robertrobert1 29.09.07, 11:51 Oto kolejna, nieco juz archaiczna majowa wyprawa po Polsce. picasaweb.google.com/Robertnarowerze/Jura2003 Link Zgłoś Obserwuj wątek
lemuriza Re: Fotorelacja- Jura Krakowsko-częstochowska. 29.09.07, 17:30 Piekne zdjęcia. Zawsze jeździsz tak samotnie? Zona nie ma ochoty wybrać się z Tobą? Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Fotorelacja- Jura Krakowsko-częstochowska. 29.09.07, 20:38 lemuriza napisała: > Piekne zdjęcia. Dzieki. > Zawsze jeździsz tak samotnie? Nie zawsze ale przewaznie samotnie na majowki. Powodow jest kilka: 1. W samotnosci bardzo szybko regeneruje sie psychicznie. 2. Dzieciaki byly za male aby same, na wlasnych rowerach, wyruszyc w trase. Na wakacyjne wyprawy jeżdze w wiekszym gronie. > Zona nie ma ochoty > wybrać się z Tobą? Jak oglada moje zdjecia to, faktycznie, ma zamiar. Nastepna majowka bedzie juz w rodzinnym gronie i zapewne bedzie to Roztocze i Przedgorze Przemyskie. Link Zgłoś
lemuriza Re: Fotorelacja- Jura Krakowsko-częstochowska. 29.09.07, 21:04 a moze moje rejony? ( okolice Tarnowa) Czyli Pogórze Ciężkowicko- Roznowskie? Naprawdę jest gdzie jeździć. Link Zgłoś
lemuriza Re: Fotorelacja- Jura Krakowsko-częstochowska. 29.09.07, 21:07 www.lajkoniki.pl/2006_10_01_brzanka.php Link Zgłoś
huann Re: Fotorelacja- Jura Krakowsko-częstochowska. 01.10.07, 18:57 dołączam z sierpniową Jurą (i wrześniowym Wybrzeżem:) : picasaweb.google.com/huann.rower2 Link Zgłoś
drogibronislaw Re: Fotorelacja- Jura Krakowsko-częstochowska. 03.10.07, 23:31 Fajne zdjęcia! W przyszłym roku z pewnośią tam wyruszę. Mam do Ciebie zapytanie: Czy da się tam jeździć rowerem crossowym (Unibike Viper)? Pozdr. Link Zgłoś
huann Re: Fotorelacja- Jura Krakowsko-częstochowska. 04.10.07, 00:11 tam, to znaczy: a. na Jurze? b. nad morzem? co do Jury, to nawet zwykłą szosówką, byle trasę opracować tak, by był zawsze asfalt, a to na Jurze wbrew pozorom nie takie trudne. nie licząc okolic samej Częstochowy i Pustyni Błędowskiej oraz niektórych Dolinek Podkrakowskich praktycznie jechałem cały czas asfaltami. rower - jak na obrazku: merida kalahari 500 :) Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw A propos Jury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 12:30 Dziękuję za informację. Własciwie to już w tym roku zamierzałem odbyć trasę z Częstochowy do Krakowa, ale stchórzyłem. Bałem się , że jest tam zbyt trudna trasa na corossowca. Był fajny maraton z Cz. do K., ale nie mogłem wziąc w nim udziału. Czy dla faceta średnio inetnesywnie jeżdzącego rowerem (ok. 5tys. / rok) da się przjechać tę trasę w ciągi jednego dnia? Pozdrawiam! Link Zgłoś
robertrobert1 Re: A propos Jury... 04.10.07, 19:21 O ile mnie pamiec nie myli to trasa Czestochowa-Krakow ma dlugosc 180 km wiec teoretycznie jest szansa na przejechanie jednego dnia jednak jesli nastapi awaria po drodze, zabladzisz etc czy wystarczy ci czasu aby zdazyc na nocleg? Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw To prawda. Ponieważ nie mam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:30 rozeznania w mozliwościach noclegu, zrezygnowałem. Jednak w przyszłym roku latem będe mial pełne "logistyczne" przygotowanie. Cholernie chciałbym przejechac tę trasę. Te widoki są warte wysiłku .. Pozdr.! Link Zgłoś
huann Re: To prawda. Ponieważ nie mam 04.10.07, 23:52 co do przejechania jednego dnia, to na upartego i latem (długi dzień!) pewnie da radę - tylko co zostanie z samej Jury w pamięci z takiego 'wyścigu', prócz wspomnienia zmęczenia i przelatujących w pamięci migawek kolejnych zjazdów i podjazdów? polecam mieć tak ze 3-4 dni, wtedy można i pozjeżdżać pędem z górek i pozwiedzać, poleżeć pod skałka na słońcu etc. zresztą - co kto lubi :) co do noclegów: przyjechałem pkp do Cz-wy ok. 13.00, pierwszego dnia dojechałem do Bobolic, tam jest i PTSM i kwatery prywatne. drugi nocleg wypadł mi w Chechle koło Błędowa (w tym ostatnim zlikwidowali PTSM i musiałem nocować w jakimś niby hoteliku za 30 zł:/) trzeci i czwarty nocleg to przemiła chatka w Dolinie Będkowskiej między Krzeszowicami, a Ojcowem - 'Brandysówka' - kultowe miejsce jurajskich wspinaczy. niezapomniana atmosfera i za pół darmo w porównaniu z innymi opcjami. dwa noclegi dlatego, bo czwartego dnia wyruszyłem zrobić pętelkę po dolinkach podkrakowskich i do Ojcowa. a ostatniego dnia na pociąg do Krakowa. oczywiście są też i inne możliwości noclegowe, jest ich sporo zwłaszcza w miejscach popularnych miejsc wspinaczkowych (Podlesice, Rzędkowice etc.) pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Dzięęęęki wielkie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 09:32 Takich informacji mi potrzeba było! Faktycznie, jazda na na wyciskanie, aby tylko zdążyć w ciągu jednego dnia to nie ma sensu. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. Link Zgłoś