allunia77 06.01.08, 11:46 witajcie, sprawa jak w temacie-dzis miałam pierwsze szorowanie po czarnym lodzie. Na szczeście rower cały.:-) :-) ;-) pozdrawiam Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: maxlikaz Re: pierwszy upadek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 12:50 Podejście godne rasowego bikera/bikerki :-) "Na szczęście rower cały!" A tak swoją drogą to sam zawsze po glebie sprawdzam najpierw obrażenia mojego bike'a :-) Pozdrawiam Maxlikaz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: pierwszy upadek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.08, 17:56 Przecież to oczywiste - skoro się podniosłeś, to znaczy, że żyjesz. Jak boli, to tym bardziej ;>>> Pozdrówki! I oby tych gleb było w nowym sezonie jak najmniej :) Link Zgłoś
Gość: quchnia Re: pierwszy upadek IP: *.vlan15.corcoran.lubman.net.pl 08.01.08, 08:48 A dzisiaj mój pierwszy dzwon: zjazd z estakady, totalnie oblodzony chodnik (ścieżka rowerowa)... Bez szans byłem ;-) Straty: przedni hamulec do regulacji. W taką pogodę lepiej jeździć po ulicach. Link Zgłoś
maciux88 Re: pierwszy upadek 08.01.08, 11:26 No, tez sie mogę pochwalić pierwszym szorowaniem po czarnym lodzie w tym roku. Sytuacja wrecz podrecznikowa - pieszy idący po ściezce dla rowerów + moj rower na czarnym lodzie = około 15 metrowe szorowanie po asfalcie. Pieszy przez ktorych mialem okazje sie tak przejchac nawet nie podeszli i nie zapytali czy nic mi nie jest tylko sobie obojętnie przeszli. Głupota pieszych nie zna granic. Link Zgłoś
allunia77 Re: pierwszy upadek 09.01.08, 17:54 niestety-okazało sie, ze jpo upadku nie działa jednak przednia lampka :-( :-( Link Zgłoś
boruta_wwa Re: pierwszy upadek 10.01.08, 19:48 lampka rzecz nabyta, może tylko baterie się poprzesuwały? poza tym miło przeczytać, że dziewczyna też śmiga na rowerku zimą :) mi się jakoś tak wydaje, że tej zimy jest jakos mniej cyklistów na ulicach? b. Link Zgłoś
allunia77 Re: pierwszy upadek 10.01.08, 20:55 mi się wydaje, że taraz spotykam troszkę więcej rowerzystów niż jesienią, kiedy były deszcze. Link Zgłoś
maciux88 Re: pierwszy upadek 10.01.08, 23:01 Pewnie dla tego ze aktualna zima wyglada jak jesien. Link Zgłoś
allunia77 Reaktywacja lampki 11.01.08, 07:30 Podziałało, okazało się, że nie muszę kupować nowej lampki-w starej wystarczyło poprzesuwać baterie. DZIĘKI !!! Link Zgłoś
dobiasz Re: Reaktywacja lampki 11.01.08, 11:31 allunia77 napisała: > Podziałało, > okazało się, że nie muszę kupować nowej lampki-w starej wystarczyło poprzesuwać > baterie. To znaczy, że w lampce coś nie łączy. Jak będziesz jeździć, to od wstrząsów może znów przestać łączyć. Chcesz żeby to się stało, kiedy będziesz na drodze z samochodami? Zmień lampkę! Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: Reaktywacja lampki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.08, 18:17 ...albo "uszczelnij" czymś wnętrze (choćby głupią chusteczką) jeśli szkoda Ci kasy na zakup nowej lampki. Oszczędzisz kilkadziesiąt złotych, a efekt ten sam. Link Zgłoś
Gość: jaro Re: pierwszy upadek IP: *.olsztyn.mm.pl 01.02.08, 23:18 To ja też sie pochwale swoją glebą:) jechałem po drodze chodników unika ze względu właśnie na pieszych oni są nieobliczalni (tak samo mówią o Nas kierowcy:) A więc jade sobie i na skrzyżowaniu samochód gwałtownie zahamował więc ja też za klamkę chwyciłem i widzę tylko jak tylnie koło mnie wyprzedza i czuje na pośladku ból głowa też by dostała ale że kask to jak buty zawsze musi być na swoim miejscu nic sie nie stało ale pierwsza co dotarło do głowy zanim jeszcze dobrze zszedłem na pobocze to czy rower jest cały i czy nic mu się nie stało na szczęście jedyne co się stało to siniak na pół zadka i kłopoty z siedzeniem na twardym ale rower cały:) Link Zgłoś
dobiasz Re: pierwszy upadek 04.02.08, 10:27 Dżizas... strumień świadomości... drugi Joyce się znalazł. O znakach drogowych to pewnie słyszałeś. A o przestankowych? Link Zgłoś
Gość: kamil Re: pierwszy upadek IP: *.chello.pl 09.02.08, 00:42 Kilka dni temu zaliczyłem pierwszą glebę tego roku. Jechałem sobie ścieżką rowerową, asfaltową, szeroką, był zakręt 90st., ogólnie mówiąc, ja skręciłem, a rower pojechał prosto. Skończyło się na klasycznym kilkumetrowym ślizgu na kolanie i udzie, ale ślisko było, więc obyło się bez szkód na zdrowiu i sprzęcie. Link Zgłoś
Gość: herbit84 Re: pierwszy upadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 16:04 A ja akurat dzisiaj zaliczyłem pierwszy raz w tym roku glebę. Skaczę sobie na rowerku, aż tu nagle ludzie jacyś wychodzą i co tu robić? Niestety przedni hamulec zadziałał za mocno i skończyło się wesołe skakanie :P Na szczęście dzięki kaskowi nie poczułem nawet uderzenia głową o ziemię, ale za to przednie koło do wymiany :( Link Zgłoś