Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    rower na dojazdy do pracy

    29.11.06, 11:30
    witam, przeznaczenie - dojazdy do pracy od pon-piatku, dystans 10 km, droga-
    asfalt plus krotkie odcinki w parku drogami ziemnymi, do tej pory dojezdzalem
    autem ,ale dosc mam- wiecej stania w korkach niz jazdy...
    Jaki rower polecacie stosujac powyzsze zalozenia, pewnie nic wyszukanego
    mi nie bedzie potrzebne, ale wole zapytac fachowcow o zdanie.
    Jezeli powtarzam watek to prosze o linki:)
    Obserwuj wątek
      • Gość: pegaz Re: rower na dojazdy do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 11:40
        Właściwie dowolny :)
        Ja korzystam z szosówki, krótkie odcinki po drodze gruntowej nie są problemem.
        Wybór uzależniłbym głównie od możliwości zabezpieczenia roweru w miejscu pracy - jeżeli nie musisz się obawiać kradzieży, to wygodny rower np. trekkingowy, który z powodzeniem wykorzystasz na rekreacyjne wycieczki. Jeżeli z tym krucho, to najlepiej najtańsze używane barachło, którego nie opłaca się kraść lub w razie czego mało szkoda, a drugi rower do rekreacji.
        Druga sprawa to posiadanie lub nie bagażnika. Warto wziąć ciuchy na zmianę - bez bagażnika oczywiście trzeba targać to na plecach.
        • woj25 Re: rower na dojazdy do pracy 29.11.06, 11:52
          dzieki, a czy moglbys podac jakis przyklad? Kupowac na aukcjach czy w
          supermarketach czy renomowanych sklepach? Bagaznik musi byc, zabezpieczenie
          niekoniecznie- straznik przypilnuje:)
          • Gość: pegaz Re: rower na dojazdy do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 12:11
            Jaki przykład?!
            Rowerów jest cała masa od tzw. makrokeszów po całkiem odjechane szpanerskie wehikuły z kolorowymi wentylami. Nikt za Ciebie nie wybierze, niestety.
            Przejdź się może do dobrego sklepu rowerowego, najlepiej więcej niż jednego, popytaj sprzedawcy, wybierz rodzaj roweru, który Ci się podoba. Potem dopasuj rozmiar ramy, wyposażenie, itp. Jak już będziesz wiedział co nieco, możesz się rozejrzeć po allegro - wiąże się to z jakimś ryzykiem, ale można sporo zaoszczędzić.
      • dwunastnica Re: rower na dojazdy do pracy 29.11.06, 20:53
        Gratuluję decyzji !!!
        Sam dojeżdżam do pracy 9km w jedną stronę.
        Wg mnie powienieneś zaopatrzyć się w dobre oświetlenie i odblaski bo jak teraz
        wraca się z pracy po południu to już jest ciemno. Dobrze mieć też błotniki bo
        nie za bardzo tak przyjechać do pracy cały w błocie.
        Rower nie musi być bardzo dobry, byle by się nie rozsypał po drodze. Więc
        makrokesze odpadają.
      • user0001 Re: rower na dojazdy do pracy 29.11.06, 23:15
        Napisałeś, że strażnik przypilnuje, więc pole do popisu masz duże.

        Ja wybrałem trekkinga, za około 900 złotych można mieć znośny rower. Aluminowa
        rama, sztywny widelec, napęd grupy Tourney, kierownica trekkingowa.

        Najprawdopodobniej siodełko do wymiany (tak tani rower, to z założenia sprzęt
        dla osoby jeżdżącej sporadycznie, więc producenci wstawiają kanapę, aby nie
        przestraszyć potencjalnego nabywcy), dobrze jeśli ma się wąski trekkingowy
        model. Opony pewnie też pójdą do wymiany. Po wymianie domyślnych opon Dębicy, na
        lekkie (bez drutowe) semislicki rower lepiej trzyma się drogi i jest bardziej
        dynamiczny :-)

        Trekking będzie miał komplet oświetlenia na dynamo, dynamo będzie klasyczne,
        czyli będzie niszczyć opony; dlatego kup sobie lampki diodowe, tylna może być
        bateryjna, przednia powinna być akumulatorowa. Nie demontuj oświetlenia na
        dynamo, zapewni Tobie odblaski, i będzie kompletem awaryjnym.

        Kup U-Locka. Powinien być mały, powinien mieć mocowanie umożliwiające
        przewożenie u-Locka przypiętego do ramy. Przypinasz tylne koło wewnątrz tylnego
        trójkąta do trzepaka, barierki czy stojaka na hipermarketowe wózki i możesz udać
        się na zakupy.

        Proponuję zakup licznika z pomiarem kadencji (np. Echo J2), nauczysz się kręcić
        90 RPM i oszczędzisz kolana.

        Jeśli wozisz do pracy śniadanie, laptopa, czy inne drobiazgi, to zainwestuj w
        sakwy. W porównaniu z plecakiem pozwolą obniżyć środek ciężkości (poprawią
        stabilność roweru) i nie będą wzmagać pocenia się pleców.

        Tak po krótce opisałem rower którym codziennie, niezależnie od pogody jeżdżę do
        pracy (10km w jedną stronę). Do szaleństw i zabawy mam zupełnie inny sprzęt.

        PS. Pamiętaj o pozostałych gadżetach: kamizelka odblaskowa, okulary (obecnie
        żółte lub zupełnie przezroczyste) i kask.

        PS2. IMHO najlepszą porą na rozpoczęcie dojeżdżania jest wiosna (gdy już
        stopnieją śniegi). Jesienią łatwo się zniechęcić.
        • woj25 Re: rower na dojazdy do pracy 30.11.06, 07:56
          ooooo cholera:)
          dzieki za porady user, decyzje jzu podjalem, zaczynam na wiosne, choc teraz tez
          nie jest najgorsza pogoda, ale ze wzgledu na liczne promocje itp. planuje rower
          kupic teraz, mowisz 900 zl, poczym dodajesz- lamki, sakwy , kamizelka,
          siodelko, opony itd. czyl;i ile razem? 1200, 1500? Dla mie to ma znaczenie:)
          Jezeli moglbys user wskazac mi jakis przykladowy rower -np. na allegro czy w
          jakims sklepie, pomoze mi to zorientowac sie w rowerowym interesie, bo za 900
          zl mozna kupic rozne rzeczy kupic, to tak jak z autami czy innymi rzeczami,
          moge kupic uzywany czy tylko i wylacznie nowy?
          Jescze raz dodam, ze finasne nie sa bez znaczenia.
          • user0001 Re: rower na dojazdy do pracy 30.11.06, 08:54
            Ile? nie wiem, mam cyklozę i stałą pracę więc nie liczę.

            Zacząłem od Maxim Excursion 210, Unibike Vision GTS byłby równie dobry. Oba mają
            cenę katalogową 900PLN. Rower kupowałem w grudniu, w "stacjonarnym" sklepie
            mającym warsztat na zapleczu. Ogromna zaleta takiego rozwiązania to naprawy
            gwarancyjne świadczone od ręki (gdy zaczynałem nie miałem pojęcia o regulowaniu
            przerzutek czy hamulców).

            Potem były:
            Kask (100-250PLN, na zimę bliżej 250, na lato można znaleść coś tańszego, ale na
            kasku nie warto oszczędzać).
            Kamizelka odblaskowa 9 złotych w hipermarkecie.
            Lampki: tył 40 zł, przód 2*50zł + ładowarka + 12 akumulatorków (po cztery do
            lampki i jedne na zapas).
            Licznik kosztował poniżej 50 złotych. Pompka 40 PLN, bidon (w lato przydatny)
            około 20 PLN.
            Smar do łańcucha 25pln.
            Opony Schwalbe Hurricane bezdrutowe (110PLN za parę).
            Sakwy 100zł.
            Siodełko 90zł.
            Pedały 35 albo 50 zł, nie pamiętam wymieniałem po bliskim spotkaniu z
            samochodem. Potem wymieniłem na SPD (buty około 300zł, pedały 100zł, radość z
            jazdy bezcenna).
            Pierwszy łańcuch i koła łańcuchowe wolnobiegu zajeździłem w 2000 km, drugi
            komplet trzyma się już ponad 3500 :-)
            Klocki hamulcowe 35 złotych za komplet na jedno koło.

            Wydatki są rozłożone w czasie więc tak nie bolą.
          • user0001 Re: rower na dojazdy do pracy 30.11.06, 08:58
            A jeśli chodzi o używany rower, to można, ale najprawdopodobniej będziesz miał
            do wymiany linki, pancerze i klocki hamulcowe. Kupując na wiosnę możesz naciąć
            się na rower używany przez całą zimę (sól z ulic załatwi każde piasty i napęd).
      • Gość: roman Re: rower na dojazdy do pracy IP: 153.19.101.* 30.11.06, 13:16
        Codziennie dojeżdżam do pracy rowerem. Mam rower trekingowy Author Classic,
        bardzo dobry.
        • woj25 Re: rower na dojazdy do pracy 30.11.06, 14:06
          a co sadzicie o czyms takim?
          www.allegro.pl/item146264406_kross_grand_city_niesamowita_wyprzedaz_gratis.html
          • Gość: pegaz Re: rower na dojazdy do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 14:16
            Im bardziej niesamowita wyprzedaż i więcej wodotrysków przy ofercie, tym z większym przymróżeniem oka trzeba do tego podchodzić. W tym wypadku zasada się sprawdza:
            - stalowa rama ze słabego i ciężkiego stopu (Hi-Ten), raczej szukaj tej oznaczonej Cro-Mo lub aluminiowej
            - osprzęt z najniższych grup, itp.
            Jeździć będzie, ale cudów raczej się nie spodziewaj.
            W dalszym ciągu namawiam Cię na wycieczkę do sklepu rowerowego, gdzie na spokojnie będziesz mógł się wypytać o szereg rzeczy. Potem ew. dopytaj o szczegóły w internecie i sam będziesz w stanie dokonać wstępnej selekcji. Pozdr.
            • jigt Re: rower na dojazdy do pracy 30.11.06, 20:52
              W tej chwili można spodziewać się znacznych upustów w sklepach. No, może po
              świętach będzie jeszcze taniej. Ja kupiłem rower w marcu i cena była o 1/4
              niższa. Kupiłem model z poprzedniego roku. Zanim zadecydujesz, postudiuj forum
              i oferty na allegro, można nauczyć się co ważne, o co pytać. Mniejsze wówczas
              ryzyko, że kit wcisną. Zadaniem sprzedacy jest sprzedać towar - to jasne.
          • Gość: gosc Re: rower na dojazdy do pracy IP: *.crowley.pl 01.12.06, 09:22
            O Jezu! Nie rób tego. Jak wrócisz piąty czy ósmy raz z pracy i po raz kolejny
            rzucisz go w kąt, będziesz zastanawiał się, czy jendak nie lepiej postać w
            korkach. Wszyscy radzący dopasowują rower do konkretnej potrzeby. Nie jeździsz
            rowerem bo go nie masz. Nie jeździsz, więc nie wiesz, ile to frajdy. Kup dobry
            rower, lub dajmy na to tylko niezły (teraz wyprzedaże rocznika 06 za ok. 20%
            mniej od ceny katalogowej.
            Wydasz 2000, ale poczujesz co znaczy jazda rowerkiem. Jeżdzę do pracy w
            Warszawce 15 km w jedną stronę i używam górala. Ktoś zapyta, po co góral na
            jazdę asfaltem. Góral bo lubię tę pozycję i już. Ktoś inny jeździ składakiem,
            bo mu siodło powyżej kierownicy wogóle nie odpowiada i tylko dziwi się, że inni
            mogą. A jak jest mokro, używam trekinga, bo lepiej chroni przed zachlapaniem.
            Tak więc wejdź do sklepu, przymierz się do takiego czy innego, albo lepiej
            pożycz od znajomych i porównaj w praktyce, bo cel jazdy jest drugorzędny. Jeśli
            do pracy ma być jeden, to potem do kiosku drugi, na wycieszki trzeci itd.
            Zabraknie miejsca. Oj trochę się rozpisałem, cześć i tak trzymaj
      • Gość: dojeżdżający Re: rower na dojazdy do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 20:57
        woj25 napisał:

        > Jaki rower polecacie stosujac powyzsze zalozenia, pewnie nic wyszukanego
        > mi nie bedzie potrzebne, ale wole zapytac fachowcow o zdanie.
        > Jezeli powtarzam watek to prosze o linki:)

        Tak, jak przedpiśćcy napisali - wybór jest ogromny.

        Z własnego wieloletniego doświadczenia: musisz sie zastanowić, czy:

        1. Masz zamiar dojeżdżać bez względu na pogodę
        2. Masz zamiar jeździć w ubranku zwykłym, niesportowym
        3. Masz zamiar naprawiać i regulować rower czy mieć święty spokój
        4. Masz zamiar wozić różne rzeczy na rowerze.
        5. Masz zamiar jeździć "sportowo", szybko - czy po prostu "normalnie" ("jak
        stara baba" ;-)))

        I kilka podpowiedzi:

        1. Zwykłe przerzutki szybko sie niszcza i wymagają intensywnej konserwacji jeśli
        rower jeździ w deszczu i jest regularnie trzymany na dworze. Podobnie jest z
        hamulcami. Stąd w krajach zachodnich ogromna wiekszość ludzi dojeżdża do pracy
        rowerami miejskimi: zamiast zwykłych przerzutek jak w "góralu" mają schowane w
        piaście przekładnie planetarne i hamulce bębnowe czy tradycyjne "torpedo".
        Chyba, że akceptujesz napęd, który stawia _ogromne_ opory, zgrzyta jak zarzynany
        i hamulce ktore nie hamują. Owszem, znam takich rowerzystów, ale nie rozumiem
        ich ;-)

        2. Jak rower ma spokojną geometrię przysłowiowej wiejskiej "kozy" czy "ukrainy",
        to pojedziesz nawet w płaszczu a w każdym razie w dowolnym ubraniu niesportowym.
        Tak jak jeżdżą o tej porze roku Holendrzy ;0)

        3. Jak nie chcesz regularnie czyścić i smarować napedu, który zaczyna skrzypieć
        niemiłosiernie po tygodniu jazdy i trzymania roweru na zewnątrz w deszczu, to
        znowu: przekładnie planetarne, żadnych części (przerzutek, hamulców) "zewnętrznych".

        4. Jak chcesz wozić na rowerze różne rzeczy, to sakwy albo koszyki. IMHO koszyki
        są praktyczniejsze - nie zbiera sie w nich brud, deszczówka itp. ale nie upieram
        sie - co kto woli. Koszyki są w sumie tańsze.

        Świetnym rozwiązaniem może być przyczepka - np. www.przyczepki.pl -
        używam i bardzo polecam!

        5. Jak chcesz jeździć szybko, to powyższe rady 1-4 raczej powinieneś zignorować.
        Szybki rower to jednak rower sportowy, ze zwykłymi przerzutkami.

        Możesz też podpatrzyć kurierów - wielu jeździ na ostrym kole, ale odradzam taką
        zabawę na początek ;-)

        I na koniec lista rzeczy absolutnie koniecznych:

        - błotniki
        - DOBRE zapięcie (u-lock)
        - oświetlenie diodowe przód/tył
        - odblaskowy rzep na prawą nogawke spodni: lepiej cie widac a spodnie nie brudza
        sie od łancucha.

        Kamizelka odblaskowa może nie, ale generalnie im wiecej odblasków i jasnych
        kolorów, tym lepiej, bo rowerzysta jest lepiej widoczny.

        Jakbym miał co doradzać, to UŻYWANY rower miejski z komisu, "holender". Nie
        podróbe, tylko oryginalny - niemiecki albo holenderski właśnie.
        • woj25 Re: rower na dojazdy do pracy 01.12.06, 09:06
          1. Masz zamiar dojeżdżać bez względu na pogodę
          > 2. Masz zamiar jeździć w ubranku zwykłym, niesportowym
          > 3. Masz zamiar naprawiać i regulować rower czy mieć święty spokój
          > 4. Masz zamiar wozić różne rzeczy na rowerze.
          > 5. Masz zamiar jeździć "sportowo", szybko - czy po prostu "normalnie" ("jak
          > stara baba" ;-)))

          1. tak- procz zimy i deszczu- taka pogoda jak jest teraz jest ok( tzn. kolo 8
          st. rano, troche wilgoci, bez deszczu,sniegu, rano wilgotna
          nawierzchnia,popoludniu raczej sucho)

          2.ubranie- w zaleznosci od temperatury, ale dres i trampki zawsze, bez jakis
          profesjonalnych ubiorow- jedynie co zamierzam dokupic to okulary i moze jakas
          maska przeciw spalinom, no i kask chyba:)

          3.Swiety spokoj- nie zalezy mi na jakis super przerzutkach, hamulcach,
          jedynie co- to musze byc dobrze widoczny:)

          4.co do rzeczy to mysle, ze bagaznik mi starczy- sniadanie, pozatym jakies
          dokumenty i to wszystko.

          5.raczej jak stara baba, no chyba, ze bede spozniony to wtedy pocisne w
          pedaly hehe

          Bylem w 2 sklepach rowerowych, poogladalem rowery miejskie ( bo na taki typ
          sie zdecyduje), zrobilem po pare rund na kazdym, w sumie malo wyczuwalne
          roznice jak dla laika, jescze co mi sie rzucilo to ceny- mimo, ze w jednym ze
          sklepow trwa promocja- 30% drogie to wszystko:( pochodze jescze po komisach i
          mysle, ze do wiosny dorwe jakis w miare przystepny dla mojej kieszeni i
          porzadny sprzet:)
          • woj25 Re: rower na dojazdy do pracy 01.12.06, 09:08
            acha- a tak z ciekawosci- w jakich miastach dojezdzacie do pracy?
            Ja planuje w Katowicach.
            • Gość: pegaz Re: rower na dojazdy do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 12:19
              Byłem ostatnio na delegacji w Katowicach, korki macie nieeezłe! ;) Zresztą w Gdańsku też mamy niezgorsze. Czas dojazdu samochodem > 25min, rowerem < 10min (4,5km).
            • user0001 Re: rower na dojazdy do pracy 01.12.06, 13:03
              Nowy Dwór Maz. -> Adamówek k. Czosnowa. Asfalt i brak uciążliwych podjazdów.
              Długie odcinki nie wymagające przyśpieszania/zwalniania. Raz nawet udało mi się
              dojechać do pracy nie używając hamulców :-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka