Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    panienka na rowerze

    28.06.05, 19:31
    to widok w miescie ostatnio coraz powszedniejszy. panienki w sukienkach,
    spódniczkach a nawet mini(!) na rowerze. do tego klapeczki na koturnie. aż sie
    dzisiaj poczułam jakoś tak niekobieco w moich starawych spodenkach i
    najzwyklejszesz bluzce...
    Obserwuj wątek
      • Gość: yb Re: panienka na rowerze IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 28.06.05, 22:00
        Nie mam nic przeciwko widokowi panienek na rowerkach.

        Wszystko jedno w jakim stroju, mogą nawet go nie mieć .
        ;-)
      • Gość: Krytyk Re: panienka na rowerze IP: *.chello.pl 29.06.05, 10:29
        Ale jak panienka ma duzy biust i rownie wielki dekolt to juz na rowerze zaczyna
        sie robic niebezpiecznie.
      • mmmal Re: panienka na rowerze 29.06.05, 16:12
        Cześć Bemola :)
        chcesz-li rozmowę mizoginów sprowokować? ;)
        Choć w sumie dziwić nie może panów kolarzy zainteresowanie modą,
        proporcjonalnie do temperatur coraz bardziej gorące ;)
        Przejrzawszy parę wątków forum rowerowego, mogłabym się pokusić o stworzenie
        opisu idealnej kobiety-rowerzystki. Z braku czasu ograniczę się do elementów
        najistotniejszych (może charakterystykę tę ktoś uzupełni?):
        - kask i lampki - koniecznie
        - ubranie - niekoniecznie
        - uśmiech zniewalająco-zachęcający
        - umiejętność przyrządzania domowej wersji izostarów... ;)
        W toleracji wszakże wobec postaw wszelkich się ćwiczmy, świadome, iż kobiecość
        prawdziwa w koturnie się nie mieści.
        Jak również w mojej głowie - pomysł jazdy w tychże ;)

        pozdrawiam
        panienka z okienka, tfu! z siodełka
        i w spodniach w kratkę ;)
        • dr.rocco Re: panienka na rowerze 01.07.05, 18:06
          He he , no bo wiesz :) sa panienki co jezdza na rowerku dla samej jazdy i
          wysilku fizycznego i sa takie co to tylko mysla o miejskich wystepach , tak
          zwane rewie mody :) , nie masz powodu do kompleksow , ty wychodzisz na rower
          by pojezdzic na nim , a nie jak te opisane przez ciebie panienki , ktore
          preferuja jazde ala ,, Ciechocinek '' chca sie tylko pokazac , bo jazdy to
          tam nie ma :) , no ale fajnie czasem zawiesci oko :)
          • Gość: tourdekurde Re: panienka na rowerze IP: *.itpp.pl 01.07.05, 19:05
            a mojem skromnem zdaniem każda pani na rowerku czy to sporstmenka czy lanserka
            to w sumie widok urokliwy, niech żyje Majeczka Włoszczowska ! niech zyją jędrne
            łydy i bimbające drugorzędowe cechy płciowe hehehehehehe :)
            • mmmal Bacz na słowa, tourdekurde! 05.07.05, 08:31
              Gość portalu: tourdekurde napisał(a):

              > niech zyją jędrne
              > łydy i bimbające drugorzędowe cechy płciowe hehehehehehe :)

              oj tourdecoursdebalance, bo Cię kiedyś piorun strzeli albo ładnie bieżnikowana
              oponka górala dopadnie ;)
              chyba że miała/eś na mysli męskie uszy ;P
      • lilarose Re: panienka na rowerze 05.07.05, 08:56
        Panienki w sukienusiach, koturnach i szpilkach jeżdżą na rowerze tylko
        rekreacyjnie, tzn. wokół własnego osiedla, żeby faceci się za nimi oglądali :D
        Do dłuższych i bardziej skomplikowanych tras mini się nie nadaje, bo podwiewa,
        a w koturnach trudno utrzymac równowagę.
      • Gość: doro Re: panienka na rowerze IP: 62.233.191.* 06.07.05, 11:48
        Oj, chyba trochę przesadzacie :) Ja traktuję rower utylitarnie a nie wyczynowo,
        i tak jak jeżdzę nim na uczelnię czy do pracy, to czasami też i na imprezę czy
        do cioci na imieniy, a w takich sytuacjach nie zawsze sprawdzają się zgrzebne
        porcięta... Co prawda w mini typu "opaska na biodra" i szpileczkach nie
        paraduję nawet na piechotę, nie mój styl, ale mam sentyment do opcji
        przedwojennej, kiedy to kobiety w kwiecistych sukienkach w sposób dystyngowany
        przemieszczały się na damkach...
        • mmmal Re: panienka na rowerze 06.07.05, 11:56
          Jak mniemam, gremium rowerowe, ze swej tolerancji tudzież dobrego smaku
          (przynajmniej częściowo) słynące, aprobuje takie kwieciste a pedałujące
          widoki ;)
          • junkoh Re: panienka na rowerze 06.07.05, 16:08
            mmmal napisała:

            > Jak mniemam, gremium rowerowe, ze swej tolerancji tudzież dobrego smaku
            > (przynajmniej częściowo) słynące, aprobuje takie kwieciste a pedałujące
            > widoki ;)


            jawi sie interesujacy obraz polskiego rowerzysty
            • mmmal Re: panienka na rowerze 06.07.05, 16:20
              > jawi sie interesujacy obraz polskiego rowerzysty

              młodopolskiego ;)
      • krzysiek_dwadziesciapare Re: panienka na rowerze 06.07.05, 16:26
        jakkolwiek się ubierają i gdziekolwiek nie jeżdżą - niech śmigają - w końcu nie
        każdy musi doganiać Lance'a armstrong'a
        Tu chodzi przeca o frajdę, nie?
      • martika19873 Re: panienka na rowerze 07.07.05, 14:35
        Heh,czesto ubieram mini i klapki na rower,ale tylko wtedy,gdy jade nad jezioro
        sobie poplywac:) A gdy wybieram sie w jakas dluzsza przejazdzke to oczywiscie
        zakladam adidasy i krotkie spodenki:) Glowa do gory,kobieco mozna wygladac bez
        jazdy w spodniczce:)
      • Gość: zarowerowany Na holendrze - oczywiście! Szkoda, że tak ich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 16:53
        Mini to oczywisty absurd, ale sukienunia i sandałki - kanada!
        Równie stylowo wygląda na holendrze koleś ubrany tak, jakby wybierał się
        kibicować na mecz krykieta.
        Taki śliczny, mieszczański landszafcik. To daje poczucie ciągłości kulturowej,
        zakorzenienia w tradycji.
        Miastowo ubrane miastowe ludzie trwają, kultywują swój elegancki życia pomimo
        zmasowanego natarcia lepperozy.

        Oczywiście nie jest to mój styl "rowerowania", ja nigdy nie wyrzeknę się XC,
        SPD, etc.
        Ale cieszę się, że taka spacerowa jazda się odradzać w naszym kraju.
      • ponponka1 Kobiecosc! Och! 07.07.05, 18:50
        Jakbym miala holendra z koszyczkiem to tylko sukienka, kapelusz, sandalki i na
        spacerek.
        Mam niestety gorala i jezdze po terenie wywrotno-dziurawym zawsze spozniona do
        pracy. Zatem bezpiecznstwo i wygode stawiam na miejscu pierwszym: kask, spodenki
        kolarskie, podkoszulka, buty shimano, rekawiczki, okulary i plecak. Lubie
        jezdzic szybko tam gdzie mozna i tryskam potem w tym upale jak fontanna di
        trevi. Ot i cala prawda o powabnej amatorce dwoch pedalow ;-P

        Ponponka i iKONkA
        • Gość: onlooker Re: Kobiecosc! Och! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 19:49
          A czy ktoś mówi, że Twoim obecny look roowerowy nie ma powabu?
          Oczywiście, że jest!
          Tylko nieco inny... :-)
          • ponponka1 Re: Kobiecosc! Och! 08.07.05, 20:29
            Gość portalu: onlooker napisał(a):

            > A czy ktoś mówi, że Twoim obecny look roowerowy nie ma powabu?
            > Oczywiście, że jest!
            > Tylko nieco inny... :-)

            :-)
            Zawsze jest jakis look ..... i nawet mysle, ze wygladam calkiem pociagajaco -
            widzac zazdrosne spojrzenia kierowcow stojacych w korkach przed Wilenskim i na
            moscie Slasko-Dabrowskim ;-P

            Ponponka i iKONkA
            • majak_m Re: Kobiecosc! Och! 08.07.05, 23:24
              Jeżeli o mnie chodzi to mi taki właśnie "look" najbardziej odpowiada u
              cyklistki. W końcu chodzi o bezpieczeństwo :P, kwestia opięć tu i ówdzie jest
              sprawą drugorzędną ;) niemniej jednak również bardzo istotną :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka