Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    [podroze] PKP vs. bikerzy

    04.07.05, 17:49
    wszystkim ktorzy zamierzaja odbyc pasjonujaca podroz z rowerkiem, zacytuje
    slowa czlowieka ktory stal dziisaj za mna w kolejce 30 minut:
    "jezeli ktos z panstwa pragnie jeszcze podrozowac z rowerkiem to prosze do
    kasy obok bo ta pani ma problem z olowkiem.."
    20 minut pozniej udalo mi sie kupic bilety..
    pozdraffiam
    Obserwuj wątek
      • krzysiek_dwadziesciapare Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 05.07.05, 09:30
        cholerka - no mi sie niebawem przyjdzie z bajkiem podróżować [ upragniony urlop
        - huraaa :D ]
        na coś jeszcze mam się nastwić?
        jakieś sugestie ostrzezenia porady?
        z góry dzięki
        • coffe.ini Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 05.07.05, 11:30
          witam,
          ja wyjezdzam dopiero w czwartek, wiec nie wiem co jeszcze moze mnie spotkac:D
          ale babka miala duzo problemow z wydrukowaniem biletow..smigam z kumplem
          expresem nad moze- rowerki z wagonu bagazowego beda jechaly kolo nas na korytarzu
          jezeli chodzi o kupno biletow polecam dokladny wybor pociagu w informacji i
          wydrukowanie tego rozkladu zanim podejdziesz do kasy....i wybierz sie troche
          wczesniej bo kolejki sa dluuuuuuugie
          pozdraffiam
          • krzysiek_dwadziesciapare Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 05.07.05, 12:07
            no właśnie się zastanawiam, czy 2 kółek nie umiescić np w wagonie bagażowym - za
            wiele to pewnie nie kosztuje, a wygoda i spokój ducha pewnie to zrekompensują.
            A po bilecik to dzień wcześniej się wybiorę o jakiejś nieprzywoicie porannej porze
            • coffe.ini Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 05.07.05, 22:50
              heh tylko w bagazowych roznie bywa..czasami czesci zmieniaja wlascicieli z tego
              co zdazylem sie wywiedziec na grupach...dlatego wole miec bike'a pod wlasnym
              osobistym nadzorem, poza tym bagaze tez sa wazne:D
              • roweroraffi Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 06.07.05, 09:26
                coffe.ini napisał:

                > heh tylko w bagazowych roznie bywa..czasami czesci zmieniaja wlascicieli z
                tego
                > co zdazylem sie wywiedziec na grupach...dlatego wole miec bike'a pod wlasnym
                > osobistym nadzorem, poza tym bagaze tez sa wazne:D

                Zacznijmy od tego, że teraz naprawdę mało który pociąg ma wagon bagażowy :-P A
                co do tego wykręcania części, to nie jest tak źle.
                Choć oczywiście najlepiej jechać pociągiem z wagonem rowerowym... ale tutaj to
                radzę DOKŁADNIE sprawdzać który pociąg ma taki wagon i OD KTÓREJ STACJI jeżeli
                jest dzielony... osoby w kasach, informacji mają często zerową wiedzę na ten
                temat. Podobnie jest z tablicami na stacjach - też często informacja na nich
                bywa nieprawdziwa!
                Źle nie jest też w kiblach (Elektryczne Zespoły Trakcyjne), czyli popularnych
                podmiejszczakach... tam jest tzw bydlęcy wagon tuż za kabiną motorniczego i
                mieści się tam naprawdę sporo rowerów. Jedyna wada to fakt, że siedzeń jest tam
                max 5.
                A w ostateczności zawsze można: władować się w pierwszy lub ostatni wagon...
                wykorzystać linkę i u-lock, co jakiś czas sprawdzać czy rower jeszcze jest :-)
                Czasem też można zająć przedział... jeżeli rowerów jest więcej niż 3 to
                spokojnie można tłumaczyć, że w przejściu się nie mieściły i ludzie nie mieliby
                mozliwości wsiadać :-) Tylko trzeba rowery ustawić tak, by faktycznie nie
                pobrudzić nic w przedziale, a to bywa trudniejsze ;-P Czasem też obsługa sama
                proponuje by rowery z przejścia przenieść gdzieś indziej :-) Ja osobiście
                ukochałem półkę bagażową nad głowami... tylko wtedy rower trzeba dobrze
                przyczepić! A i przy okazji jest spora szansa, że ludzie widząc rower nad głową
                będą preferować jazdę na korytarzu od przedziału i wtedy będzie można nawet się
                zdrzemnąć.
      • olecky Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 06.07.05, 09:30
        1) na polskich kolejach nie ma wagonow bagazowych

        2) do wystawienia biletu na rower nie jest potrzebny olowek (dlugopis tez nie)

        wiecej o rowerach w pociagach:

        www.exoticpoland.info/pe.php?t=w_pociagu

        pozdrawiam, olek
        • coffe.ini Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 06.07.05, 13:17
          i tu sie kolega myli: paniusia w kasie kozystala z gumki na koncu olowka zeby
          nie zniszczyc monitora komputeraz na ktorym wybierala rodzaj polaczenia..i miala
          z tym problemy:P
          • olecky Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 06.07.05, 13:32
            coffe.ini napisał:

            > i tu sie kolega myli: paniusia w kasie kozystala z gumki na koncu olowka zeby
            > nie zniszczyc monitora komputeraz na ktorym wybierala rodzaj polaczenia..

            a, teraz juz rozumiem... Probowales nabyc bilet na rower w kasie Kolei
            Mazowieckich, ktore zniosly oplaty za rower.

            pozdrawiam, olek
            • coffe.ini Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 06.07.05, 21:29
              brawo brawo!!! wtedy tez mialem takie poczucie humoru:D ogolnie smiechowo przy
              kasach bylo ale niestety smigam za posrednictwem ic wiec za rowerek 9pln sie
              nalezy..a babka byla niesczajona jak sie patrzy
              pozdraffiam;)
              • mirxx [podroze] PKP vs. bikerzy 11.07.05, 08:59
                na niektórych trasach PKP wprowadziła "wakacyjne" wagony do przewozu bików.
                wygląda taki wagonik całkiem przyzwoicie, ale tylko z zewnatrz:(
                z życia: trasa W-wa - Olsztyn, wagonik odpowiednio ozankowany wtacza się na
                peronik, po schodkach do środeczka wpakowuję się.... a tam już jeden uzytkownik
                z rowerkiem.... i połowa dostępnego miejsca zajęta. oczywiście podzieliliśmy
                sie solidarnie przestrzenią (jeszcze jeden rowerzysta sie dosiadł), co
                sprzyjało integracji i rozmowom (o rowerach, rzecz jasna).
                wewnatrz te wagony to nic innego jak tylko oznakowany, ale nie
                przebudowany "kurnik". wszystkie kanapy są, żadnej ze ścianek nie zlikwidowali.
                przy 5- ciu sprzętach byłby nie lada problem.
                radzę sie więc wcześniej rzeczywiście dowiadywać jak wyglądają i co oferują
                zaznaczone na rozkładach jazdy wagony do przewozu rowerów.
                dobrze, że przynajmniej cena jest atrakcyjna: niezaleznie od odległości 4.50.
                mi się taka stawka podoba. jak sie jeszcze pokombinuje z promcjami PKP, to
                pociąg może być dla niektórych ciekawą propozycją transportu na dalekie
                odległości.
                pozdrawiam!
              • olecky Re: [podroze] PKP vs. bikerzy 11.07.05, 09:06
                > babka byla niesczajona jak sie patrzy

                faktycznie kasjerki z KM to nie jest elita intelektualna, nawet wsrod
                kasjerstwa, ale trzeba przyznac, ze takie terminale komputerowe, co do nich
                olowka potrzeba, to tez nieszczegolnie wygodny wynalazek. Ktos, kto wymyslil,
                ze tak bedzie nowoczesniej, zamiast kupic piec razy tansze zwykle klawiatury,
                powinien za kare do konca zycia pisac raporty i sprawozdania na ekranach
                dotykowych ;-)

                pozdrawiam, olek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka