Gość: rafi IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.09, 23:40 czy dla cięzkiego faceta lepsze bedzie miększe siodełko? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: tobo Re: miekkie siodełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 23:50 nie. albo dokładniej odpowiadając: niekoniecznie. tyłek to anatomicznie patrząc bardzo zróznicowanie zbudowana część ciała ludzkiego i to jakie siodło polubi jest znakiem zapytania dopóki nie posadzi się tyłka na dany egzemplarz. firmy specjalizujące się w produkcji siodeł dopasowują je nie tylko do dyscypliny kolarstwa ale też do anatomii użytkownika np przez zmianę szerokości siedziska (siodła specialized czy selle italia) to czy miękkie siodło bedzie lepsze czy gorsze zależy od rodzaju roweru, pozycji na nim, sposobu pedałowania. Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: miekkie siodełko IP: *.hsd1.or.comcast.net 06.02.09, 05:26 Jak jeździsz raz na tydzień i rzadziej to szerokość w okolicach 17cm (turystyczne ATB). Dla osoby regularnie jeżdżącej na dłuższe trasy szerokość 13-15cm (wyczynowe MTB/szosa). Kobiety potrzebują zwykle nieco szersze, ale to nie ten wątek ;) Te bardzo szerokie siodła z grubą warstwą żelu to są na krótkie 5-10km trasy dla ludzi jeżdżących w co drugą słoneczną niedzielę do pobliskiego parku. Generalnie jak nie masz przyzwyczajonego do roweru tyłka, to cieńka warstwa żelu nie będzie zła, byle siodło naciskane mocno kciukiem nie odkształcało się bardziej niż 5-8mm. w miarę jak częściej i dłużej jeżdzisz, potrzeba miękkiego siodła zmienia się w potrzebę twardego/sprężystego i wąskiego. Link Zgłoś
Gość: tobo Re: miekkie siodełko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 20:55 nie wiem skąd takie rewelacje - jeżdze na rowerze górskim od 11 lat, rocznie robię ok 6tys km, startuję w maratonach, jeżdzę na dłuższe wycieczki czasami całodniowe, kiedyś spędzałem w siodle dużo więcej czasu niż obecnie a jednak mój tyłek nie jest w stanie zaakceptować siodła sportowego i ujeżdzam kanapę. to jakie siodło będzie dobre zależy WYŁĄCZNIE od odbioru przez tyłek i jego właściciela. co z tego że siodlo jest skonstruowane zgodnie z zasadami anatomii, prfil szerokosc i długosc przemyslane pod najrozniejszymi mozliwymi aspektami jesli po posadzeniu na nim tyłka nie myślę o jezdzie tylko o tym kiedy wróce do domu. używałem kilkunastu siodeł przez całą moją karierę rowerową i nie byłem się w stanie przekonać do taboretu ktory uwierał mnie w najczulsze miejsca. teorie o impotencji odsiodłowej też bym schował między bajki - jest tyle za tą teorią co i przeciw niej. Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: miekkie siodełko IP: *.mentorg.com 06.02.09, 22:41 Przekonywanie sie jest proste - 2x po 200km i wiesz że wąskie siodło jest Twoim przyjacielem ;) Uwieranie to zwykle kwestia złego kąta siodła, od zapewnienia minimum miękkości są spodenki z pampersem. Osobiście jako siodło mam wąski kawałek sprężystego laminatu z dziurą po środku i zapewniam że w połączeniu ze spodenkami efekt jest zaskakująco wygodny. Wśród osób przejeżdżających powyżej 1000km/mc to zdecydowanie najpopularniejsze rozwiązanie. No i im bardziej pochylona pozycja i im mocniej naciskasz na pedały tym tyłek jest mniej obciążony. Generalnie wąskie sportowe siodełka do długiej spokojnej jazdy po równej nawierzchni to się tak średnio nadają, niemniej jak się komuś spieszy to są niezastąpione ;) Link Zgłoś
jano0244 Re: miekkie siodełko 09.02.09, 15:27 Przez lata borykałem się z oryginalnym siodełkiem Gianta. Eleganckie, solidne, trwałe ale d... cierpiała. Po latach kupiłem nakładkę żelową w Lidlu. Dla mnie rewelacja. Czytałem na tym forum wiele negatywnych opinii o żelu, ale dla mnie to właśnie to, czego długo szukałem. Wniosek jest taki, że każda d.. potrzebuje czego innego. Link Zgłoś