Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    masa chamstwa... (24.VI)

    24.06.05, 23:40
    Tytuł mojego postu nie odnosi się do reakcji pieszych czy też kierowców do
    przejazdu masy, ale do samych rowerzystów. Niestety. Już zaczęło się kijowo.
    Na placu zamkowym parę minut po osiemnastej przez tłum przeciskała się
    kobieta o kuli i potrąciła rower jakowejś cyklistki (a wyglądała ona
    [cyklistka] jak żywa reklama gadżetów i odzieży rowerowej – nie wiem czy
    pozerka czy nazi-cyklista, ale to najmniej istotne. Istotne jest to, że do
    kobiety powiedziała tak: „jeszcze raz dotkniesz mojego roweru kurwo to cie
    zajebie”. Załamka... później tradycyjnie wyprzedzanie, zajeżdżanie drogi,
    jaranie fajek i dmuchanie tym siwym gównem we wszystkich kierunkach, korki i
    butelki leciały na trawnik, co chwila ktoś na kogoś wjechał, ale
    o „przepraszam” to mało kto słyszał.
    Na ulicy kondratowicza jakiś debil zasuwał zygzakiem zajeżdżając drogę
    wszystkim, którzy się napatoczyli; jedna kobieta niestety nie wyhamowała i
    poleciała twarzą na beton. Krwią się zalała, ogólnie nieciekawie było. A
    koleś? A koleś spierdolił moi drodzy...
    Straszny niesmak pozostał. Kilka osób ma nowe argumenty na tezę, że
    rowerzyści to chamy. Ja natomiast na masę pojadę dopiero jesienią, jak się
    zimno zrobi i frekwencja się zmniejszy. Bo niestety ilość nas nie idzie w
    parze z jakością.
    i teraz smutno mi jakoś...


    grzech
    Obserwuj wątek
      • ynk Re: masa chamstwa... (24.VI) 24.06.05, 23:45
        Jechalem na poczatku....takze obecne byly slowne utarczki, co najmniej trzy
        kraksy, cos a'la "efekt domina"...nieco krwi, zarliwe dyskusje wlasciwie do
        niczego prowadzace, rzucanie w siebie miesem....
        Zal tylek sciska, jak patrzy sie na co niektorych rowerzystow
        reprezentujacych "kulture", a wlasciwie jej BRAK.........
        • watermelon Re: masa chamstwa... (24.VI) 24.06.05, 23:52
          a z tyłu było fajnie miło i spokojnie.
        • jolla32 Re: masa chamstwa... (24.VI) 24.06.05, 23:54
          a ja mam pytanie
          już w drodze powrotnej na Modlińskiej, gdzieś na wysokości skrętu do Nieporętu
          zaskoczony Masą został samochód na wrocławskich numerach no i stał na środku
          nieborak - a wokół szpaler rowerzystów delikatnie mówiąc agresywnych -
          współczuję temu facetowi, bo jesli gość z Wrocka to napewno nie poczuł sie
          dobrze w stolicy. Czy jest jakaś "misja" nagonkowa na Masach...coby tępić
          takiego np. pana z Wrocławia co nie zdążył zjechac na bok? Może ktoś zauważył
          tę sytuację również i cos powie nt temat? Ja w każdym razie jakoś się nie
          potrafię zidentyfikować z taką nagonką...facet naprawdę wyglądał na mocno
          przestraszonego...
          pozdrawiam
          • jimorrison Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 00:13
            jolla32 napisała:

            > a ja mam pytanie
            > już w drodze powrotnej na Modlińskiej, gdzieś na wysokości skrętu do Nieporętu
            > zaskoczony Masą został samochód na wrocławskich numerach no i stał na środku
            > nieborak - a wokół szpaler rowerzystów delikatnie mówiąc agresywnych -
            > współczuję temu facetowi, bo jesli gość z Wrocka to napewno nie poczuł sie
            > dobrze w stolicy. Czy jest jakaś "misja" nagonkowa na Masach...coby tępić
            > takiego np. pana z Wrocławia co nie zdążył zjechac na bok? Może ktoś zauważył
            > tę sytuację również i cos powie nt temat? Ja w każdym razie jakoś się nie
            > potrafię zidentyfikować z taką nagonką...facet naprawdę wyglądał na mocno
            > przestraszonego...
            > pozdrawiam

            ztcw to jest to przejazd zabezpieczony przez policje. mase traktuje sie jako kolumne uprzywilejowana. nie obowiazuja swiatla, znaki, nie mozna przecinac drogi masie. wcale sie nie dziwie, czlowieka zmieszano z blotem bo taki nasz narod porywczy, ale gdyby gosciu znal prawo o ruchu drogowym i POMYSLAL chwile to przeciez nie byloby tego watku. ciezko jest przewidziec jak zachowa sie kierowca samochodu ktory stoi, ot wielka rzecz prawda(?)... ale sam bylem swiadkiem jak na rozjazdach przy trasie torunskiej kierowca przejechal volvem kasowiczowi po nodze (!!!) jednoczesniej poturbowal go lekko, o zgrozo, na szczescie cyklista wyszedl bez wiekszych obrazen i pojechal dalej. kierowca auta, o ktorym piszesz faktycznie nie poczul sie dobrze ale to wcale nie jest do konca wina masowiczow. popatrz jak czesto sie czuja rowerzysci w normalnym ruchu codziennym? powiadam wszystko sie zamyka do przepisow ruchu drogowego.
            • jolla32 Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 00:28
              nie no OK. przepisy drogowe -przepisami i nie ma tu żadnej dyskusji...chodzi mi
              tylko o tę atmosferę nagonki na człowieka... myślę, że to poprostu nie było
              potrzebne...on miał nawet zgaszony silnik i był biały z przerażenia bo otoczył-
              osaczył go tłum facetów na rowerach, którzy obstawili rowerami wkoło brykę i
              wzywali policję coby wlepić mu mandat ... chodzi mi głównie o formę ... ale
              może ja zbyt wrażliwa jestem ;) myślę poprostu, że można było załatwić to
              inaczej...

              pozdrawiam :)
          • arteq Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 00:42
            > [ciach]
            > Może ktoś zauważył tę sytuację również i cos powie nt temat?

            Jeżeli myślimy o tym samym, a podejrzewam, że tak - to ja widziałem tą sytuację
            bardzo dobrze - z perspektywy lewego nadkola :-) - pewnie dlatego, że jako
            pierwsi z kolegą tego pana zablokowaliśmy. A teraz trochę faktów:

            > już w drodze powrotnej na Modlińskiej, gdzieś na wysokości skrętu do Nieporętu
            > zaskoczony Masą został samochód na wrocławskich numerach no i stał na środku
            > nieborak

            - pan wcale masą nie był zaskoczony. Stał/jechał na PRAWYM pasie i doskonale
            widział cały przejazd. Masa nie zaskoczyła go na środku drogi. On sam się na ten
            środek wepchnął - tzn wjeżdżając na chama w bardzo dynamiczny i niebezpieczny
            sposób w tłum. Jego zamiarem był właśnie skręt na Nieporęt - czyli chciał
            przejechać przez 3 (4?) pasy ruchu po których akurat jechaliśmy. Tak w poprzek.
            Biedaczek pewno nas nie zauważył...

            > a wokół szpaler rowerzystów delikatnie mówiąc agresywnych

            - To nie my byliśmy agresywni tylko on. Po pierwsze jego wjazd w środek jadącego
            peletonu był bardzo niebezpieczny. Następnie gdy go z kolegą dogoniliśmy i
            staraliśmy się wytłumaczyć, że jednak nie tędy droga to on był w tym momencie
            agresywny. Kolegę dla przykładu próbował staranować - nie wyszło mu.
            Próbowaliśmy go nakłonić, aby jednak zjechał spowrotem na prawą stronę -
            bezskutecznie - gość w bryce wiedział lepiej jak ma jechać, zresztą co mu będzie
            jakiś rowerzysta mówił jak ma jeździć...

            > współczuję temu facetowi, bo jesli gość z Wrocka to napewno nie poczuł sie
            > dobrze w stolicy.

            A ja będe się czuł o wiele bezpieczniej jak ten gość wróci sobie do Wrocławia i
            już więcej po Warszawie nie będzie jeździł.

            > coby tępić takiego np. pana z Wrocławia co nie zdążył zjechac na bok?

            Jeszcze raz: on wcale nie "nie zdążył zjechać na bok". Jak przejeżdżaliśmy to on
            właśnie BYŁ NA BOKU. Tylko postanowił się na siłę przepchać na drugą stronę
            drogi, zupełnie nie zważając na nasz przejazd. Niesamowicie musiało mu się
            śpieszyć...
            • roweroraffi Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 10:45
              arteq napisał:

              > Jeszcze raz: on wcale nie "nie zdążył zjechać na bok". Jak przejeżdżaliśmy to o
              > n
              > właśnie BYŁ NA BOKU. Tylko postanowił się na siłę przepchać na drugą stronę
              > drogi, zupełnie nie zważając na nasz przejazd. Niesamowicie musiało mu się
              > śpieszyć...

              Pewnie akurat jechał do lekarza jak Pani na Tarchomine. Albo myślał, że ma
              pierwszeństwo, bo jedzie z dzieckiem jak Pani na Targówku. Albo śpieszył sie jak
              Pan w 500.
              • arteq Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 14:33
                > Pewnie akurat jechał do lekarza jak Pani na Tarchomine. Albo myślał, że ma
                > pierwszeństwo, bo jedzie z dzieckiem jak Pani na Targówku. Albo śpieszył sie
                > jak Pan w 500.

                Będe miał wyrzuty sumienia przez cały miesiąc ;-)
            • jolla32 Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 11:31
              ok nie widziałam zdarzenia od samego początku - pewnie powinnam była to
              zaznaczyć na początku.
              wyraziłam tylko moją opinię na temat tego jak to wszystko wyglądało z boku w
              tym konkretnym momencie.
              pozdrawiam
              jolka
          • roweroraffi Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 10:42
            jolla32 napisała:

            > a ja mam pytanie
            > już w drodze powrotnej na Modlińskiej, gdzieś na wysokości skrętu do Nieporętu
            > zaskoczony Masą został samochód na wrocławskich numerach no i stał na środku
            > nieborak - a wokół szpaler rowerzystów delikatnie mówiąc agresywnych -
            > współczuję temu facetowi, bo jesli gość z Wrocka to napewno nie poczuł sie
            > dobrze w stolicy. Czy jest jakaś "misja" nagonkowa na Masach...coby tępić
            > takiego np. pana z Wrocławia co nie zdążył zjechac na bok? Może ktoś zauważył
            > tę sytuację również i cos powie nt temat? Ja w każdym razie jakoś się nie
            > potrafię zidentyfikować z taką nagonką...facet naprawdę wyglądał na mocno
            > przestraszonego...

            Nie napisałaś tylko, co zrobiłaś by sytuację przykrą zażegnać. Skoro nie było
            akurat nikogo z nas w pobliżu to mogłas w końcu to zrobić tak samo dobrze, a
            może i lepiej?
            • jolla32 Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 11:43
              no cóż słuszna uwaga na przyszłość ... na mojej drugiej Masie niewątpliwie
              zareaguję na takie zachowanie konkretnie. Tym razem popłynęłam z tłumem dalej.

              Żeby było jasne - nie neguję tego, że facet który złamał przepisy powinien być
              pogłaskany po głowie czy zderzakach...napsocił - OK niech Policja wlepi mandat
              nawet dwa - sytuacja jest dla mnie w tym sensie czysta.
              Jeśli mówimy jednak o wizerunku rowerzysty, który nie zachowuje się jak
              testosterony za kółkiem, tylko stosuje się i do przepisów drogowych i do
              przepisów powszechnie nazywanych kulturą osobistą, społeczną czy jak to
              nazwiemy - to uważam, że niestety forma tego zdarzenia o którym pisałam - na
              tej Masie, w tamtym momencie nie była do końca OK.
              opinia i już żadnego drugiego dna :)
              pozdrawiam
              jolka
          • martinaaniolek Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 12:58
            tez to widzialam... ;/ tłum rowerzystów staje na ulicy cos wrzeszczy, stopuje
            peleton i sie przyglada... chcąc jakos pomóc wrzasnęłam 'jedziemy dalej' mało
            osób posłuchało, ale co tam... liczy się gest :)
            • xun_vixx Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 15:53
              martinaaniolek napisała:

              > tez to widzialam... ;/ tłum rowerzystów staje na ulicy cos wrzeszczy, stopuje
              > peleton i sie przyglada... chcąc jakos pomóc wrzasnęłam 'jedziemy dalej' mało
              > osób posłuchało, ale co tam... liczy się gest :)

              To zalezy, moze peleton zostal zatrzymany wlasnie po to by umozliwic BEZPIECZNE
              usubniecie samochodu z srodka peletonu? A taki okrzyk tupy "jedziemy dalej" moze
              sie wtedy skonczyc potraceniem... Tym razem z winy rowerzysty...
              • martinaaniolek Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 16:38
                gdy obok tego samochodu przejeżdżałam nie było żadnej akcji "bezpieczne
                usunięcie samochodu"... samochód stał, chyba nawet na wyłączonym silniku,
                otoczony przez tłum rowerzystów... gdybym widziała albo usłyszała że jednak
                samochód jest wyprowadzany na pobocze nawet bym nie pomyślała jechać dalej i
                jeszcze namawiać do tego innych... ale w wypadku gdy gapie tamują przejazd
                tylko po to aby zobaczyć samochód, pomyślałam że jednak wypadało by rowerzystom-
                gapiom zasygnalizować aby jechac dalej i sie samochodem nie przejmowac :P
              • qbamo Re: masa chamstwa... (24.VI) 26.06.05, 10:14
                xun_vixx napisał:

                > martinaaniolek napisała:
                >
                > > tez to widzialam... ;/ tłum rowerzystów staje na ulicy cos wrzeszczy, sto
                > puje
                > > peleton i sie przyglada... chcąc jakos pomóc wrzasnęłam 'jedziemy dalej'
                > mało
                > > osób posłuchało, ale co tam... liczy się gest :)
                >
                > To zalezy, moze peleton zostal zatrzymany wlasnie po to by umozliwic BEZPIECZNE
                > usubniecie samochodu z srodka peletonu? A taki okrzyk tupy "jedziemy dalej" moz
                > e
                > sie wtedy skonczyc potraceniem... Tym razem z winy rowerzysty...

                To ja jeszcze dodam, że były sytuacje gdzie samochód już stoi na poboczu lub
                skrajnym(lewym bądź prawym) pasie zablokowany przez kilka osób, a ludzie słysząc
                słowne utarczki między kierowcą a blokującumi go rowerzystami zatrzymują się
                obok, ostro zwalniają, nie patrzą gdzie jadą. Powoduje to spowolnienie jazdy,
                rozerwanie grupy i wypadki wśród rowerzystów. W takich przypadkach krzyczałem
                "Jedziemy dalej, dołączamy" a jeśli istniało jakieś ryzyko to również
                nawoływałem do dalszej jazdy samemu blokując samochód i czekając na straż
                miejską lub znajomych patrolowców.
                Pozdr.
                • roweroraffi Re: masa chamstwa... (24.VI) 26.06.05, 10:36
                  qbamo napisał:

                  > były sytuacje gdzie samochód już stoi na poboczu lub
                  > skrajnym(lewym bądź prawym) pasie zablokowany przez kilka osób, a ludzie
                  słyszą
                  > c
                  > słowne utarczki między kierowcą a blokującumi go rowerzystami zatrzymują się
                  > obok, ostro zwalniają, nie patrzą gdzie jadą. Powoduje to spowolnienie jazdy,
                  > rozerwanie grupy i wypadki wśród rowerzystów.

                  Zgadza się.

                  > W takich przypadkach krzyczałem
                  > "Jedziemy dalej, dołączamy" a jeśli istniało jakieś ryzyko to również
                  > nawoływałem do dalszej jazdy samemu blokując samochód i czekając na straż
                  > miejską lub znajomych patrolowców.

                  Bardzo prawidłowo, brawo... być może dzięki temu zapobiegłeś jakiejś stłuczce,
                  albo zadymie (i to bynajmniej nie Zielonej ;-) ).
      • ufosceptic Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 00:05
        Tez widziałem tę Pania rowerzystke przerost formy nad treścią i gienieralnie
        taki wiejski o sorry tandetny szpan i calkowity brak klasy nie ta istota nie
        miała zadnej klasy brak elementarnych zasad kultury które kształtują istoty
        rozumne-ddo szkoły pozdr
        • armaq Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 00:20
          święta racja :D niektórzy ludzie tak już mają nieraz coś takiego widziałem no bo
          przecież ONA ma zajefajny rower i on robi z niej władczyni dróg wszelkich
          • ornatek Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 00:41
            no ale bez przesady.. wladlo na mnie z 10 osob.... ale zawsze uslyszalem
            przepraszam/sorry nawet jak ja na kogos wpadlem...

            po prostu sa ludzie i parapety... i tyle
      • beno1 Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 00:40
        Na pewno masz rację, ale z tytułem postu przesadziłeś i to bardzo. Nie oceniaj
        całej Masy i wszystkich jej uczestników po incydentach, bo tak źle wcale nie
        było. Generalnie wszystko przebiegało w przyjaznej atmosferze. A jak widzisz
        coś nie tak, to na przyszłość sam interweniuj. Jest nas w tej chwili już tak
        wielu aktywnych uczestników Masy, że z pewnością zjawi się ktoś obok i pomoże.
        Generalnie świadomość masowiczów jest niezła, a czarne owce będą zawsze, tylko
        na przyszłość nie przesadzaj, bo wyszło, że po ulicy sami bandyci jechali, a
        było wprost przeciwnie.

        Beno
        • cosmit Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 00:55
          Popieram!!! Jest nas zaledwie dwadzieścia parę osób, do tego nie mamy systemu
          łączności dajęcego nam możliwość najlepszego wykorzystywania sił. Jeśli nie
          obawiasz się reagować, reaguj, lub zwróć naszą uwagę.

          Cosmit
          gg2923475
          P.S. Ta kobieta na Kondratowicza, to akurat moja mama, jesli ktoś widział i
          rozpoznał sprawcę przoszę o kontakt.
          • beno1 Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 01:00
            cosmit napisał:
            > Popieram!!! Jest nas zaledwie dwadzieścia parę osób, do tego nie mamy systemu
            > łączności dajęcego nam możliwość najlepszego wykorzystywania sił. Jeśli nie
            > obawiasz się reagować, reaguj, lub zwróć naszą uwagę.

            No nie wiem, jak na Wincentego stanąłem na lewym pasie, by spychać potok
            rowerów na prawą stronę przed puszczonym autobusem, to chyba wszyscy już tam
            staliście co 20 metrów :-))) Serce rośnie. Widać spotkanie szkoleniowo-
            integracyjne masowego patrolu nad Wisłą zrobiło swoje.

            Beno
            • cosmit Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 01:09
              Mnie takie blokowanie kosztowało skrzywionym kołem, jak blokowałem na
              Modlińskiej. Jeszcze się gość odgrażał.
              Mam nadzieję, że ma większe szkody niż ja. Co prawda jak go spotkam, to
              nakłonie go do pokrycia kosztów, a używać będę wszelkich środków.

              Cosmit
              gg2923475
              • quattrox Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 01:30
                niestety upilnowac 2000 rowerzystow nie jest latwo... tym bardziej ze policjantow jest kilka.... stray miejskiej pewnie tyle samo... jednak jak wiadomo wiekszosc osob bioracych udzial w masie jest kulturalnych i ma swoj honor... jednak jak wiadomo... jak w zyciu zdarzaja sie odstepstwa... takie osoby trzeba poprostu temperowac i tyle... zwrocic uwage... a jak nie pomorze to zglosic taka osobe poprostu na policje .. i niech sie im tlumaczy.. bo nie kazdy ma nerwy na rozmowy z takim delikwentem
                • light_trance Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 03:02
                  Zauważyłem, że na trj masie była jakaś znieczulica i chamstwo samo...
                  Dużo było wywrotek, posputego sprzętu i bardzo głupich zachowań...

                  Cosmit, powiedz jak tam twoja mama, a jak sprawcę rozpoznasz to pokaż mi go, a
                  zostanie wykluczony z masy na starcie.

                  Jak napisałem wyżej znieczulica kompletna. Zablokowaliśmy samochód, który stał
                  w poprzek ulicy, żeby mógł przejechać i odbkolować ruch, ale to byłoby zbyt
                  proste! Idioci, którzy nas (RR) olali wyjechali mu przed maske i sie zaczeli z
                  nim klócić... Gratuluję głupoty.
                  Dalej: dużo agresji, chastwa i żadnych przeprosin. Nie narzekajcie, że ludzie
                  to są obojętni i chamscy, chyba, że lubicie mówić o sobie prawdę.
                  Jak ktoś się wywali to pomóżcie mu w miare możliwości albo złapcie kogoś z nas
                  (RR) tak jak to zrobił Tadeusz (żółta koszulka z krzyżykiem, pozdrawiam!).
                  I jeszcze jedno. Jak jedziemy prawym pasem to jedziemy prawym pasem. Chojraki
                  kurna, a potem się dziwią, że kierowcy potrafią najechać rowerzystę!
                  Straż miejska i policja na rowerach (było około 20 osób w sumie) spisywali się
                  raz gorzej raz lepiej, ale niestety z przewagą gorszego. Byli tak samo jak wy
                  (nie wszyscy!) obojętni na wiele problemów i jechali, żeby się ich przełożeni
                  nie czepiali gadając między sobą. Rozumiem, że większość z was to była taka
                  właśnie straż, ale po cywilu? Bo w końcu na kogoś trzeba zwalić, że był
                  obojętny i źle robił... Jesteście warci tych strażników, tyle powiem.
                  Kupa dresiarstwa się zjechała, bo ma rowery (kradzione?) i chciała porozrabiać!?
                  Na to wygląda.
                  • light_trance Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 03:06
                    Jak ktoś chce polemizować to niech napisze mi maila (artist666 at wp.pl)[ at
                    =@,] i wtedy podam ewentualnie mój nr. gg.
                  • cosmit Właśnie go szukam sprawcy 25.06.05, 10:31
                    Nie było mnie przy tej kolizji i właśnie poszukuję sprawcy i świadków.
                    Proszę o zgłoszenia.

                    Cosmit
                    gg2923475
                  • roweroraffi Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 10:54
                    light_trance napisał:
                    > Chojraki
                    > kurna, a potem się dziwią, że kierowcy potrafią najechać rowerzystę!

                    Gówno nie chojraki. Idioci! Założę się, że jakbym dowolnego z Nich zabrał na
                    solidna przejażdżke po mieście, to by z wrażeń i nadmiaru adrenaliny padł po
                    dziesiątym kilometrze!
                    Odważni to Oni są tylko w tłumie (albo na codzień nie jeżdżą, bo jakoś na
                    mieście codziennie Ich nie widzę), a w pojedynkę to chodniczkiem,
                    chodniczkiem... z resztą widac u Nich te przyzwyczajenia chodniczkowe, bo
                    zazwyczaj ich tam pełno było.
                    • light_trance Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 14:38
                      roweroraffi napisał:

                      > light_trance napisał:
                      > > Chojraki
                      > > kurna, a potem się dziwią, że kierowcy potrafią najechać rowerzystę!
                      >
                      > Gówno nie chojraki. Idioci! Założę się, że jakbym dowolnego z Nich zabrał na
                      > solidna przejażdżke po mieście, to by z wrażeń i nadmiaru adrenaliny padł po
                      > dziesiątym kilometrze!
                      > Odważni to Oni są tylko w tłumie (albo na codzień nie jeżdżą, bo jakoś na
                      > mieście codziennie Ich nie widzę), a w pojedynkę to chodniczkiem,
                      > chodniczkiem... z resztą widac u Nich te przyzwyczajenia chodniczkowe, bo
                      > zazwyczaj ich tam pełno było.
                      >

                      Dokładnie to samo chciałem napisać, ale zrobiłem to innymi słowami :]
        • roweroraffi Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 10:49
          beno1 napisał:

          > Na pewno masz rację, ale z tytułem postu przesadziłeś i to bardzo. Nie oceniaj
          > całej Masy i wszystkich jej uczestników po incydentach, bo tak źle wcale nie
          > było. Generalnie wszystko przebiegało w przyjaznej atmosferze. A jak widzisz
          > coś nie tak, to na przyszłość sam interweniuj.

          Dokładnie! Wcale nie jesteś gorszy od tych co coś robią... zamiast narzekac też
          możesz coś robić.

          > Jest nas w tej chwili już tak
          > wielu aktywnych uczestników Masy

          A moim zdaniem jest za mało. Dlatego własnie kazda pomoc jest tak istotna!
        • kultowy_grzech Re: masa chamstwa... (24.VI) 27.06.05, 08:23
          beno1 napisał:

          > Na pewno masz rację, ale z tytułem postu przesadziłeś i to bardzo. Nie oceniaj
          > całej Masy i wszystkich jej uczestników po incydentach, bo tak źle wcale nie
          > było...
          >
          > Beno

          może i za ostro pojechałem, ale... zauważ, że masy (nie tylko krytyczne) ocenia
          się przez pryzamt jednostek; i tak powstają stereotypy. niby się z nimi nie
          zgadzamy, psioczymy na nie, ale ane cały czas pokutuję i trudno je zwalczyć.
          • roweroraffi Re: masa chamstwa... (24.VI) 27.06.05, 17:58
            kultowy_grzech napisał:

            > może i za ostro pojechałem, ale... zauważ, że masy (nie tylko krytyczne)
            ocenia
            > się przez pryzamt jednostek; i tak powstają stereotypy. niby się z nimi nie
            > zgadzamy, psioczymy na nie, ale ane cały czas pokutuję i trudno je zwalczyć.

