Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    uwaga, biją!

    04.07.05, 19:01
    przykrą miałem przygodę dwie godzinki temu...
    przejeżdżałem przez skrzyżowanie Niepodległości i Rakowieckiej (po ścieżce, na
    zielonym świetle) kiedy tuż przede mną wyrosła ciemna Toyota. jechałem wolno,
    więc udało mi się prawie całkowicie uniknąć zetknięcia z autem - moja opona
    otarła się o zderzak. wtedy z miejsca pasażera wyskoczył ogromny grubawy facet
    (elegancko ubrany, koszula w paseczki, krawacik) i wykrzykując pod moim
    adresem różne niemiłe rzeczy walnął mnie w twarz. powiedziałem mu, żeby
    przestał i że wezwę policję, a wtedy dostałem drugą ręką, a potem gość
    popchnął mnie tak, że znalazłem się zdala od auta. wsiadł sobie z powrotem i
    odjechał. oczywiście cały czas mówił różne niemiłe rzeczy.
    był tam drugi cyklista, który usiłował mi pomóc i po fakcie zgodził się być
    świadkiem. niestety, policja w telefonie powiedziała, że musimy pojechać na
    komisariat na Służewiu a wcześniej zrobić obdukcję, więc uznałem, że nie będę
    dobrego cyklisty-świadka ciągał i zrezygnowałem (tym bardziej, że bijąc mnie,
    facet zahaczał o kask - miał wielkie dłonie - więc wielkich obrażeń nie
    odniosłem).
    jeśli spotkam na swojej drodze ten samochód, będzie to pierwszy, który
    naprawdę zdewastuję. a jeśli ktoś jeszcze miałby ochotę się wyżyć, polecam:
    ciemna Toyota (chyba Avensis) rocznik ok. 2001-2002, numer rejestracyjny: WI
    6054A.
    kieruje nim kobieta, blondynka (30-40 lat), która nawiasem mówiąc, też ma
    ciekawe słownictwo. uwaga - na prawym siedzeniu wozi paskudnego typa - dwa
    metry wzrostu, ponad 100 kg wagi...
    uff...
    Obserwuj wątek
      • kriss67 Re: uwaga, biją! 04.07.05, 19:45
        Jeżeli jechałes na zielonym, to sprawa jasna. Jak masz numery tego wozu, jak
        podałeś, to mozna łatwo ustalić z jakiej dzielnicy pochodzi i gdzie mieszka
        własciciel. Ja bym tego płazem nie puścił. Postaram ci sie pomóc, i ustale skąd
        jest auto.
        Trzymaj sie
        Krzysztof
        • tab Re: uwaga, biją! 04.07.05, 20:01
          jechałem na zielonym. numery podałem powyżej, ale chetnie podam jeszcze raz:
          WI 6054A
          już wiem, że to fura ze Śródmieścia.
          dziękuję, pozdrawiam.
          Tadeusz (Cygaro)
          • roberttak Re: uwaga, biją! 04.07.05, 21:12
            no nie panie cygaro :/ szkoda ze byles sam, ale inaczej by sie nie zaczal, w
            takiej sytuacji czlowiek nawet nie wie co sie dzieje i nie wie zeby przyjebac :/
            --
            JeżU
            www.masalegionowo.prv.pl
      • arhe1 Re: uwaga, biją! 04.07.05, 22:27
        Kriss!!! jak masz namiary na tego faceta z tym samochodem to daj znac - zrobimy
        mu jakis miły prezent od rowerzystów. Proponuje tak: napchać do wszystkich
        klamek gówna i na szybach napisać niezmywalnym pisakiem by nie zaczynał z
        rowerzystami oraz ... [wszyscy wiedzą co].
        i do dziela !!! - tylko daj znac gdzie gościu parkuje.
        • tab Re: uwaga, biją! 04.07.05, 22:38
          ostrzegam jeszcze raz - gościu jest przeogromny. dlatego zresztą dałem sobą tak
          pomiatać. nawet z u-lockiem bym się bał typa, bo ma spory zasięg ramion.
          a prezencik i ja zamierzam mu sprawić. niech go tylko znajdę...
          Tadeusz (Cygaro)
        • lukaszolszewski Re: uwaga, biją! 05.07.05, 14:04
          arhe1 napisał:
          Proponuje tak: napchać do wszystkich
          > klamek gówna i na szybach napisać niezmywalnym pisakiem by nie zaczynał z
          > rowerzystami oraz ... [wszyscy wiedzą co].

