vladi
15.05.02, 01:25
przegladam to forum od niedawna i z przykroscia stwierdzam, ze niektore osoby zapomnialy, iz procz fanatykow sa takze normalni ludzie.
wypowiedzi w stylu "nie da sie kupic dobrego roweru za mniej niz 2000 zl" po prostu zwalaja z nog. ciekawe co tacy kolesie robiliby w czasach kiedy w sklepach staly same "Wigry 3" a "Romet Alka" byl cudem techniki. chyba by sie pocieli z rozpaczy, ze nie mieliby czym zaszpanowac na ulicy. jasne, technika idzie do przodu, ale zrozumcie, ze dla znakomitej wiekszosci ludzi, rower to tylko jeden z wielu sposobow przemieszczania sie! zeby dojechac z domu do szkoly, zrobic zakupy, wyskoczyc w weekend na mala przejazdzke, naprawde nie potrzebny jest rower za kilka tysiecy zlotych! jesli ktos nie ma co zrobic z pieniedzmi, to oczywiscie, dlaczego nie, komfort bedzie na pewno zdecydowanie wiekszy, ale nie wpedzajcie ludzi w kompleksy mowiac, iz tanim rowerem z supermarketu nie da sie jezdzic! czy kazdy samochod na drodze to najnowszy model mercedesa?
mala analogia do komputerow. czy ktos, kto uzywa komputera glownie do prostych prac biurowych potrzebuje modelu za 5000 tysiecy zlotych z najnowsza karta graficzna i innymi bajerami? a co do teorii, iż dobry rower to tylko firmowy Giant, Scott czy Author, to mam pytanko: ilu z was czyta ten tekst na firmowych komputerach? i nie mam tu na mysli rodzimych firemek, tylko prawdziwe molochy typu HP czy IBM. no ilu z was? czy zatem wasze komputery nie sa nic warte i nic nie da sie z nimi zrobic? komputerowy fanatyk odpowiedzialby na to pytanie twierdzaco, wiekszosc trzezwo myslacych ludzi wrecz przeciwnie.
proponuje wiecej zrozumienia, dystansu i dobrej woli.
pozdrawiam!
Vladi