ol-dom
03.07.14, 02:34
Na wspólnym korytarzu w bloku rowery poprzypinane są do rur kanalizacyjnych i osłon okiennych.Mam wrazenie, że mieszkam w rowerowni.Swoje rowery trzymamy w piwnicy i na balkonie, a obok naszych drzwi stoją rowery sasiadów. Kiedyś na korytarzach stały kwiaty, teraz królują rowery. Żadne rozmowy nie pomagają.Jak sobie ztym radzicie?