            Święta racja... właśnie teraz trwa dyskusja o Masie na grupie dyskusyjnej
            ztm.news, w której uczestniczę... właśnie takimi stereotypami część ludzi przez
            to buractwo operuje. Że Masa to blokuje, że jeździ chodnikami, że nie robi nic
            pożytecznego, że powinno się ją spałować itp...
            Dlatego w naszym dobrze pojętym interesie jest zwalczyć jazdę po chodnikach i
            pod prąd na Masie jak najszybciej, a nie jechać pod prąd "bo wszyscy jadą" i
            udawać, że się nie widzi.
            No chyba, że ktoś ma za zadanie być uznawany za największego buraczanego ćwoka
            w mieście, i chce to osiągnąć z pomocą Masy, którą przy okazji zniszczy.
      • roweroraffi Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 10:32
        kultowy_grzech napisał:

        > Tytuł mojego postu nie odnosi się do reakcji pieszych czy też kierowców do
        > przejazdu masy, ale do samych rowerzystów. Niestety.

        Muszę się niestety zgodzić Grzechu.... ja mogę tylko tyle powiedzieć, że rbiłem
        co mogłem, ale w momencie, gdy na Zielenieckiej blokujac możliwość jazdy pod
        prąd jakiś idiota zamiast grzecznie zjechac na prawo wygrzał wprost pod koła
        samochodu musiałem chwilke odpocząć, bo byłem tak na ładowany, że następnego
        jadącego pod prąd zabiłbym gołymi rękoma.
        Jednak Grzechu jest możliwość.... jak już wielokrotnie pisałem wciąż
        potrzebujemy ludzi, którzy pomogą panowac nad tłumem. Obecnie grupa 20-30 osób
        jak widzisz zwyczajnie się nie wyrabia, bo każda musi statystycznie upilnować
        100 osób. Wciąż czekamy na zgłoszenia ludzi do pomocy... z reszta nie tylko do
        służb porządkowych.
        Gdyby każdy, któremu przeszkadza jazda pod prad, czy po chodnikach, zaczął
        aktywnie działać, to wierz mi byłoby inaczej.
      • rowereknadwochkolkach Re: masa chamstwa... (24.VI) 25.06.05, 10:37
        grzech, pod pierzyna sie wychowales? daj spokoj, dresiarz tez musi na rowerze
        pojezdzic. najpierw musi go podpierdolic oczywiscie. demokracja, to demokracja.
        ja tam uwazam, ze trzeba na nastepna mase mlodziez wszechpolska zaprosic. moze
        masa przekroczy punk krytyczny?
        popzdrawiam!
        zreszta, taka ladna pogoda, trzeba gdzies jechac a nie przed komputerem
        siedziec.
        m
      • krzysiek_dwadziesciapare Re: masa chamstwa... (24.VI) 27.06.05, 10:40
        ja akurat przez takich zygzakujących kolesi zaliczyłem asfalt i bliski kontakt z
        obcym rowerem na bankowym. Koleś, który mi nagle zahamował nawet się nie
        zatrzymał... za to przejeżdzający obok ludzie pytali się, czy wszystko OK, ktoś
        się zatrzymał, ktoś pomógł - więc z jednej strony niby chamówa, a zdrugiej
        kilku nieznajomych, których miło wspominam.

        BYdło na masie jest - co do tego nie ma 2 zdań , ale [jako że masa to impreza
        "masowa"] tak jest zawsze tam, gdzie wstep jest "dla wszystkich". Z tego co
        zauważyłem, robi je głównie dzieciarnia - szpanujące [ nie wiem przed kim ]
        kozaczące dzieciaki. Szczególnie bawił mnie widok jegomościa w dresiku i z petem
        w zębach popierniczającego przed siebie jakby zależało od tego jego poszanowanie
        wśród ziomków na dzielnicy. Uśmiech politowania nie schodził mi z lica ;)
        Im człowiek był starszy - tym spokojniej i uważaniej jeździł, mniej gwałtownych
        ruchów wykonywał - takie są moje spostrzeżenia.

        sposobem na to wydaje się większa liczba ludzi "porządkowych". Mam na myśli
        ludzi w zielonych kamizelkach, którzy wmieszani w peleton będą przywoływać do
        porządku. Jak sie ktoś nie posłucha - zgłasza się to policmajstom, czy
        strażnikom miejskim, którzy jadą z nami. Jak jeden z drugim beknie mandat [ jak
        sie ojciec dowie to i dupsko spierze ] to się zajwisko nieco ograniczy.

        Tak czy owak - na kolejnej masie też sie pojawie :)
        • light_trance Re: masa chamstwa... (24.VI) 27.06.05, 15:13
          Zapraszam na nocną masę, gdzie nie ma już tyle chamstwa. Może dlatego, że jest
          to nocą, może dlatego, że jest nas mniej, ale tak czy inaczej jedzie
          się 'spokojniej'.
          • krzysiek_dwadziesciapare Re: masa chamstwa... (24.VI) 27.06.05, 15:17
            a kiedy sie takowa szykuje ?
            • light_trance Re: masa chamstwa... (24.VI) 27.06.05, 20:35
              krzysiek_dwadziesciapare napisał:

              > a kiedy sie takowa szykuje ?
              >
              Każda druga sobota miesiąca. Czyli w tym miesiącu to będzie 9...
        • roweroraffi Re: masa chamstwa... (24.VI) 27.06.05, 18:02
          krzysiek_dwadziesciapare napisał:

          > sposobem na to wydaje się większa liczba ludzi "porządkowych". Mam na myśli
          > ludzi w zielonych kamizelkach, którzy wmieszani w peleton będą przywoływać do
          > porządku.

          Widzisz, to wszyscy wiedzą i tylko jakoś nikt się nie zgłasza do tych służb.
          Każdy mówi tylko: powinno być Ich więcej i załatwić ten problem... niestety w
          tym kraju jak się coś chce zrobić to trzeba samemu to zacząć robić - ale o tym
          już nikt nie pamięta. Nie bierz tego akurat do siebie, bo być moze robisz dużo -
          nie znam Cię i nie wiem... ale wiele głosó podobnych słyszę zazwyczaj od tych,
          co nic nie robią.
      • rewor1 Re: masa chamstwa... (24.VI) 27.06.05, 20:37
        jak wiesz kultura z rowerem nie ma nic wspolnego, tylko z wychowaniem, to MY
        ludzie, korzystamy z roweru, a na Masie tworzymy spolecznosc rowerowa, (biale i
        czarne owce)wiec edukujmy tych, ktorzy znalezli sie tam przypadkiem, moze
        dzieki naszej postawie zmienia swoje zachowanienam i wroca, dajac nam tym
        troche radosc. To tylko od nas zalezy kolejny przebieg MASY, wiec niech kazdy z
        nas robi to co powienien i tam gdzie jest i z tego co ma a o reszte niech sie
        nie martwi. Pozdrawiam i dziekuje za zyczliwosc i niezachwiane postawy na
        ostatniej Masie i licze od kazdego z nas na wiecej.
        RR
        Rewor
        rewor1@gazeta.pl
      • djpiotrass Re: masa chamstwa... (24.VI) 30.06.05, 22:44
        Załamałem się jak to przeczytałem, wybieram się z siostrą cioteczną i jej
        nażeczonym w lipcu na masę, ale po tym co przeczytałem to zaczynam sie
        zastanawiać czy jechać, bo jak ma mi co chwila ktoś droge zajeżdzać to tak się
        nie bawie(szkoda moich nerwów), albo jak mam być kojażony jako rewerzysta z
        kolesiem, który na rowerze pije i pali...
        Pozdrawiam
        • qbamo Re: masa chamstwa... (24.VI) 30.06.05, 22:57
          Ja bym nie uogólniał. Jest to impreza otwarta a na takich zawsze jakieś buraki
          się zjawią. Organizatorzy, patrolowcy i RR starają się robić wszystko by
          przejazd był bezpieczny, kulturalny i stał się czystą przyjemnością dla
          uczestników. Wiadomo, że złe zachowanie bardziej sie rzuca w oczy niż dobre,
          dlatego po masie pojawiły się narzekania (w większości osób które nic nie robią
          by sytuacje poprawić)na grupe ludzi, którzy nie potrafili się zachować, ale
          jeśli na ostatniej masie było ich 50 to było też 1980 którzy potrafili i chcieli
          przejechać się ze znajomymi w miłej atmosferze.
          Pozdrawiam i zapraszam na masę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka