Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    bezpieczeństwo na drogach -KuRtKi odblaskowe

    IP: 213.76.140.* 31.12.06, 16:23
    kochani rowerzysci zakładajcie KURTKI odblaskowe. Na trasie większość z was
    jest prawie niewidoczna ! To marne światełko w du..ie (pod siodełkiem) to
    marna proteza. Prosze zakładajcie te kurtki bo są pewniejsze i bardziej
    widoczne. Dajcie i sobie i kierowcom aut więcej bezpieczeństwa.
    Obserwuj wątek
      • Gość: gdy Re: bezpieczeństwo na drogach -KuRtKi odblaskowe IP: 62.29.142.* 31.12.06, 17:41
        popieram. kiedyś przejechałem sie wieczorem po mieście w kamizelce odblaskowej i efekt był niesamowity. kierowcy omijali mnie jakbym był toksyczny. niesamowite wrażenie. może latego że takie kamizelki kojarzą sie zazwyczaj z policją. ale warto a juz w terenie niezabudoanym gdzie nie ma sztucznego oświetlenia to napewno zwiększa szanse na przetrwanie
        • Gość: drogibronislaw Re: bezpieczeństwo na drogach -KuRtKi odblaskowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 18:03
          Świetna uwaga, ta o "toksyczności". Praktycznie jestem przekonany. W przyszłym
          tygodniu wybiorę się po taki sprzęt :) .
      • uruk-hai Re: bezpieczeństwo na drogach -KuRtKi odblaskowe 31.12.06, 18:16
        Moja czerwona kurtka rowerowa ma wystarczjąco dużo tego świecącego badziewia
        wszystego w kilku miejscach więc mam gdzieś dodatkowe świecące/odblaskowe
        kamizelki. Do tego dochodzą buty SPD z odblaskowymi wstawkami, kask i
        rękawiczki rwnież z takimi. Ale przede wszytskim ŚWIATŁA ludzie włączajcie!!!

        Gdyby się ludziom jeszcze chciało wymieniać chociaż raz w roku baterie w tych
        lampkach pod siodełkiem to byłoby bezpieczniej i mniej stresowo ....
        • user0001 Re: bezpieczeństwo na drogach -KuRtKi odblaskowe 01.01.07, 10:25
          uruk-hai napisał:

          > Do tego dochodzą buty SPD z odblaskowymi wstawkami, kask i
          > rękawiczki rwnież z takimi.

          Gdzie znalazłeś rękawiczki z odblaskowymi wstawkami? Przydałby mi się taki
          bajer (jesienne z długimi palcami i zimowe narciarskie).

          > Gdyby się ludziom jeszcze chciało wymieniać chociaż raz w roku baterie
          > w tych lampkach pod siodełkiem to byłoby bezpieczniej i mniej stresowo ....

          Raz w roku? W obecnych warunkach muszę wymieniać co dwa miesiące :-( a
          akumulatorki przednich lamp ładować co półtora tygodnia.
        • drogibronislaw Trzeba zacząć od tego, aby niektóre tłuczki w ogó 01.01.07, 13:39
          le właczały nocą światła. Niekiedy jazda nocą, nawet (a niekiedy w
          szczególności ta) po ścieżkach rowerowych, staje się przez takich cymbałów bez
          świateł sportem ekstremalnym. W względzie jest bezwzględnym zwolennikiem
          karania rowerzystów za brak świateł nocą. Masę razy widziałem takich, którzy
          przez centrum dużego miasta jechali noca przy mgle lub w strugach deszczu bez
          jakichkolwiek świateł. Skończyć z tym!
      • nakole Kurtkom odblaskowym stanowcze NIE! 31.12.06, 19:40
        Dbajmy o dobre oświetlenie i dodatki odblaskowe oraz kolorowy strój kolarski.
        Wystarczy.

        Urocze kurtki odblaskowe pozostawmy robotnikom drogowym, policji i krzątającym
        się obok samochodów kierowcom.
        Oczywiśćie ten kto chce niech jeździ w tym przebraniu.
        Ja dziękuję.

        Co do kierowców to niektorzy są ślepi nawet w blasku dnia. Nawet swoich kolegow
        w blachosmrodach czesto nie dostrzegają, podobnie jak znaków drogowych.
        • uruk-hai Re: Kurtkom odblaskowym stanowcze NIE! 01.01.07, 16:40
          Dodam że sam jestem kierowcą i bardzo lubię jeździć samochodem...rower to druga
          miłość i inny rodzaj przyjemności wręcz narkotycznej.

          Bardzo nie lubię debili zarówno na rowerach jak i w samochodach
          Jedno jest pewne: jest ich pełno w obu tych populacjach i psują reputację całej
          grupie antagonizując wobec siebie obie nawzajem.

          Co do kierowców to byłoby dobrze żeby sobie czasem przednie szyby przemyli - z
          jednej i drugiej strony! Zaręczam że widać o wiele więcej, chociaż
          nieoświetlonych rowerzystów trudno dostrzec przez krystalicznie czyste szyby.

          Kurcze tyle się mówi a dalej pacany jeżdżą bez świateł......przecież to
          kilka 'groszy' tylko kosztuje a jak się w dzień nie podoba to odczepić można i
          schować do placeka ....

          Moje buty SPD mają (Diadora Chili mam ciemno szare/czarne) mają wstawki jasno-
          szare wstawki które świecą jak latarka gdy oświetli je snop samochorowego
          światła. O kurtce już pisałem - ma kupę takich wstawek - świeci to jak choina.

          Mam dwie pary rękawiczek - jedne starsze NN made in Pakistan kupiłem kiedyś
          awaryjnie w sklepie rowerowym Ustroniu (jak gdzieś tam zgubiłem na trasie swoje
          wtenczas aktualne) mają takie fajne jasnoszare odblaskowe wstawki (dają bardzo
          silny biały odblask)układające się w rodzzaj strzałek - jak wystawisz łapę i
          zostanie ona oświetlona wygląda to jak starodawny kierunkowskaz :D

          Nowsze rękawiczki to Scott (made in China) - uwielbiam je: mają dwie
          linie/obszycia z podobnego tworzywa jak wyżej a na zewnętrznej stronie kciuka
          frotę np do przetarcia czoła jak znalazł - również na zewnątrz mają takie
          naszywki z grubej jasnoszarej skóry - rodzaj osłony. Wyglądają genialnie i są
          cholernie wygodne. Nigdy bym ich nie kupił bo były strasznie drogie - kupiłem
          żonie na prezent na Allegro ale okazały się dla niej za małe a na mnie .... jak
          ulał :D (dostała w końcu inne tańsze, he he)

          Pozdrawiam!
          • nakole Re: Kurtkom odblaskowym stanowcze NIE! 01.01.07, 17:04
            :-)

            Myślę, że bolo69 i tak nie będzie tym usatsfakcjonowany.

            Rzecz w tym, że przytłaczająca większość rowerzystów to cichociemni kursujący
            na trasie dom-sklep z nalewkami i oni stanowią najwieksze zagrożenie dla siebie
            i pozostałych uzytkowników dróg. Niestety nie są oni raczej bywalcami forów o
            tematyce rowerowej.
            Ja i moi rowerowi znajomi używamy podobnego wyposażenia co Ty. I jeśli spotykam
            na drodze ( sam też użytkuję samochód) podobnie ustrojonego kolarza to widzę go
            doskonale i dodatkowe ubłyszczenie jest wg mnie zbędne.

            Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
          • user0001 Re: Kurtkom odblaskowym stanowcze NIE! 01.01.07, 17:29
            Dobrze piszesz, ale policz ile kosztowała ta kurtka, buty spd, rękawiczki... Na
            pewno więcej niż niejeden rower którym pomyka wiejski batman, a to właśnie tacy
            rowerzyści są największym problemem. Kamizelkę można kupić poniżej 10
            złotych...
            • Gość: drogibronislaw Nie wyobrażam sobie jazdy rowerem nocą po szosie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 17:39
              za miastem bez kamizelki. Podkreślam: nocą i po szosie, po której mnką Tiry.
              Bedąc bez kamizelki wybieram okrężne drogi, jade przez różne pierdziszewa, ale
              wiem, że nie ryzykuję bez sensu. Rękawice, biorąc ich powierdzchnie i czas, w
              którym one odbijaja światła reflektora w czasie skrętu co najwyżej moga być
              uzupełnieniem efektu "żarówy", jaki daje kamizelka we wściekłym kolorze!
              Podsumowując, myśle, że pewne drogi, po których NOCĄ bezwzględnie należałby
              jechac w kamizelkach, jednak. ;) Po polach, trzeciorzędnych powiatowych
              drogach, to co innego. choć i tam nie zawadzi. Sam zauważyłem, że nawet tam, im
              się jest lpiej oświetlony, to - paradoksalnie - samochodu robią większy
              odstęp. Działa psychologia: lepiej go widzę, dalej od niego jadę.
              • nakole Re: Nie wyobrażam sobie jazdy rowerem nocą po szo 01.01.07, 18:27
                Drogibronislawie,
                bez złudzeń, nie czuj się nigdzie bepieczny, nawet na polnej drodze,
                a nocna jazda po szosie, nawet tej bardzo ruchliwej nie jest, aż tak straszna,
                że nie do wyobrażenia, a TIRY wg mnie bardziej uważają na rowerzystów niż
                osobowe autka.
                Rowerzysta jest zawsze słabszym uczestnikiem ruchu drogowego i ta "żarówa" choć
                bardziej widoczna nie jest cudownym środkiem wobec nieodpowiedzialności
                pozostałych użytkowników ruchu.
                Jeżdżę prawie wyłącznie po asfalcie i to po drogach krajowych, jak
                i "pierdziszewach" jak piszesz. Wszędzie jeździ mi się dobrze, ale wszędzie
                czycha niebezpieczeństwo i zawsze trzeba uważać. Szaleńcy pojawiają się nagle
                także na podrzędnej drodze. Czyż nie spotkałeś wiejskich kawalerzystów
                szrżujących jak popadnie po "swoich" drogach? Niewątpię też, że widujesz krzyże
                i ołtarzyki "królow szos" i ich ofiar.

                Polskie drogi pod kątem bezpieczeństwa ruchu drogowego są beznadziejne.
                Nasi koledzy kierowcy bastują dopiero po przekroczeniu granicy państwa i to też
                nie natychmiast.
                Jakże inaczej jeździ się po drogach słowackich, czeskich czy niemieckich.
                Tam nie zaobserwowałem ustrojonych na choinkę kolarzy, bo to nie jest potrzebne.

                Przykro to powiedzieć, ale ciągle nasz kraj jest w stadium bagiennym jeśli
                chodzi o kulturę i bezpieczeństwo na drodze.
                • drogibronislaw Przykro mi jako elementowi "konserwatywnemu" 01.01.07, 19:49
                  zgodzić się, ale w tym względzie zgodzić się muszę. Kultura jazdy w Polsce to
                  dno i dwa metry mułu. Zwł. to pijane bydło - jestem za odbieraniem takiemu
                  bydłu aut zaraz po stwierdzeniu alkoholu.
                  Prawdą jest też, że i na polnych drogach też bezpiecznym czuć się nie można.
                  Po wiejskich drogach w dni organizowanych dyskotek, w szczególności. Coś wiem o
                  tym...
                  Jeździłem swojego czasu po Niemczech. Zwłaszcza po dużych miastach. Sama
                  przyjemność (prywatnie nie jestem germanofilem)! Najlepiej, jeśli idzie o
                  miasta, jest wg mnie w Hamburgu! Jeśli będziesz miał okazję, sam się przekonaj.
                  Wysłałbym tam naszych cholernych, spasionych urzędasów, przystawiłbym ich puste
                  łby do tych chodników i ścieżek rowerowych i powiedziałbym: tak łachmyty ma być
                  u nas! PiS to stanowczo za mało, aby ktoś kogoś musił do potórzenia tego, co
                  dobre zna Zachodzie. Tu potrzebny jest przynajmniej Pinochet na tych
                  nieduolnych debili i złodziei. Nb. do dnia dzisiejszego w nowoplanowanych
                  osiedlach na samym końcu, zwykle po "fajrancie", ex post planuje się się
                  scieżki rowerowe. Mafia decydentów kształcona w latach 50 i 60-ych, w ogóle nie
                  widzi problemu ścieżek rowerowych w dużych miastach. Nakłady na takie ścieżki
                  są niskie (infrastruktura dróg rowerowych w dużym mieście to równowartośc dwóch
                  tramwajów), a takie łachmyty mają płacone od kilku procent wartości projektu.
                  Im droższy projekt, tym większa kasiora. Patrz: Warszawa, która jest pod
                  względem dróg rowerowych wielkim, mocno zaniedbanym Pierdziszewem.
                  Oczywiście nie chcę tu zaczynać wątków "politycznych", choć prędzej, czy
                  póżniej do niej się dochodzi.
                  Dzięki za odpowiedź!
                  Pozdr.!
            • uruk-hai Re: Kurtkom odblaskowym stanowcze NIE! 01.01.07, 17:46
              Ok - kosztowało to wszytko nie mało. Ale ja tego nie kupiłem od razu ot-
              tak 'pstryk' i poproszę proszę Pana wszystko odtąd ---> dotąd (w sklepie
              rowerowym)

              Niemniej pierwszą rzeczą którą kupiłem były diodówki jedna zielonkawa na przód
              a druga czaerwona na tył. To bardzo tania inwestycja i najbardziej sensowna.

              Zresztą przed lampkami diodowymi i rowerami mbt była zupełnie inna epoka - na
              szczęście chyba już nie wróci - reasumijąc teraz w sklepach mnogo wszystkiego
              polepszającego nasze bezpieczeństwo więc zacząć od lampek diodowych a z czasem
              kupić inne pożyteczne i ułatwiające życie na trasie imponderabilia.

              Niemniej światła muszą być a to tylko kilkanaście max złociszy!

              Buty kurtki i te sprawy można zakupić o wiele taniej na sezonowych wyprzedażach
              no ale oczywiście zgadzam się że pieniądze trzeba 'jakieś' posiadać ...
        • Gość: a Re: stanowcze NIE! - nie byłbym przekonany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 22:59
          nakole napisał:

          > Dbajmy o dobre oświetlenie i dodatki odblaskowe oraz kolorowy strój kolarski.
          > Wystarczy.

          Dobre (a nawet najlepsze) oświetlenie przednie jest zupełnie niewidoczne, jak
          rowerzysta jedzie między samochodami, których reflektory są nieporównywalnie
          mocniejsze. Wtedy jedyny sposób żeby być widocznym od przodu, to właśnie
          odblaski - w tym kamizelki, choć na Zachodzie są popularne takie jakby uprzęże.

          > Urocze kurtki odblaskowe pozostawmy robotnikom drogowym, policji i krzątającym
          > się obok samochodów kierowcom.

          Używam kamizelki (żółtej) na wakacjach, kiedy jeżdżę z sakwami. Także w ciągu
          dnia. Bardzo wiele samochodów - słysze z daleka - mocno hamuje na mój widok.
          Pewnie dlatego, że nie wiedzą, co to: policja? roboty drogowe?

          > Oczywiśćie ten kto chce niech jeździ w tym przebraniu.
          > Ja dziękuję.

          Ale przecież chyba nikt tu nie pisze, że ma być przymus? Dla mnie kamizelka to
          część wyposażenia na drodze, zwłaszcza na wakacjach, kiedy wiadomo, że czasem
          trzeba się bedzie przedzierac przez duży ruch przy różnych warunkach
          widocznosci. No i ci wiejscy szalejący kierowcy na wąskich drogach... :-/

          > Co do kierowców to niektorzy są ślepi nawet w blasku dnia.

          Ale też kamizelki i oczojebne ubrania właśnie w blasku dnia TEŻ są bardzo
          pożyteczne. Ważne, żeby się odcinać od tła.
      • Gość: Tomek Re: bezpieczeństwo na drogach -KuRtKi odblaskowe IP: 212.160.172.* 02.01.07, 07:06
        Sam jeżdzę w kamizelce i zdecydowanie namawiam do jej zakładania. Po pierwsze
        kosztuje około 9 zł więc chyba niedużo? Trzeba pamiętać że mamy jesień i
        światła rowerowa często "giną" w światłach samochodowych, poza tym gdy jest
        ciemno i mokro to tych świateł czasem tak jakby nie było. Do tego dodać fakt,
        że kierowcy mają teraz brudne i często zaparowane szyby ( zima ) i mają mocno
        ograniczoną widoczność. No i jeszcze faktem jest że kierowcy odruchowo reagują
        na zielony kolor jak na policję więc rzeczywiście są ostrożniejsi. NIE ZNASZ
        DNIA ANI GODZINY kiedy coś Ci się stanie więc radzę zadbać o swoje
        bezpieczeństwo. Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka