Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      po co "odchudzać" rower?

    IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 21:43
    Niedawno, w końcu kupiłem sobie porządny rower. Taki do 2k. Głównie
    interesowało mnie jaki ma osprzęt, wygląd jak sie jeździ. Rozmawiając ze
    sprzedawcą o wyborze, często wspominał o wadze. Nie specjalnie, zwracałem
    uwagę na tę akurat cechę, ale juz po kupnie i po przeglądaniu internetu z
    tematyką rowerową zobaczyłem, że jest to jedna z głównych cech roweru. Ale
    wciąż sie zastanawiam o co do końca w tym chodzi i kiedy warto robić tzw.
    "odchudzanie" roweru. pozdro
      • tiresias Re: po co "odchudzać" rower? 22.04.08, 22:00
        aleś Pan rozpętał temat...
        są ludzie, którzy robią wiertarką dziurki w widelcu karbonowym, w pompce i
        szprychach żeby tylko rower był lżejszy, . nie na darmo przy zakupie osprzętu
        zawsze podają wagę....
        lekki rower to rewelacja.
        mój najlżejszy to 8.5 kg (alu) a do setki rozpędzasz się wtedy w jakieś 7 sekund:)))
        • Gość: Jacek Re: po co "odchudzać" rower? IP: 212.160.172.* 08.05.08, 17:06
          Waga roweru ma znikomy wpływ, ponieważ przyspieszenie jest zależne od masy
          roweru+masa rowerzysty.
          • Gość: jantor Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 17:48
            Waga roweru ma znikomy wpływ, ponieważ przyspieszenie jest zależne
            od masy
            > roweru+masa rowerzysty.

            To przyczep sobie do roweru worek kartofli i sprawdz czy przyspiesza
            tak samo jak bez...

            A na przyspieszenie najwiekszy wplyw ma masa kół,poczytaj sobie o
            tzw. masie rotujacej-bylo juz na forum
      • Gość: wwwwwwwwww Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.209.34.195.revers.nsm.pl 22.04.08, 22:19
        Jak nie wiesz po co to sie nie pytaj :) tylko Ci będą w głowie kołować...

        Lekkie rowery sa fajniejsze - ale cieżkie mniej problemowe :)
        Osobiście wybieram drugą opcję.
        • Gość: marky17 Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 22:25
          co to znaczy "mniej problemowe"?
          • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 23.04.08, 01:22
            Te super-lekkie to sprzęt sportowy:
            - dętki puszczają powietrze,
            - opony szybko się wycierają,
            - tryby szybko (w porównaniu do stalowych) się zużywają,
            - sporo elementów odpada/wygina się przy kraksie
            itp

            Dopóki masz forsę na nowe i czas na dbanie o sprzęt to jest fajnie,
            niemniej kupując najdroższe (>10000pln) zabawki większość ludzi zachowuje inny
            (tańszy) rower do treningów (kupno trybów za 1000pln czy rozwalenie siodełka za
            500pln boli, że o wgnieceniu ramy za pare tyś nie wspomnę).
      • Gość: granic_brak Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.chello.pl 23.04.08, 00:23
        TU:
        www.forumrowerowe.org/index.php?showforum=42
        Ci wytłumaczą :)
        • mr.wit Re: po co "odchudzać" rower? 23.04.08, 08:15
          Mówiąc ogólnie lżejszy rower mniej energii na rozbujanie bicykla.Ma to
          szczególne znaczenie przy podjazdach , dłuższych wycieczkach,przy jezdzie pod
          wiatr.Ale jeśli masz rower do "bujania" się po mieście (szkoła, praca) to nie
          ma to specjalnego znaczenia.Stalowa solidna rama też ma jakieś tam zalety jak
          chociaż niska cena.
          • Gość: Spaced Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.spray.net.pl 24.04.08, 10:47
            Chodzi o inercje. I'm lzejszy tym szybciej reaguje. To sie tyczy kazdej
            dycypliny rowerowej. Bedzie szybciej przyspieszac, szybciej skrecac, latwiej
            manewrowac nim w locie. Do tego na podjazdach czuć to troche.
            Jak myslisz o zbijaniu masy sugeruje zaczac od kół - najbardziej czuc ta mase w
            rowerze.
            • dobiasz Re: po co "odchudzać" rower? 24.04.08, 12:23
              Gość portalu: Spaced napisał(a):

              > Chodzi o inercje. I'm lzejszy tym szybciej reaguje. To sie tyczy kazdej
              > dycypliny rowerowej. Bedzie szybciej przyspieszac, szybciej skrecac, latwiej
              > manewrowac nim w locie. Do tego na podjazdach czuć to troche.
              > Jak myslisz o zbijaniu masy sugeruje zaczac od kół - najbardziej czuc ta mase w
              > rowerze.

              Najlepiej zacząć od brzucha :-)
          • a54 Re: po co "odchudzać" rower? 27.04.08, 06:20
            mr.wit napisał:

            > Mówiąc ogólnie lżejszy rower mniej energii na rozbujanie
            bicykla.Ma to
            > szczególne znaczenie przy podjazdach , dłuższych wycieczkach,przy
            jezdzie pod
            > wiatr.

            Według moich obserwacji, to nawet robiąc pętlę w większości jedzie
            się pod wiatr ;)

            Ale nie potrafię sobie wytłumaczyć, dlaczego waga roweru ma mieć
            istotny wpływ na jazdę pod wiatr? Wydaje mi sie oczywiste, że waga
            ma wpływ na przyspieszenie oraz na jazdę pod górę.

            > Stalowa solidna rama też ma jakieś tam zalety jak
            > chociaż niska cena.

            A poza niską ceną i przypuszczam, że większą trwałością, jakie ma
            jeszcze zalety i w jakich warunkach te zalety ujawniają się?
            • dobiasz Re: po co "odchudzać" rower? 29.04.08, 10:24
              a54 napisał:

              > Ale nie potrafię sobie wytłumaczyć, dlaczego waga roweru ma mieć
              > istotny wpływ na jazdę pod wiatr? Wydaje mi sie oczywiste, że waga
              > ma wpływ na przyspieszenie oraz na jazdę pod górę.

              W obu przypadkach działa dodatkowa siła hamująca (grawitacja - wiatr). Jeśli
              pominiesz w rozważaniach źródło tej siły (w końcu z fizycznego punktu widzenia
              siła jest siła i tyle), to sytuacja jest analogiczna.
              • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 29.04.08, 14:52
                Opór aerodynamiczny nie ma żadnego związku z wagą - obrona tej tezy nie ma
                najmniejszego sensu.
                • dobiasz Re: po co "odchudzać" rower? 29.04.08, 15:21
                  Gość portalu: Jacu napisał(a):

                  > Opór aerodynamiczny nie ma żadnego związku z wagą - obrona tej tezy nie ma
                  > najmniejszego sensu.

                  A kto i gdzie postawił taką tezę?
                  • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 29.04.08, 16:10
                    > A kto i gdzie postawił taką tezę?

                    Re: po co "odchudzać" rower? - mr.wit 23.04.08, 08:15
                    • dobiasz Re: po co "odchudzać" rower? 29.04.08, 18:00
                      Gość portalu: Jacu napisał(a):

                      > Re: po co "odchudzać" rower? - mr.wit 23.04.08, 08:15

                      I gdzie tam widzisz taką tezę?
                      • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 29.04.08, 18:59
                        > I gdzie tam widzisz taką tezę?

                        Na monitorze, takie małe czarne literki na białym tle.
                        Coś o szczególnym znaczeniu małej wagi roweru przy silnym wietrze.

                        Nie bardzo rozumiem, sam odpowiadasz a potem twierdzisz że nic nie było na temat
                        wiatru ?
                        • dobiasz Re: po co "odchudzać" rower? 30.04.08, 09:35
                          Gość portalu: Jacu napisał(a):

                          > > I gdzie tam widzisz taką tezę?
                          >
                          > Na monitorze, takie małe czarne literki na białym tle.

                          Literki są. Tylko treść się jakby nie zgadza.

                          > Coś o szczególnym znaczeniu małej wagi roweru przy silnym wietrze.

                          F = ma

                          Wiatr przeciwny jest dodatkową siłą hamującą w układzie, którą musisz
                          zrównoważyć. Możesz to sobie ułatwić oszczędzając na innym współczynniku
                          równania - masie (przy okazji pracując niższą mocą, a ta jak wiadomo w przypadku
                          nie wzrasta liniowo). Oczywiście w przypadku wjeżdżania pod górkę zysk jest
                          większy, bo siła hamująca dodatkowo jeszcze zależy od masy układu, ale nigdzie
                          nie twierdziłem, że jest odwrotnie.

                          > Nie bardzo rozumiem, sam odpowiadasz a potem twierdzisz że nic nie było na tema
                          > t
                          > wiatru ?

                          W którym miejscu stwierdziłem, że _nic nie było na temat wiatru_?
                          • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 30.04.08, 13:40
                            F = ma

                            Ładny wzorek, niestety kompletnie nieadekwatny do realiów jazdy rowerem - no
                            chyba że wg ciebie jazda po płaskim ze stałą prędkością nie wymaga dostarczania
                            siły... jak by to powiedzieć, a-przyspieszenie, m-masa, a gdzie wiatr ??



                            Opor aerodynamiczny zalezy od cisnienia, powierzchni i współczynnika oporu
                            danego ciała. Ciśnienie zależy od prędkości względem wiatru.
                            Jak uwzględniać turbulencje i inne zjawiska robi się całkiem ciekawy temat do
                            obliczeń numerycznych - idąc na łatwiznę można przyjąć że opór ten rośnie z
                            kwadratem prędkości (pomijając inne opory aby po płaskim jechać z v=40km/h
                            potrzebujesz 4x więcej mocy potrzebnej by jechać 20km/h).

                            Nie ma najmniejszego związku pomiędzy masą roweru a siłą hamującą pochodną od
                            wiatru - sorry, nie ja te prawa wymyśliłem.


                            Prawda jest taka że masa ma znaczenie podczas rozpędzania i powolnej jazdy pod
                            górkę - im szybciej jedziesz tym mniejsze znaczenie ma masa a większe opór
                            aerodynamiczny (który od masy nie zależy).
                            Jadąc ze stałą prędkością po płaskim pod wiatr na identycznym rowerze 1kg i
                            100kg potrzebujesz dokładnie tej samej mocy.


                            > W którym miejscu stwierdziłem, że _nic nie było na temat wiatru_?

                            Nie ma to jak odpowiadać pytaniem na pytanie...
                            • dobiasz Re: po co "odchudzać" rower? 30.04.08, 14:54
                              Gość portalu: Jacu napisał(a):

                              > F = ma
                              >
                              > Ładny wzorek, niestety kompletnie nieadekwatny do realiów jazdy rowerem

                              Bo? Czyżby do jazdy rowerem trzeba było zaprzęgać mechanikę relatywistyczną? A
                              może magię?

                              > chyba że wg ciebie jazda po płaskim ze stałą prędkością nie wymaga dostarczania
                              > siły...

                              Que?

                              > jak by to powiedzieć, a-przyspieszenie, m-masa, a gdzie wiatr ??

                              Po lewej stronie równania.

                              > Nie ma najmniejszego związku pomiędzy masą roweru a siłą hamującą pochodną od
                              > wiatru - sorry, nie ja te prawa wymyśliłem.

                              Oczywiście, że nie ma. I jak przeczytasz z minimalnym rozumieniem języka
                              polskiego wszystkie moje posty w tym wątku to zauważysz, że nigdzie nie
                              twierdziłem, że jest.

                              > Prawda jest taka że masa ma znaczenie podczas rozpędzania i powolnej jazdy pod
                              > górkę - im szybciej jedziesz tym mniejsze znaczenie ma masa a większe opór
                              > aerodynamiczny (który od masy nie zależy).
                              > Jadąc ze stałą prędkością po płaskim pod wiatr na identycznym rowerze 1kg i
                              > 100kg potrzebujesz dokładnie tej samej mocy.

                              Prawda jest też taka, że w zależności od tego czy pchasz taczkę o wadze 5kg czy
                              100kg, dorzucenia kolejnych 5kg w pierwszym przypadku możesz nie poczuć a w
                              drugim te same 5kg może Cię zwalić z nóg.

                              > > W którym miejscu stwierdziłem, że _nic nie było na temat wiatru_?
                              >
                              > Nie ma to jak odpowiadać pytaniem na pytanie...

                              Odpowiem Ci na to pytanie jak odpowiesz mi czemu twierdzisz, że Ziemia jest płaska.
                              • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 30.04.08, 19:41
                                > Bo?

                                Bo to wzór na siłę w ruchu jednostajnie przyspieszonym, po płaskim, bez tarcia i
                                oporów ośrodka. Ta sytuacja kompletnie nie oddaje realiów jazdy rowerem. Wg tego
                                wzoru przy ruchu jednostajnym siła wynosi ZERO, nie istnieją opory toczenia,
                                aerodynamiczne, ani różnice wysokości - no chyba że ktoś jeżdzi rowerem w próżni
                                bez grawitacji to wtedy jest ok.


                                > Czyżby do jazdy rowerem trzeba było zaprzęgać mechanikę relatywistyczną?

                                Jak jesteś dostatecznie szybki to tak.
                                Niestety modelowanie rzeczywistości wymaga bardziej skomplikowanych wzorów, w
                                tym przypadku mechanika klasyczna radzi sobie doskonale, co nie znaczy że
                                wystarczy pierwszy lepszy wzorek z podstawówki.

                                > Po lewej stronie równania.

                                Albo masz szansę na Nobla albo coś w fizyce się zmieniło w ostatnich dniach...


                                > Prawda jest też taka, że w zależności od tego czy pchasz taczkę...

                                Wg podanego przez ciebie wzoru po rozpędzeniu taczki NIE ma różnicy, raz
                                rozpędzona taczka sama toczy się w nieskończoność...


                                > Odpowiem Ci na to pytanie jak odpowiesz mi czemu twierdzisz, że Ziemia jest
                                płaska.

                                Po raz kolejny napiszę: na ziemi jest atmosfera, są góry i tarcie.
                                To ty błysnąłeś wzorem z podstawówki na siłę dla ruchu w kosmosie...

                                Jeśli masz wątpliwości co do kształtu Ziemi to zapraszam tutaj:
                                www.flate.org/pl_plaskiefakty.htm
                                Jeśli chcesz poznać kilka ciekawszych wzorów to zapraszam na kierunkowe studia.


                                > Oczywiście, że nie ma. I jak przeczytasz z minimalnym rozumieniem języka
                                polskiego wszystkie moje posty w tym wątku to zauważysz, że nigdzie nie
                                twierdziłem, że jest.



                                a54 napisał:
                                > Ale nie potrafię sobie wytłumaczyć, dlaczego waga roweru ma mieć
                                > istotny wpływ na jazdę pod wiatr?

                                Ty odpowiadasz:

                                W obu przypadkach działa dodatkowa siła hamująca (grawitacja - wiatr). Jeśli
                                pominiesz w rozważaniach źródło tej siły (w końcu z fizycznego punktu widzenia
                                siła jest siła i tyle), to sytuacja jest analogiczna.


                                Jak dla mnie to twierdzisz że:
                                Siła hamująca pochodząca od grawitacji zależy od masy utrudnia jazdę.
                                Siła hamująca pochodząca od wiatru też utrudnia jazdę, więc per analogia zależy
                                od masy. Jakkolwiek rozumieć tą analogię, nie da się nie zauważyć że
                                racjonalizujesz błędną tezę wbrew słusznym wątpliwościom a54. CBDU.
                                • Gość: Dobiasz Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.08, 20:25
                                  > Jak dla mnie to twierdzisz że:
                                  > Siła hamująca pochodząca od grawitacji zależy od masy utrudnia jazdę.
                                  > Siła hamująca pochodząca od wiatru też utrudnia jazdę, więc per analogia zależy
                                  > od masy.

                                  Dyskutuj więc dalej z własnymi konfabulacjami na temat czegoś, co niby rzekomo
                                  twierdziłem. Na szczęście mój udział do tego nie jest potrzebny, więc mówię
                                  dobranoc.
                                  • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 01.05.08, 01:32
                                    Więc co artysta chciał powiedzieć, o jaką analogię ci chodziło ?

                                    No i dlaczego przemilczałeś dalszą część skoro tyle razy dopominałeś się
                                    wskazania konkretnego fragmentu? Co z wiatrem we wzorze F=ma ?

                                    "Jakkolwiek rozumieć tą analogię, nie da się nie zauważyć że
                                    racjonalizujesz błędną tezę wbrew słusznym wątpliwościom a54"
                                    - gdzie tu konfabulacja, przytoczyłem fragment twojego postu, to ty widzisz
                                    analogię, ja tylko staram się ją odnaleźć choć wiem że jej nie ma...
                                    • Gość: dobiasz Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.dip.t-dialin.net 01.05.08, 12:07
                                      > No i dlaczego przemilczałeś dalszą część skoro tyle razy dopominałeś się
                                      > wskazania konkretnego fragmentu?

                                      Szkoda czasu i atłasu. EOT.
                            • Gość: jackk3 Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.canam.com 30.04.08, 16:26
                              To stwierdzenie jest tylko prawdziwe w idealnych warunkach, gdy nie
                              bierzemy p. uwage np. tarcia czy oporow toczenia a tutaj waga ma
                              znaczenie.
                              Pzdr
                              • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 30.04.08, 18:49
                                Ale to jest niezależne od wiatru.
      • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 23.04.08, 01:51
        > kiedy warto robić tzw. "odchudzanie" roweru

        Kiedy czujesz dyskomfort patrząc na leżące na koncie pieniądze.


        Odchudzony rower kosztuje - zakup to tylko początek, potem trza to jeszcze
        utrzymywać. Użytkowo nie ma istotnej różnicy, jeżdzi odrobinkę lżej, przyspiesza
        szybciej ale jest też mniej sztywny.

        Jeśli nie masz zamiaru się ścigać, lepiej kupować lekkie, ale nie najlżejsze
        części (mam na myśli Reba zamiast SIDa, siodełko 130gram itd) - schodzenie
        poniżej pewnej wagi rodzi problemy wytrzymałościowe i finansowe. Generalnie to
        sztuka sama w sobie - wciąga.

        Na ludziach największe wrażenie robi gdy pomagają go podnieść.
        Osobiście mam dość pozytywne nastawienie do tego tematu (wliczając nawiercanie,
        frezowanie itp) ale jeśli nie masz problemu z nadmiarem gotówki nie waż swojego
        roweru ;)
      • skuter70 Re: po co "odchudzać" rower? 23.04.08, 08:12
        po przeglądaniu internetu z
        > tematyką rowerową zobaczyłem, że jest to jedna z głównych cech
        roweru

        dla wlasnego zdrowia psychicznego radze nie czytac o rowerach w
        internecie:)
        dopóki nie bedziesz czytać internetu , będziesz z roweru zadowolony,
        jak zaczniesz czytać to zaraz okaże sie, że twój rower ZUPELNIE NIE
        NADAJE SIE DO JAZDY:)
      • Gość: tapety 1 kg to 1 sek wolniej na 1 min podjazdu - polecam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 12:23
        Polecam ten wątek:

        www.forumrowerowe.org/index.php?showtopic=28328
        "to można by powiedzieć, że 1 kg zbędnej masy rowerka to 1 sek
        gorzej na 1 min podjazdu (śr. nachylenie) (bo 5 kg to 5 sek)."

        pzdr

        super foty!!!!

        tapety4u.xx.pl
      • Gość: megan Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 13:18
        ja ostatnio zakupiłem dętki z tytanowymi zaworami, takiego mama bzika
        www.hike.pl/product.php?productid=18250&cat=580&page=1
        • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 23.04.08, 15:39
          Może i jest tam coś z tytanu, ale i tak jest ciężka...
      • skuter70 Re: po co "odchudzać" rower? 23.04.08, 13:49
        Gość portalu: marky17 napisał(a):
        >i kiedy warto robić tzw.
        > "odchudzanie" roweru. pozdro

        jeśli koniecznie bedziesz chciał odchudzać to po prostu w miare
        zużywania się części możesz je wymieniać na lżejsze

        w nowym rowerze oczywiście nie ma to najmniejszego sensu. Ni po to
        coś kupiłeś, żeby to teraz całe wymienić:)
        • lewocz Re: po co "odchudzać" rower? 23.04.08, 21:15
          Niekoniecznie trzeba masakryczną kasę ładować żeby zejść z kilogramów. I nie
          tylko sportowcy dążą do zejścia z wagi. Moja żona np podczas wynoszenia roweru z
          piwnicy odczuła różnicę 2 kg i to wyraźnie. Bywa, że wystarczy odpowiednie
          części dobrać i za rozsądne pieniądze można zjechać z wagi roweru. Najwięcej i
          najtaniej można zarobić na kołach zmieniając opony na jakieś w niezbyt ciężkie i
          zwijana. Sporo jest lekkich komponentów za rozsądną kasę ( BopLight, Smica). Nie
          ma sensu w nowym biku od razu zmieniać alcesoriów ale w miarę zużywania
          wystarczy luknąć w katalog i dobierać niekoniecznie pancerne cześci.
          • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 23.04.08, 23:09
            BopLight, Smica - to marki pod którymi sprzedaje firma Post Moderne.

            > Niekoniecznie trzeba masakryczną kasę ładować żeby zejść z kilogramów.

            Z 14kg to można tanio zejść. Przy 11kg zaczynają się kombinacje.
            Jak masz 10kg MTB to już tanio się nie da.
            Jak dobijesz do 9kg to za sztycę+siodełko płacisz więcej niż większość ludzi
            jest skłonna wydać na rower... kupujesz nawiercane tytanowe podkładki po kilka
            euro/sztuka, większość części mozolnie ręcznie przerabianych a na opony idzie
            niemała kasa...
            • Gość: major Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.08, 10:41
              > Z 14kg to można tanio zejść. Przy 11kg zaczynają się kombinacje.
              > Jak masz 10kg MTB to już tanio się nie da.
              > Jak dobijesz do 9kg to za sztycę+siodełko płacisz więcej niż większość ludzi
              > jest skłonna wydać na rower... kupujesz nawiercane tytanowe podkładki po kilka
              > euro/sztuka, większość części mozolnie ręcznie przerabianych a na opony idzie
              > niemała kasa...

              Zawodniczy rower waży koło 9,5 kilograma. czasami nawet bliżej 10 czy nierzadko
              >10. Np. zeszłoroczny rower Absalona ważył 9,5-9,7 kg. Dla mnie jest to jakiś
              wyznacznik, bo ja na rowerze przede wszystkim dużo jeżdzę. I nie widzę powodu do
              schodzenia powyżej takiej wagi (dla mnie to jest kolo 10 kg). Rower służy do
              jeżdżenia a nie do ważenia.
              Wiec jeśli ktoś chce odchudzać rower do celów mniej lub bardziej amatorskiego
              ścigania, to tak naprawdę po pierwsze musi się zastanowić , czy to w ogóle ma
              sens. Bo jeśli ma rower ważący np kolo 11 kg (co i tak nie jest wiele), a
              zajmuje miejsca nawet kolo 100, to zejscie o ten 1-2 kg niewiele mu da, już
              lepiej wydać kasę na kosultację z profesjonalnym fizjologiem, tańsze to i
              możliwe, że będzie miało wpływ na poprawę wyniku, a jeśli nie, to po co pakować
              kasę w lekki rower jak i tak nie ma się predyspozycji fizjologicznych do
              osiągania dobrych wyników.
              Oczywiście rozumiem, że dla niektórych lekki rower może być celem samym w sobie,
              bo są różne zainteresowania. Ale jest to jedno z nudniejszych hobby. W zasadzie
              żeby się w to bawić wystarczy mieć KASĘ i to wszystko. Wiedza nie jest
              specjalnie potrzebna, w zasadzie zorientowanie się w rynku light bike wystarczy
              jeden weekend w internecie: mamy kilku producentów globalnych, może kilkunastu
              niszowych i zasadę trójkąta cena-waga-wytrzymałość/sztywność. W porównaniu z
              takimi hobby jak np. zbieranie znaczków, odnawianie starych samochodów,
              akwarystyka... zresztą nawet nie ma co porównywać. Jak się już wyda kupę kasy i
              złoży rower to już w zasadzie koniec, będzie stał i pachniał, ew. można nim
              zrobić rundkę po osiedlu, tylko trzeba uważać na krawężniki, żeby dętka się nie
              przebiła albo obręcz nie wgięła, niektórzy też jeżdzą na maratony, tylko musza
              uważać żeby za bardzo nie szarżować, a sukcesem będzie nie zajęte dobre miejsce,
              ale to że rower w ogóle cały dojechał...
              No są jeszcze co prawda tacy lightbikerzy co to sami coś kombinują, ale w
              zasadzie sprowadza się to do wzięcia jakiejś seryjnej części i zeszlifowaniu
              tego i owego lub nawierceniu dziurki tu lub tam i tyle, każdy facet co ma jakieś
              zdolności manualne to potrafi...
      • medrek_forumowy Re: po co "odchudzać" rower? 25.04.08, 00:06
        Jak nie masz czasu trenowac co najmniej 2-3 h dziennie, to odchudzanie roweru
        ponizej 10-11 kilo jest bez sensu.
        • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 25.04.08, 00:13
          Niestety kosztowne części wymagają finansowania z czasochłonnej pracy... z
          wygrywania amatorskich zawodów wyżyć trudno.
      • spector1 Re: po co "odchudzać" rower? 26.04.08, 21:23
        Gość portalu: marky17 napisał(a):

        ..> wciąż sie zastanawiam o co do końca w tym chodzi i kiedy warto
        robić tzw.
        > "odchudzanie" roweru. pozdro

        Każdy, kto ma BMI > 23 powinien odchudzić siebie a nie rower i
        nawet nie myśleć o odchudzaniu roweru.
        Jest to najtańsza i najskuteczniejsza metoda zmniejszenia łącznej
        wagi :rowerzysta+ rower.
        Nawet gdy ma się BMI 24,9 - czyli normalną wagę , można zrzucić
        kilkanaście zbędnych kilogramów aby znależc się w środku normalności
        z BMI 21,5.

        Reasumując.
        Odpuść sobie manię odchudzania, która nawiedziła wielu,którym
        brakuje mocy w nogach.
        Jeżdzij regularnie rowerkiem a z czasem z łatwością będziesz
        wyprzedzał szpanerów na wychudzonych szkapach.

        Spector
        • lewocz Re: po co "odchudzać" rower? 28.04.08, 22:27
          Bodajże w najnowszym MR jest test rowerów w cenie około 2 tys. W tym przedziale
          są rowery ważące 13 kg, ale jest również egzemplarz ważący 15,2 kg. Za podobną
          kasę różnica sięga prawie 2,5 kg. A jeśli dobrze pogłówkować i samemu się do
          tego zabrać to można uzyskać dużo więcej.
          Lekki rower warto mieć bez względu na współczynnik BMI bo taki jest po prostu
          wygodny. Jeśli się ścigasz, jeździsz po górach, musisz nosić po schodach to
          każdy kilogram daje się odczuć. Obecnie zawody rowerowe są bardzo popularne i
          nie znaczy, że każdy kto w nich jeździ musi mieć sylwetkę Wiendlochy czy
          Kaisera. Ja osobiście nie zamierzam odmawiać sobie przyjemności jedzenia i
          chociaż moje BMI pewnie nie jest optymalne to mam rower ważący około 9,5 kg.
          Kolejna sprawa to chęć posiadania. Mnie po prostu cieszy gdy rower jest lekki.
          Póki co stać mnie na to i nie zamierzam odmawiać sobie zabawy z odchudzaniem
          roweru. Kosztuje to sporo ale korzystam z seryjnych części i nie nazwał bym
          kasy, którą wydałem na rower kosmiczną. Są ludzie ( np W.Rakowski) którzy
          przerabiają części według własnego uznania i uzyskują w ten sposób bardzo lekkie
          komponenty ale to już prawie fobia co nie znaczy, że ich nie rozumiem. Cieszy
          ich to to niech sobie robią.
          • Gość: jantor Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.08, 10:29
            Bardzo dobry wpis!
            < Mnie po prostu cieszy gdy rower jest lekki.>
            <Kosztuje to sporo ale korzystam z seryjnych części i nie nazwał bym
            kasy, którą wydałem na rower kosmiczną.>
            < Lekki rower warto mieć bez względu na współczynnik BMI bo taki
            jest po prostu wygodny>

            Podpisuję się wszystkimi kończynami!
      • Gość: kondor Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.interq.pl 29.04.08, 12:02
        Są tacy co myślą że jak odchudzi rower 2-3 kg to od razu będzie
        200km kręcił 30km/h.Gdy wcześniej jego średnie wahały się w
        okolicach 25km/h
        Daleka droga i sporo wylanego potu.
        • lewocz Re: po co "odchudzać" rower? 29.04.08, 14:30
          To jest oczywiste, że pozbycie się nawet kilku kg z roweru nie gwarantuje
          mistrzostwa świata w MTB. Aby odnosić sukcesy w tak ciężkim sporcie jakim jest
          kolarstwo trzeba dużo bardzo ciężkiej pracy, wytrwałości i samodyscypliny. Ja
          oraz wielu innych uprawia amatorsko kolarstwo i dąży ku temu aby uzyskać jak
          najlepsze wyniki. Dla jednych dobrym wynikiem jest wygrana z sąsiadem z klatki
          dla innego będzie to zwycięstwo z Kaiserem, a dla jeszcze kogoś innego
          przejechanie jakiegokolwiek maratonu MTB
          Lekki rower jest tylko jednym z wielu czynników jaki ma wpływ na wyniki i na
          pewno nie tym najważniejszym
          • Gość: Jacu Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.icpnet.pl 29.04.08, 15:04
            Jakiś tam wpływ na motywacje drogi rower ma - troche głupio na rowerze za 10tyś
            dać się objechać komuś na marketowym ścigaczu...

            Podobny efekt zaobserwować można wyprzedzając rowerem samochód - znaczącą
            większość kierowców taka sytuacja wyraźnie boli.
            • Gość: xxx Re: po co "odchudzać" rower? IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.08, 15:17
              > Podobny efekt zaobserwować można wyprzedzając rowerem samochód - znaczącą
              > większość kierowców taka sytuacja wyraźnie boli.

              ??????
              • tiresias Re: po co "odchudzać" rower? 29.04.08, 15:25
                wyprzedzałem wczoraj traktor z szambem. (za tym sie nie da jechać z powodu
                smrodu, a więc te 45 na liczniku przez chwile miałem)
                bolało go strasznie....
    Pełna wersja