tessa18 02.07.06, 13:31 Czy i was spotkała burza podczas jazdy? Wiadomo ,na długich trasach taka możliwość istnieje .Jak sobie radzicie z tym problemem ,oprócz schowania się pod "dach"? Link Zgłoś Obserwuj wątek
uruk-hai Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 13:34 wożę ze soba kurtkę p-deszczową - ubieram i jadę dalej ...... drzewo to najgłupszy sposób na schronienie w czasie burzy - że wspomnę - a o dach - najczęściej - niełatwo Link Zgłoś
tony100 Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 14:27 Pałatka wojskowa i czapka z daszkiem Link Zgłoś
kszynka Re: Jazda na rowerze w deszczu 05.07.06, 15:27 paddington napisała: > tak tak > pałatka rządzi :) a jak masz 2 pałatki to robisz sobie namiocik dla siebie i "rogatego przyciela" :-) Link Zgłoś
user0001 Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 15:04 Na codzień jeżdżę do pracy z sakwami więc mogę sobie pozwolić na nieco zbędnego ładunku... Najważniejsza jest kurtka przeciwdeszczowa, koniecznie jaskrawa, doskonale sprawdza się "policyjna zieleń". Jeśli zsiadasz aby założyć kurtkę to od razu włącz lampki, najlepiej w tryb migający. W ciężkim deszczu, zza samochodowej szyby można niezauważyć szarego rowerzysty. Kolejna sprawa to zabezpieczenie bagażu. Jeśli nie masz wodoszczelnych sakw, to zostaje zawinięcie elektroniki i ubrań w foliowe torebki. Nie warto też pokazywać jakim to IronManem się jest. Oberwanie chmury zwykle trwa kilkanaście minut do pół godziny. Jeśli natrawisz na przystanek autobusowy lub otwarty sklep, to skorzystaj. Jeśli już zmokniesz to pozostaje problem wyziębienia. Jeśli masz suche ubrania to jak najszyciej po skończonym deszczu przebierz się. Gdy wracałem z majowej masy trafiłem na ulewę jakieś 25-20 km od domu. Potem była jazda na 70-75% HRmax aby rozgrzać się... Link Zgłoś
tom1111 Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 15:41 kurtka i jazda , podczas burzy , ulewy przystanki są nalepszym pomysłem , gdy jadę gdzieś dalej , to do plecaka wrzucam mały składany parasol , podczas załamania pogody , można schronić się pod własnym małym daszkiem i zapobiec przemoczeniu do suchej nitki , pozdr. :-) Link Zgłoś
Gość: Swojcie Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.crowley.pl 05.07.06, 15:38 Dzieki za dobrej rady ;) Link Zgłoś
nakole Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 22:35 tessa18 napisała: >burza podczas jazdy?< Podczas burzy jak najdalej od roweru ! A deszcz? Jeśli jest schronienie to sprawa oczywista. Jeśli nie ma, to pozostaje jechać dalej. Jakaś odporna na wodę membrana na grzbiet. Nie oblewa Cię zimna deszczówka, ale pod okryciem i tak będziesz mokra od potu. Poza tym oczywiście wszystko inne zależy od konkretnych warunków na drodze. Link Zgłoś
diafora Re: Jazda na rowerze w deszczu 03.07.06, 13:20 na wyprawy zabieram ze sobą folię malarską - jest tania i lekka. W razie nawałnicy pozwala przetrwać "na sucho" nawet 2 godziny stania na otwartej przestrzeni, przykrywając tak ludzi, jak i sprzęt. Po skończonym deszczu - wyrzucam folię i już. Trzeba tylko uważać, by nie podrzeć jej na sprzęcie i nie owinąć się zbyt szczelnie - po dłuższym czasie zaczyna pod nią brakować tlenu. Link Zgłoś
Gość: zetnakatel Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.lublin.mm.pl 03.07.06, 21:42 A ja tam sie nigdzie nie chowam tylko jak napotka mnie deszcz to jade w deszczu normalnie tak jak bez deszczu Link Zgłoś
Gość: diafora Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.aplikom.com.pl 04.07.06, 12:18 W deszczu, to sobie można jechać jak wiesz, że za godzinkę wysuszysz wszystko w domu. W ulewie na wyprawie z sakwami nie jedziesz, bo : - nie widzą cię samochody i możesz zginąć - droga jest śliska - mijające cię samochody wlewają ci wodę za kołnierz - sam nic nie widzisz - przemakają sakwy i ich zawartość - rośnie na tobie warstwa błota - jeśli nie masz SPD - stopy zsuwają się z pedałów - jeżeli nie masz hamulców bębnowych albo hydraulicznych - wydłuża się droga hamowania i spada przyczepność na zakrętach - im bardziejjesteś ubłocony tym trudniej znajdziesz schronienie u ludzi Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.hag.hilti.com / *.hilti.com 05.07.06, 14:08 > - jeżeli nie masz hamulców bębnowych albo hydraulicznych - wydłuża się droga > hamowania i spada przyczepność na zakrętach hamulce nie wplywaja raczej na przyczepnosc na zakretach ;)) ok, koniec czepiania. sluszna reszta uwag... Link Zgłoś
czarna.kicia Re:w deszczu jazda jest poprostu z.......... 04.07.06, 09:44 najleprze jest to w tym wszystkim ze czujesz sie wolnym w calosci Link Zgłoś
wsk175 Re:w deszczu jazda jest poprostu z.......... 04.07.06, 10:43 Obszerna ,nieprzemakalna lekka kurtka z kapturem i koniecznie czapka z daszkiem.Jak opad bardzo intensywny warto przeczekać , jak "normalny" jadę dalej.Jedyny kłopot to uwalona w błotku odzież i zapiaszczone mechanizmy w rowerze.Trzeba to potem doprowadzić do porządku. Zawsze woże ze sobą kurtke i czapkę, mocno zwinięte nie zajmują dużo miejsca,prawie nic nie ważą, a kilka razy sie baaaardzo przydały.Wszystko to się mieści w małej ,nieprzemakalnej ,tójkatnej sakwie zawieszonej pod ramą. Link Zgłoś
uruk-hai Re:w deszczu jazda jest poprostu z.......... 04.07.06, 19:13 Od razu na marginesie - najbardziej w jeździe w deszczu wkerwiają mnie mokre buty .... A poza tym: jak pada o wypadałoby włączyć z tyłu światło na tryb pulsujący - bardzo polecam! Z przodu również ale tutaj nie może migać.... Droga Diaforo: jechałem na wyprawie w deszczu po rząd 6 dni - oczywiście nie lało nieustannie ale padało wielokrotnie całymi godzinami no i wiatr w ryło, sakwy nie przemokły a było to nasze Crosso - reklame być może robie - ale mi za to nie płacą, mieliśmy te sakwy Dry, ale też zwykłe i worki transportowe (te "gumiane" :) ) - oczywiście ciuchy w workach foliowych + pokrowce - nie przemakały. Nie powiem że było milutko ale kurtki za bardzo nie przemakały - sprzęt funkcjonował jak należy - w tych warunkach napęd traktowałem WD-40, trudno - a na sakwy z pokrowcami - inwestycja się opłaciła - suchutko. Co miłe bardzo wiele w takich warunkach pozdrowień od kierowców oraz najwięcej od motocyklistów! Łapki w górze i machanie, to bardzo wspiera i buduje :) Nie ma jak zagłębienie sięw namiocie i przebranie w suchutkie rzeczy - niezwykła przyjemność. Niezwykła nieprzyjemność to "zbieranie się" w deszczu brrrrrrrr. Czapkę z daszkiem można pominąć - od tego jest kask który ma daszek i woda na twarz się nie leje, poza tym zakupiłem gogle które w takich warunkach są zaj...e się sprawdzają bezwzględnie, dodatkowo chronią od wiatru - a żeby nie ciekło na łeb można zakupić lub wykonać sobie pokrowiec na kask - to samo d/t butów na które takie można założyć (leniwce mogą zakupić j/w)) OT Najbardziej byłem zachwycony radziecką kuchenką na benzynę , na której gotowałem w deszczu wieczorną strawę niejednokrotnie :))) , nigdy nie explodowała chociaż czasami stawiała opór - niemniej gotowałem na niej wszystko od wody na herbatę po jajecznicę , sosy do makaronów te również co oczywiste oraz zupy - jak wspominałem nie imała się deszczu - no ale już wybiegłem nieco .... ach ta wyprawa łza się zakręciła Link Zgłoś
Gość: m. jade dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 13:59 coz mam poczac? zazwyczaj gdy jade jest cieplej niz lekko juz nadmoknieta mialabym czekac az lac przestanie. w zeszlym roku gdy jechalam po sciezce nad wisla lalo tak, ze bolaly mnie oczy od uderzen wielkich kropel deszczu w bialka oczu...to byl hardcore. Link Zgłoś
Gość: dusia Re: jade dalej IP: 155.140.122.* 05.07.06, 14:08 widzialam w Chinach bardzo praktyczne peleryny, specjalnie do jazdy na rowerze, przykrywa ona rowerzyste i rower i najwazniejsze nie wkreca sie w kola. Moglby do nas dotrzec ten wynalazek. Link Zgłoś
Gość: anka Re: jade dalej IP: *.upc-h.chello.nl 05.07.06, 16:02 W holandii to nawet cale kombinezony przeciwdeszczowe sie urzywa. No i oczywiscie peleryny, ktore wspomniala dusia. Link Zgłoś
Gość: Pitl Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: 80.51.240.* 05.07.06, 16:12 Polecam peleryne, ale rowniez kurtke pdeszcz. Osobiscie jezdze w nieprzemakalnej czapce z daszkiem, kaptur przeszkadza w ogladaniu sie za siebie (widac tylko jego wnetrze, a drogi nie) i na boki, a widocznosc jest b. wazna. Jesli szykuje sie dluzsza jazda, to spodnie p. deszcz i szpitalne ochraniacze na obuwie (o ile nie jest wodoodporne). Oswietlenie ma byc sprawne. Polecam opaski z diodami i kamizelki odblaskowe. Bagaz w sakwach w workach. Sakwy w pokrowcach p.deszcz. Tempo jazdy umiarkowane, aby nie zmoknac od wlasnego potu. Jednak oberwanie chmury lepiej przeczekac :-) Hejka!! Link Zgłoś
karolino Re: Jazda na rowerze w deszczu 05.07.06, 17:14 huhu, chyba warto odpuscic i jednak przeczekac burze. Podczas jazdy na uczelnie i z powrotem (ok. 14 km) pare razy przemoklam (tzn. buty i spodnie) Kurtka z supratexu raczej sie nie sprawdzila, bynajmniej nabawilam sie poteznego zapalenia pluc:((( Link Zgłoś
piusss Re: Jazda na rowerze w deszczu 06.07.06, 13:15 Ja najpierw klne, później żałuje, że nie zainstalowałam błotników ("bo fatalnei wyglądaja i w ogóle po co? xD"), a na koniec jadę dalej. Co prawda zwykłam jezdzić po lasach góra 10-20 km od domu. Ale też jest ciekawie;) W domu później zdrapuję z twarzy warstwę błota:) Link Zgłoś
uruk-hai Re: Jazda na rowerze w deszczu 06.07.06, 13:52 błotniki - jak sama nazwa wskazuje - chronią przed błotem nie przed deszczem :)) jak leje to już (mi) wszystko jedno czy je mam czy nie ...ciuchy i tak "odą" w całości do pralki.... ... w przeciwieństwie do jazdy w błocku i ogólnie deszczowe pory powodujące rozmakanie terenu po którym pragnę się poruszać - wtedy ... je (błotniki) zakładam :) Link Zgłoś
paddington Re: Jazda na rowerze w deszczu 10.07.06, 23:43 można też się wspomóc takimi pół-nogawkami przykrywają górną część ud. www.zielonemigdaly.pl/?p=215 Link Zgłoś
dr.rocco Re: Jazda na rowerze w deszczu 15.07.06, 14:38 Deszcz nie grozny , zmoczy i tyle , jedziesz mokry do momentu wyschniecia , ubranka rowerowe szybko schna Link Zgłoś
Gość: pionier Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 24.07.06, 15:16 Nie zaliczylem jeszcze zadnych kilkudniowych wypraw ktore by sie odbywaly w deszczu ale zdarzylo mi sie przejechac sporo kilometrow w deszczowych warunkach i rzuce kilka spostrzerzen: -blotniki wcale nie sa takie przydatne ( rower mniej sie pochlapie i tyle z tego) ,chyba ze ma sie wszystko jakies nieprzemakalne i przeciwdeszczowe od butow po czapke -waznym jest by lancuch i caly naped byl tak jak nalezy nasmarowany bo wszystko szybko zacznie skrzypiec jeczec i straszyc dookola -po przejazdzce w deszczu tez lepiej nasmarowac lancuch ( wlasciwie to sam jestem ciekaw jakies sa sposoby konserwacji roweru po deszczu pelno piachu w trybach itp co z tym robic ??? ) -swiatelka przy jezdzie ulica obowiazkowe ( nie polecam jazdy ulicami gdzie mija nas duzo samochodow strasznie niekomofortowa sytuacja ) -przydaje sie przeciwdeszczowa kurtka w jaskrawych kolorach a najlepiej z odblaskami -trzeba pamietac ze wszystko co wymaga tarcia inaczej sie zachowuje w deszczu ( tzn . rower na zakretach, V-ki przy hamowaniu jak mocniej cisne dzialaja nawet lepiej niz sie spodziwalem) A tak w ogole to fajna sprawa jak sie zmoknie na rowerze, przyjemny stan :) Mowa oczywiscie o takiej pogodzie jaka mamy teraz (20-35 stopni) wraca sie do domu z usmiechem na ustach co innego na wyprawie gdy nie zawsze jest gdzie sie wysuszyc wtedy zapewne juz nie jest tak wesolo Link Zgłoś