Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jazda na rowerze w deszczu

    02.07.06, 13:31
    Czy i was spotkała burza podczas jazdy? Wiadomo ,na długich trasach taka
    możliwość istnieje .Jak sobie radzicie z tym problemem ,oprócz schowania się
    pod "dach"?
    Obserwuj wątek
      • uruk-hai Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 13:34
        wożę ze soba kurtkę p-deszczową - ubieram i jadę dalej ...... drzewo to
        najgłupszy sposób na schronienie w czasie burzy - że wspomnę - a o dach -
        najczęściej - niełatwo
        • tony100 Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 14:27
          Pałatka wojskowa i czapka z daszkiem
          • paddington Re: Jazda na rowerze w deszczu 03.07.06, 18:50
            tak tak
            pałatka rządzi :)
            • kszynka Re: Jazda na rowerze w deszczu 05.07.06, 15:27
              paddington napisała:

              > tak tak
              > pałatka rządzi :)

              a jak masz 2 pałatki to robisz sobie namiocik dla siebie i "rogatego przyciela"
              :-)
      • user0001 Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 15:04
        Na codzień jeżdżę do pracy z sakwami więc mogę sobie pozwolić na nieco zbędnego
        ładunku...

        Najważniejsza jest kurtka przeciwdeszczowa, koniecznie jaskrawa, doskonale
        sprawdza się "policyjna zieleń". Jeśli zsiadasz aby założyć kurtkę to od razu
        włącz lampki, najlepiej w tryb migający. W ciężkim deszczu, zza samochodowej
        szyby można niezauważyć szarego rowerzysty.

        Kolejna sprawa to zabezpieczenie bagażu. Jeśli nie masz wodoszczelnych sakw, to
        zostaje zawinięcie elektroniki i ubrań w foliowe torebki.

        Nie warto też pokazywać jakim to IronManem się jest. Oberwanie chmury zwykle
        trwa kilkanaście minut do pół godziny. Jeśli natrawisz na przystanek autobusowy
        lub otwarty sklep, to skorzystaj.

        Jeśli już zmokniesz to pozostaje problem wyziębienia. Jeśli masz suche ubrania
        to jak najszyciej po skończonym deszczu przebierz się. Gdy wracałem z majowej
        masy trafiłem na ulewę jakieś 25-20 km od domu. Potem była jazda na 70-75% HRmax
        aby rozgrzać się...
      • tom1111 Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 15:41
        kurtka i jazda ,
        podczas burzy , ulewy przystanki są nalepszym pomysłem ,
        gdy jadę gdzieś dalej , to do plecaka wrzucam mały składany parasol ,
        podczas załamania pogody , można schronić się pod własnym małym daszkiem i
        zapobiec przemoczeniu do suchej nitki ,

        pozdr. :-)
        • tessa18 Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 21:01
          Dzięki za dobre rady:)
          • Gość: Swojcie Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.crowley.pl 05.07.06, 15:38
            Dzieki za dobrej rady ;)
      • nakole Re: Jazda na rowerze w deszczu 02.07.06, 22:35
        tessa18 napisała:
        >burza podczas jazdy?<

        Podczas burzy jak najdalej od roweru !

        A deszcz? Jeśli jest schronienie to sprawa oczywista. Jeśli nie ma, to
        pozostaje jechać dalej. Jakaś odporna na wodę membrana na grzbiet. Nie oblewa
        Cię zimna deszczówka, ale pod okryciem i tak będziesz mokra od potu. Poza tym
        oczywiście wszystko inne zależy od konkretnych warunków na drodze.
      • diafora Re: Jazda na rowerze w deszczu 03.07.06, 13:20
        na wyprawy zabieram ze sobą folię malarską - jest tania i lekka. W razie
        nawałnicy pozwala przetrwać "na sucho" nawet 2 godziny stania na otwartej
        przestrzeni, przykrywając tak ludzi, jak i sprzęt. Po skończonym deszczu -
        wyrzucam folię i już. Trzeba tylko uważać, by nie podrzeć jej na sprzęcie i nie
        owinąć się zbyt szczelnie - po dłuższym czasie zaczyna pod nią brakować tlenu.
      • Gość: zetnakatel Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.lublin.mm.pl 03.07.06, 21:42
        A ja tam sie nigdzie nie chowam tylko jak napotka mnie deszcz to jade w deszczu
        normalnie tak jak bez deszczu
        • Gość: diafora Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.aplikom.com.pl 04.07.06, 12:18
          W deszczu, to sobie można jechać jak wiesz, że za godzinkę wysuszysz wszystko w
          domu.
          W ulewie na wyprawie z sakwami nie jedziesz, bo :
          - nie widzą cię samochody i możesz zginąć
          - droga jest śliska
          - mijające cię samochody wlewają ci wodę za kołnierz
          - sam nic nie widzisz
          - przemakają sakwy i ich zawartość
          - rośnie na tobie warstwa błota
          - jeśli nie masz SPD - stopy zsuwają się z pedałów
          - jeżeli nie masz hamulców bębnowych albo hydraulicznych - wydłuża się droga
          hamowania i spada przyczepność na zakrętach
          - im bardziejjesteś ubłocony tym trudniej znajdziesz schronienie u ludzi
          • Gość: bartek Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.hag.hilti.com / *.hilti.com 05.07.06, 14:08
            > - jeżeli nie masz hamulców bębnowych albo hydraulicznych - wydłuża się droga
            > hamowania i spada przyczepność na zakrętach


            hamulce nie wplywaja raczej na przyczepnosc na zakretach ;)) ok, koniec
            czepiania. sluszna reszta uwag...
      • czarna.kicia Re:w deszczu jazda jest poprostu z.......... 04.07.06, 09:44
        najleprze jest to w tym wszystkim ze czujesz sie wolnym w calosci
        • wsk175 Re:w deszczu jazda jest poprostu z.......... 04.07.06, 10:43
          Obszerna ,nieprzemakalna lekka kurtka z kapturem i koniecznie czapka z
          daszkiem.Jak opad bardzo intensywny warto przeczekać , jak "normalny" jadę
          dalej.Jedyny kłopot to uwalona w błotku odzież i zapiaszczone mechanizmy w
          rowerze.Trzeba to potem doprowadzić do porządku. Zawsze woże ze sobą kurtke i
          czapkę, mocno zwinięte nie zajmują dużo miejsca,prawie nic nie ważą, a kilka
          razy sie baaaardzo przydały.Wszystko to się mieści w małej ,nieprzemakalnej
          ,tójkatnej sakwie zawieszonej pod ramą.
          • uruk-hai Re:w deszczu jazda jest poprostu z.......... 04.07.06, 19:13
            Od razu na marginesie - najbardziej w jeździe w deszczu wkerwiają mnie mokre
            buty ....

            A poza tym: jak pada o wypadałoby włączyć z tyłu światło na tryb pulsujący -
            bardzo polecam! Z przodu również ale tutaj nie może migać....

            Droga Diaforo: jechałem na wyprawie w deszczu po rząd 6 dni - oczywiście nie
            lało nieustannie ale padało wielokrotnie całymi godzinami no i wiatr w ryło,
            sakwy nie przemokły a było to nasze Crosso - reklame być może robie - ale mi za
            to nie płacą, mieliśmy te sakwy Dry, ale też zwykłe i worki transportowe
            (te "gumiane" :) ) - oczywiście ciuchy w workach foliowych + pokrowce - nie
            przemakały. Nie powiem że było milutko ale kurtki za bardzo nie przemakały -
            sprzęt funkcjonował jak należy - w tych warunkach napęd traktowałem WD-40,
            trudno - a na sakwy z pokrowcami - inwestycja się opłaciła - suchutko.

            Co miłe bardzo wiele w takich warunkach pozdrowień od kierowców oraz najwięcej
            od motocyklistów! Łapki w górze i machanie, to bardzo wspiera i buduje :)

            Nie ma jak zagłębienie sięw namiocie i przebranie w suchutkie rzeczy -
            niezwykła przyjemność. Niezwykła nieprzyjemność to "zbieranie się" w deszczu
            brrrrrrrr.

            Czapkę z daszkiem można pominąć - od tego jest kask który ma daszek i woda na
            twarz się nie leje, poza tym zakupiłem gogle które w takich warunkach są
            zaj...e się sprawdzają bezwzględnie, dodatkowo chronią od wiatru - a żeby nie
            ciekło na łeb można zakupić lub wykonać sobie pokrowiec na kask - to samo d/t
            butów na które takie można założyć (leniwce mogą zakupić j/w))

            OT

            Najbardziej byłem zachwycony radziecką kuchenką na benzynę , na której
            gotowałem w deszczu wieczorną strawę niejednokrotnie :))) , nigdy nie
            explodowała chociaż czasami stawiała opór - niemniej gotowałem na niej wszystko
            od wody na herbatę po jajecznicę , sosy do makaronów te również co oczywiste
            oraz zupy - jak wspominałem nie imała się deszczu - no ale już wybiegłem
            nieco .... ach ta wyprawa łza się zakręciła
      • Gość: m. jade dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 13:59
        coz mam poczac? zazwyczaj gdy jade jest cieplej niz lekko juz nadmoknieta
        mialabym czekac az lac przestanie. w zeszlym roku gdy jechalam po sciezce nad
        wisla lalo tak, ze bolaly mnie oczy od uderzen wielkich kropel deszczu w bialka
        oczu...to byl hardcore.
        • Gość: dusia Re: jade dalej IP: 155.140.122.* 05.07.06, 14:08
          widzialam w Chinach bardzo praktyczne peleryny, specjalnie do jazdy na rowerze,
          przykrywa ona rowerzyste i rower i najwazniejsze nie wkreca sie w kola.
          Moglby do nas dotrzec ten wynalazek.
          • Gość: anka Re: jade dalej IP: *.upc-h.chello.nl 05.07.06, 16:02
            W holandii to nawet cale kombinezony przeciwdeszczowe sie urzywa. No i
            oczywiscie peleryny, ktore wspomniala dusia.
      • Gość: Pitl Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: 80.51.240.* 05.07.06, 16:12
        Polecam peleryne, ale rowniez kurtke pdeszcz. Osobiscie jezdze w
        nieprzemakalnej czapce z daszkiem, kaptur przeszkadza w ogladaniu sie za siebie
        (widac tylko jego wnetrze, a drogi nie) i na boki, a widocznosc jest b. wazna.
        Jesli szykuje sie dluzsza jazda, to spodnie p. deszcz i szpitalne ochraniacze
        na obuwie (o ile nie jest wodoodporne).
        Oswietlenie ma byc sprawne. Polecam opaski z diodami i kamizelki odblaskowe.
        Bagaz w sakwach w workach. Sakwy w pokrowcach p.deszcz.
        Tempo jazdy umiarkowane, aby nie zmoknac od wlasnego potu.
        Jednak oberwanie chmury lepiej przeczekac :-)
        Hejka!!
      • the.gypsy Re: Jazda na rowerze w deszczu 05.07.06, 16:19
        klne jak szewc.
      • karolino Re: Jazda na rowerze w deszczu 05.07.06, 17:14
        huhu, chyba warto odpuscic i jednak przeczekac burze. Podczas jazdy na uczelnie
        i z powrotem (ok. 14 km) pare razy przemoklam (tzn. buty i spodnie) Kurtka z
        supratexu raczej sie nie sprawdzila, bynajmniej nabawilam sie poteznego
        zapalenia pluc:(((
        • piusss Re: Jazda na rowerze w deszczu 06.07.06, 13:15
          Ja najpierw klne, później żałuje, że nie zainstalowałam błotników ("bo fatalnei
          wyglądaja i w ogóle po co? xD"), a na koniec jadę dalej. Co prawda zwykłam
          jezdzić po lasach góra 10-20 km od domu. Ale też jest ciekawie;) W domu później
          zdrapuję z twarzy warstwę błota:)
          • uruk-hai Re: Jazda na rowerze w deszczu 06.07.06, 13:52
            błotniki - jak sama nazwa wskazuje - chronią przed błotem nie przed deszczem :))


            jak leje to już (mi) wszystko jedno czy je mam czy nie ...ciuchy i tak "odą" w całości do pralki....

            ... w przeciwieństwie do jazdy w błocku i ogólnie deszczowe pory powodujące rozmakanie terenu po którym pragnę się poruszać - wtedy ... je (błotniki) zakładam

            :)
      • paddington Re: Jazda na rowerze w deszczu 10.07.06, 23:43
        można też się wspomóc takimi pół-nogawkami
        przykrywają górną część ud.
        www.zielonemigdaly.pl/?p=215
      • dr.rocco Re: Jazda na rowerze w deszczu 15.07.06, 14:38
        Deszcz nie grozny , zmoczy i tyle , jedziesz mokry do momentu wyschniecia ,
        ubranka rowerowe szybko schna
      • Gość: pionier Re: Jazda na rowerze w deszczu IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 24.07.06, 15:16
        Nie zaliczylem jeszcze zadnych kilkudniowych
        wypraw ktore by sie odbywaly w deszczu
        ale zdarzylo mi sie przejechac sporo kilometrow w deszczowych warunkach
        i rzuce kilka spostrzerzen:
        -blotniki wcale nie sa takie przydatne ( rower mniej sie pochlapie i tyle z tego) ,chyba ze ma sie wszystko jakies nieprzemakalne i przeciwdeszczowe od butow po czapke
        -waznym jest by lancuch i caly naped byl tak jak nalezy nasmarowany bo
        wszystko szybko zacznie skrzypiec jeczec i straszyc dookola
        -po przejazdzce w deszczu tez lepiej nasmarowac lancuch ( wlasciwie to sam jestem ciekaw jakies sa sposoby konserwacji roweru po deszczu pelno piachu w trybach itp co z tym robic ??? )
        -swiatelka przy jezdzie ulica obowiazkowe ( nie polecam jazdy ulicami gdzie mija nas duzo samochodow strasznie niekomofortowa sytuacja )
        -przydaje sie przeciwdeszczowa kurtka w jaskrawych kolorach a najlepiej z odblaskami
        -trzeba pamietac ze wszystko co wymaga tarcia inaczej sie zachowuje w deszczu ( tzn . rower na zakretach, V-ki przy hamowaniu jak mocniej cisne dzialaja nawet lepiej niz sie spodziwalem)


        A tak w ogole to fajna sprawa jak sie zmoknie na rowerze, przyjemny stan :) Mowa oczywiscie o takiej pogodzie jaka mamy teraz (20-35 stopni) wraca sie do domu z usmiechem na ustach co innego na wyprawie gdy nie zawsze jest gdzie sie wysuszyc wtedy zapewne juz nie jest tak wesolo


    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka