rano1 16.07.06, 22:12 Nawiązując do wcześniejszego wątku, chciałem go nieco uaktualnić. Poniedziałek - dzień przerwy ale potem 3 etapy przez Alpy. Kolarze będa wyżej podjeżdżali niż nasze polskie Rysy sięgają. Link Zgłoś Obserwuj wątek
kriss67 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 17.07.06, 13:26 Tak, jutro sławne Alpe d ‘Huez Etap z Gap do Alpe d ‘Huez liczy 187 km. Meta umieszczona jest na wysokości 1850m n.p.m. Finałowy podjazd składa się z 21 zakrętów, pnących się w góre niczym zapierająca dech w piersiach serpentyna. Najtrudniejsze zadanie zaczyna się na 13900m przed mętą. To właśnie przejechanie w jak najszybszym czasie tych niespełna 14 km stanowi największa atrakcje jutrzejszego etapu. Ostatni raz Tour de France zawitało na Alpe w 2004 roku, kiedy to zdeklasował wszystkich Król Lance Armstrong. W sumie kolarze finiszowali w tej alpejskiej stacji narciarskiej 24 razy. Te 13900 m do tej pory najszybciej pokonywali: 1.Pantami 37 min. 35 sek. (1997) 2.Pantani 38.00 (1994) 3.Armstrong 38.01 (2001) 4.Pantani 38.04 (1995) 5.Ullrich 38.32 (1997) Na Alpe d’ Huez kolarze przyjeżdżają pojedynczo lub w maleńkich grupkach. Dobry góral, atakując nawet w połowie podjazdu, może nad tymi niewiele słabszymi nadrobić 2 minuty. Jednak zanim kolarzom przyjdzie się zmierzyć z 14km finiszem, muszą pokonać nie mniej kultowy podjazd na TdF Col de Izoard (2360m npm!!!). Już tutaj zapewne peleton porwie się, może pójdzie jakąś ucieczka super górali a za nimi 40-50 zawodników. Reszta zostanie w tyle. Z Izoard kolarze zjada do miasta Briancon. Spośród średnich i dużych miast Braincon jest najwyżej położone w Europie (1240m n.p.m.). Miłego oglądania i wielu emocji Ps. Tak dla przypomnienia linku...Ostanie 37 zdjęć to własnie Alpe d'Hez:) www.maslowski.pl/index.php?id=tdf2004 Pozdro Krzysztof Link Zgłoś
kriss67 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 17.07.06, 14:21 Moi przyjaciele, których widzieliście w linku powyżej, w 2005 roku na Alpe d'Huez, na tych 13.900m , uzyskali nastepujące czasy: Kondor 58 minut maslov 1 h 18 minut dla porównania: 1.Pantami 37 min. 35 sek. (1997) 2.Pantani 38.00 (1994) 3.Armstrong 38.01 (2001) 4.Pantani 38.04 (1995) 5.Ullrich 38.32 (1997) Link Zgłoś
kriss67 Ciekawostki Wielkiej Petli 17.07.06, 15:15 Słynny francuski szosowiec - Laurent Fignon, dwukrotny triumfator Tour de France (1983, 84) otwiera restaurację poświeconą kolarstwu. Na szczęście nie w menu kryje się tajemnica kolarskości lokalu, bo podawałby tam tylko batony, banany i izotoniki. Rzecz w położeniu: restauracja będzie się mieściła w budynku muzeum kolarstwa u stóp legendarnej przełęczy Tourmalet w Pirenejach. Fignon właśnie w tym widzi klucz do kulinarnego sukcesu. Liczy na wielbicieli kolarstwa, kibiców Wielkiej Pętli i na amatorów, którzy często testują własną wytrzymałość na trasach najtrudniejszych etapów TdF. Co więcej, stary bywalec wyznaczył kilka nowy tras w Pirenejach i będzie nas namawiał, żebyśmy się nimi przejechali. Wszystkie, oczywiście, przebiegają w pobliżu jego restauracji. O zniżkach dla kolarzy na razie nie wspomina. Warto przy tej okazji przypomnieć, że mityczna przełęcz Tourmalet widziała nie jeden kolarski dramat w czasie "turu". Jak skrzętnie odnotowały kroniki, w roku 1913 lider wyścigu, Eugene Christophe, złamał na niej widelec. W tych czasach za kolarzami nie podążały jeszcze dziesiątki wozów serwisowych i mechaników. Christophe pokonał więc 8 km do najbliższej wsi na nogach, z rowerem na barach. Tam obudził kowala, rozpalił ogień w kuźni i sam wykuł nowy widelec! Na mecie w Paryżu ostatecznie był siódmy. To były czasy wielkich ludzi! Czapki z głów Panowie i Panie. Link Zgłoś
kriss67 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 18.07.06, 09:39 "Według wstępnych zgłoszeń, jeszcze niepełnych, na starcie 63. Tour de Pologne (4-10 września) stanie kilku bohaterów trwającego obecnie Tour de France. Będą to m.in. trzej francuscy zwycięzcy etapowi: Sylvain Calzati (AG2R), Pierrick Fedrigo (Bouygues Telecom) i Jimmy Casper (Cofidis). Z wyróżniających się kolarzy Wielkiej Pętli w Polsce mają pojechać ponadto: w ekipie Rabobanku - mistrz Holandii Michael Boogerd, w Davitamon-Lotto - Mario Aerts, w drużynie Basków - Euskatel - Unai Etxebarria, w Bouygues Telecom - Thomas Voeckler, w FDJ - sprinter Bernhard Eisel, w Lampre - Daniele Bennati, Salvatore Commesso i Alessandro Ballan, w Milram - Andrij Griwko, a w Discovery - Jose Azevedo." Link Zgłoś
rano1 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 18.07.06, 18:14 Akurat nie uważam, żeby ci wymienieni byli wyróżniającymi się kolarzami w TdF. Z drugiej strony TdP ma już niezłą renomę. Link Zgłoś
kriss67 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 19.07.06, 13:45 Witam wszystkich:) Dziś kolejny Królewski etap Wielkiej Pętli, Burg d ‘Oisans - La Toussuire o długości 182 km. Przed peletonem do pokonania przełęcze legendy – Galibier (2646m npm) i Col de la Croix ( 2067m npm). Przewyższenie sięga powyżej 5km!!!!! To rekord w historii Tour de France i w ogóle wielki tourów. Do tej pory największą różnice wysokości podczas jednego etapu kolarze pokonywali podczas Giro di Italia 2005 na trasie Mezzocorona – Ortisei( 4856m). Galibier pojawiał się w programie wyścigu już 27 krotnie. Dwukrotnie zwyciężali tu m. in Bahamontes, Jimenez, Barthelemy. Miłego oglądania Pozdro Krzysztof Link Zgłoś
rano1 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 19.07.06, 18:49 No i Rassmusen wypalił z działa ! Do tej pory nie było wiadomo, czy to taktyka, czy po prostu brakuje pary. Dziś i wczoraj to były ostatnie szanse Duńczyka, żeby uderzyć w batalii o POLKA DOTS JERSEY. Wspaniały popis ! Wczoraj ten alpejski"Huez" to była rybka - 1/3 trasy prawie płasko, potem górki, zawodnicy po dniu odpoczyku.Dojechali ok. 16.30. Dziś - kolarze mający w nogach wczorajsze harce, pokonywali bodajże najtrudniejszy (chyba) etap. Rassmusen po dwukrotnym wspięciu się "ponad chmury" był już murowanym liderem klasyfikacji górskiej. Wychodząc z pracy (a w zasadzie wyjeżdżając na rowerze - powrót też "pod górkę", bo pod silny , czołowy wiatr - czułem się , jak na TdF) zastanawiałem się, czy utrzyma prowadzenie, ale po cichu liczyłem, że jedzie tak , że może pokusić się o zwycięstwo. Po powrocie do domu włączyłem tv (17.05)- finisz z 1,5 -minutową przewagą...dalej nie opowiadam (można sprawdzić na stronie TdF). Miło oglądać takie etapy. Szkoda, że bez Polaków. Mam nadzieję, że doczekamy następców Szurkowskiego, Piaseckiego, Halupczoka, czy Jaskuły. R Link Zgłoś
kriss67 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 20.07.06, 11:01 Rafał, kapitalny etap. Bez dwóch zdań. Dach Wielkiej Pętli zdobyty - Galibier:) Patrz, ten Rasmussen to kurdupel nie przymierzając, a jakie serce do walki. Dzis małe górki, ale upierdliwe.... ps.Wczoraj z dwoma kumplami zrobilismy sobie TdF po Białołęce. Ustawialismy sie w "żagielek" i w ogóle, jak w peletonie:) Pozdro Krzysztof Link Zgłoś
kriss67 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 20.07.06, 11:25 Oj, działo się wczoraj, działo. Duńczyk Rasmussen wygrał w pięknym stylu Królewski Etap Wielkiej Pętli! Ucieczkę zainicjował prawie na początku wyścigu i jak rozpędzona lokomotywa zdobywał kolejne przełęcze. W imponującym stylu pokonał „dach” wyścigu, czyli Galibier położone na wysokości 2646m n.p.m. Powiedzieli na mecie…: "Michael Rasmussen (Rabobank), zwycięzca: - Aż do tego etapu jechałem dla zespołu. Dzisiaj przed startem, zapytałem mojego kierownika sportowego, czy mogę jechać na własny rachunek. Mój sezon zbudowałem w ten sposób, by 90% przypadało właśnie na te trzy alpejskiej etapy. Początkowa faza ucieczki nie była łatwa. Nikt przecież nie rozdawał prezentów. Jednak, jak już znalazłem rytm, to poszło. Wziąłem sprawę w swoje ręce, a raczej nogi. To był ciężki dzień, z wieloma trudnymi momentami. Teraz jednak już o nim zapomniałem, po moim triumfie. Oscar Pereiro (Caisse d'Espargne), trzeci i stary-nowy lider: - Dzisiaj rano zastanawialiśmy się w drużynie, jak ten etap może wyglądać i jak mamy jechać. Nigdy jednak nie liczyliśmy się z tym, że Landis będzie miał aż tak wielkie kłopoty i będzie musiał strasznie walczyć! Zrobiłem dziś spory krok do przodu, do triumfu generalnego. Ale nic nie jest jeszcze przesądzone, wszystko może się zdarzyć. Proszę spojrzeć na Landisa! Taki czarny dzień może się przytrafić każdemu. Andreas Klöden (T-Mobile), piąty, a w „generalce“ trzeci (strata - 2.29 minuty): - Jeśli ten stan rzeczy w klasyfikacji utrzymałby się również jutro, to wierzę, że jestem w stanie nadgonić stracone minuty w jeździe na czas do Le Creusot. Szkoda, że dzisiaj nie wystarczyło mi sił, by zgubić gdzieś po drodze Pereiro. Cyril Dessel (AG2R), ośmy, a w „generalce“ czwarty (strata - 2.43 minuty): - Znów musiałem jechać na całego i czułem, że dzisiaj byłem w stanie jechać jeszcze lepiej. Wspaniale pomógł mi Christophe Moreau. Olaf Ludwig, manager T-Mobile: - Pereiro pokazał na co go stać, a teraz żółta koszulka może dodać mu skrzydeł. Jednak cały czas jest wszystko możliwe dla Andreasa Klödena. Zobaczymy, jak spisze się jutro, na kolejnym ciężkim etapie w Alpach. Erik Breukink, dyrektor sportowy Rabobank: - Od dzisiaj moim głównym faworytem na zwycięstwo w Tourze jest niewątpliwie Klöden! Bjarne Riis, manager CSC: - Carlos Sastre zaatakował w odpowiednim momencie. Dał z siebie wszystko, jechał super. Ma teraz szansę, wygrać Tour. Oczywiście, nadal będziemy atakować. Wszystko jest możliwe." Pozdro Krzysztof Link Zgłoś
kriss67 20 lipca, etap XVII, pożegnanie TdF z Alpami:( 20.07.06, 12:28 Dzis etap XVII, 200 km z Saint-Jean de Maurienne do Morzine. Od dojazdu do Albertville peleton będzie miał przed sobą cztery duże podjazdy i zjazdy. Płaskiego terenu niewiele. Tym razem góry są mniejsze niż na etapie XVI, ale dadzą o sobie znać. Przed peletonem do pokonania Col de Saisies (1650m npm), Col de Aravis (1486m npm), Col de Colombiere (1613m npm), Col de Joux - Plane (1691m npm). Górale będę się zapewne czaic do ostatniego, mozlonego podjazdu na Col de Joux. Na 11 km podjeździe przewyższenie wyniesie prawie 1 km! Ale może wzorem ostatnich dni znowu będziemy świadkami spektakularnej ucieczki. Kapitalny będzie zjazd do Morzone. Na odcinku 10 km nachylenie będzie dochodzic do 11%. To na tym odcinku na Tour de France 2000 Roberto Heras staranował barierki. Pozdro Krzystzof Link Zgłoś
rano1 Re: 20 lipca, etap XVII, pożegnanie TdF z Alpami: 20.07.06, 22:56 Swoje o etapie - pożegnaniu Alp napisałem w temacie antyamerykańskim Czajnika :-) Link Zgłoś
kriss67 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 21.07.06, 15:02 Mistrz Landis. Dwa dni temu wszyscy postawili na nim krzyzyk, a tu prosze. Floyd kontratakuje:):) Oto co powiedział po etapie...: "TdF 2006: Trzy pytania do Floyda Landisa ... który po niesamowitej 130-kilometrowej ucieczce i zwycięstwie na 17. etapie Tour de France, znów się liczy w walce o żółtą koszulkę lidera Co się dzisiaj stało? Landis: W środę wieczorem byłem bardzo, bardzo rozczarowany. To była katastrofa, której w ogóle się nie spodziewałem. Moja drużyna mocno pracowała, by mnie tak wysoko umieścić w rankingu. Nie mogłem dlatego tak po prostu się poddać. Chciałem udowodnić zespołowi, że jestem liderem z prawdziwego zdarzenia. Planowałem zaatakować, tak wcześnie, jak to było tylko możliwe. Nie miałem innego wyjścia, musiałem spróbować, jeśli jeszcze zamierzam powalczyć o wygraną w Tourze. Do ataku doszło całkiem niespodziewanie i myślę, że najpierw peleton nie wiedział, jak ma zareagować. Nie dochodziły do mnie informacje o sytuacji z tyłu, znałem jedynie moją przewagę czasową. Gdy zobaczyłem, że różnica czasowa się zmienia, to mocno już wierzyłem w mój dzisiejszy triumf. Dzisiaj bardzo dużo Pan pił w trakcie etapu. Czy ma to coś wspólnego z Pańskim załamaniem na środowym etapie? Landis: Nie, jedynym powodem było to, że pogoda była straszna. Niesamowity upał. (śmiech) A może to, że wczoraj wypiłem piwo...? W „generalce“ zajmuje Pan trzecie miejsce, 30 sekund za Oscarem Pereiro i 18 sekund za Carlosem Sastre. Jakie ma Pan jeszcze cele? Landis: Oczywiście, nie straciłem jeszcze nadziei wygrania Touru. Przed nami dwa dni, do ostatniego etapu. Jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o sobotnią jazdę na czas. Zobaczymy ile siły zostało w nogach po dzisiejszym dniu. " Pozdro Krzysztof Link Zgłoś
kriss67 Re: Tour de France wjeżdża w Alpy ! 21.07.06, 17:35 -------------------------------------------------------------------------------- Dla ciekawych: zobaczcie pierwszą 20 po etapach w Pierenejach i w Alpach. Wsztsko jeszcze jest mozliwe.... Róznice pierwsze trójki minimalne: 1 097 PEREIRO SIO Oscar CEI ESP 2 014 SASTRE Carlos CSC ESP 00' 12" 3 071 LANDIS Floyd PHO USA 00' 30" 4 021 KLÖDEN Andréas TMO GER 02' 29" 5 061 EVANS Cadel DVL AUS 03' 08" 6 051 MENCHOV Denis RAB RUS 04' 14" 7 035 DESSEL Cyril A2R FRA 04' 24" 8 03 MOREAU Christophe A2R FRA 05' 45" 9 129 ZUBELDIA Haimar EUS ESP 08' 16" 10 02 ROGERS Michael TMO AUS 12' 13" 11 015 SCHLECK Frank CSC LUX 13' 48" 12 052 BOOGERD Michael RAB NED 13' 52" 13 111 CAUCCHIOLI Pietro C.A ITA 15' 46" 14 081 CUNEGO Damiano LAM ITA 17' 18" 15 042 OTHEN Marcus GST GER 17' 23" 16 088 VALJAVEC Tadej LAM SLO 20' 50" 17 058 RASMUSSEN Mickael RAB DEN 21' 04" 18 041 LEIPHEIMER Levi GST USA 22' 01" 19 001 AZEVEDO José DSC POR 34' 01" 20 092 ARROYO David CEI ESP 37' 11 Pozdro Krzysztof Link Zgłoś