          A ja nie wiem co. Ale siem przyłacem całym sercem i duszem. Możemy go nawlec na
          flagę masową. Wrócić do starego dobrego zwyczaju;-). Miałem ostatnio troche
          podobną historie dlatego poczekajcie na zemste do 10.07. Wtedy wracam z gór.
          Macham korbą z zasmrodzonego przez m.in.warszawkę Zakopanego.
      • xun_vixx Re: uwaga, biją! 04.07.05, 23:02
        Jak dla mnie to potracenie rowerzysty, proba dobicia i ucieczka z miejsca
        zdarzenia...
        Trzeba bylo spisac tych z komisariatu co kazali przyjechac... + pismo z
        zazaleniem do ich przelozonych...

        :P
        • michrosss Re: uwaga, biją! 05.07.05, 01:02
          ludzie tego nie mozna puscic płazem!!pamietacie rondo w karczewiu :D ja sie
          chcetnie przyłącze do akcji "zemmsta rowerzystów" uwazam ze policja nic tu nie
          pomoze znajac polskie prawo to i tak mu nic nie zrobia a jak beda chcieli to da
          im łapówke :| wiec popieram pomysł z gównem:] jak cos to dajcie znac to pomoge
          tez spotykało mnie wiele takich przykrych sytuacji :D
          • roberttak Re: uwaga, biją! 05.07.05, 01:14
            w koncu razem spinalismy rowery na marszalkowskiej jesli dobrze kojarze, to o
            mnie chyba tez nie zapomnisz w tak radosnej chwili jak zemsta }:>
            --
            JeżU
            www.masalegionowo.prv.pl
            • tab Re: uwaga, biją! 05.07.05, 03:29
              ano spinaliśmy...
              pewnie, Jeżu, że o Tobie nie zapomnę. o nikim nie zapomnę, tylko drania trzeba
              znaleźć. a potem zapraszam - niech każdy zrobi na co ma ochotę. fajnie tak
              czasem dostać autko do zabawy, nie? :-)
              Tadeusz (Cygaro)
              • light_trance Re: uwaga, biją! 05.07.05, 03:45
                Spuścimy powietrze z kół, navlepiamy co się da, zatkamy rure...
                Jak będziesz polował to wyślij mi zaproszenie :)
                • kafar.ek Re: uwaga, biją! 05.07.05, 11:20
                  ja proponuje szczelnie zatkac rure wydechowa, np. ziemniakiem, ciekawe skutki;)
                  • coffe.ini Re: uwaga, biją! 05.07.05, 11:33
                    zamiast ziemniaka proponuje baterie r20 jezeli bedzie pasowac..dziala tak samo
                    ale wiekszy problem z usunieciem w razie potrzeby:P
                    • freaky_mati Re: uwaga, biją! 05.07.05, 15:11
                      Efekty ziemniaka w rurze wydochowej nie sa az takie spektakularne.
                      Samochod albo nie zapali, albo ostatecznie rozwali mu silnik (niekoniecznie z
                      duzym buuum.)

                      Nie wiem czy kasowanie bryki jakiejkolwiek osobie jest dobrym rozwiazaniem.
                      Uwazam, ze sprawa powinna zajac sie policja. Nie jestesmy tutaj od wymierzania
                      kary. A zdewastowanie auta przez rowerzystow wcale nie rzuca na nas dobrzego
                      swiatla. Po co znizac sie do pozomu jakiegos goryla i blondynki?

                      Jesli chciales porysowac mu auto to mogles to zrobic na miejscu na oczach tego
                      ziomka i spier... jak najszybciej potrafisz. ;) Wtedy byloby to zauwazone jako
                      dzialenie pod wplywem zdenerwowania i emocji. Jak zrobisz to teraz to bedzie to
                      uznane za akt wandalizmu i tchurzostwa.

                      Pozdrawiam,
                      Mati
                      • roberttak Re: uwaga, biją! 05.07.05, 17:05
                        albo za akt zemsty
                        powoli zaczyna mnie wkurzac pierdolenie - nie rob czegos bo rzucisz zle swiatlo
                        na wszystkich rowerzystow itp itd
                        koles przegial pale a nawet interwencja na policji nic by nie dala - nie bylo
                        zadnych sladow pobicia jak mniemam, swiadek swiadkiem, ale olali by to z powodu
                        niskiej szkodliwosci spolecznej,
                        wiec jak ktos chce cos rozpierniczyc niech to robi - ale niech wie ze moze
                        bedzie musial poniesc konsekwencje prawno-finansowe lub moze nawet ten koles
                        zdarzy go dorwac i wtedy beda to siniakowe konsekwencje. dlatego najlepiej
                        obsmarowac mu woz jakims syfem,
                        --
                        JeżU
                        www.masalegionowo.prv.pl
                        • cosmit Re: uwaga, biją! 06.07.05, 23:44
                          Proponuję odkręcić koło (obojetnie które) bardzo skuteczne, ale może spowodować
                          to eskalację konfliktu.
                          Z mniej radykalnych środków to proponuję namierzyć adres właściciela samochodu
                          i wysłać mu kartkę z "życzeniami", lekko go to przerazi.
                          Oprócz tego powinniśmy wszyscy rozglądać się za tym pojazdem i po namierzeniu
                          podać gdzie go można spotkać. Później jakaś zbiórka i obejrzymy z bliska
                          samochód :-).

                          Jakbyście go znaleźli to dajcie znać.

                          Cosmit
                          gg2923475
          • robertrobert1 Re: uwaga, biją! 05.07.05, 14:24
            Ten przejazd jest niebezpieczny gdyz kierowcy na prawym pasie maja non stop
            zielone swiatlo. Ja bym tutaj urzadzil jakas mala demonstracje polegajaca na
            niprzerwanym jezdzeniu po przejezdziedla rowerzystow ale tylko podczas
            wyswietlania zielonego swiatla.
            • mackofff Re: uwaga, biją! 09.07.05, 11:13
              daj znać do mnie na gg lub tlena to zajmiemy się tą akcją. W końcu to przecież
              mokotów :)
      • lukaszolszewski Re: uwaga, biją! 05.07.05, 14:13
        A tak na koniec to muszę Wam powiedzieć, że się miotam pomiędzy tym żeby
        zostawić sprawę odpowiednim i powołanym aczkolwiek pierdołowatym organom, albo
        w brytalny sposób zlinczować. Chciałbym, żebyśmy żyli w kraju jednak
        praworządnym i żeby nasze społeczeństwo było obywatelskim to znaczy
        kontrolowało i niekiedy wyręczało w pewnych sprawach nieudolne organy. Czy ta
        sytuacja taką jest. Nie wiem.

        Zrobić z jego Toyote na podobienstwo i metodą przedstawioną w reklamie
        Peugełota. To byłoby coś.
        • robertrobert1 Re: uwaga, biją! 05.07.05, 14:26
          Nie pekaj. Na zgloszenie na Policje na Walicow masz caly rok od dnia zdarzenia.
      • robertrobert1 Re: uwaga, biją! 05.07.05, 14:19
        Ja miale kiedys podobna przygode takze na sciezce rowerowej. Pozniej przy
        innej "okazji" doatsl w d...moj rower. Od tego momentu jezdze z maczeta.
        Jak bede mial "okazje" z niej skorzystac to opisze mine goscia, ktory straci
        kilka elementow swego ciala.
        • yoshee Re: uwaga, biją! 05.07.05, 15:47
          Maczeta niestety jest fatalnym pomysłem. Według prawa było jakoś tak, że żeby
          podczas obrony móc skorzystać z maczety atakujący musi mieć coś większego :P Nie
          pamiętam jak to dokładnie było.
          Inna sprawa, że trochę nieporęczna.. nie skaleczysz gościa, tylko możesz go
          zabić. Co innego pociachać komuś łapy, nastraszyć. A co innego okaleczyć, zmusić
          gościa do pójścia na policję - a za to już można siedzieć.
          Ja niby też chodzę z nożem, ale średnio mam ochotę go w ogóle na kogoś wyciągać.
          Za dużo trzeba wtedy myśleć :P
          • batory555 Re: uwaga, biją! 05.07.05, 16:35
            yoshee napisał:

            > Maczeta niestety jest fatalnym pomysłem. Według prawa było jakoś tak, że żeby
            > podczas obrony móc skorzystać z maczety atakujący musi mieć coś większego :P

            To niezupełnie tak. Jeśli ktoś Cię atakuje, a ty masz do wyboru: własne pięści,
            maczetę albo shotguna, to jest dokładnie obojętne jakiego z ww. środków użyjesz
            do obrony. Ważne natomiast jest to, co napastnikowi zrobisz (chociaż jeśli chce
            Cię pobić, to nie iwesz, czy celem zamachu jest Twoje zdrowie, czy życie...)

            Art. 25 par. 1 KK
            "Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni,
            bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem."
            par. 2
            "W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności, gdy sprawca
            zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może
            zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odtąpić od jej wymierzenia"

            Inaczej mówiąc: bronisz się jak możesz i czym możesz. Ważne, żeby
            niebezpieczeństwo było bezpośrednie i żeby nie "przesadzić", tzn. jeśli
            napastnik został unieszkodliwiony za pomocą maczety, to nie masz prawa ściąć mu
            głowy... (robisz tylko to, co musisz) :-)

            To mówiłem ja - przyszły prawnik :-)
            • yoshee Re: uwaga, biją! 05.07.05, 18:15
              batory555 napisał:
              > maczetę albo shotguna, to jest dokładnie obojętne
              > jakiego z ww. środków użyjesz do obrony. (...)

              Wlasnie wydaje mi się, że nie. Opierałem się na tym co pamiętam z budo.net.pl
              (najwieksze polskie forum o sztukach i systemach walki, walce bronią), może coś
              źle pamiętam...

              > par. 2
              > "W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności, gdy sprawca
              > zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może
              > zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odtąpić od jej wymierzenia"
              >
              > Inaczej mówiąc: bronisz się jak możesz i czym możesz. Ważne, żeby
              > niebezpieczeństwo było bezpośrednie i żeby nie "przesadzić", tzn. jeśli
              > napastnik został unieszkodliwiony za pomocą maczety, to nie masz prawa ściąć
              > mu głowy... (robisz tylko to, co musisz) :-)

              Właśnie wątpliwości się zaczynają przy "sposób obrony niewspółmierny". Jeżeli
              przed gościem 2x2 metry z pięściami jak stodoła obronisz się nożem, to będą
              pewnie wyciągnięte konsekwencje z powodu "niepotrzebnego" użycia broni (bo
              napastnik był np. bez). Pamiętam, że granica przekroczenia obrony koniecznej
              jest strasznie śliska...
              "Sąd MOŻE zastosować NADZWYCZAJNE złagodzenie kary", ale nie musi. Zdanie typu
              "jak coś mu zrobisz to moooże, jakimś cudem, przy odrobinie szczęścia nie będzie
              tak wielkich konsekwencji :/

              > To mówiłem ja - przyszły prawnik :-)

              Będziesz mnie bronił, jak komuś niechcący zrobię krzywdę w obronie koniecznej :)
              • batory555 Re: uwaga, biją! 05.07.05, 20:52
                yoshee napisał:
                > Właśnie wątpliwości się zaczynają przy "sposób obrony niewspółmierny". Jeżeli
                > przed gościem 2x2 metry z pięściami jak stodoła obronisz się nożem, to będą
                > pewnie wyciągnięte konsekwencje z powodu "niepotrzebnego" użycia broni (bo
                > napastnik był np. bez).

                Otóż jest zupełnie inaczej... Jeśli w opisanej sytuacji ofiara będzie drobnej
                budowy kobietą albo 70-letnim staruszkiem, to chyba nie ma możliwości
                skutecznej obrony bez użycia broni... Właśnie dlatego prawo nie normuje wyboru
                środka obrony - żeby chronic potencjalne ofiary.
            • xun_vixx Re: uwaga, biją! 05.07.05, 20:32
              batory555 napisał:

              > Inaczej mówiąc: bronisz się jak możesz i czym możesz. Ważne, żeby
              > niebezpieczeństwo było bezpośrednie i żeby nie "przesadzić", tzn. jeśli
              > napastnik został unieszkodliwiony za pomocą maczety, to nie masz prawa ściąć mu
              >
              > głowy... (robisz tylko to, co musisz) :-)
              >
              A co jesli napastink zostal unieszkodliwiony poprzez uciecie glowy? ;P
              • batory555 Re: uwaga, biją! 05.07.05, 20:44
                Granica między tym co nazywamy obroną konieczną, a tym co nią nie jest jest
                rzeczywiście bardzo śliska... Ale prawo nie normuje środka jaki należy wybrac
                do obrony - ważny jest sposób jego wykorzystania.

                xun_vixx napisał:
                > A co jesli napastink zostal unieszkodliwiony poprzez uciecie glowy? ;P
                >

                Ano, tutaj pytanie brzmi: czy mogłeś go powstrzymac inaczej, nie w tak
                drastyczny sposób. Jeśli nie - to nie ma problemu, jeśli tak - może byc to
                uznane za przekroczenie obrony koniecznej. Ale tu też istnieje możliwośc obrony:

                Art. 25 par. 3 KK:
                "Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony
                koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych
                okolicznościami zamachu."

                W tym przypadku odstąpienie od wymierzenia kary jest OBOWIĄZKOWE :-)
                • light_trance Re: uwaga, biją! 05.07.05, 22:22
                  batory555 napisał:

                  > Granica między tym co nazywamy obroną konieczną, a tym co nią nie jest jest
                  > rzeczywiście bardzo śliska... Ale prawo nie normuje środka jaki należy wybrac
                  > do obrony - ważny jest sposób jego wykorzystania.
                  >
                  > xun_vixx napisał:
                  > > A co jesli napastink zostal unieszkodliwiony poprzez uciecie glowy? ;P
                  > >
                  >
                  > Ano, tutaj pytanie brzmi: czy mogłeś go powstrzymac inaczej, nie w tak
                  > drastyczny sposób. Jeśli nie - to nie ma problemu, jeśli tak - może byc to
                  > uznane za przekroczenie obrony koniecznej. Ale tu też istnieje możliwośc
                  obrony
                  > :
                  >
                  > Art. 25 par. 3 KK:
                  > "Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony
                  > koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych
                  > okolicznościami zamachu."
                  >
                  > W tym przypadku odstąpienie od wymierzenia kary jest OBOWIĄZKOWE :-)
                  >
                  >

                  Ok, przekonajmy się o tym ścianając temu osiłkowi głowe! :D
                  Wydaje mi się, że za taki czyn (to mogło spotkać każdego) zemsta będzie jak
                  najbardziej poparta. Nie ma dyskusji.
                  • roweroraffi Re: uwaga, biją! 06.07.05, 09:14
                    light_trance napisał:

                    > Ok, przekonajmy się o tym ścianając temu osiłkowi głowe! :D

                    Jeżeli zrobisz to nie w momencie, w którym On będzie Cię atakował z łapami to
                    nie będzie to obrona konieczna :-P

                    > Wydaje mi się, że za taki czyn (to mogło spotkać każdego) zemsta będzie jak
                    > najbardziej poparta. Nie ma dyskusji.

                    Ja nie popieram. Osobiście jednak poszedłbym na Policję, a nie zniżał się do
                    przestępstw.
                    Już samo to, że taki kafarek będzie musiał z lalunią biegać po komisariatach,
                    sądach itp powinno być jednak nieco wkurzające... zwłaszcza w wakacje :-) Inna
                    rzecz, że zgłaszającego czeka to samo... ale jak powiedział Robert na
                    zgłoszenie masz cały rok :-)

                    Jednak ja tam moralizować Wam nie będę (jedynie czytać to co tutaj jest)... jak
                    chcecie rozwalać - rozwalajcie :-) Tylko radzę tak rozwalać, by Was nie
                    złapali, bo wtedy to Wy będziecie mieli kłopoty prawne (i pewnie nie tylko). I
                    osobiście jak już bym się decydował na coś, to osobiście wybrałbym nie
                    dziurawienie opon (koszt naprawy to 20zł, duży hałas), czy mazanie gównem (nie
                    lubie brudzić rąk), ale "zaznaczenie dokąd pojazd może być brudny", co można
                    zrobić niewielkim kluczykiem schowanym w dłoni szybciej, dyskretniej i BEZ
                    schylania się (co ogranicza pole widzenia) oraz hałasowania :-)
                    Aha i uważajcie - w Centrum jest sporo kamer... warto przed jakąkolwiek akcją
                    się rozejżeć i wszystko wybadać. No i nie muszę chyba wspominać, że NIE na
                    rowerze i nie w ulubionej bluzie, w której chodzicie prawie codziennie ;-)
                • yoshee Re: uwaga, biją! 06.07.05, 00:46
                  > Art. 25 par. 3 KK:
                  > "Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony
                  > koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych
                  > okolicznościami zamachu."

                  ALE.. nie wystarczy powiedzieć "bałem się", są jakieś badania itepe.
                  To łatwo przedstawić w postaci artykułów, ciężej udowodnić. Zwłaszcza, gdy nie
                  jesteśmy dziećmi, staruszkami, słabymi kobietami. Albo gorzej,
                  trenujemy/trenowaliśmy sztuki walki :P
                  • roweroraffi Re: uwaga, biją! 06.07.05, 09:15
                    yoshee napisał:

                    > > Art. 25 par. 3 KK:
                    > > "Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony
                    > > koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych
                    > > okolicznościami zamachu."
                    >
                    > ALE.. nie wystarczy powiedzieć "bałem się", są jakieś badania itepe.
                    > To łatwo przedstawić w postaci artykułów, ciężej udowodnić. Zwłaszcza, gdy nie
                    > jesteśmy dziećmi, staruszkami, słabymi kobietami. Albo gorzej,
                    > trenujemy/trenowaliśmy sztuki walki :P

                    Prawda. Jednak w przypadku faceta 190cm wzrostu, 150kg wagi, ABS (Absolutny
                    Brak Szyji) nie powinno to być dużym kłopotem.

                    A tak swoją drogą to od jakiegoś czasu na poważnie zastanawiam się nad czymś do
                    samoobrony... jeszcze nigdy nie musiałem korzystać, ale może warto mieć na
                    wszelki wypadek :-)
                    • sebias Re: uwaga, biją! 08.07.05, 00:45
                      Witam!

                      roweroraffi napisał:
                      >> nie wystarczy powiedzieć "bałem się", są jakieś badania itepe.
                      >> To łatwo przedstawić w postaci artykułów, ciężej udowodnić.
                      >> Zwłaszcza, gdy nie jesteśmy dziećmi, staruszkami, słabymi kobietami.
                      >> Albo gorzej, trenujemy/trenowaliśmy sztuki walki :P

                      > Prawda. Jednak w przypadku faceta 190cm wzrostu, 150kg wagi,
                      > ABS (Absolutny Brak Szyji) nie powinno to być dużym kłopotem.
                      > A tak swoją drogą to od jakiegoś czasu na poważnie zastanawiam się
                      > nad czymś do samoobrony... jeszcze nigdy nie musiałem korzystać,
                      > ale może warto mieć na wszelki wypadek

                      Jeżeli trenowałeś powiedzmy Kung-Fu i zdobyłeś jakieś tam doświadczenie (np.
                      określony kolor pasa) to musisz podpisać papier, że jesteś świadomy posiadajnej
                      wiedzy/umiejętności i nie użyjesz jej w celu ataku. W takim przypadku bowiem to
                      ty jesteś bronią!

                      Jedyne słuszne "coś" do samoobrony to: Magnum, Glock, UZI + zapasowy magazynek.
                      • robertrobert1 Re: uwaga, biją! 08.07.05, 13:30
                        Ja wiele lat temu trenowalem sztuki walki i nawet dochrapalem sie calkiem
                        wysokiego stopnia ale mimo to nadal jestem bezbronny wobec lysych osilkow
                        zwlaszcza jak ich jest kilku. Zauwaz, ze Policjanci i inne sluzby podczas
                        obezwladnia przeciwnika stosuja znaczna przewage ludzka a gdy nie dysponuja
                        ludzmi to siegaja za bron i to te najbardziej skuteczna. I dlatego wlasnie w
                        sytuacjach konfliktowych przydaje sie bron, ktora mozna nosic na codzien
                        aczkolwiek nie do konca w zgodzie z prawem. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze
                        telefon w tym momencie nie za bardzo sie przydaje.
                        • yoshee Re: uwaga, biją! 09.07.05, 18:55
                          robertrobert1 napisał:

                          > I dlatego wlasnie w
                          > sytuacjach konfliktowych przydaje sie bron, ktora mozna nosic na codzien
                          > aczkolwiek nie do konca w zgodzie z prawem. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze
                          > telefon w tym momencie nie za bardzo sie przydaje.

                          Gorzej jak w takiej sytuacji osilek sam wyciagnie bron.
                          Swoja droga policja mnie kiedys przeszukiwala (bo ochroniarz z MacDonalda
                          zglosil policjantom, ze razem z Shimi zazywamy narkotyki w restauracji :P) i
                          nie znalezli u mnie noza przy pasku :P
                          Jest tez zakaz noszenia broni ukrytej (np. w lasce, czy chyba wlasnie palki
                          teleskopowe).
      • robertrobert1 Re: uwaga, biją! 05.07.05, 14:21

        Udaj sie na Policje na Walicow i tam zglos wykroczenie drogowe czyli potracenie
        na przejezdzie dla rowerzystow.

        PS Na telefonie 112 siedza nie dokonca kompetentni ludzie.
        • roweroraffi Re: uwaga, biją! 06.07.05, 09:17
          robertrobert1 napisał:

          >
          > Udaj sie na Policje na Walicow i tam zglos wykroczenie drogowe czyli
          potracenie
          >
          > na przejezdzie dla rowerzystow.

          Dokładnie... z ucieczką z miejsca wypadku, bo wtedy jest domniemanie
          nietrzeźwości kierowcy, który zwiał i pewna szansa, że blondyna ze swoim
          kafarem jeździć będzie już tylko komunikacją publiczną.

          > PS Na telefonie 112 siedza nie dokonca kompetentni ludzie.

          Tu muszę się zgodzić. Lepiej iść na komendę pierwszą lepszą i się dowiedzieć
          dokładnie.
        • michrosss Re: uwaga, biją! 07.07.05, 01:08
          ludzie po pierwsze przestancie gadac tylko przejdzcie do czynów !!!!!!!!(ja sie
          zgłaszam do pomocy) a po drugie nie chrzancie o policji !!ona sie do niczego
          nie nadaje jeszcze powie ze sprowokowałes kierowce zeby ci przywalił !!a po za
          tym wszyscy dobze wiedza ze polskie prawo chroni bandytów a niewinnych kaze!!!
          • maraquya Re: uwaga, biją! 07.07.05, 10:44
            A jak mu coś zrobicie z samochodem to gość ma iść na policje czy wziąść bejsbola
            i zrobić cos jakiemuś rowerzyście? Zastanówcie się troche.
          • robertrobert1 Re: uwaga, biją! 07.07.05, 15:53

            michrosss napisał:

            > ludzie po pierwsze przestancie gadac tylko przejdzcie do czynów !!!!!!!!(ja
            sie
            > zgłaszam do pomocy)

            A co juz sam zrobiles w tych sprawach? Masz jakies doswiadczenia, sukcesy czy
            tylko checi?

            >...a po drugie nie chrzancie o policji !!ona sie do niczego

            Czy na pewno? Ile razy zlozyles doniesienie o popelnieniu wykroczenia lub
            przestepstwa? Czy pomagales Policji w ujeciu sprawcy? Jesli nie to nie zabieraj
            glosu.

            > ...nie nadaje jeszcze powie ze sprowokowałes kierowce zeby ci przywalił !!a
            po za
            > tym wszyscy dobze wiedza ze polskie prawo chroni bandytów a niewinnych kaze!!!

            Poniekad masz racje ale tylko poniekad gdyz w/w slogany sa wyjatkami a nie
            regula.

          • kfadam Re: uwaga, biją! 12.07.05, 16:18
            Jak już znajdziecie gościa to porostu strzykawką wstrzyknijcie mu jakiś bardzo
            trwały śmierdzący płyn do środka, bedzie mu tak śmierdziało autko ze długo nim
            nie pojeździ. Zero zniszczeń a efekt bardzo dobry.
            KA
      • ben333 Re: uwaga, biją! 07.07.05, 15:19
        Gdzie jest tam ścieżka rowerowa ?????? Opisz dokładnie. Przejeżdzałeś przez
        Rakowiecką przy SGGW czy przy SGH a może przez Niepodległości?
        • maniek_ze_wsi Re: uwaga, biją! 15.07.05, 07:30
          My z kumplami mieliśmy taką zabawe kiedyś. Jeździiśmy po jakiejś dzielnicy i obrzucaliśmy jadące samochody jajkami, pomidorami, lub ziemniakami. Ja sie pisze , żeby cos takiego zrobić, dajcie tylko namiary.
      • inspector Do Policjantów 11.07.05, 17:40
        Panowie, wiem, ze czytacie ten post takze. Wezcie sie wreszcie do roboty. Nie
        zaslaniajcie sie w kolko nie doskonalym ustawodastwem. Niech chamy- obojetnie
        czy za kierownica, czy na rowerze naucza sie respektu wobec was. NIE WOLNO
        odsylac gostka na komisariat na sluzewiec, obdukcje, i do ksiedza proboszcza.
        Trzeba wyslac patrol, namierzyc (numery kolega zapisal) kutasa, skonfrontowac,
        wrzucic do suki i spuscic wpierdol, bo nastepny moze byc wasz dzieciak. Nie
        patzec na millerow i kaczorow tylko dzialac, bo spoleczenstwo was znienawidzi do
        reszty za wasze nierobstwo

        Zyczliwy

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka