Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zachowanie uczesników masy

    31.05.08, 00:05
    Witam wszystkich, na masie jezdze jako ratownik jednak jak wiadomo nasze dzialanie ma na celu takze pomoc oragnizatorom masy w utrzymaniu porzadku podczas przejazdu WMK. Niejednokrotnie zabezpieczając przejscia dla pieszych lub skrzyzowania (piesi oczywiscie mimo ostrzezen wchodza w peleton) wysłuchujemy roznych komentarzy na nasz temat - jak wiadomo przewaznie wynikaja one zwyczajnie ze zdenerwowania dlugim czekaniem na chodniku. Podczas dzisiejszego przejazdu na jednej z ulic, pechowy kierowca zatrzymal sie nie na linii swiatel lecz czesciowo zatarasował przejazd rowerów. Kiedy zorientowal sie ze nie przejedzie chcial cofnac samochod robiac tym samym wiecej miejsca dla przejezdzajacych rowerzystow. Jedna z rowerzystek zagapiła sie najwidoczniej i wpadla rowerem na ten samochod - pomijam tu fakt ze kierowca juz cofnal ten samochod a rowerzystaka jechala po prostu !!pod prad!!, nie dosc ze obrzucila kierowce seria wyzwisk to do tego dwa razy kopnela w samochod !!! Nasze (grupy RR) zdziwienie bylo jeszcze wieksze kiedy okazalo sie ze kolejni rowerzsci ktorzy mijali ten samochod nie tylko rzucali wyzwiska w strone kierowcy lecz co ktorys kopnal lub uderzyl piescia w karoserie!!! Wscieklosc kierowcy byla tak ogromna ze usiłowal nawet uciec z tej "piłapki" probujac przejechac przez peleton!!! - po rozmowie z kierowca i namowieniu go zeby wylaczyl silnik usłyszelismy tylko jedno zdanie - "ja juz wlasnie wyrobiłem sobie o was zdanie - po prostu cholota" ! Niestety trudno nie przyznac mu racji !! przez kilkanascie minut 3 osobowa grupa ratownikow stala przy tym samochodzie pilnujac zeby kolejni rowerzysci nie pokazywali swojej "wyrzszosci" nad osoba ktora poprostu nie wie co ma w takiej sytuacji (znalezienie sie w peletonie rowerow) zrobic i jak sie zachowac !!! Nie mowiac juz o tym ze zachowanie rowerzystow doprowadzilo do natychmiastowej reakcji innych kierowcow, ktorzy natychmiast staneli w obronie kierowcy ktory wjechal w peleton! Podsumowujac - wydaje mi sie ze masa ma na celu raczej przypomniec kierowcom o obecnosci rowerow w miescie a nie doprowadzac do tego ze rowerzysci postrzegani beda jako banda chuliganow rozbijajaca sie po miescie (wrog publiczny)!
    Obserwuj wątek
      • orange_tail Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 00:17
        widzisz, dlatego już na masę nie jeżdzę.

        wystarczy zajrzeć na forum "warszawa"...

        nie wiem, o co chodzi w tej wojnie, ale nie podoba mi się to i jeśli natychmiast
        ktoś mądry czegoś nie wymyśli to oba kręgi (kierowców aut i rowerzystów) zaczną
        działać jeszcze bardziej agresywnie.

        nie może być tak, że ludzie zwalczają ludzi.

        chcę mieć prawo wyboru - auto czy rower. nie chcę, żeby od idiotów zależało moje
        bezpieczeństwo. tyczy się obu grup.

        panowie, chyba idea wymknęła się wam spod kontroli...
        • octagon151 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 00:21
          widzisz - masa nie ma na celu zwalczania samochodów tylko zaznaczenie ze
          obecnosc rowerów w miescie nie jest fikcja i nalezaloby pomyslec o jakis
          sensowniejszych sciezkach czy udogodnieniach dla rowerów w miescie !!! Mysle ze
          znakomita wiekszosc uczesnikow masy ma wlasnie taki cel - niestety cholota
          zawsze sie trafi w wieksze grupie ludzi :(
      • octagon151 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 00:17
        za literowki przepraszam, sa wynikiem pory pisania tego postu. Mysle ze kazdy
        wie o co chodzi!
        • czerwony89 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 02:15
          Widzisz, niestety problem jest taki, że czarne owce są w każdym środowisku, ja
          jestem zarówno rowerzystą jak i kierowcą i nie mam z tym problemu.
          Dzisiaj na masie widziałem dużo rowerzystów którzy zachowywali się jak ostatnie
          pajace mówiąc grzecznie, jak zawsze starałem się zwracać takim uwagę, często to
          skutkowało (wiadomo - są też niereformowalni). Ale też widziałem kierowców
          którzy zachowywali się jeszcze gorzej, po prostu żałośni byli.
          Problem sam się nie rozwiąże, a Ci którzy mówią, że właśnie dlatego nie jeżdżą
          na masę to najzwyczajniej w świecie po prostu umywają od tego ręce, udają, że
          problemu nie ma, a sami zapewne też w żaden sposób nie działają na rzecz poprawy
          warunków dla rowerzystów.

          Dla mnie osobiście sprawa jest oczywista - masa była jest i będzie potrzebna, bo
          właśnie masa robi najwięcej dla rowerzystów. Jeśli ktoś uważa inaczej proszę
          bardzo, niech napisze mi tutaj kto zrobił więcej...
          • kultowy_grzech Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 11:11
            czerwony89 napisał:

            > >
            > Dla mnie osobiście sprawa jest oczywista - masa była jest i będzie potrzebna, b
            > o
            > właśnie masa robi najwięcej dla rowerzystów. Jeśli ktoś uważa inaczej proszę
            > bardzo, niech napisze mi tutaj kto zrobił więcej...
            >

            dużo dobrego dla rowerzystów robią ludzie z masą związani natomiast sama maso
            coraz mniej... jako rowerzysta codziennie jeżdżący przez miasto, natomiast
            nieuczestniczący w masach jestem przez kierowców przez pryzmat tej imprezy
            oceniany... "spierd**** na masę ch***" i inne uprzejmość zdarza mi się słyszeć
            dosyć często, zwłaszcza w kilka dni po masie...
            zaczynam się obawiać, że impreza zaczyna budować coraz wyższy mur i tworzyć
            bezsensowny konflikt my kontra oni.

            ciężko jest w końcu przekonać masy udręczonych i sfrustrowanych ludzi stojących
            po raz piąty w ciągu jednego tygodnia w korku, że masa robi dużo dobrego.
            większość zdaje sobie sprawę, że korki są codziennie, ale w ostatni piątek
            miesiąca mają punkt zaczepienia, mają w końcu kogoś winnego komu można dokopać,
            ot choćby słownie.

            pozdrawiam,
            g.
            • rafal.sekowski Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 23:52
              To co napisał kolega, najlepiej pokazuje realny wpływ Masy na opinie
              kierowców i generalnie mieszkańców miasta o rowerzystach - jako o
              grupie nawiedzonych dziwaków.
      • roweroraffi 100% racji 31.05.08, 02:02
        W 100% się zgadzam, podpisuję oboma rękoma i tak dalej.

        Sam widzę te problemy jak jedziemy. Czy naprawdę trzeba pokazywać do spokojnie
        kierowców obraźliwe gesty, czy robić Im problemy? Po co? Nie rozumiem, dla mnie
        to zwykłe zezwierzęcenie. To samo z pieszymi...

        My jako zabezpieczenie staramy się zawsze po prostu się z ludźmi dogadać. Czy to
        na pasach, czy w autach na skrzyżowaniu. Zazwyczaj naprawdę nie ma problemu -
        ludzie tak sami z siebie problemu nie robią.
        I mam wielką prośbę by nam w tym nie przeszkadzano. To takie minimum dla tych,
        co nie chcą pomóc. Niech nie blokują lewej, nie krzyczą i nie wymachują
        nieprzyjaźnie do pieszych i kierowców, bo to utrudnia nam pracę i powoduje
        później problemy także dla uczestników. To chyba nie takie trudne nie przeszkadzać?


        Jednocześnie chcę podziękować grupie osób, która wspomogła mnie na rondzie
        Babka, gdy pieszy wlazł mi pod koła na czerwonym świetle w środku peletonu i
        zaczął jeszcze problemy robić, że nie wyhamowałem. Tam akurat niestety nie dało
        się być uprzejmym, ale sprawa została załatwiona spokojnie, asertywnie, a
        jednocześnie zdecydowanie. Brawo i dziekuję!

        Dziękuję również całemu zabezpieczeniu, Ratownikom rowerowym i wszystkim tym,
        którzy po prostu nas wspierali (a było takich osób naprawdę sporo). Dzięki Wam
        impreza była (znowu) bezpieczna i przyjemna. Dziękujemy!
      • alfajet-777 Oby hołoty było jak najmniej 31.05.08, 08:31
        Oby hołoty było jak najmniej tego sobie i Wam koledzy życzę
        , mam tylko małe ale co do zabezpieczenia to taka mała nie dogodność
        chodzi o podmiany na takiej wielkiej masie potem ciężko jest dogonić czołówkę i
        lecieć z końca na początek ale to drobnostka git że było fajnie

        • octagon151 Re: Oby hołoty było jak najmniej 31.05.08, 10:18
          To ja jeszcze napisze jedno zdaniew tym temacie:) Chodzi wlasnie o podmiane na
          przejsciach czy skrzyzowaniach. Nie wiem czy dobrze mi sie wydaje, ale mam
          wrazenieze ze na masie jest coraz mniej osob z "grupy porzadkowej". My jako
          ratownicy rozstawieni jestesmy w peletonie w mniej wiecej rownych odstepach i
          kiedy jakas grupa RR zostaje na skrzyzowaniu to najzwyczajniej nie ma osoby
          ktoraby nas zmieniła:/ Dogonic pozniej poczatek peletonu kiedy zostajemy na
          koncu jest niezwykle ciezko. Mysle ze powinno to wygladac tak ze kolejna grupa
          ktora dojezdza do skrzyzowania po prostu zmienia grupe poprzednia. Uniknie sie w
          ten sposob sytuacji gdzie 3/4 ratownikow zostaje na koncu peletonu a w srodku i
          na poczatku nie ma prawie nikogo:) Trzeba sobie jakos poradzic i mozliwie
          najsprawiniej zabezpieczyc cały peleton
          • roweroraffi Re: Oby hołoty było jak najmniej 31.05.08, 19:24
            octagon151 napisał:

            > . Nie wiem czy dobrze mi sie wydaje, ale mam
            > wrazenieze ze na masie jest coraz mniej osob z "grupy porzadkowej".

            To po prostu peleton robi się z miesiąca na miesiąc dłuższy i dłuższy.
      • marmaz1988 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 09:41
        Wydaje mi się że dobrze by było wywiesić jakieś informacje dla
        kierowców żeby nie musieli stać w korku. Pozatym można by im wręczać
        np. jabłka żeby byli mniej negatywnie nastawieni.
        • beno1 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 09:53
          > stać w korku. Pozatym można by im wręczać
          > np. jabłka żeby byli mniej negatywnie nastawieni.

          Fajny pomysł, np. czekoladki albo cukierki z ręki rowerzystki? To
          mogłoby wypalić :-).

          Ja jechałem pierwszy raz po dłuższej przerwie i widzę, że sporo
          zmieniło się w zabezpieczeniu - przybyło chętnych do tej pracy, a
          ci, co obstawiają przejścia, przy okazji rozmawiają z ludźmi, a
          uśmiechem i spokojną rozmową można wiele zdziałać. Na pewno tak jest
          lepiej niż to, co dawniej widywałem, gdy ludzie krzyczeli "gdzie
          leziesz, przejście zabronione".

          Beno
          • a_lissowska Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 15:45
            > Fajny pomysł, np. czekoladki albo cukierki z ręki rowerzystki? To
            > mogłoby wypalić :-).

            jakiś rok temu widziałam rowerzystę, który częstował kierowców cukierkami.
            trochę byli zdziwieni, ale brali.
            można by to powtórzyć.
        • velogustlik Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 13:54
          albo cegłówki;oP dostałeś kiedyś jabłkiem?

          Oczywiscie żartuje, ale cukierki zdecydowanie bardziej popieram także ze zwględu
          na na łatwość transportu
          • octagon151 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 16:02
            Panowie czestujcie kierowców czym chcecie, ale wydaje mi sie ze po kilku
            kopnieciach w karoserie samochodu, licznych wyzwiskach i gwizdach przez
            rowerzystów-kretynów, taki kierowca ostatnia rzecza o jakiej mysli to cukierki
            !!! Proponuje raczej aby nastepnym razem kiedy widac ze jakis kierowca dostal
            sie juz w peleton i niebardzo wie co zrobic, albo trzeba na sekunde zatrzymac
            peleton i ten jeden samochod wypuscic, albo poprostu stanac na chwile przy nim i
            powiedziec mu gdzie ma zjechac jednoczesnie kierujac rowerzystow z peletonu z
            dala od tego pojazdu. Tutaj apel do osob z zabezpieczenia masy o stanowcze
            dzialanie w takich przypadkach poniewaz RR jest zdecydowanie za malo aby stac
            dluzszy czas przy jednym samochodzie.
            • roweroraffi Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 19:28
              octagon151 napisał:

              > Panowie czestujcie kierowców czym chcecie, ale wydaje mi sie ze po kilku
              > kopnieciach w karoserie samochodu, licznych wyzwiskach i gwizdach przez
              > rowerzystów-kretynów, taki kierowca ostatnia rzecza o jakiej mysli to cukierki
              > !!!

              Prawda, takie bydło wśród uczestników załatwia sprawę na amen. Później to już
              żadne cukierki nie pomogą.

              >Proponuje raczej aby nastepnym razem kiedy widac ze jakis kierowca dostal
              > sie juz w peleton i niebardzo wie co zrobic, albo trzeba na sekunde zatrzymac
              > peleton i ten jeden samochod wypuscic, albo poprostu stanac na chwile przy nim
              > i
              > powiedziec mu gdzie ma zjechac jednoczesnie kierujac rowerzystow z peletonu z
              > dala od tego pojazdu. Tutaj apel do osob z zabezpieczenia masy o stanowcze
              > dzialanie w takich przypadkach poniewaz RR jest zdecydowanie za malo aby stac
              > dluzszy czas przy jednym samochodzie.

              Generalnie nie wiem czy zauważyłeś, ale zabezpieczenie się nie wyrabia. W miarę
              możliwości robimy, co można, ale nie możemy być wszędzie. Stąd też moja prośba o
              to, by kolejne osoby się po prostu zgłaszały do pomocy.
              Bez tego lepiej będzie dopiero na jesieni, gdy peleton zrobi się zwyczajnie
              mniejszy.
              • octagon151 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 20:27
                Zauwazylem zauwazylem i rozumiem ze zwyczajnie brakuje rak do pomocy, ale poprostu coraz czesciej dochodzi do tego ze kierowcy ktorzy spokojnie stoja w peletonie poniewaz niechcacy sie tam znalezli, sa po prostu przez uczesnikow masy atakowani i obrazani :( moze przed kazda masa oraganizatorzy powinni kilka sekund poswiecic na apel o odrobine kultury bo jak tak dalej pojdzie to niedługo bedzie najzwyczajniej dochodzilo do bojek! Nie wiem czy wiesz ale wczoraj na masie musielismy jeden z radiowozow policyjnych skierowac do bojki na torach tramwajowych :/ kierowca samochodu wiozl dziecko do szpitala i chcial sie przedostac po torach a motorniczy mu tego zabronił - facet byl tak wsciekly ze nawet na policjantow najechal z awantura! Kiedys takie zajscia nie mialy miejsca - nie wiem czy to rowerzysci tak sie rozbestwili na masie czy poprostu zadna ze stron juz sie nie kontroluje. A przeciez nie tak ma to wygladac.
                • roweroraffi Re: zachowanie uczesników masy 01.06.08, 00:23
                  octagon151 napisał:

                  > Zauwazylem zauwazylem i rozumiem ze zwyczajnie brakuje rak do pomocy, ale popro
                  > stu coraz czesciej dochodzi do tego ze kierowcy ktorzy spokojnie stoja w peleto
                  > nie poniewaz niechcacy sie tam znalezli, sa po prostu przez uczesnikow masy ata
                  > kowani i obrazani :(

                  Ale ja się z Toba w tym aspekcie zgadzam, że tak być nie powinno.

                  > moze przed kazda masa oraganizatorzy powinni kilka sekund
                  > poswiecic na apel o odrobine kultury

                  Akurat to dobry pomsył, co już napisałem w innym poście.

                  > Nie wiem czy wiesz ale wczoraj na masie m
                  > usielismy jeden z radiowozow policyjnych skierowac do bojki na torach tramwajow
                  > ych :/ kierowca samochodu wiozl dziecko do szpitala i chcial sie przedostac po
                  > torach a motorniczy mu tego zabronił - facet byl tak wsciekly ze nawet na polic
                  > jantow najechal z awantura!

                  Nie wiedziałem. Ale swoją drogą sprawa cokolwiek zabawna z mojego punktu
                  widzenia. Jakiś kierowca z choinki (bo skąd może się auto wziąć na torach) gada
                  z motorniczym z innej choinki (od kiedy to motorniczy kieruje ruchem?) o tym co
                  Mu wolno, a co nie. Kłócą się, bija, a ja mam pytanie... czy jak się dwóch
                  lumpów pobije na ulicy, którą przejeżdża Masa, to też jest nasz problem?

                  > Kiedys takie zajscia nie mialy miejsca

                  Ty tam akurat wiesz, co kiedyś miało miejsce. Z całym szacunkiem, ale jak byś
                  pojeździł kiedyś na Masach nielegalnych, to byś twierdził, ze te organizowane i
                  legalizowane to spokojny i wyjątkowo pokojowy piknik.

                  >- nie wiem c
                  > zy to rowerzysci tak sie rozbestwili na masie czy poprostu zadna ze stron juz s
                  > ie nie kontroluje. A przeciez nie tak ma to wygladac.

                  Ja osobiście uważam, że problemem jest brak wystarczających sił Policji,
                  przynajmniej jeżeli chodzi o kierowców.

                  Co do bydła wśród rowerzystów, fakt jest faktem, to nasza broszka
                  (nasza=rowerzystów, każdego z nas!) i sami musimy się dziczy z naszego grona
                  pozbywać. Tylko, że póki 95% osób jedzie i udaje, że nie widzi, albo widzi i nic
                  nie robi (bo zajmą się tym jacyś mityczni organizatorzy, których jest wszedzie
                  nieskończona ilość na każdy problem), to niestety 2% ludzi z zabezpieczenia i 3%
                  świadomych uczestników Masy, którzy dbają o to jak przebiega impreza nie
                  zapanuje nad tym.
                  • octagon151 Re: zachowanie uczesników masy 01.06.08, 12:06
                    Mnie to jakos nie smieszy.

                    facet rzekomo wiozl dziecko do szpitala i chcial pojechac po torach pod prad,
                    ale motorniczy ktory wyszedl na tory z tramwaju go po prostu zatrzymal. Facet
                    palna dwa razy mniejszego od siebie motorniczego.

                    A co do tego czy jest to nasza sprawa, to oczywiscie ze nie - choc z naszego
                    powodu. jak jade rowerem i widze bijatyke a za mna jada dwa radiowozy policji to
                    nie rozumiem w tym momencie Twojego pytania.
                    • roweroraffi Re: zachowanie uczesników masy 02.06.08, 08:05
                      octagon151 napisał:

                      > Mnie to jakos nie smieszy.

                      Pewnie dlatego, że to dla Ciebie pierwszy raz. Ja zajmuję się zabezpieczeniem od
                      lat... co drugi kierowca, który wpycha się w peleton "śpieszy się z dzieckiem do
                      szpitala". Nawet jeżeli dziecka nie ma w samochodzie, sam kierowca ma ledwo
                      ponad 18 lat, a szpital znajduje się w przeciwną stronę niż On jedzie.

                      > Facet
                      > palna dwa razy mniejszego od siebie motorniczego.

                      To akurat już niefajne.

                      > A co do tego czy jest to nasza sprawa, to oczywiscie ze nie

                      Dokładnie. Najgorsze co mogli byśmy zrobić, to włączyć się jeszcze w tego typu
                      zatargi.

                      > jak jade rowerem i widze bijatyke a za mna jada dwa radiowozy policji t
                      > o
                      > nie rozumiem w tym momencie Twojego pytania.

                      Rozumiem, że widząc bijatykę i za sobą radiowozy, pofatygowałeś się wskazać
                      problem do tych radiowozów?
                • lakiana Re: zachowanie uczesników masy 01.06.08, 13:44
                  octagon151 napisał:
                  > kierowca samochodu wiozl dziecko do szpitala i
                  > chcial sie przedostac po torach a motorniczy mu
                  > tego zabronił - facet byl tak wsciekly ze nawet
                  > na policjantow najechal z awantura!

                  jeżeli z dzieckiem było źle, kierowca powinien wezwać karetkę.
                  w innym przypadku nie wiem, o co się kłóci.
      • jan_szymon Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 10:43
        Jechałem w masie pierwszy raz.... na samym początku w zasadzie i nie
        odczułem specjalnie, poza jakimiś drobiazgami tego typu problemów.

        Wracając do tematu, pomimo że zachowanie to zasługuje na naganę, czy
        są tu tacy którym taki zagapiony kierowca staną w poprzek ścieżki
        rowerowej kiedy wy nie świadomi, widząc zielone światło spokojnie
        grzaliście sobie 30km/h? Efektem mojego spotkania z takim
        "zagapieniem" było zezłomowanie roweru i kupa siniaków, kilka
        miesięcy później a dokładniej kilkanaście dni temu mój brat miał
        identyczny przypadek, efektem którego było rozerwanie na krawężniku
        tylnej opony i siniaki, w moim przypadku pani nieco przestraszona
        zgodziła się pokryć koszty naprawy (wycena była olbrzymia więc w
        Słomczynie kupiłem nowy rower za mniej) a w drugim przypadku
        kierowca nawet się nie zatrzymał.
        Dlaczego przytaczam te przykłady... musimy zrozumieć również
        rowerzystów, kierowca nie ma prawa się zagapić, po to są przepisy
        ruchu drogowego, linie zatrzymania itp, żeby nie wychylać dzioba za
        te w miarę bezpieczne wyznaczone strefy. Ja mając w/w doświadczenia
        przypuszczam że zareagował bym również agresywnie, może z odrobinę
        większą kulturą ale na pewno nie dał bym Panu czekoladki.
        • octagon151 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 11:00
          Jezdze rowerem po ulicach Warszawy juz ponad 10 lat!! Jeszzce mi sie nie zdazylo
          wjechac na samochod-choc przyznaje ze niejednokrotnie kierowca po prostu mnie
          zlekcewazyl i malo nie rozjechal! Jako rowerzysta wiem ze w starciu z samochodem
          rower nie ma zadnych szans - co z tego ze dostane odszkodowanie, kiedy wyladuje
          na wozku !! Jezdzic rowerem to nie znaczy proc 30 km/h po sciezce rowerowej bez
          wzgledu na to czy zblizamy sie do ulicy czy nie, tylko dlatego ze my jestesmy na
          sciezce i mamy zielone !! trzeba miec oczy dookola glowy i myslec takze za
          innych - sam jezdze tez samochodem po miescie i musze przyznac ze zachowanie
          niektorych rowerzystow moze spokojnie przyczynic sie do wypadku -zgadzam sie ze
          przewaznie to rowerzystow sie olewa, ale jest jeden fakt ktory daje rowerzyscie
          olbrzymia przewage! Otoz jadac rowerem słyszymy wiecej, widzimy duzo wiecej niz
          kierowca samochodu - on nas nie zauwazy ale my jego tak i to nas stawia w
          sytuacji gdzie to my mozemy zadecydowac o tym czy do wypadku dojdzie czy nie!!
          Jako osoba odpowiedzialna za bezpieczenstwo przejazdu niczym nie moge
          usprawiedliwic rowerzystow zachowujacych sie po chamsku w stosunku do kierowcow
          czy przechodniow - zawsze ktos moze sie zagapic a my nie jestesmy chuliganami
          zeby krzyczec, kopac czy wyzywac kierowcow tylko dlatego ze mamy pol metra ulicy
          mniej na przejazd !!
          • jan_szymon Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 11:39
            1) to że ty nie miałeś nie jest żadnym argumentem, widać nie miałeś
            pecha. Wyobraź sobie sytuacje gdzie metr przed tobą wyrasta
            samochód- owszem widzisz go, ale toczy się wolno myślisz że zahamuje
            przed ścieżką, przecież ma taki obowiązek i chyba zdrowy rozsądek...
            kiedy pod urzędem patentowym miałem w/o wypadek pan nawet na mnie
            patrzyła... potem tłumaczyła że się zamyśliła... rozumiem, w
            samochodzie jest słupek, często naprawdę czegoś nie widać, ale
            przecież są znaki, są linie zatrzymania nie przed pasami a przed
            ścieżką(tu przykład raczej z Marszałkowskiej)
            30 na godzinę i pruć również mnie trochę dziwi, wystarczy na prostej
            mocniej przycisnąć pedały, rower sam niesie.
            Ale to zupełnie nie na temat.

            2) nie usprawiedliwiam zachowania w/w osób... szukam przyczyny,
            którą znaleźć wypadało by choćby dlatego by być uczciwym wobec
            wszystkich uczestników zajścia.
            • octagon151 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 11:54
              jezeli metr przed toba toczy sie samochod to nalezy albo drastycznie zwolnic
              albo całkowicie sie zatrzymac !!! rower ma duzo lepsze hamulce niz samochod - ma
              mniejsza mase !! Ty wyhamujesz a samochod niekoniecznie - no nie powiesz mi
              chyba ze samochod wyjechal metr przed toba z krzaków?? :) widziales ulice i
              widziales samochod - mozesz przejechac dopiero kiedy samochod stoi lub w
              momencie kiedy nawiazesz z kierowca kontakt wzrokowy - wtedy masz pewnosc ze Ci
              widzi!!! Nie patrz na to ze masz zielone w momencie kiedy samochod przekracza
              linie zatrzymania i tyle.
              • beno1 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 12:16
                > Nie patrz na to, ze masz zielone, w momencie kiedy samochod
                przekracza linie zatrzymania i tyle.

                Dokładnie - zasada ograniczonego zaufania i tyle. W przeważającej
                większości kolizji winne są obie strony (aczkolwiek zwykle jedna
                dużo bardziej od drugiej).

                Beno
              • roweroraffi Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 19:33
                octagon151 napisał:

                > Nie patrz na to ze masz zielone w momencie kiedy samochod przekracza
                > linie zatrzymania i tyle.

                A nie dało by się zrobić tak, by zielone znaczyło ZIELONE, a nie żółte migające.
                Nie tylko dla rowerzysty, ale i dla kierowcy. Kierowca jedzie jak ma zielone i
                powinien mieć pewność, że ma zielone i nic się na przejści/przejeździe nie pojawi.
                Analogicznie rowerzyści i piesi mają zielone to mają ZIELONE i nie powinni
                musieć się martwić tym, by uważać na samochody.

                Kolizyjne fazy sygnalizacji, które u nas namiętnie się stosuje, są CHORE i to
                jest prawdziwa przyczyna wypadków. Bo gdyby fazy były bezkolizyjne i zielone
                oznaczałoby JEDŹ, DROGA WOLNA, to prędkość zarówno samochodu jak i roweru nie
                miałaby znaczenia.
                • octagon151 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 19:46
                  oczywiscie masz racje jesli chodzi o to ze zielone powinno znaczyc "jedz i sie nie martw",ale my tu rozpatrujemy sytuacje kiedy kierowca samochodu poprostu sie zagapił - niekoniecznie musi w tym miejscu byc sygnalizacja swietlna. Twoj pomysl mozna by bardzo dobrze zrealizowac ustawiajac szlabany, ktore w zaleznosci od swiatel albo by sie podnosily albo opuszczaly :) Choc pewnie wtedy wszyscy wpadali by na szlabany i dalej narzekali, nie wspominajac o cwaniakach ktorzy chcieli by jeszcze przejechac rowerem na czerwonym i dostawali by opuszczajacym sie szlabanem w leb :) ludzka natura jest taka ze lubimy troche ponarzekac, ale generalnie zamiast narzekac poprostu rowerzysta ma wiekszy poglad na sytuacje na drodze niz kierowca i to przewaznie od nas rowerzystow najczesciej zalezy czy do wypadku dojdzie czy nie.
                  • xiontz Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 20:23
                    Problem zachowania różnych uczestników masy jest zauważalny od dłuższego czasu.
                    Zwłaszcza kiedy jest więcej uczestników - tłum zachowuje się dość
                    nieobliczalnie. Nie jest to kwestia hołoty czy agresji a klasyczny przypadek
                    psychologii tłumu. Nadjeżdżając z tyłu i widząc "przejechaną rowerzystkę" walącą
                    pięścią w samochód od razu przyznaję jej rację i przejmuję jej agresję, bo
                    utożsamiam się z peletonem jako całością, a więc "atak" na jednego z nas
                    odczuwam jako atak na siebie. Bez względu na racje. Cukierki to dobry pomysł,
                    ale moim zdaniem przed każdą masą powinno być podkreślone i przypomniane, że
                    jesteśmy demonstracją pokojową, wesołą i życzliwą. Prośba o to by się uśmiechać
                    do warszawiaków i przyjaźnie do nich machać, a nie pokazywać "fakulce" i sypać
                    "k..rwy" na lewo i prawo powinna ostudzić nawet najbardziej nakręconych
                    "ortodoksów". W końcu masa to nie krucjata antysamochodowa.
                    X.
                    • octagon151 Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 20:37
                      o to chodzi !!! Jednak jadac w peletonie i widzac rowerzystow ktorzy atakuja
                      jakis samochod jakos sie z nimi nie utozsamiam, wrecz przeciwnie jestem wstanie
                      zrozumiec tego kierowce ktory po prostu chce spokojnie przeczekac to wszystko
                      nawet jesli dostal sie w srodek peletonu. Wszystko zalezy od naszego nastawienia
                      - ja na mase nie jade zeby z kierowcami walczyc tylko zeby ich spokojnie mijac :)
                    • roweroraffi Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 23:53
                      xiontz napisał:

                      > Problem zachowania różnych uczestników masy jest zauważalny od dłuższego czasu.
                      > Zwłaszcza kiedy jest więcej uczestników - tłum zachowuje się dość
                      > nieobliczalnie. Nie jest to kwestia hołoty czy agresji a klasyczny przypadek
                      > psychologii tłumu. Nadjeżdżając z tyłu i widząc "przejechaną rowerzystkę" waląc
                      > ą
                      > pięścią w samochód od razu przyznaję jej rację i przejmuję jej agresję, bo
                      > utożsamiam się z peletonem jako całością, a więc "atak" na jednego z nas
                      > odczuwam jako atak na siebie. Bez względu na racje. Cukierki to dobry pomysł,
                      > ale moim zdaniem przed każdą masą powinno być podkreślone i przypomniane, że
                      > jesteśmy demonstracją pokojową, wesołą i życzliwą. Prośba o to by się uśmiechać
                      > do warszawiaków i przyjaźnie do nich machać, a nie pokazywać "fakulce" i sypać
                      > "k..rwy" na lewo i prawo powinna ostudzić nawet najbardziej nakręconych
                      > "ortodoksów". W końcu masa to nie krucjata antysamochodowa.

                      Dobry wniosek, zastosujemy.
                  • roweroraffi Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 23:52
                    octagon151 napisał:

                    > my tu rozpatrujemy sytuacje kiedy kierowca samochodu poprostu si
                    > e zagapił

                    Rozumiem, że gapiostwo powinno móc uchodzić bezkarnie całkowicie, ale w ruchu
                    miejskim jest to zwyczajnie niemożliwe. Nie tylko w przypadku rowerów, ale i
                    aut, czy dowolnego innego pojazdu.

                    Oczywiście, że nikt specjalnie rowerem nie wali pod koła samochodu z
                    pierwszeństwem na ustach. Ludzie mają jakieś minimum chęci życia i zwyczajnie
                    nie są tak głupi. Ale nie można robić z ofiar gapiostwa sprawców, tylko dlatego,
                    ze kierowca może się zagapić, a rowerzysta to musi myśleć za wszystkich dookoła,
                    bo jest mniejszy.

                    >Twoj po
                    > mysl mozna by bardzo dobrze zrealizowac ustawiajac szlabany, ktore w zaleznosci
                    > od swiatel albo by sie podnosily albo opuszczaly :)

                    Zdziwisz się, ale są miejsca na świecie, gdzie takie rzeczy działają
                    zadziwiająco skutecznie np ograniczając wjazd do pewnych stref miast.
        • michross Re: zachowanie uczesników masy 31.05.08, 20:41
          jan_szymon napisał:

          > Jechałem w masie pierwszy raz.... na samym początku w zasadzie i
          nie
          > odczułem specjalnie, poza jakimiś drobiazgami tego typu problemów.
          >
          > Wracając do tematu, pomimo że zachowanie to zasługuje na naganę,
          czy
          > są tu tacy którym taki zagapiony kierowca staną w poprzek ścieżki
          > rowerowej kiedy wy nie świadomi, widząc zielone światło spokojnie
          > grzaliście sobie 30km/h? Efektem mojego spotkania z takim
          > "zagapieniem" było zezłomowanie roweru i kupa siniaków, kilka
          > miesięcy później a dokładniej kilkanaście dni temu mój brat miał
          > identyczny przypadek, efektem którego było rozerwanie na
          krawężniku
          > tylnej opony i siniaki, w moim przypadku pani nieco przestraszona
          > zgodziła się pokryć koszty naprawy (wycena była olbrzymia więc w
          > Słomczynie kupiłem nowy rower za mniej) a w drugim przypadku
          > kierowca nawet się nie zatrzymał.
          > Dlaczego przytaczam te przykłady... musimy zrozumieć również
          > rowerzystów, kierowca nie ma prawa się zagapić, po to są przepisy
          > ruchu drogowego, linie zatrzymania itp, żeby nie wychylać dzioba
          za
          > te w miarę bezpieczne wyznaczone strefy. Ja mając w/w
          doświadczenia
          > przypuszczam że zareagował bym również agresywnie, może z odrobinę
          > większą kulturą ale na pewno nie dał bym Panu czekoladki.

          tylko ze ta dziewczyna jechała pod prąd :] ja rozumiem ze mozna
          jechać pod prad ale gdybym juz tak jechał to bym sie skupił na
          przeszkodach ale zeby wpasc na auto i jeszcze miec pretensje xD
          • czerwony89 Re: zachowanie uczesników masy 01.06.08, 03:58
            Wszyscy RR-owcy są przeszkoleni jak się zachowywać z kierowcami i tłumem, stąd tak odmienne zdanie Octagona na temat pechowego kierowcy, zachowania tłumu oraz ogólnego bezpieczeństwa i sposobu na uniknięcie wypadku, które po prostu wynika ze zdrowego rozsądku. Przepisy przepisami ale nawet one nie zastąpią zdrowego rozsądku i myślenia. Dlatego całkowicie popieram jego w zdaniu, że rowerzysta będąc czujnym jest w stanie uniknąć większości wypadków.

            Co do psychologi tłumu - jak mamy jakiś wypadek to zawsze robię na początku to samo, wszystkim gapiom dziękuje, mówię, że nie ma tutaj nic do oglądania i żeby jechali dalej... jak wjedzie jakiś samochód i blokuje go z dziesięciu rowerzystów to tak samo mówię im, że już wszystko pod kontrolą, że się wszystkim zajmę, żeby jechali dalej i nie robili zbiegowiska, jak samochód wjedzie w peleton albo próbuje to zrobić to oprócz blokowania tego samochodu trzeba też pomyśleć aby inni rowerzyści go ominęli na bezpieczną odległość, jeśli jedziemy w parze to wtedy jedna osoba blokuje samochód a druga stoi wcześniej i swoim rowerem blokuje możliwość wjechania na samochód innym rowerom. Co bardziej ogarnięci i sprytni ludzie z zabezpieczenia są w stanie zrobić to w pojedynkę.

            Odnosząc się do kwestii kierowcy który jechał po torowisku. Nie wiem o co poszło i jak to było dokładniej, w momencie kiedy zauważyłem, że napakowany facet który w siłowni chyba mieszka zaatakował kobietę a później startował aby pobić faceta momentalnie wezwałem prewencję która jechała z nami na zamknięciu, wyskoczyli do niego w sześciu chyba i zrobili z nim porządek. Nie ma to za dużo wspólnego z masą, ale jak zostało to już poruszone na forum to mówię. Podczas masy słyszałem chyba z dziesięć razy, że ktoś wiezie dziecko do szpitala i że nie może czekać. To zabawne ile to rodziców akurat wtedy musiało zawieść dziecko do szpitala, nieraz z całym bagażem jakby na weekend wyjeżdżali... Strażnik miejski który często był na końcu odpowiadał takim kierowcom, że skoro dziecko musi znaleźć się szybko w szpitalu to rodzice powinni karetkę wezwać... tym zdaniem zamknę ten wątek.

            Cukierki, spoko pomysł, również skuteczny pomysł to ulotki dla pieszych i kierowców kiedyś rozdawane których jakoś na masie nie widziałem, z tego co mi się zdaje są jeszcze takowe w ZM (nie dam głowy za to). Problem widzę w czym innym, kto by je rozdawał? Ludzie którzy zabezpieczają skrzyżowania często są na tyle zapracowani, że jakby mieli jeszcze do każdego kierowcy podchodzić i dawać cukierka to bym zeszli z przemęczenia, z przechodniami już łatwiej ale też pracochłonne, a czasu brakuje, szczególnie podczas letnich mas. Dlatego też zapraszam wszystkich którzy czytają to forum do włączenia się do pomocy przy organizowaniu masy, chociażby do tak prostego zadania jak rozdawanie ulotek albo cukierków :)

            Kiedyś na masach pamiętam, że był krótki monolog o bezpiecznym przejeździe, o tym jak się zachować, czego nie robić itp. częściowo wygłaszany przez RR, częściowo przez (tak mi się wydaje) Czajnika. Nie zwróciłem uwagi czy tym razem też taki był. Jednak jako Ratownicy Rowerowi napewno na kolejnej masie zwrócimy na to szczególną uwagę.

            Ot, to tyle odnośnie tego wszystkiego co przeczytałem w tym dosyć aktywnym temacie.
            • gromanik uwagi odnośnie zabezpieczenia ze strony policji 02.06.08, 08:49
              w takiej sytuacji jak byla na ostatniej masie, gdzie brakuje odpowiedniej liczby
              funkcjonariuszy nalezy wytypować skrzyżowania, które w ramach posiadanych sił i
              środków MUSZĄ być zabezpieczone, bo np na rondzie radosława policji w ogóle nie
              było, a na ratuszowej/jagiellońskiej stali na środku, gdzie peleton był tak
              zbity, że nawet jak by ktoś chciał spróbować wjechać w peleton to nawet rowerem
              miałby z tym problem.

              Może rozwiązaniem na sytuacje różnych incydentów zarówno ze strony rowerzystów
              jak i kierowców jest puszczenie na masę w ramach tylnego zabezpieczenia
              mobilnego centrum monitoringu?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka