uthark Re: Rowerzysta zamordowany w Pabianicach. 13.12.14, 10:20 Znikąd. Moje zdanie nie wyraża pewności. Przeczytaj z właściwym zrozumieniem. PS. Partykuła "pewnie" wyraża prawdopodobieństwo czegoś (za Słownikiem Języka Polskiego), a nie pewność. Link Zgłoś
rincono Re: Rowerzysta zamordowany w Pabianicach. 19.12.14, 09:55 uthark napisał: > Znikąd. Moje zdanie nie wyraża pewności. Przeczytaj z właściwym zrozumieniem. > > PS. Partykuła "pewnie" wyraża prawdopodobieństwo czegoś (za Słownikiem Języka P > olskiego), a nie pewność. Wyraża, że stosujący ją, uważa coś za "bardzo prawdopodobne". I o powody uważania czegoś za bardzo prawdopodobne pytałem pisząc "skąd?". Powodów tego zachowania mogło być mnóstwo, począwszy od tego że oni się wcześniej znali i były między nimi jakieś większe czy mniejsze animozje, przez jakieś wcześniejsze niewłaściwe zachowanie rowerzysty (środkowy palec) , skończywszy na krzywym spojrzeniu rowerzysty. Oczywiście żadne z nich nie usprawiedliwia tego co zrobili, i oczywiście ja bladego pojęcia nie mam jakie rzeczywiście były. Jednak jeśli wskazuje się jeden konkretny powód "obecność na jezdni" i daje się mu bardzo "duże" prawdopodobieństwo to muszą być jakieś przesłanki ku temu. I o te przesłanki pytałem pisząc "skąd?" Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzysta zamordowany w Pabianicach. 20.12.14, 11:57 > Wyraża, że stosujący ją, uważa coś za "bardzo prawdopodobne". Bardzo prawdopodobne nie oznacza, że pewne. Link Zgłoś
rincono Re: Rowerzysta zamordowany w Pabianicach. 23.12.14, 10:05 uthark napisał: > > Wyraża, że stosujący ją, uważa coś za "bardzo prawdopodobne". > > Bardzo prawdopodobne nie oznacza, że pewne. Zgoda, więc jakie miałeś powody do uznania wskazanego przez Ciebie powodu za bardzo prawdopodobnego? Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzysta zamordowany w Pabianicach. 23.12.14, 15:12 Chamskie zachowanie niektórych kierowców wobec rowerzystów. Sam takich zachowań doświadczyłem od zupełnie nieznanych mi kierowców bez jakiejkolwiek prowokacji z mojej strony - wystarczyła moja zgodna z prawem obecność na jezdni w charakterze rowerzysty. Chociaż takich zachowań jest na szczęście coraz mniej, ostatnio stały się naprawdę rzadkie. Kierowcy przyzwyczaili się do obecności rowerzystów w ruchu drogowym. Nauczyłem się reagować na takie zachowania uśmiechem. :-) Link Zgłoś
rincono Re: Rowerzysta zamordowany w Pabianicach. 24.12.14, 09:26 Jeżdżę na rowerze od wielu lat jednak tak cokolwiek więcej, systematyczniej to od 2 lat. I tak jak oczywiście spotkałem się z wieloma nieprawidłowymi zachowaniami kierowców, tak nie przypominam sobie ani jednego które mógłbym nazwać chamskim. Generalnie to zagapianie się, nieuwaga, a nie świadome / złośliwe zachowania wobec mnie-rowerzysty. Ale oczywiście każdy z nas ma swoje odczucia i doświadczenia. Jednak czy to że ktoś gdzieś kiedyś zachował się nieprawidłowo daje duże prawdopodobieństwo że przyczyną omawianego ataku było samo to że poszkodowany był rowerzystą? A gdyby był pieszym i zachował się tak samo wobec tych bandytów to nic by mu nie zrobili? Link Zgłoś
jackk3 Re: Rowerzysta zamordowany w Pabianicach. 13.12.14, 19:40 Tych sku....now powinni w pokazowy sposob skazac, upublicznic ich dane, itd. I to powinno odstraszac innych. Ale do tego potrzeba prokuratora z jajami. Link Zgłoś
rincono Re: Rowerzysta zamordowany w Pabianicach. 19.12.14, 10:05 jackk3 napisał: > Tych sku....now powinni w pokazowy sposob skazac, upublicznic ich dane, itd. I > to powinno odstraszac innych. Ale do tego potrzeba prokuratora z jajami. Wiem, że to niepolityczne i politycznie nie poprawne ale poza jedną sprawą to w pełni się zgadzam. Nie wiem czy potrzeba do tego takiego prokuratora czy raczej innej atmosfery w państwie. Link Zgłoś
dar61 Rowerzysta pabianicki. Pytań wiele 14.12.14, 08:01 Za szybkie ferowanie wyroków szkodzi dojściu do prawdy. Teraz już tylko opowieść grupy pasażerów i kierowcy owego renota, podejrzanych o czyn, będzie źródłem informacji. Bo mimo wstrząsu społecznego na wieść, świadków ewentualnej wcześniejszej wymiany myśli rowerzysta-samochodziarze nie będze stać na zgłoszenie się do śledczych. Z lenistwa, z bojaźni - nie będzie. Miał rację jeden z forumian, komentujących tutejszej g.wyb. doniesienia, że renotowi jeźdźcy już uzgodnili swe zeznania... Scysje na drodze? W Polsce?! Zwykle kończą się potrząsaniem szabelką. Czasem rysowaniem karoserii, gdy wehikuł już stoi. Czy warto wywrzaskiwać na drodze, gesty słać? Czy zdusić w sobie niechęć, gdy np. cię, rowerzysto, wysyłają na opłotki dróg, gdzieś na ścieżki rowerowo-piesze? ??? *** Kask to nie wszystko Link Zgłoś
spector1 Re: Rowerzysta pabianicki. Pytań wiele 14.12.14, 11:20 dar61 napisał: > Za szybkie ferowanie wyroków szkodzi dojściu do prawdy... Belkoczesz jak Jaroslaw Kuzniar z TVN24. Takich jak ty, o tak skrzywionej psychice, jest Polsce 80%. Idealnie wiec pasujesz do polskiego syfu. Spector Link Zgłoś
gom1 Re: Rowerzysta pabianicki. Pytań wiele 15.12.14, 08:49 spector1 napisał: > Belkoczesz jak Jaroslaw Kuzniar z TVN24. > Takich jak ty, o tak skrzywionej psychice, jest Polsce 80%. > Idealnie wiec pasujesz do polskiego syfu. Kolega z tych co najpierw strzelają, a potem pytają? Link Zgłoś
rincono Re: Rowerzysta pabianicki. Pytań wiele 19.12.14, 10:00 gom1 napisał: > spector1 napisał: > > Belkoczesz jak Jaroslaw Kuzniar z TVN24. > > Takich jak ty, o tak skrzywionej psychice, jest Polsce 80%. > > Idealnie wiec pasujesz do polskiego syfu. > > Kolega z tych co najpierw strzelają, a potem pytają? A może, tylko aż miał problemy ze stylem jakim posługuje się dar61? Link Zgłoś
stefan4 Re: Rowerzysta pabianicki. Pytań wiele 14.12.14, 11:43 dar61: > Za szybkie ferowanie wyroków szkodzi dojściu do prawdy. Popieram. Przecież my niczego nie wiemy. Nie wiemy nawet, czy napaść na rowerzystę wynikała z endemicznego wśród kierowców road rage, czy może ofiarę z prześladowcą łączyła jakaś dawniejsza wrogość, nie mająca niczego wspólnego z samochodami i rowerami. - Stefan Link Zgłoś
stefan4 tu chyba nie miałem racji... 14.12.14, 18:23 stefan4: > Nie wiemy nawet, czy napaść na rowerzystę wynikała z endemicznego > wśród kierowców road rage, > czy może ofiarę z prześladowcą łączyła jakaś dawniejsza wrogość, nie > mająca niczego wspólnego z samochodami i rowerami. Teraz już chyba wiadomo, że oni się nie znali. Por. turaj. - Stefan Link Zgłoś