Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Hej Spector, dalem ciala...

    IP: 207.148.162.* 06.09.05, 17:28
    No dalem dupy w miniona Sobote. Czasowka(mistrzostwa Provincji (Alberta).
    Pojechalem znacznie ponizej swoich mozliwosci i chociaz zajalem 4 miejsce
    (Cat.5), jestem wkurzony, bo do 3 miejsca braklo 1 sekundy! Na kilka dni
    przed wyscigiem zmienile pozycje, przesunalem siodelko do tylu (1.5cm,
    podnioslem o 0.5cm i troche wyrownalem poziom. Na treningach wydawalo mi sie
    ze wszystko jest OK ale na wysigu to byl koszmar (na 30km myslalem o
    wycofaniu, bylem za bardzo wyciagniety, ramiona, triceps mi dawaly, pozycja
    za wysoka, prawego Achillesa to nie czulem od 20km (mielismy wiatr 45km/h),
    musialem ze 3 razy 'puscic' aerobars i chwycic 'normalnie', stracilem przez
    to kupe czasu, i choc ostanie 5km poszedlem na calosc, to nie wystarczylo to.
    Zmienilem pozycje z powrotem na 'stara', co za roznica, nie moge uwierzyc ze
    zrobilem co tak durnego. Tak ze koniec z tymi eksperymentami! Ciekaw jestem
    czy miales kiedys takie problemy.
    Pzdr
    Jacek
    Obserwuj wątek
      • Gość: zorro Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.09.05, 21:43
        Ja mialem niestety. Te zmiany byly bardzo radykalne. Z regoly nie zmieniaj
        wiecej niz 2 mm na tydzien i pozwol zeby sie do tej zmiany przyzwyczaic.
        ja dostalem na swieta nowe siodelko. Jak idiota nie zmierzylem dokladnie czy
        jest w tej samej pozycji i pojechalem na century (100 mil) a potem sie przez
        pare tygodni meczylem na krotszych jazdach. Miesnie w nogach i w plecach
        strasznie popieprzylem i zajelo mi pare miesiecy zeby sie odkurowac. Do tej
        pory nerw sciatic mi sie przypomina. Wlozylem stare siodelko i dokladnie
        zmierzylem. Roznica byla okolo 1 cm do tylu i taka sama wysokosc.
        Regola jest ze jak posowasz siodelko do tylu to je obnizasz. Gdy bym je rowniez
        podniosl to pewnie bym z laska do tej pory zasowal.
        Mozlwe ze twoja pozycja do tylu jest lepsza dla ciebie ale musisz siodelko
        obnizyc i przesowac je powoli - 2 mm na tydzien. Przynajmniej raz do roku
        trzeba sprawdzic swoja pozycje. Jak zaczynasz jezdzic to nawet co 3 miesiace
        bediesz zmienial pozycje bo bedziesz lepiej jezdil. Pozniej, kondycja i styl
        jazdy nadal bedzie sie troche zmienial no i z wiekiem tez troszke chcesz sie
        wyprostowac, siodelko troszke do przodu, kierownica troszke do gory itd

        Gratuluje prawie 3 miejsca



        Zbyszek
        • Gość: Jacu Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: *.icpnet.pl 07.09.05, 00:40
          No człowiek uczy się całe życie...

          Kiedyś po jednym długodystansowym wyścigu MTB miałem dziwny problem z kolanem.
          Zaczeło boleć już pod koniec trasy, potem co dłuższy trening po około godzinie zaczynało boleć - jak próbowałem nie zwracać uwagi zaczynało boleć bardzo mocno.
          Myślałem że to jakieś przeciążone ścięgno od wyścigu czy cuś, że samo przejdzie.
          Ale nie przeszło. Troszke się podłamałem, przestraszyłem, próbowałem bezskutecznie leczyć i pogodziłem się.

          Pewnego razu wlokąc się rowerkiem (treningi zawiesiłem z powodu kolana) i wspominając lepsze czasy przypomniał mi się jeden epizod z tej feralnej trasy. Miałem wtedy straszne problemy z prawym pedałkiem, początkowo źle wypinał, potem coraz gorzej. Gdy nie mogąc się wypiąć spadłem z rowerka, postanowiłem rzucić okiem na blok w bucie, który jak się okazało poluzował się. No to szybko ustawiłem go, przykręciłem i ruszyłem w pogoń za straconym czasem... i o wszystkim zapomniałem.

          Natychmiast sprawdziłem blok który jak na szybką polową naprawę przystało, był nieco krzywo zamocowany...

          ...od momentu w którym ponownie ustawiłem blok, kolano ani razu nie sprawiło problemów.
      • Gość: bassPL Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 13:23
        "lepsze jest wrogiem dobrego"
        to stare ale mądre powiedzenie
      • yb Re: Hej Spector, dalem ciala... 07.09.05, 21:48
        Dawanie dupy nie przynosi chwały, bez względu na to co się za tym kryje.
        Jednak z uwagi na rezultat dania dupy w Twoim przypadku to chyba nie ma powodu
        do histerii.
        Nie zawsze siąga się to co się założyło.
        Pokora to cnota, zwłaszcza w cyclingu.
        Gorąco polecam.
        • Gość: jbzeb Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.09.05, 23:01
          Yb, pretensjonalnym kuttasem tez nie dobrze byc.
          • yb Re: Hej Spector, dalem ciala... 08.09.05, 07:58
            Jeszcze o ortografii...ku... pisze się odwiecznie przez jedno "t" podobnie jak
            ch.. przez "ch". I to tyle ad vocem, ptaszku !
            • Gość: Jacek Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: *.abhsia.telus.net 08.09.05, 08:57
              Hej 'yb' wyluzoj sie troche (nie wiem czy jeszcze tak sie mowi co prawda). W
              jedynym miejscu, gdzie sie spotkalem, gdzie zwracaja uwage na ortografie,
              stylistyke, itp. to tylko tu, na tym forum. Nie po to rozwinalem ten watek zeby
              wszyscy skakali sobie do oczu! To jest forum dla ludzi ktorzy jezdza na
              rowerach a nie dla 'polonistow'.
              To tyle bo jest b. pozno.
              Pzdr
              Jacek
            • Gość: zorro Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 08.09.05, 16:32
              Jacek , masz racje to o kolarstwie a nie o polonistce. Dla yb - jestes KUTASEM
              z jednym "t" a jezeli chcesz byc CH to prosze bardzo. To rowniez pasuje.
              • yb Re: Hej Spector, dalem ciala... 09.09.05, 21:01
                Liternictwo nie stoi bynajmniej w sprzeczności z cyclingiem.
                Ostatecznie możecie wg uznania zrobic i kupę na klawiaturę, chodzi mi bardziej
                o pokorę w podejściu do kolarstwa, a tego u wielu z was brakuje.
                Dla mnie, " to róbta co chceta".
                Nikt tu dla mnie kutasem nie jest, no może jeśli jakiś masochista się trafił,
                to niech mu będzie ta przyjemność.
                Szczeniactwo nie musi być górą, to wcale nie musi być trendy.
                Zadowoleni?
                Pewnie nie...
                • Gość: jbzeb Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 09.09.05, 23:16
                  ARRRRRRRGGGGHHHHHHHHHHH........!!!!!!!!!!!

                  Kuttas pisany z dwoma t ze wzgledu na cenzure Forum panie mecenasie.

                  "nie musi byc trendy" - I presume must be polenglish, what do you powiedzial?
                  • Gość: Jacek Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: 207.148.162.* 09.09.05, 23:56
                    Czolem,
                    Tak mnie ta awantura tutaj 'zdenerwowala' ze poszedlem do sklepu i kupilem nowa
                    rame. No to dopiero teraz sie zacznie.
                    Pzdr
                    Jacek
                    • Gość: Jacu Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: *.icpnet.pl 10.09.05, 00:11
                      Masło jest lepsze ;)
                      • yb Ktoś tu napisał, że to forum o kolarstwie... 14.09.05, 22:06
                        ...a mnie się widzi, że to do chamstwa zmierza i ku forum o męskich
                        genitaliach.
      • yb A może tak, któryś z WS Panów 15.09.05, 12:37
        znajdzie chwilę czasu i pojedzie > mrdp.webpark.pl/ to przecież właśnie
        dla kolarzy ;-)
      • spector1 Re: Hej Spector, dalem ciala... 15.09.05, 19:56
        Gość portalu: Jackk napisał(a):

        > No dalem dupy w miniona Sobote. Czasowka(mistrzostwa Provincji (Alberta).
        > Pojechalem znacznie ponizej swoich mozliwosci i chociaz zajalem 4 miejsce
        > (Cat.5), jestem wkurzony, bo do 3 miejsca braklo 1 sekundy! Na kilka dni
        > przed wyscigiem zmienile pozycje, przesunalem siodelko do tylu (1.5cm,
        > podnioslem o 0.5cm i troche wyrownalem poziom. Na treningach wydawalo mi sie
        > ze wszystko jest OK ale na wysigu to byl koszmar (na 30km myslalem o
        > wycofaniu, bylem za bardzo wyciagniety, ramiona, triceps mi dawaly, pozycja
        > za wysoka, prawego Achillesa to nie czulem od 20km (mielismy wiatr 45km/h),
        > musialem ze 3 razy 'puscic' aerobars i chwycic 'normalnie', stracilem przez
        > to kupe czasu, i choc ostanie 5km poszedlem na calosc, to nie wystarczylo to.
        > Zmienilem pozycje z powrotem na 'stara', co za roznica, nie moge uwierzyc ze
        > zrobilem co tak durnego. Tak ze koniec z tymi eksperymentami! Ciekaw jestem
        > czy miales kiedys takie problemy.
        > Pzdr
        > Jacek

        B.dobrze,ze nie odpusciles i ciagnales do konca.
        Nie mialem nigdy takiego przypadku bo nigdy nie zmienialem tak drastycznie
        ustawienia siodelka.
        Nie wiem dlaczego przesunales siodelko do tylu.Zmniejszyles w ten sposob kat
        rury podsiodlowej o ok 1st.Do TT ten kat powinien wynosic 76-78st.
        Do TT siodelko powinno pozostac bez zmian lub mogles je przesunac minimalnie
        do przodu.Powinienes miec zanotowane aktualne ustawienie siodelka,kierownicy,
        blokow pedalow z dokladnoscia do 1mm.
        Jezeli pronacja stop nie jest identyczna to bloki nalezy ustawiac indywidualnie.
        O nieprawidlowej pronacji swiadczy tor kolana podczas pedalowania,ktory
        powinien byc rownolegly do ramy.Czasami koryguje sie go ustawieniem blokow,
        czasami specjalnymi klinami pod bloki.Zauwazylem,ze ok 20% kolarzy amatorow
        ma takie problemy.Podczas pedalowania kolana powinny byc wyzej od lokci.

        Kazda zmiana w ustawieniu powinna byc minimalna jak wspomniano we
        wczesniejszych postach.Musi byc ona ujeta w notatkach tak jak i kazada kontuzja.
        Bol achillesa moglbyc spowodowany zbyt wysoko ustawionym siodelkiem,
        zbyt krotka rozgrzewka(krotsza niz 30min) zbyt ostra jazda w pierwszych 30 min
        lub kombinacja powyzszych.
        Wiadomo,ze jazda w super pozycji aerodynamicznej pozwala osiagac lepsze czasy.
        Malo kto natomiast wie jakie sa czasami konsekwencje takiej pozycji.W pozycji
        takiej bardzo obciazone sa miesnie posladkowe(gluteus maximus).

        www.cyclingnews.com/photos/2005/vuelta05/index.php?id=vuelta059/etapa9_23
        Poniewaz przyczepione sa one do brzegu kosci krzyzowej i wiezadla krzyzowo-
        guzowatego(sacrotuberale)dlatego powoduja one znaczne obciazenie wiezadel kosci
        krzyzowej co w rezultacie dochodzi do ich przeciazenia.Wowczas typowym jest bol
        ledzwiowej czesci kregoslupa,czasami promieniujacym do nogi,ktorego zrodlo
        czesto blednie upatruje sie w sciatice.

        www.virtualtrener.com/miesnie/noga_udo_tyl.php
        Chyba taki problem ma Armstrong bo stan kregoslupa nie pozwala mu na dobra
        pozycje.

        www.cyclingnews.com/photos/2005/tour05/?id=tour0520/cycling-tdf2005-armstron-37

        Zachowawczo niektorzy wstaja wowczas z siodelka co lagodzi bol(jest to w
        pewnym sensie tzw.pelvic tilt,ktory fizjoterapeuci i kinezjolodzy zalecaja jako
        podstawowe cwiczenie przy bolach ledzwiowej czesci kregoslupa .

        Pozdr.
        Spector
        • Gość: zorro Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 15.09.05, 21:14
          Spector,
          Doskonale porady. Po przeczytaniu jestem przekonany ze nie mam sciatiki.
          Ostatnio jezdzilem znow na mojej starej stalowej Bianchi bez zadnych bolow.
          W porownaniu z moim Trekiem rama jest troche krotsza okolo 5 mm i wyzsza 1 cm
          (58 i 59). Przesonolem siodelko w Treku 5 mm i sie doskonale czuje. Po czytaniu
          twoich uwaga zastanwiam sie czy stemu nie odwrocic i podwyzszyc i pieprzyc
          superaero.
          Jescze raz dziekuje.

        • Gość: jACEK Re: Hej Spector, dalem ciala... IP: 207.148.162.* 15.09.05, 22:44
          Dzieki za ta analize. Wlasnie o tak rzeczowa dyskusje mi chodzilo.
          > Nie wiem dlaczego przesunales siodelko do tylu.Zmniejszyles w ten sposob kat
          > rury podsiodlowej o ok 1st.Do TT ten kat powinien wynosic 76-78st.
          Zdaje sobie z tego sprawe. Moja rama ma dosc agresywny kat, jak na szosowa
          (74). Zmienilem dlatego ze chcialem obnizyc pozycje wydluzajac sie a nie
          obnizajac bars, chcialem zachowac ta sama moc, nie spodziewalem sie az tak
          drastycznych neg. efektow (myslalem ze to skompensuje, jestem b. gibki, pomimo
          wieku - kilkanascie lat Sztuk Walki). Niestety chyba nadszedl czas o pomysleniu
          o specjalnej ramie na TT (geometria i komfort). Zauwazylem ze im bardziej
          intensywnie jade to komfort sie zmniejsza na ramie szosowej (nawet z Aerobars).
          > Do TT siodelko powinno pozostac bez zmian lub mogles je przesunac minimalnie
          > do przodu.Powinienes miec zanotowane aktualne ustawienie siodelka,kierownicy,
          > blokow pedalow z dokladnoscia do 1mm.
          Absolutnie sie z toba zgadzam. Mam dokladne wymiary.
          Jezeli pronacja stop nie jest identyczna to bloki nalezy ustawiac indywidualnie
          Oczywiscie, moj prawy blok jest b. obrocony do wewn. azeby skompensowac prawa
          stope troche na zewnatrz.
          > Kazda zmiana w ustawieniu powinna byc minimalna jak wspomniano we
          > wczesniejszych postach.Musi byc ona ujeta w notatkach tak jak i kazada
          kontuzja
          I do dzisiaj nie wiem co mnie napadlo.
          > Bol achillesa moglbyc spowodowany zbyt wysoko ustawionym siodelkiem,
          > zbyt krotka rozgrzewka(krotsza niz 30min) zbyt ostra jazda w pierwszych 30
          min
          > lub kombinacja powyzszych.
          > Wiadomo,ze jazda w super pozycji aerodynamicznej pozwala osiagac lepsze czasy.
          > Malo kto natomiast wie jakie sa czasami konsekwencje takiej pozycji.W pozycji
          > takiej bardzo obciazone sa miesnie posladkowe(gluteus maximus).
          Dokladnie sie zgadzam z toba co do Achillesa. Rozgrzewka mialem porzadna (okolo
          40 min., temp. 29 C). O miesniach posladkowych to kazdy wie kto choc raz jechal
          TT na 'calosc', w wiekszosci TT musi uplynac kilka minut zanim moge zejsc z
          roweru tak mam 'spiete' miesnie posladkowe!
          Ogolnie wrocilem do 'starej' pozycji siodelka, mam tylko lekko podniesiony nos
          (o moze 3mm), sprawia to ze klade mniejszy ciezar na ramiona i bars.
          W najblizszym czasie mamy tutaj ostatni 'powazny' wyscig (gorska czasowka,
          tylko 5.5 km, caly czas p. gore, gradient od 5% do 8% + pare zakretow 180 deg,
          troche techniczna), w zwiazku z tym ze tak zamieszlem ostatnio, musze przyznac
          ze stracilem troche 'pewnosci siebie'. A propos mam tez taki dylemat: niedawno
          nabylem nowe Ksyrium ES
          www.totalcycling.com/ProductDetails/mcs/productID/896/groupID/2/categoryI
          D/103/v/6f032410-ca03-490a-9da9-af1940e961c0 i czuje sie na nich rewelacyjnie.
          Ale lamie sie czy nie uzyc jednak na tej czasowce Zipp 404 (lzejsze, rownie
          sztywne ale reagujace na wiatr, ktory najprawdopodonie tam bedzie, takze
          casette na ZIPP 12-23 v. 11-23 na Mavics). Jestem ciekaw co bys wybral?
          Pzdr
          Jacek
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka