Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przerzutki - używacie wszystkich?

    30.08.07, 22:29
    Moje dziecko na swoim rowerku ma jedną manetkę i 5 przerzutek - wiadomo którą
    kiedy wrzucić, bo wygląda to podobnie jak w aucie.
    Ja niestety mam ich sporo więcej i muszę przyznać, że sie w nich pogubiłam :(
    Na lewej manetce ustawiam wartość środkową, a zmieniam tylko te z prawej
    strony. Czuję jednak, że nie jest to optymalne rozwiązanie:( Może znacie
    miejsce, gdzie mogę coś na ten temat poczytać lub poradzicie coś z własnego
    doświadczenia?
    Obserwuj wątek
      • Gość: dobiasz Re: Przerzutki - używacie wszystkich? IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.07, 22:37
        Ja jeżdżąc po mieście z przodu mam cały czas ustawioną największą (3) a z tyłu
        używam zakresu 4-9. Mniejsze przełożenia przydają mi się dopiero w terenie,
        zwłaszcza w górach :-)
        • jusytka Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 30.08.07, 22:43
          No właśnie - ja wprawdzie po górach nie jeżdżę, ale po pagórkach bardzo często i
          po "wertepach" tez czasem - jak mam wtedy ustawić lewą manetkę? - prawą ustawiam
          wtedy na 1.
      • sun_of_the_beach Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 30.08.07, 22:45
        jusytka napisała:


        > Na lewej manetce ustawiam wartość środkową, a zmieniam tylko te z prawej
        > strony.

        To i tak dobrze. Ja ostatnio widuję samych "bikerów" mozolnie kręcących na "młynku" - mało sobie kolanami zębów nie powybijają. I to wcale nie same "makrokesze", ale większość z nich to różne "gianty" i "kellysy" odziane w przepiskowe wdzianka z obowiązkowym pampersem...
        • jusytka Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 30.08.07, 22:56
          Mnie też zobaczysz z pampersem ;) Ale zamiast sie podśmiechiwać mógłbyś coś na
          ten temat napisać ...
          • sun_of_the_beach Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 31.08.07, 11:34
            jusytka napisała:

            > Ale zamiast sie podśmiechiwać mógłbyś coś na
            > ten temat napisać ...

            Jacu i dorsai mnie ubiegli - tego się trzymaj. Od siebie dodam, że rower powinien sprawiać troche "oporu". Jak się nauczysz jeździć po równym "na młynku", to co zrobisz, jak przytrafi się średnia choćby górka?
        • Gość: Jacu Re: Przerzutki - używacie wszystkich? IP: *.icpnet.pl 31.08.07, 01:15
          to mogłem być ja ;) ...ostatnio troszkę pracuje nad równowagą i kadencją
          (wieczorami bo głupio to pewnie wygląda).

          W każdym razie na młynku można 45km/h pojechać, tyle że rower powyżej
          200obrotów/minutę strasznie podskakuje ;)

          Wracając do teamatu:

          +na płaskim z przodu największa tarcza + 4 najmniejsze z tyłu,

          +na długich podjazdach i w kopnym piasku średnia tarcza z przodu + 4 środkowe z
          tyłu,

          +najmniejsza z przodu zarezerwowana na podjazdy stokiem narciarskim albo strome
          techniczne podjazdy.

          Generalna zasada jest taka, żeby jednocześnie używać trybów po tej samej stronie
          z przodu i z tyłu (największa z przodu i połowa najmniejszych z tyłu, środkowa z
          przodu i środkowa część trybów z tyłu, o najmniejszej z przodu przypomnij sobie
          tylko gdy zachcesz pchać rower)
          • sun_of_the_beach Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 31.08.07, 11:50
            Tak się domyślam, że w niektórych przypadkach to może być szlifowanie formy, ale zjawisko jest tak powszechne, że bardziej prawdopodobne jest spotkanie kogoś, kto kupił "górala" właśnie po to, bo ma dużo biegów i nie trzeba się wysilać jadąc do kiosku, albo na lans na błonia.
        • saaroo Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 03.09.07, 21:01
          Bo tak właśnie się jeździ - miękko. Twarda jazda cechuje przypadkowych,
          niedzielnych rowerzystów. Ja tak mogę jechać i 2 godziny. Ty na twardym
          przełożeniu spuchniesz po 500 metrach Poza tym szkoda kolan.
          • sun_of_the_beach Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 03.09.07, 22:30
            A toś mnie zmartwił... Pójdę do domu i przemyślę swoje życie...
            • Gość: b Kadencja 90-95 IP: *.wroclaw.mm.pl 04.09.07, 16:52
              Optymalna kadencja to 90-95 obrotów korbą na minutę.
              Nie jest to może młynek, ale dość energiczne kręcenie kółek.

              Zanim zaczniesz się podśmiewać przeczytaj co to znaczy optymalna kadencja:P
              • Gość: Jacu Re: Kadencja 90-95 IP: *.icpnet.pl 04.09.07, 18:01
                Dla normalnego sejmu 4 lata, dla normalnego prezydenta 5 lat.

                Cały ten czas żwawo kręcą ;)
              • sun_of_the_beach Re: Kadencja 90-95 04.09.07, 19:26
                Tia... tylko najpierw trzeba rozumieć słowo "optymalny"... A to trudne słowo... Jeśli swoją ulubioną kadencję potrafisz uzyskać tylko na najmniejszej tarczy z przodu, to może przerzuć się na hulajnogę...
                • Gość: campa Re: Kadencja 90-95 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 11:05
                  Bardziej doświadczeni dobrze ci radzą, po co więc zgrywasz pajaca i odgryzasz się?
                  • sun_of_the_beach Re: Kadencja 90-95 05.09.07, 15:38
                    Wiesz - nie chce zaśmiecać wątku i uprawiać prywaty, bo to niegrzeczne wobec autorki. Miałem zamiar zrobić jeden ironiczny wois na temat określonej grupy uźytkowników rowerów, który luźno wiązał się z tematem wątku. Ponieważ autorka uzyskała kilka sensownych porad, nie wypowiadałem się na główny temat. Na to banda besserwisserów (kolejne trudne słowo) uświadomiła mi, że: na rowerze jeździć nie umiem, nie umiem wpisać w google słowa "kadencja" i na zasadzie kopiuj/wklej zacytować fragmentów jednego i tego samego artykułu powielanego na wszystkich "bikerskich" stronach, na rowerze mogę jeździć tylko stosując najmniejszą tarczę z przodu - dwie większe mam wypieprzyć jak i całą przednią przerzutkę...
                    Jeszcze raz przepraszam justykę i innych, którzy z kilku sensownych porad mogą skorzystać. Omijajcie jednak szerokim łukiem "znafcóf" przerzucających się "fachowymi" terminami i innych popaprańców. Keep cycling
                    • Gość: szmajchel Nie ma jednej optymalnej kadencji!!! IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.07, 23:26
                      Kolarz nie dostosowuje się do jakiejś tam ustalonej kadencji, ale sam "znajduję"
                      dla siebie najlepszą, w zależności od predyspozycji organizmu i tyle (jedne
                      mięśnie lepiej znoszą twardsze kręcenie inne lżejsze). Teraz na Eurosporcie leci
                      Vuelta i można się przyjrzeć i zobaczyć że kolarze kręcą z różną prędkością. A
                      poza tym zgadzam się z sunofthebeach, że niektórzy "bikerzy" mogli zatracić
                      radość z samej jazdy na rzecz dywagacji o sprzęcie, smarowaniu, jakiś
                      treningach, kadencjach, pulsach i innych rowerowych imponderabiliach, pakować
                      kupe kasy w topowy sprzęt który raczej nie jest im potrzebny, ja najwięcej funu
                      miałem na moim pierwszym składaku i pierwszym bmx, a potem to człowiek dorasta i
                      zaczyna zajmować się takimi "głupotami" zamiast cieszyć się czystą jazdą.
                      • dobiasz Re: Nie ma jednej optymalnej kadencji!!! 06.09.07, 10:52
                        Gość portalu: szmajchel napisał(a):

                        > A
                        > poza tym zgadzam się z sunofthebeach, że niektórzy "bikerzy" mogli zatracić
                        > radość z samej jazdy na rzecz dywagacji o sprzęcie, smarowaniu, jakiś
                        > treningach, kadencjach, pulsach i innych rowerowych imponderabiliach, pakować
                        > kupe kasy w topowy sprzęt który raczej nie jest im potrzebny, ja najwięcej funu
                        > miałem na moim pierwszym składaku i pierwszym bmx, a potem to człowiek dorasta
                        > i
                        > zaczyna zajmować się takimi "głupotami" zamiast cieszyć się czystą jazdą.

                        Coś w tym jest. Rzecz w tym, żeby znaleźć złoty środek - dowiedzieć się tego i
                        owego, żeby nie robić rzeczy zupełnie głupich albo nie wyważać drzwi dawno
                        otwartych, ale przy tym nie zatracić radości z jazdy :-)
      • dorsai68 Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 30.08.07, 22:45
        Generalna zasada: łańcuch nie może być "przekoszony", czyli nie powinno się ustawiać go np na najmniejszej (wewnętrznej) zębatce z przodu i najmiejszej (zewnętrznej) z tyłu.
        Jeśli z przodu masz 3 zębatki a z tyłu 8, (czyli 24 "biegi") to zasada jest prosta: z wewnętrzną zębatką napędu 3 wewnętrzne na kole, ze środkową, trzy środkowe, z zewnętrzną - trzy zewnętrzne.
        Zauważyłaś że z ośmiu zębatek zrobiło się dziewięć? ;-) Ta zasada nie jest "sztywna". To znaczy jest sztywna na ile sztywny i wytrzymały jest łańcuch i zębatki.
        • jusytka Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 30.08.07, 23:00
          Dzięki :) Wstyd się przyznać, ale nigdy nie liczyłam zębatek ;) Jak mam je
          ustawić przy stromym podjeździe pod górę?
          • Gość: Rafał Re: Przerzutki - używacie wszystkich? IP: *.icm.edu.pl 30.08.07, 23:25
            przednia mała, z tyłu największa
      • Gość: Sławek Rz. W kwestii formalnej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 01:02
        jusytka napisała:
        > Moje dziecko na swoim rowerku ma jedną manetkę i 5 przerzutek...
        > Ja niestety mam ich sporo więcej...


        Wybacz, ale nie wierzę!
        Myślę, że masz TYLKO 2 przerzutki :-)


        A co do meritum sprawy - PRZEŁOŻENIA ustawiasz tak, abyś dała radę kręcić ze
        stałą prędkością (kadencją).
        Zasada jest prosta - im WIĘKSZA tarcza z przody, tym CIĘŻEJ kręcić, ale prędkość
        rośnie. Z tyłu odwrotnie - im WIĘKSZA tarcza, tym LŻEJ kręcić, ale prędkość maleje.

        Teraz trzeba to tylko zgrać ze sobą :-)

        Bardzo upraszczając można powiedzieć, że największa tarcza z przodu jest na
        płaski asfalt (czyli m.in. miasto), średnia na lekki teren (np. szutry, drogi
        polne) lub niewielkie podjazdy, a najmniejsza na ciężki teren (las, błoto) lub
        strome podjazdy.
        Tylną przerzutką ustawiasz jak szybko (lub inaczej mówiąc - jak lekko/ciężko) -
        chcesz w danym terenie pojechać.
        • lesbi69 wszystkich nie 31.08.07, 07:03
          przerzutki używa sie tak aby bylo jak najwygodniej jezdzic w zaleznosci od
          terenu, nachylenia, prędkości i kondycji.(mówi się że powinno sie pedalowac
          miedzy 60-90 obrotów korbą (czyli pedalami) na minutę). zasada jest tylko taka
          aby nie używać skrajnych przełożeń np z przodu największe a z tylu najmniejsze i
          vive versa, bo wtedy szybciej niszczy sie łańcuch i zębatki.
          • Gość: Sławek Rz. Re: wszystkich nie IP: *.zeo.pl 31.08.07, 07:32
            Akurat przełożenie, gdy z przodu jest ustawiona największa tarcza, a z tyłu
            najmniejsza, jest jak najbardziej prawidłowym... :-)
            • Gość: dobiasz Re: wszystkich nie IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.07, 08:57
              > Akurat przełożenie, gdy z przodu jest ustawiona największa tarcza, a z tyłu
              > najmniejsza, jest jak najbardziej prawidłowym... :-)

              Przedpiśca raczej miał na myśli nr biegu a nie tarczę.
          • dorsai68 Re: wszystkich nie 31.08.07, 11:33
            Kadencja 60 obr/min? 1 obrót/sekundę? To jakieś totalne nieporozumienie. Do takiej kadencji można nieco(!) zbliżyć się na wyjątkowo stromym podjeździe, ale wtedy każdy obrót korbą byłby praktycznie ponownym startem roweru.

            Kadencję powinno optymalizować się do osobniczych możliwości.
            Wysoka kadencja jest lepsza z punktu widzenia wypłukiwania z mięśni kwasu mlekowego i znacznie mniejszego obciążenia mięśni i stawów, ale jednocześnie jest nieefektywna w sensie wymiany tlenowej.

            Negatywną konsekwencją niskich kadencji (z wyjątkiem rowerów z ostrym kołem) jest zaś istnienie martwych stref w ruchu obrotowym korb wokół osi suportowej. W takim wypadku prędkość liniowa pedałów w ruchu po okręgu nie jest stała. Odcinki stałej prędkości przeplatają się z okresami zastojów (tzw. martwe strefy), a nogi pedałującego bardziej wykonują ruchy charakterystyczne dla ciężko idącego człowieka niż dla kolarza.

            Dla mnie prywatnie, preferowana kadencja (zaleznie, czy mam dobry czy gorszy dzień) to ok. 85-95 obr./min. Na krótkich intensywnych podjazdach staram się utrzymywać tę samą kadencję, ale przy "miękkich" (niskich) przełożeniach, natomiast na długich wymagających stałego wysiłku lekko obniżam kadencję.

            Powtarzam jednak - to są MOJE preferowane parametry jazdy.
            • Gość: Jacu Re: wszystkich nie IP: *.icpnet.pl 31.08.07, 14:29
              60obr/min jadąc w dobrym miejscu w grupie się zdarza.(jak kręci się bez wysiłku
              to po co mielić). Na sprint z za pleców twarde przełożenia są całkiem sensowne
              (można szybko wystrzelić do przodu).

              Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym ostrym kołem - konsekwencje są identyczne,
              tyle że na singlu nie bardzo można coś na to poradzić.

              Pozytywna w niskich kadencjach jest możliwość "pociągnięcia z grzbietu" -
              pedałować z ogromną siłą ciągnąc kierownicę (SPD). Mimo nierównego obrotu
              przyspieszenie i prędkość na krótkim dystansie jest ogromna, nieosiągalna jadąc
              miękko.
              • dorsai68 Re: wszystkich nie 31.08.07, 17:03
                > Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym ostrym kołem - konsekwencje są identyczne

                Przy ostrym kole nie wystepują, bo tam gdzie powinny wystapić, "pcha" koło. Tak na chłopski rozum. ;-)

                > Pozytywna w niskich kadencjach jest możliwość "pociągnięcia z grzbietu" -
                > pedałować z ogromną siłą ciągnąc kierownicę (SPD).

                a czy ja napisałem "nie używać"?
                • Gość: Jacu Re: wszystkich nie IP: *.icpnet.pl 31.08.07, 17:55
                  > Przy ostrym kole nie wystepują, bo tam gdzie powinny wystapić, "pcha" koło.
                  Tak na chłopski rozum. ;-)

                  aaa, tak kombinujesz...
                  jak by nie patrzec sila napedowa sie zmniejsza zupelnie jak w roweze z wolnobierzka.

                  Sytuacja gdy kolo "pcha" korbe to w OK odpowiednik hamulca...
                  (niektorzy maniacy posiadaja tylko taki "hamulec") nie dopatrywalbym sie tu
                  wyzszosci OK.

                  > a czy ja napisałem "nie używać"?

                  nie, ale jakos tak jednostronnie to brzmialo.
      • jszafranski uzywam wszystkich trzech :) 02.09.07, 11:54
        i jestem z nich baaardzo zadowolony :)

        Hercules rulezz :)
      • dr.krisk Przecież po to są!!! 02.09.07, 23:50
        Po to przytroczono do bicykla owe przerzutki aby ich używać!
        Mieszaj śmiało - sama zobaczysz, że się przydają.
        • Gość: jantor Re: Przecież po to są!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 10:26
          Najbardziej powalaja mnie klientki typu "blond nieszczescie",ktorym
          po regulacji tlumacze jak korzystac z przerzutek-czesto w odpowiedzi
          slysze:ło panie,ja tam nic naciskac nie bede!
          K...wa mac!To jakis zdolny japonczyk naprojektowal
          sie,naobliczal,nawymyslal zeby lepiej bylo,a tu prosze!Trafi sie
          taka mentalna blondynka i caly jego wysilek zostaje przekreslony.I
          nie to jest najgorsze,ze nie potrafi(zdarza sie),ale ze nie chce sie
          nauczyc....
          • dobiasz Re: Przecież po to są!!! 03.09.07, 12:10
            Gość portalu: jantor napisał(a):

            > Najbardziej powalaja mnie klientki typu "blond nieszczescie",ktorym
            > po regulacji tlumacze jak korzystac z przerzutek-czesto w odpowiedzi
            > slysze:ło panie,ja tam nic naciskac nie bede!

            Ustaw jej najwyższe przełożenie. Po paru minutach jazdy sama się przekona do
            "naciskania" ;-)
            • Gość: jantor Re: Przecież po to są!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 12:32
              Dobre!Zrobie tak next time,ale bedzie ubaw!
          • dr.krisk Gorzej nawet... 03.09.07, 12:39
            Mojej sympatycznej znajomej Pan W Sklepie Rowerowym zapodał, że:
            a) nie używa się przedniego hamulca;
            b) nie używa się przedniej przerzutki.
            Najwyraźniej uznał, że są to elementy dodane dla ozdoby i splendoru
            bicykla. Dziewczyna kilka lat pedałowała hamując tylko tyłem oraz
            unikając jak ognia przedniej przerzutki! Nawet w górach!!!
      • spector1 Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 03.09.07, 11:55
        Kilkuletnie dziecko nie powinno jeżdzić rowerem z przerzutką.
        Nawet jeżeli takową ma,towarzyszący rodzic w 90% przypadków nie
        potrafi doradzić dziecku jak z niej korzystać bo sam nie ma o tym
        pojęcia.

        Był silny czołowy wiatr i 800 podjazd.Ojciec z przodu mielił
        z kadencją 60obr/min.Za nim 8 -10 letnia córka z trudem wytrzymywała
        tempo 12km/h, które nadal spadało.
        Nie wiedział on nawet,że miała ona możliwość przerzucenia na 4
        kolejne większe zębatki.Na moją sugestię zmiany biegu na wższy nie
        zareagował.

        Jazda na rowerku z jednym biegiem byłaby o wiele łatwiejsza nie
        tylko w tym przypadku.

        Spector
      • Gość: b Mam tylko 2 przerzutki IP: *.wroclaw.mm.pl 04.09.07, 16:54
        Ja mam niestety tylko dwie przerzutki.
        Jedną z przodu, drugą z tyłu. Twoje dziecko ma na kierownicy 5 manetek?
        • jusytka Re: Mam tylko 2 przerzutki 04.09.07, 18:02
          Milutki jesteś :(
          • dr.krisk Nie przejmuj się :) 04.09.07, 18:30
            Czasem musimy się trochę pomądrzyć....
            A jak idzie nauka obsługi przerzutek?
            • jusytka Re: Nie przejmuj się :) 06.09.07, 09:53
              Jak kupiłam autko to zaglądałam na Auto Moto, co by sie trochę podszkolić od
              bardziej doświadczonych. Obrzydło mi to forum całkowicie, bo tam takie
              wymądrzanie jak to nazywasz jest jeszcze bardziej nasilone i jeszcze mniej
              kulturalne niestety. Tutaj jest dużo sympatyczniej z kilkoma wyjątkami niestety.
              Bardzo mi pomogliście, dziękuję :) A z tą nauką przerzutek - rozumiem już o co
              chodzi, a przetestuje je przy okazji, bo od tego czasu nie siedziałam jeszcze na
              rowerze, dopiero w weekend sie wybieram.
          • Gość: Kaster Re: Mam tylko 2 przerzutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 11:09
            Dobrze ci napisał. W każdym rowerze są tylko 2 przerzutki. Ludzie mylą je z
            przełożeniami - tych jest rzeczywiście nawet 27 / 3 tarcze z przodu i 9 trybów z
            tyłu/. Nie ma co się obrażać, tylko przyjąć do wiadomości.
            • Gość: Jacu Re: Mam tylko 2 przerzutki IP: *.icpnet.pl 05.09.07, 15:38
              jak juz to 30... szosowka to tez rower, nawet taka z 3x10 ;)
      • spector1 Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 04.09.07, 20:34
        jusytka napisała:

        > Moje dziecko na swoim rowerku ma jedną manetkę i 5 przerzutek -
        wiadomo którą
        > kiedy wrzucić, bo wygląda to podobnie jak w aucie.
        > Ja niestety mam ich sporo więcej i muszę przyznać, że sie w nich
        pogubiłam :(
        > Na lewej manetce ustawiam wartość środkową, a zmieniam tylko te z
        prawej
        > strony. Czuję jednak, że nie jest to optymalne rozwiązanie:( Może
        znacie
        > miejsce, gdzie mogę coś na ten temat poczytać lub poradzicie coś z
        własnego
        > doświadczenia?

        Jak prawidłowo przerzucać?
        Najlepiej aby doświadczony rowerzysta pokazał ci na trasie
        kiedy należy przerzucać.Rowerzysta jechałby przed tobą .Zawsze
        przerzucałabyś w tym samym momencie co on.
        Oczywiście nawet bez pulsometru wiedziałby jakie tempo bylłóby
        odpowiednie dla ciebie.
        Po 100-200 km (oczywiście nie w jednej lekcji)przerzucałabyś
        mechanicznie na prawidłowy bieg.

        Sugerowanie utrzymywanie kadencji 90obr/min jest cytowaniem
        obiegowej literatury i mija się z prawdą w przypadku słabszych
        rowerzystów.
        Dla początkujących rowerzystów nieco niższa kadencja (75-85)jest
        bardziej ekonomiczna.

        Dla początkujących dobrym rozwiązaniem jest ustawienie na środkowej
        tarczy (tak jak to praktykujesz)i zmienianie biegów na kasecie
        jeżeli,nie jezdzi się w ekstremalnych warunkach, co zakładam ma
        miejsce.

        Inną metodą opanowania prawidłowego przerzucania jest jazda z
        pulsometrem. Należy utrzymać stałą kadencję podczas jazdy przy
        stałym pulsie np 135.Swobodna jazda to jazda przy pulsie ok 65-75%
        max pulsu.
        Na podjazdach kadencja może być nieco niższa - na poziomie 65-70 .

        Spector
        • Gość: tofifi Re: Przerzutki - używacie wszystkich? IP: *.chello.pl 05.09.07, 00:07
          Podstawowa zasada wg. mnie jest taka, żeby podczas jazdy cały czas kręcić
          pedałami (nie naciskać) z tą samą siłą i w tym samym tempie. Potem robi się
          wszystko jasne. Krótko mówiąc. Zakładamy, że zaczynasz na płaskim utwardzonym.
          Największa z przodu. Tył ustalasz na taki którym da się kręcić nie nadwyrężając
          się fizycznie. Jak złapiesz tempo i siłę kręcenia to potem przełożenia
          (początkowo tylko tylnych przekładni) dostosowujesz tak, aby nie zmieniać siły i
          tempa kręcenia. Oczywiście dotyczy to jazdy tzw. turystycznej lub rekreacyjnej.
          Potem wszystko jest proste.
          • evvcik Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 05.09.07, 19:29
            A ja startuje "na miękko" (np. 2-3, 2-4 czasami niżej - 1-3), a potem zmieniam
            w zależności od trasy, no i pamiętam żeby redukować biegi przed zatrzymaniem -
            to tak jak z biegami w aucie - najlepiej startować z jedynki ;-) W tym że w
            rowerze przełożeń 1-1 to pod używaj raczej pod wieeeelką górę, albo na piach :D
            • maksior5 Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 05.09.07, 20:11
              Z tym piachem to zależy. Na długie odcinki po takim podłożu rzeczywiście 1-1, ale krótsze łatwiej przejechać rozpędzając się przed i pedałując na dość wysokim przyłożeniu 2-3~utrzymując sporą (jak na piach) prędkość.
              • maksior5 Re: Przerzutki - używacie wszystkich? 05.09.07, 20:13
                Przełożeniu oczywiście. I miało być ~2-3. Reklama mi zasłaniała ;P
                • Gość: kiker Przerzutki są dla mięczaków IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.07, 22:07
                  Przerzutki są dla mięczaków co to nie mają pary w nogach.
                  • Gość: Haha Re: Przerzutki są dla mięczaków IP: *.icm.edu.pl 06.09.07, 09:26
                    Gość portalu: kiker napisał(a):

                    > Przerzutki są dla mięczaków co to nie mają pary w nogach.

                    Ty chyba nigdy na rowerzenie nie jeździłeś albo opierasz się tylko na
                    doświadczeniach jeżdżąc rowerem dziecinnym.
                  • Gość: quchnia Re: Przerzutki są dla mięczaków IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 06.09.07, 09:56
                    ... a płazy jeżdżą singlami... Gady w ogóle nie używają rowerów, a
                    niektóre naczelne spacerują statecznie na dwóch nogach oddając się
                    rozmyślaniom prowadzącym do stwierdzeń typu: przerzutki są dla
                    mięczaków...
                    • Gość: jantor Re: Przerzutki są dla mięczaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 13:55
                      Na szczescie dla takich twardzieli produkuja jeszcze hulajnogi...
                      • Gość: Jacu Re: Przerzutki są dla mięczaków IP: *.icpnet.pl 06.09.07, 14:19
                        DOBRE :D

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka