Gość: Slav4
IP: 217.70.56.*
28.10.06, 08:48
Pytam w imieniu żony - wczoraj przeszła meniscektomię (wycięcie łąkotki);
jutro wychodzi i zaczyna rehabilitację....
Do wiosny sporo czasu żeby odbudować mięśnie, ale pytanie - jak tego rodzaju
wysiłek wpływa na "niekompletny" staw kolanowy ?
A tak w ogóle to wczoraj jak jej otwarli kolano, pierwszą reakcją zespołu
było: "o k.... patrzcie co tu jest". Łąkotka urwana i przesunięta do wnętrza
stawu, zerwane ACL (więzadło krzyżowe) i ubytki w chrząstce stawowej.
Masakra. To jest wszystko uraz z siatkówki sprzed 11 lat (ACL i łąkotka na
100% zastarzałe). I z takim kolanem dziewczyna grała w siatkówkę oraz tylko w
tym roku przejechała 3700 km. Niełatwe 3700. Mnie się w głowie nie mieści;
chirurg nie wierzy. Robocop ?
Lekarze proponują jeszcze drugą operację - rekonstrukcję ACL ale na razie
jedno się musi zagoić.
Ale pytanie jak na wstępie - znacie jakichś kolarzy bez łąkotek ? Rozumiem że
planowane SPD trzeba sobie odpuścić, prawda ? A może "ubijaki" zamiast SPD-
ów ?