Orkanie( taki Wagant z pochylonymi rogami). A obecnie
              poWawie jeźdzę na starym, rozklekotanym i obdartym Zenicie(Jubilacie). Taki
              rower mozna bez problemu zostawic pod każdym sklepem, dotąd żaden zul nie
              skusił się na niego. A jak by mi ukradli tez bym sie nie zmartwił..

      • Gość: Roberto Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 07:58
        Gość portalu: yonk napisał(a):

        > jest to górski Kross Adventure SH

        Fakt. Geometria jest roweru gorskiego.

        > typ[ 26", MTB, 21-biegowy ]

        Taki typ napedu na miasto wystarczy (a nawet jest za duzy) ale w gorach to duzo
        nie zwojojusz. Teraz standart to 3x8 czyli 24 biegi.

        > rama / materiał[ stalowa ]

        Czyli ciezka i sztywna. Jednym slowem ZERO zalet.

        > rama męska[ 17.5"]

        bez komentaza.

        > widelec[ amortyzowany ]

        A raczej pseudoamortyzowany. Taki widelec pochlania nierownosci powyzej 20-30
        cm a przjezdzajac przez mniejsze czujesz sie jakbys jezdzil na sztywniaku.

        > osprzęt[ TY 22-7, 7 speed, Shimano ]

        Czyli kupiles Trabanta jakby sie chcialo porowniac do samochodu.

        > manetki[ STEF 29, Shimano ]

        Jezu! Nie znam.

        > hamulce[ V-brake, przedni tarczowy ]

        Jaki producent? Jaka klasa?

        > mechanizm korbowy[ 48x38x28x170 ]

        Jaki producent? Jaka klasa? Korba jest stalowa z niewymiennymi blatami a pedaly
        plastikowe, nieprawdaz?

        > piasty[ stalowe CP ]

        ....

        > wolnobieg[ MF-TZ07 7 speed 28/14, Shiman ]

        dno

        > obręcze[ 26" aluminiowe, stożkowe ]

        Juz mi sie dalej nie chce pisac...
        > opony[ 26x1.95 ]
        > nie jest moze najpiękniejszy ;) ale własny0 wreszcie!
        > i trochę ma niewygodne siodełko - myślicie że zmienić czy poczekać, a nuż się
        > przyzwyczaję?
        • Gość: ferty Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.crowley.pl 10.07.04, 10:06
          nie no chlopaki, przesadzacie. co koles mial kupic za 500zl? czy koles napisal,
          ze jezdzi jak wy, po krzakach, czy wyskakuje po jakis lawkach, czy moze
          downhilluje? bedzie tym sobie pykal po miescie i to wystarczy. jak sie cos
          skicha, to tanio naprawi.
        • Gość: krajzega roberto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 19:51
          a ty roberto na czym sie wozisz? na "dzajancie" czy na "speszylazjd"? z górnej
          półki? z tej takiej najwyższej? aha. i ile kilosów trzepiesz dziennie -nie
          zależnie od pogody i pory roku? ponad 120? słabo koleś, słabiutko....mam ostre
          koło dzieciaku, mam ostre koło od pięciu sezonów, wiesz co to jest? wiesz jak
          to sie je? gówno iesz lamusie... ty jesteś tylko żałosny frajer, sie wyśmiewasz
          z jakiegoś zajawkowca co uciułał i złożył sobie rowerek, ciężki frajerjesteś
          roberto czy jak ci tam lamerska cioto
          • Gość: Roberto Re: roberto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 12:56
            Zostalem wywolany do tablcy wiec odpowiadam. Mam kilka rowerkow i wszystkie
            zlozylem sam. Jest to treking, goral, szosa i rower zapasowy.

            Treking ma rame aluminiowa robiona na zamowienie. Jest ona znacznie ciezsza od
            podobnych seryjnych ale rowerek jest przeznaczony tylko i wylacznie na dalekie
            europejskie wyprawy. Naped to 3x9 mieszanina xt, lx i deore. Jest wyposarzony w
            takie smaczki jak siodlo Brooks'a.

            Goral do codziennego poruszania sie po miescie jest zlozony na stalowej (chromo-
            molibdenowej) ramie SCOTT'a z lat minionych. Naped to 3x7 XTR, xt, deore.

            Szosa wlasnie skladam. Jej naped to ultegra i sora.

            Rower zapasowy to nic innego jak Giant: sztywniak na alivio.

            Ps. Rower w miescie sluzy mi tylko jako dojazd do parzy, sklepow, przedszkola
            etc zatem dzienne przebiegi nie sa imponujace i wynosza 40-60 km.
            Na wyprawach rowerowych robie 2,5- 4 tys km.
            Rocznie uzbiera sie ich 10 000 km.

            ps 2. ostre kolo...nie bardzo mnie rajcuje. Moze to juz kwestia wieku a w
            zwiazku z tym wieksza obawa o zdrowie.

            ps 3.nikogo nie wysmiewam tylko dokonalem krytki. Kazdy kupuje to na co go
            stac. A krytyka miala na celu pokazanie wad.

            ps. 4. Dlaczego mi ublizasz? Co masz do mnie? Czy ja cie nawyzywalem? Czy
            wyzywalem kogos innego? Nie, zdecydowanie wiec nie zycze tego sobie. oczekuje
            przeprosin.
        • wyprany Wady? 07.08.04, 17:18
          Gość portalu: Roberto napisał(a):

          > Gość portalu: yonk napisał(a):
          > > rama / materiał[ stalowa ]
          >
          > Czyli ciezka i sztywna. Jednym slowem ZERO zalet.

          Podałeś wadę (ciężka) i zaletę (sztywna), co daje JEDNĄ zaletę (swoją drogą
          rama stalowa ma jeszcze INNE ZALETY, np. łatwość wytworzenia, niezwykła
          trwałość, niski koszt ewentualnej naprawy).

          Podejrzewam, że śmigasz na rowerku za parę tysiaków (lub marzysz o takowym...)
          i dlatego z pogardą patrzysz na tanie modele podrzędnego producenta. Ja sam
          zaczynałem od podobnego roweru (Romet) i nie żałuję tego.

          Trzymaj się Yonk! Wiatru w plecy życzę :)
        • Gość: gość Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 15:06
          > rama / materiał[ stalowa ]

          Czyli ciezka i sztywna. Jednym slowem ZERO zalet.


          Stary, to nie cannondale. Rower za parę stów. a co do ramy jw. to bym
          polemizował. Rama stalowa jest najmocniejsza, najbardziej elastyczna
          (zdecydowanie tak) i najtańsza. Zdecydowanie najcięższa. 3:1
          pzdr
      • Gość: jarek Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 23:27
        heh, chciałbym miec nawet i takie cudo, moj stary rowerek (chociaz sie nie psuje
        a starośc widac poprzez zdarty lakier) nie ma nawet takirgo osprzetu;-)) w tym
        ze szkoda mi wydawac kaski na cos nowego bo i tak nie mmam juz czasu na
        jezdzenie jak kiedys;-) no i jeszcze jedno wazne jest, na wycieczke z kumplami
        to można i na ukrainie pojechac i miec z tego przyjemnosc;-) a jesli ktos
        jezdzac mysli tylko o przerzutkach i ich klasie to kiedy czerpie przyjemnosc z
        jazdy;-?
        • tomaszek874 Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? 16.07.04, 22:55
          szkoda dołować nabywce rowerka. nawet jeśli osprzęt jest kiepski [nie znam się]
          to i tak liczą się jego subiektywne odczucia, przyjemność z jazdy... chociaż
          powinien być świadomy tego, że zadając takie pytanie na forum jest narażony na
          komentarze tylko i wyłącznie o możliwościach sprzętowych.
          Panie i Panowie apeluje do was aby tak z odrobiną rozsądku i wyrozumiałości do
          innych. Bądźmy bardziej ludzcy.
          • dokto Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? 17.07.04, 10:52
            homo homini lupus est
          • Gość: yonk Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.it / 62.233.189.* 18.07.04, 09:48
            eeee tam, po co wyrozumiałości, ja raczej czekam na krytyczne głosy- teraz wiem
            na co zwracac uwagę, bo ma to szanse sie szybko zepsuc ;) ale jak na razie nie
            narzekam- jezdzi sie dobrze jak na moje potrzeby.
            • greg17a5 Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? 07.11.04, 00:45
              czesc

              nie ma co narzekac - na początek ok, ale kup sobie za pare lat bardziej firmowy

              ja mam Giant 3-letni za ok. 1100 (kupowalem nowy jako z poprzedniego sezonu, bo
              tej klasy kosztowal 1500) i do tej pory poza zmianą opon, smarowaniem lancucha
              nic nie musialem robic - jezdzi cacy, a jezdze ostro

              rowerem tanszym nie pojezdzisz ostro (chyba ze chcesz sie zabic?)

              swoja drogą, moim zdaniem nie ma sensu wydawac wiecej kasy niz 2000, bo juz nie
              ma wiekszej wartosci dodanej, ale ponizej 1000 nie kupisz nic sensownego

              pozdr
              G

              Gość portalu: yonk napisał(a):

              > eeee tam, po co wyrozumiałości, ja raczej czekam na krytyczne głosy- teraz
              wiem
              >
              > na co zwracac uwagę, bo ma to szanse sie szybko zepsuc ;) ale jak na razie
              nie
              > narzekam- jezdzi sie dobrze jak na moje potrzeby.
      • Gość: edek Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 23:48
        synu to nie jest rower, to jest makrokesz
        • Gość: xtr@xtr edek ekspert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 21:15
          następny snob z katalogu, a ty edziu posiadasz zapewne karbonowego storck'a co?
          • Gość: borys Re: edek ekspert IP: *.autocom.pl 17.08.04, 17:34
            Tez mam rower podobnej klasy (czy tez jak chca pseudoprfesjonalisci " podobnie
            beznadziejny"). Myknalem juz w cigu roku 4 tys. km. i nadal uwielbiam jazde
            rowerem. Szczególna radoche mam mykajc takich szpanerów ("duzo sprzetu malo
            talentu")na rowerach za pare tysicy, którzy nie maja pojecia o jezdzie. Nie ma
            wiekszej glupoty niz przeinwesowac w sprzet!
            • spector1 Re: edek ekspert 17.08.04, 19:24
              Gość portalu: borys napisał(a):


              ...> Szczególna radoche mam mykajc takich szpanerów ("duzo sprzetu malo
              > talentu")na rowerach za pare tysiecy, którzy nie maja pojecia o jezdzie. Nie
              > ma wiekszej glupoty niz przeinwestowac w sprzet! ...

              Calkowita racja. To nikt inny jak tzw "Fred" inwestuje tylko w sprzet.
              Techniki,sily, wytrzymalosci nawet w najlepszym sklepie rowerowym nikt nie kupi.

              Spector


              • el_gato_con_botas Re: edek ekspert 04.11.04, 10:49
                dla mnie nie liczy sie rower, nawet nie jazda (bo np. ja po kolejnej kontuzji
                nie moglem jezdzic ani szybko, ani dlugo, wiec jezdzilem dostojnym tempem
                emeryta ;-) ) ile stan roweru...
                nie sztuka wydac nascie tysiecy i potem jezdzic na skrzypiacym potwierze - wole
                i 'makrokesza', ale zadbanego, przesmarowanego, tutaj przynajmniej widac, ze
                ktos o taki sprzet dba, a nie kupil i uwaza, ze na tym sie jego zajmowanie
                rowerem konczy...
                pzdr
                • Gość: Red Re: edek ekspert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 20:10
                  ro ja tez dorzuce swoj kamyczek do dyskusji

                  "wieki" temu (wtedy gdy dopiero takie rowery pojawiały sie w kraju) kupiłem podobny rower tzn rama stalowa osprzet jak wyzej wydalem wtedy kosmiczna sume 700 zł
                  i rower sluzy do tej pory - jest poobijany przez te kilka lat wymienilem 3 kola tylne - zadziwiajace ze moze sie kaseta "obłamać" od piasty, 2 kola sie scentrowaly i nie bylo sensu centrowac
                  wymienilem 4 pary klockow i 2 siodelka - starzeje sie wiec siodelka robily sie bardziej "kanapowe" tzn miekkie
                  Powiem tak z okazji tego ze praca dzieci zona itd - stalem sie niedzielnym rowerzysta ktory jezdzi rekraacyjnie uwazajac na rozwalone kolana - rower sprawuje sie b dobrze co mialo sie urwac sie urwalo reszta sie trzyma i sie jezdzi

                  podsumowujac
                  taki rower jest wsam raz na poczatek przygody z rowerem - pozna co sie psuje co i jak sie reguluje, jak moze do szalu doprowadzic wspomniana przezutka ty-22, potem moze mania rowwrowa rozwinie sie dalej i zapragnie wymienic rower bedzie bogatszy o doscwiadczenia zdobyte przy tym rowerku co ma.

                  of -topic - jak ja kupowalem rower mini przewodnik ;-)
                  W moim przypadku - zona zazyczyla sobie rowru dla siebie - "Ja tez chce"
                  po zadaniu pytania Kochanie jaki chcesz rower - wyszlo ze chce miec lekki, ladnie pomalowany i zeby sie lekko jezdzil . Pieniadze byly moglem kupic nawet i z amortyzatorem i caly na LX
                  po obejzeniy oferty dzajanta autor i innych z kumplem doszlismy do wniosku ze sami zlzymy
                  i kobietka dostala
                  rame aluminiowa + bez amortyzatora + pelna grupę alivio + siodelko wielkie jak kanapa ...
                  Ta grupa wzupelnosci wystarcza dla mojej kobietki na lykendowe wypady na rowerku i frajda jest duza jak sam dentke zmieni i jest dumna,

                  Podsumowujac moje nieskladnie pisanie

                  Kipilej rower na jaki cie stac teraz, ciesz sie nim, jezdzij, i nie zwzaj na burakow takich ktorzy sie wywzszaja i szpanuja swoimi rowerami a nie umiejetnosciami...

                  pozdrawiam lykendowy rowerzysta Red

      • Gość: yb Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 05.11.04, 23:55
        zgadzam się ze spectorem1
        . sprzęt to połowa sukcesu. Trzeba mieć kondychę i dobre włókno mięśniowe, no i
        oczywiście nie wymiękać,a kochać rower-to i jeździ sie miło. Reszta to zwykłe
        histeryzowanie.
        Ostatnio w jednym maratonie startowałem i bezkokurencyjny był facet na
        zwyklaku, ciągnął ostro,aż wypasy na dzajantach ledwo zipali / po 190 km nie
        było ich widać/...
        Wszystkiego najlepszego na Krossie!!!
        • Gość: yonk Re: w końcu mam rowerek!co o nim powiecie? IP: *.it-net.pl 07.11.04, 15:08
          ho ho, ależ tu się stworzyła dramatyczna dyskusja, kto by pomyślał :) dzięki za
          wsparcie, narazie nikt mnie palcami nie wytyka na ulicy [tzn. że tych
          krytycznych nie spotykam albo też mnie nie zauważają tak się koncentrują na
          sobie]. ale chyba muszę rozpocząć sezon zimowy i schować mój rowerek w ciepłe i
          przytulne miejsce na zimę, bo nie mam jeszcze kondycji do zmagania się z
          lodowatym wiatrem + deszczem + śniegiem
          pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka