Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kona Coiler

    20.04.06, 13:20
    Co sądzicie o tym rowerze?
    Mój styl to bardziej mtb (podjazdy jak najbardziej) i enduro. Chcialbym tez
    miec zadowolenie z "ostrych" zjazdow bo na moim sztywniaku nie wyciskam nawet
    50% tego co potencjalnie moge osiagnac na zjazdach.Nada sie ten rower?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: Kona Coiler IP: *.icpnet.pl 20.04.06, 13:52
        www.mtbr.com/reviews/Freeride_Full_Suspension/product_123011.shtml
        Podjazdy tym raczej odpadają - w takiej pozycji pod byle górke wjechać można tylko powoli na młynku, maszyna XC to to nie jest.

        Asfalt to już mordęga, na takich oponach wrażenie jakby ktoś cię trzymał za tylne koło.

        Ale jak już dojedziesz do lasku i wtelepiesz sie na górke to... :D

        Co do Kony - oni robią rowery o klase hardkorowości wyżej niż oznaczenie...
        XC Kony to w innych firmach będzie FR itd.

        Jeśli nie pozbywasz się sztywniaka to będziesz zadowolony,
        na łatwy teren sztywniak, na trudny teren full.

        Jako jedyny wechikuł może się okazać zbyt mało uniwersalny
        (sakwy nie przyczepisz, na asfaltach kiepsko, podjazdy z tras XC kiepsko...)
        ale używany zgodnie z przeznaczeniem będzie cieszył.
        • olo3000 Re: Kona Coiler 20.04.06, 14:13
          Dzięki za zainteresowanie tematem. Sztywniaka zostawiam i wlasnie chce
          zamontowac od niego sakwy by pojezdzic troche po plaskim terenie (Borholm juz w
          te wakacje). Ludzie od downhillu mowia ze ta Kona jest za cienka na zjazdy bo ma
          maly skok (15 cm) i geometrie nie ta. MTB wiem ze to nie jest ale slyszalem ze
          jest to unikalny mix na ktorym mozna i fajnie zjedzac ale i podjechac da sie bez
          problemu. Gorek ci u nas dostatek (kaszuby) wiec mysle ze wykorzystam ten rower.
          Te podjazdy torche mnie martwia...
          • Gość: Jacu Re: Kona Coiler IP: *.icpnet.pl 20.04.06, 15:53
            No albo w góre albo w dół...

            Żeby podjeźdzać musisz mieć wysoko siodło oraz nisko i wysunieta do przodu kiere+rogi.
            Ale żeby w takiej pozycji zjazdy pokonywać trzeba miec mocne nerwy a 35% równy zjazd to już totalny hardcore i praktycznie 0 kontroli.

            Żeby zjazdy pokonywać bez dodatkowych emocji trzeba dokładnie odwrotnych ustawień...

            No kompromis w tej konie jest ciekawy, ale wyrażnie preferuje zjazdy.
            To nie jest DH, da się bez problemu podjechać bez wyciągu, jest nawet komplet tarcz z przodu - tyle że dość powoli porównując z geometrią XC :)
            Niemniej podjechać na kilkanaście % się da, powyżej 20% brak przyczepności tyłu i odrywanie przodu(zależy co nazywać górką, 30% ma przeciętny stok narciarski).

            To co "ludzie od DH" uznają za dobre maszyny nadaje się TYLKO do zjazdów.
            Na płaskim prędkość max 20km/h, podjechać praktycznie się nie da, chyba że na krawężnik.

            Ten "mały skok" to 2x więcej niż w typowym fulu do XC...
            Jeśli przesiadzasz się z HT różnica będzie kolosalna, a zanim się oswoisz z nowymi możliwościami minie troche czasu.

            Mało prawdopodobne żeby po latach na HT nagle ktoś był w stanie wykorzystać możliwości maszyny DH, z całym szacunkiem ale psycha ci tak od razu nie pozwoli rzucić się rowerem w przepaść...

            Sam po roku jazdy na FR przestawiłem się z powrotem na XC, trasa którą śmigałem bez najmniejszej presji na hamulec okazała się z pochylonej perspektywy koszmarną stromizną, tak że na szczycie długo nie bylem w stanie puscić hampla który jakoś sam się wcisnął... zanim zrozumiesz że przeszkody się przejezdza a nie przeskakuje minie sporo czasu...

            jazda na fulu do jazdy na ht ma się tak jak jazda czołgiem do jazdy bolidem
            - totalnie inna technika jazdy. Wg mnie nie ma co szaleć na początek.

            Pozdrawiam i pociechy z nowego nabytku

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka