Gość: y
IP: *.dynamic.dsl.as9105.com
11.10.08, 02:17
Pare tygodni temu kupilam nowy rower, nic wybitnego (ammaco york),
ale i sluzyc ma do dojazdow do pracy (z 5 km?) i wiekszych zakupow w
weekend (w obie strony ze 20-25 km). Na razie wszystko w miare ok,
ale zaczyna skrzypiec to tu, to tam, np w osi pedalow, biegi czasem
nie wchodza za czysto, cos terkocze, czasem jakby sie lancuch sam
przesuwal na inna zebatke, tylny hamulec poluzowal... teoretycznie
nalezy mi sie przeglad w sklepie, ale robia go tylko w tygodniu, a
jesli odstawie rower jednego dnia to nastepnego nie dostane sie do
pracy (uroki angielskiej prowincji). Moge go oddac na przeglad w
mojej wsi;) (niestety platny) ale pytanie tylko - czy juz czy dac mu
jeszcze troche czasu zeby sie wszystko poukladalo? (powiedzmy
hamulec dociagne sama, ale zeby sie bawic w cos wiecej nie mam ani
pojecia ani narzedzi). Facety w serwisie mowi, ze pewnie sie
dociera... mnie byloby najwygodniej oddac go na sobote za jakies 2
tygodnie, dawac teaz czy czekac? Bez roweru jestem cokolwiek
unieruchomiona...