Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zazdroszczę Wam ;-)

    28.07.04, 01:14
    ...masy, w których uczestniczy co najmniej kilkaset osób, europejskie
    mistrzostwa kurierów rowerowych, różne inne imprezy rowerowe, przeróżniaste
    akcje patrolowe...U nas w Szczecinie, jak na kolejnej masie zjawi się 30
    osób, to będzie to suckes ;-(
    Coż, w dziwnym mieście żyję. Tutaj w ogóle nic się nie dzieje...Nikomu się
    nic nie chce... Normalna wiocha... a tak blisko Europy.. tej prawdziwej.
    Z chęcią bym się zjawił w Wawie na dniach, ale.. no time, no cash ;-(
    Życzę udanych imprez. Czekam na mnóstwo fotek z mistrzostw i jakieś filmiki.
    Niech się jeszcze trochę podołuję ;-P

    --
    Pozdro
    Tomek
    szczecin.rowery.org.pl
    Obserwuj wątek
      • czajnik74 Re: Zazdroszczę Wam ;-) bedzie lepiej... 28.07.04, 08:10
        shapie drogi,

        kiedyś będzie lepiej, musi. jasne, że to potrwa. ele że nie ma ekipy nawet co
        bije pianę? nie ma. dograć się z ludzmi i wtedy robić: nielegal, legal,
        cokolwiek co pozwala incjatywe szrzyc.
        życzę Wam tego.

        pozdro

        czajnik
      • roweroraffi Zamiast zazdrościć - organizuj ;-) 28.07.04, 12:47
        shapie64 napisał:

        > ...masy, w których uczestniczy co najmniej kilkaset osób, europejskie
        > mistrzostwa kurierów rowerowych, różne inne imprezy rowerowe, przeróżniaste
        > akcje patrolowe...U nas w Szczecinie, jak na kolejnej masie zjawi się 30
        > osób, to będzie to suckes ;-(
        > Coż, w dziwnym mieście żyję. Tutaj w ogóle nic się nie dzieje...Nikomu się
        > nic nie chce... Normalna wiocha... a tak blisko Europy.. tej prawdziwej.
        > Z chęcią bym się zjawił w Wawie na dniach, ale.. no time, no cash ;-(
        > Życzę udanych imprez. Czekam na mnóstwo fotek z mistrzostw i jakieś filmiki.
        > Niech się jeszcze trochę podołuję ;-P

        Zamiast dołować się i czekac aż ktoś w końcu coś zorganizuje sam się za to
        weź... u nas takie podejście daje efekty a osoby mające jakieś umiejętności (i
        nie koniecznie organizatorskie, bo potrzeba ludzi z różnych dziedzin od
        mechaników i elektroników do przyczepki po ludzi z dostępem do drukarek i
        grafików komputerowych) :-). Masą u nas zajmuje się obejcnie 30 jak nie więcej
        osób (w szczególności akcją informacyjną o Masie - plakaty, ulotki itp) a to i
        tak kropla w morzu potrzeb i ciągle zachęcamy nowe osoby do współpracy, bo
        niestety 3/4 Masowiczy nawet nie zna zasad Masy i tutaj jest ciągle dużo do
        zrobienia. Wciąż są nieobsadzone pewne zadania, któe trzeba wykonywać co
        miesiąc...

        Niech u Was Masę organizuje z 5 osób - głupio tak pisać, ale co Oni mogą
        zrobić? Nawet mając plakaty nie są w stanie rozwiesić ich tyle po mieście, co
        jeden Patrol składający się z 10-20 osób. I tak podejżewam jest ze wszystkim.
        Dlatego jestem pewien, że potrzebna jest Im pomoc by Wasza Masa była lepsza i
        większa... bo Szczecin też ma możliwości jeżeli chodzi o ilość ludzi na
        Masach... miasto duże, rowerzystów sporo...

        A na naszą Masę oczywiście serdecznie zapraszamy ludzi ze Szczecina i nie
        tylko ;-) Najlepiej w miesiącach wiosennych i letnich, bo wtedy jest najwięcej
        ludzi i największy efekt naszej pracy widać ;-)
        • nemka27 Re: 30.07.04, 00:43
          zaden problem...wsiadaj na rowerek i do wawki na mase...a tak powaznie to
          przeciez mozesz faktycznie przyjechac pociagiem nawet :) pozdrawiam
          • roweroraffi Re: Re: Kum: Kum: Bęc:-) 30.07.04, 00:58
            nemka27 napisała:

            > zaden problem...wsiadaj na rowerek i do wawki na mase...a tak powaznie to
            > przeciez mozesz faktycznie przyjechac pociagiem nawet :) pozdrawiam

            Właśnie... znam takich, co regularnie zza Wawy dojeżdżają co miesiąc (Piastó,
            Pruszków, Piaseczno, Józefów, Konstancin itp itd)... niektórzy z przyczepkami
            nawet (nie ja oczywiście). Nieraz mieliśmy też gości z Białegostoku (Rowerzyk-
            tamtejszy inicjator Masy-przyjechał na rowerze w deszczu jadąc dobrych kilka
            godzin po szosie tranzytowej!), Radomia(w swoim czasie ekipa stamtąd bywała
            regularnie, często w sile kilku osób nawet), Lublina i innych Mas/miast więc
            jak widać chcieć znaczy móc ;-)
            • kantor-d Re: Re: Kum: Kum: Bęc:-) 01.08.04, 23:24
              No! Z Piaseczna to ja już 3 mase dojeżdzam i nie mam zamiaru opuścić następne.
              Ale do szczecina bym tego nie proównywał bo to tylko 25 kilometrów w jedną
              strone. W tym miesiacu to przegiołem bo jechałem z masztem 2,5 metrowym całą
              drogę...
              • roweroraffi Re: Re: Kum: Kum: Bęc:-) 02.08.04, 09:21
                kantor-d napisał:

                > No! Z Piaseczna to ja już 3 mase dojeżdzam i nie mam zamiaru opuścić
                następne.

                No właśnie... i sądzę, że z tamtych okolic nie dojeżdżasz tylko Ty :-)

                > Ale do szczecina bym tego nie proównywał bo to tylko 25 kilometrów w jedną
                > strone. W tym miesiacu to przegiołem bo jechałem z masztem 2,5 metrowym całą
                > drogę...

                Czy ja wiem... są wakację więc jestem zdania, że chcieć znaczy móc. Nikt Mu nie
                każe jechać jednego dnia i Masować i jeszcze wracać... może jednego dnia
                jechać, drugiego Masować, a trzeciego wracać.
                A swoją drogą z Białęgo do Wawy jest 180km... Rowerzyk przejechał na raz i to w
                deszczowej i zimnej pogodzie (jesień jakoś była...listopad, czy cuś) więc
                MOŻNA.
                Z radomia koło 100-też można.
                Nasza ekipa pojechała rowerami na Masę do Lublina (160km) i jadąc w nocy 10
                godzin była na miejscu przed południem (gdyby nie moje przesilone kolano
                bylibyśmy koło 8-9 jak myślę).
                A w ogóle to są ludzie, co jednorazowo robią po kilka setek (np startując w
                takim Ultramaratonie w Świnoujściu co ma 765km długości i tyko 48h na to) więc
                można wiele... jak się chce.
                • shapie64 Re: Re: Kum: Kum: Bęc:-) 09.08.04, 03:00
                  > A w ogóle to są ludzie, co jednorazowo robią po kilka setek (np startując w
                  > takim Ultramaratonie w Świnoujściu co ma 765km długości i tyko 48h na to)
                  > więc można wiele... jak się chce.

                  Pewnie, że można. Ja tam właśnie startuję. Choć planowo mam wpisaną tylko jedną
                  pętlę, to po cichaczu chcę zrobić dwie ;-). Rekord mój to 292km w 15 godzin,
                  chociaż maraton w Gryficach (220 km) przejechałem w 8:50. Przy dobrym wietrze
                  może i dojechałbym do Wawy w jedną dobę. Pewnie bym zdychał dnia następnego,
                  ale co tam :-) Póki co, pozwólcie, że będę stopniowo powiększał swoje
                  maksymalne dzienne dystanse. Jeszcze w zeszłym roku było to tylko 136km. Dziś
                  już nie ma respektu dla 100km. Poczekajmy, aż nie będę miał respektu dla 500 ;-D

                  --
                  Pozdro
                  Tomek
                  szczecin.rowery.org.pl
                  Do zobaczyska w Świnoujściu na maratonie ;-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka