Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Damski problem...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 15:01
    Drogie Rowerzystki (lub Drodzy Rowerzyści)!

    Pytanie kieruję do pań, gdyż chodzi o damski problem, jednakże porady panów
    też będą mile widziane.

    Ostatnio dużo jeżdżę na rowerze. Im więcej jeżdżę, tym bardziej mi się to
    podoba. Jest jednak jeden problem. Po przejażdżce - tak jak teraz, odczuwam…
    hm… pewne dolegliwości związane prawdopodobnie z niewygodnym siodełkiem.

    Szukałam w Internecie porad na ten temat – znalazłam, ale wszystkie były
    dawane przez panów i dotyczyły, cytuję „bólu tyłka”. Nie da się ukryć, że
    anatomia mężczyzny różni się od anatomii kobiety, więc myślę, że ból bólowi
    nierówny…

    Właśnie dlatego pytam panie rowerzystki: Jak sobie radzicie z niewygodą na
    rowerze i skutkami poprzejażdżkowymi? Czy siodełka wygodne dla mężczyzn są
    też wygodne dla kobiet? Czy są damskie siodełka? Może macie jakieś sposoby?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Drogi_rowerzysta Re: Damski problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 15:40
        1) są damskie siodełka; 2) polecam damskie siodełko "żelowe" + spodenki z
        anatomiczną wkładką - powinno wystarczyć :) btw każdy chyba, kto zaczyna
        jeździć na rowerku po dłuższym-nie-jeżdżeniu odczuwa "pewne dolegliwości" :D
        • Gość: beabike Re: Damski problem... IP: *.dip.t-dialin.net 28.08.06, 16:17
          Wszystko sie zgadza,sa damskie siodelka-sa one troche szersze(bo miednice to my
          mamy troche o innej anatomii niz faceci) ale za szeroka "kanapa" tez jest nie
          dobra.Siodelko powinno byc tak dobrane aby na tylnej, najszerszej czesci
          opieraly sie guzy kulszowe.A co do spodenek to wkladka tez powinna byc "damska"-
          rowniez z powodu anatomii.A oprocz tego siodelko powinno byc nie idealnie w
          poziomie ,tylko lekko pochylone noskiem w dol-wtedy nie gniecie w tzw"wrazliwe
          miejsce".Pozdowienia.Beata.
          • Gość: Jacu Re: Damski problem... IP: *.icpnet.pl 28.08.06, 17:23
            Dokładnie - zanim cokolwiek dokupisz pochyl nosek siodła lekko w dół.
            • lemuriza Re: Damski problem... 28.08.06, 18:43
              Jak pojeździsz dłużej to powinno przestać boleć.
              Nic Ci poradzić nie mogę oprócz jeżdżenia więcej i więcej.
              Nie mam spodenek z pampersem i nie boli mnie nic.
          • Gość: Gata Re: Damski problem... IP: 57.66.53.* 01.09.06, 16:12
            hej,
            tez jeździłam na takim siodle i:
            do pierwszego się przyzwyczaiłam i po jakimś tysiącu kilometrów na nim
            przejechanych przestałam czuć jakiekolwiek dolegliwości
            do drugiego jakoś przyzwyczaić się nie mogłam i kupiłam własnie "kanapę"
            wyściełaną żelem i przynam, że to rozwiązało absolutnie wszystkie problemy;
            włącznie z gnieceniem "wrażliwego miejsca" (nie lubię jeździć z noskiem siodła
            w dół)
            pozdrawiam
      • Gość: Emerald Re: Damski problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 19:33
        Dzięki wielkie! Najpierw pochylę siodełko, może to wystarczy. Mam tylko
        nadzieję, że z niego nie spadnę ;)
        • Gość: Steve Re: Damski problem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 21:19
          Mówiąc całkiem poważnie to jak się pojeździ jeszcze więcej to nie za bardzo
          przestanie boleć. Obawiam się że samo siodełko może nie wystarczyć. W praktyce
          jest tak, że miękkie siodełko mocniej uciska układ krwionośny 4 liter i nie
          pozwala na dopływ krwi do 4 liter spowodowane jest to tym, że miękka substancja
          zwana żelem lepiej przylega i lepiej dociska układ krwionośny niż np
          siedziałoby się na gołej desce, co jest opisane z reszta w wielu lekturach i
          biografiach zannych kolarzy i trenerów. Jeśli robisz czasochłonne trasy
          (niekoniecznie długie) bez przerwy na siodełku to za bardzo samo nie przejdzie.
          Staraj się co jakiś czas stawać na pedałach odrywając 4 litery od siodełka na
          dłużej niż 2-3 min(jazda na stojąco jeszcze nikomu nie zaszkodziła a podjazdy
          na stojaka to niekiedy jedyna mozliwość pokonania stromości). Wymiana samego
          siodełka na model o większym współczynniku miękkości obawiam się że nie wiele
          może da, więc rozejżyj sieza siodełkami, na których ludzie spędzają pół doy i
          żyja(czyli san marco albo italia). Odwiedź jakis szanujący się(ale naprawdę
          szanujący) serwis albo sklep bikerski, a na pewno albo poradzą ci zmianę
          bielizny na taką z pampersem(bardzo dobra do długich wycieczek), albo dostosują
          zarówno siodełko jak i bieliznę do wtoich potrzeb. moje siostry po 30 miały te
          same problemy z jazdą i wymiana samego siodełka na takie które jest rzekomo
          damskie nic nie dało, a dopiero wyżej opisane metody odwróciły problem na
          korzyść jazdy, więc warto się zastanowić. PS. mistrzynie Polski MTB używaja
          siodełka o tym profilu www.velo.com.pl/sanmarco/sanmarco_002.htm i
          wygrywają lige światową, w której mężczyźni PL nawet nie dają znaku życia więc
          coś musi w tyym być.
          • uruk-hai Re: Damski problem... 29.08.06, 09:29
            Siodełko jest Fajne ale .... nie koniecznie sprzęt wyczynowy sprawdza się w
            turystyce tudzież nawet intensywnym jeżdżeniem.

            Moja małżonka jeździ Scottem Kokomo z siodełkiem które ta firma dedykowała
            paniom - rzeczywiscie jest nieco szersze od mojego, posiada dość "mocne
            ugięcie" całej sdługości (ten "kanał" jest absolutnie niezbędny - wprowadzono
            go dla lepszego przewietrzania "tych" okolic - zarówno męskich jak i damskich ,
            czasem pogłębia się go jeszcze bardziej i sodełko ma szczelinę na wylot), nie
            ma żelu ale nie jest za twarde - szanowna małżonka NIGDY nie miała żadnych
            problemów .
      • diafora nie tylko damski problem... 29.08.06, 09:46
        No cóż, prawda jest taka, że wsparcie ciężaru ciała na niewielkim trójkącie
        siodełka nie jest naturalne dla człowieka. I do takich zmian ciało ( i skóra )
        muszą się przyzwyczaić, a to trochę trwa. Można sobie ulżyć stosując zasypki
        dla niemowląt, ale swoje trzeba wycierpieć. Co do samego siodełka - to
        faktycznie jest to sprawa bardzo indywidualna. Znam koleżanki, które używają
        żelowych kanap Authora i takie, które jeżdżą na płaskich deskach sportowych
        modeli Sell Italia. Nie ma reguły - jeden woli czekoladę, a inny landrynki...
        Jedyna metoda ustalenia własnych preferencji to przetestowanie na sobie kilku
        modeli, choćby pożyczonych od znajomych. Warto zastanowić się nad siodełkami z
        otworem w środku - podobno umożliwia to krążenie w newralgicznych miejscach. I
        nad zastosowaniem rowerowych gatek - naprawdę poprawiają komfort jazdy i nie
        warto na nich oszczędzać. Kupując spodenki trzeba pamiętać, że szwy powinny być
        płaskie i miękkie , a wkładka to nie gąbka, ale przepuszczalna dla wilgoci
        warstwa izolująca np. Nalini...
        • tiresias Re: nie tylko damski problem... 29.08.06, 11:21

          rower mam z holandii - firma Koga Miyata. ma siodełko z prawdziwej skóry (to
          podobno ostatnio rzadkość bo wchodzi ŻEL). siodła skórzane maja to do siebie,
          że przez pierwsze 200-500 km dostosowuja sie do tyłka użytkownika i tak sie tez
          stało - od tej pory komfort mam absolutny (bez amortyzacji). naturalna skóra ma
          tez inne dobre naturalne cechy (wilgoci wchłanianie itp). zawsze będe jeździł
          na skórzanym (rower trek).
          poza tym podobno mięśnie w tych okolicach, zazwyczaj nieużywane, musza się
          wyrobic tak że z czasem bedzie ok.
          przykładowy link do siodeł skórk...
          www.bicycleworkshop.co.uk/products.php?plid=m2b0s134p0
          • Gość: Emerald Re: nie tylko damski problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:53
            Jesteście wspaniali! Nie spodziewałam się takiego odzewu. Coś mi się zdaje, że
            zapaleni rowerzyści to fajni ludzie są... :D Prawdę mówiąc trochę przeraża mnie
            ogrom możliwości, ale nic to! Spisałam sobie wszystkie tajemnicze nazwy i
            określenia, których użyliście i z kartką w ręku zrobię sobię rundkę po
            sklepach, hm, może też po tych wirtualnych. Po pierwsze muszę dowiedzieć się,
            ile to wszystko kosztuje. Mój portfel już drży ze strachu... ;)
      • Gość: Ania ja uzywam tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 12:06
        www.allegro.pl/item122558622_siodelko_zelowe_trekking_na_sprezynach_damskie.html
        i jest rewelacja.
        Nie za miekkie, nie za twarde - lekko szersze. Jezdze sporo i nic. :)
        Ania
        • uruk-hai Re: ja uzywam tego 29.08.06, 12:45
          Szerokość może i dobra ale - moim zdaniem - ten rowek na środku powinien byc
          głabszy, a sprężyny można sobie podarować: zbędna waga i żadnego efektywnego
          pedałowania na tym nie będzie no chyba ze chodzi o jakieś niewielkie niedzielne
          przejażdżki
          • krzyk007 Re: ja uzywam tego 30.08.06, 14:44
            > głabszy, a sprężyny można sobie podarować: zbędna waga i żadnego efektywnego
            > pedałowania na tym nie będzie no chyba ze chodzi o jakieś niewielkie

            Dobry żart. Czyli kultowe siodełko Brooksa B66 (B67) posiadające sprężyny nie
            nadaje się do efektywnego pedałowania???
            • Gość: jackk3 Re: ja uzywam tego IP: *.ptr.terago.ca 30.08.06, 16:37
              Kultowe to zalezy dla kogo.
              • Gość: Jacu Re: ja uzywam tego IP: *.icpnet.pl 30.08.06, 20:37
                Oczywiście że nie nadaje się do efektywnego pedałowania,
                linia siodło-support powinna być stała.

                Jak komuś bardzo zależy na czasie żadna sprężyna/amortyzator nie ma prawa się tam znajdować, co najwyżej sprężyste rurki i skorupa carbon.
                • Gość: gosc Re: ja uzywam tego IP: *.waw.cdp.pl 31.08.06, 11:45
                  Tak, a pytanie zadała wyczynowa sportsmenka, której zależy na urwaniu
                  dziesiątych części sekundy podczas rodzinnej wycieczki rowerowej.

                  Boże, przeraża mnie ta cheć popisywania się "swojom wiedzom technicznom".
                  • Gość: Jacu Re: ja uzywam tego IP: *.icpnet.pl 31.08.06, 13:16
                    Zwykłe sprostowanie - sportowy sprzęt daje więcej niż można przypuszczać, bynajmniej nie dziesiąte części sekundy... nikt nie pisze o powolnych wycieczkach rodzinnych.

                    takie pierdoły jak dziesiąte części sekundy "równie przerazajom swojom ignorancjom technicznom" - koledze sie z F1 pomyliło.
                    • Gość: Emerald Re: ja uzywam tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 18:21
                      Panowie, nie kłóćcie się w moim wątku, proszę, bo będę sobie wyrzucać, że
                      skłóciłam rowerową społeczność i jeszcze rowerowanie mi zbrzydnie ;)
                      • Gość: beabike Re: ja uzywam tego IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.06, 19:48
                        Nie martw sie, Oni sie tylko " spieraja merytorycznie" -a to nic zlego.A swoja
                        droga ,to zobacz jakie poruszenie wywolalas tym pytaniem-brawo! Pozdro.Beata.
            • user0001 Re: ja uzywam tego 31.08.06, 20:01
              Kultowy jest Brooks B17 :P
      • Gość: diafora Re: Damski problem... IP: *.lodz.mm.pl 29.08.06, 23:08
        www.allegro.pl/item121730812_tom_bike_siodlo_velo_okazja_super_wygodne_.html
        Ja kupiłam już dwa razy ten model- na Allegro i jestem zadowolona. Wyposażyłam
        w te siodełka moje 2 trekingi, na których w zeszłym roku spędziłam miesiąc we
        Francji, a w tym 16 dni na Krymie. Siodła są dość szerokie i dobrze
        wyprofilowane, nieprzesadnie twarde i nie za ciężkie.
        • Gość: Slav4 Re: Damski problem... IP: *.zicom.pl 31.08.06, 22:59
          Tak naprawdę to przyczyną bólu tyłka są słabe mięśnie pośladkowe, normalnie
          nieużywane przy siedzeniu na fotelu. Im dłużej się jedzie, tym bardziej się one
          męczą. W końcu człowiek przestaje je napinać i siada całym ciężarem na kościach
          kulszowych. Męczą się również nogi nieświadomie do tej pory robiące za tylny
          amortyzator. Po prostu - siada się całym ciężarem na niewielkiej powierzchni.
          Skóra zaczyna być niemiłosiernie obcierana między kośćmi a powierzchnią siodła,
          a wstrząsy już bez amortyzacji przekazywane są na kości kulszowe. I zaczyna
          boleć.
          Oczywiście dobre siodło, dopasowane do rozstawu kości miednicy problem odsuwa w
          czasie, ale nie likwiduje jeśli ktoś nie jest "wyjeżdżony".
          Recepta jedna - jeździć jak najwięcej. Im więcej jedzisz, tym mniej boli. Jakoś
          w czasach Królaka czy Szurkowskiego wszyscy jeździli na plastikowych skorupach,
          o lycrze i coolmaxie to słyszeli może w NASA, spodenki były z wełny (!) a
          chłopaki bujali się po ładne parę godzin.
          • Gość: michal Re: Damski problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 11:21
            mnie sie przypomnial taki dowcip:
            Siostry zakonne widocznie zadowolone dostały pozwolenie na to aby pojeździć
            sobie na rowerkach. no więc jeżdżą sobie wokół klasztoru gdy w pewnym momencie
            wybiega siostra przełożona (czy coś takiego ) i przerywa zabawę mowiąc:
            - No siostrzyczki koniec zabawy zakładamy siodełka :)
            • Gość: Emerald Re: Damski problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 17:21
              Makabryczne! :P Swoją drogą spodziewałam się tego typu dowcipów już wcześniej,
              a tu dopiero teraz. Długo trzymaliście fason, panowie :)
              • Gość: jigt Re: Damski problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 18:31
                Panowie fason trzymali i trzymają. A ten, do którego miano pan nie pasuje, jest
                przekonany, że też trzyma fason. Pojęcie fasonu jest szerokie - niestety!!
            • Gość: Emerald Re: Damski problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 08:36
              Dowcip w odpowiedzi na dowcip Michała ;)

              Spotyka się dwóch facetów:
              - Skąd masz taki super rower?
              - Wiesz, wczoraj spotkałem piękną kobietę jadącą tym rowerem, na mój widok
              zatrzymała się, rozebrała do naga i mówi: "Bierz, co chcesz!", więc wziąłem
              rower.
              - Mądry wybór, ubranie pewnie by nie pasowało...

              Ach, te męskie fantazje... ;D
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka