Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    TdF na Eurosporcie PL

    08.07.09, 17:06
    Oglądam i szlag mnie trafia na ten kretyński komentarz. Tyle mozna
    ciekawego powiedzieć, o samych rowerach choćby, ciekawe np. jak
    różne są pofile koła, a ci dwaj pajace opowiadają, ze im się studio
    przeniosło z Bielan na Służew Przemysłowy. A kiedyś jescze to na
    Saskiej Kępie bylim. Itd, itp. Etam, co się denerwować.

    pzdr
    horny
    Obserwuj wątek
      • settembrini Re: TdF na Eurosporcie PL 08.07.09, 17:19
        teraz wszyscy w tv chca byc jak ewa rutowicz :)
        • settembrini Re: TdF na Eurosporcie PL 08.07.09, 17:20
          tfu, jola.
          • h_hornblower żenua 10.07.09, 16:04
            "Krzysztof Wyrzykowski i Tomasz Jaroński, dwaj mistrzowie mikrofonu
            komentują w Eurosporcie codziennie przez kilka godzin przebieg Tour
            de France, przybliżając telewidzom kolarstwo w najlepszy z możliwych
            sposobów - wzbogacając ich faktami, krotochwilą, opowieściami o
            historii Francji i przeszłości największego wyścigu świata".

            W praktyce wygląda to tak. Tour wjeżdża w Pireneje -etap prawdy.
            Cancellara łapie kapcia. Zmiana koła - "smaczek": w miedzyczasie
            Szwajcar odlewa się na poboczu, co kamera skrzętnie pokazuje, widać
            strugę moczu - i goni peleton. Momentami - jak podają na francuskiej
            stronie TdF - osiąga 90 km/h. I... znów łapie kapcia. Krzysio z
            Tomkiem nie raczą jednak tego zauważyć, bo zajęci są demografią
            Andorry, pozdrawianiem Janusza Pindery i ogólnie opwieściami mchu i
            paproci. ŻENADA!!!



            • Gość: velo Re: żenua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 10:23
              Bzdury piszesz. Możesz sobie przełączyć na wersję niemiecką lub angielską.
              Wyrzykowski i Jaroński są świetnymi komentatorami. Od lat z wielką przyjemnością
              ich słucham. Wyrzykowski przez wiele lat mieszkał we Francji i zawsze
              specjalizował się w kolarstwie. Historię touru ma w małym palcu. Do każdego
              etapu specjalnie się przygotowuje, przybliżając telewidzom historię i geografię
              regionów przez które jadą kolarze. Przynajmniej dowiedziałeś się czegoś o
              Andorze, bo tej pory pewnie nawet nie wiedziałeś gdzie leży i nie rozróżniałeś
              Arcalis od Pal czy Rabassy.
              • h_hornblower przepraszam za drwiny ze świętości... 11.07.09, 15:48
                Gość portalu: velo napisał(a):

                > Bzdury piszesz. Możesz sobie przełączyć na wersję niemiecką lub
                >Wyrzykowski przez wiele lat mieszkał we Francji i zawsze
                > specjalizował się w kolarstwie. Historię touru ma w małym palcu.

                I co z tego wynika, że się specjalizował i mieszkał? Jakieś
                przekomarzanki między nimi, piętrowe anegdoty - jeszcze nie było
                puenty, a juz zaczynają inny wątek, często zupełne ignorowanie tego,
                co się własnie na trasie dzieje.
                Ok, rozumiem, że pasuje Ci konwencja krajoznawcza. Też bardzo lubię
                wiedzieć co?, gdzie?, jak? Ale nie ZAMIAST fachowego komentarza o
                kolarstwie! Dowiedziałeś sie czegoś o sprzęcie, taktyce, kolarskiej
                kuchni? Nie. Pardonsik, ja o kuchni francuskiej chętnie posłucham i
                czytania notatek "o pieknie francuskiej ziemi" też. Ale jako dodatku
                a nie głównego punktu programu. I nie muszę co chwila być
                utwierdzany w tym, "jakie to piękne Tomku te Pireneje a to chyba
                osły są a ten piesek śliczny", bo sam to widze, wolałbym, żeby
                fachowiec powiedział mi, że ten masaż ud, co sobie właśnie robi
                armstrong to dlatego, że ma kurcze, czy też z innego powodu. Nb. jak
                na opiewane przez Ciebie "mieszkanie we Francji" wymowa nazw
                francuskich fatalna i opowiada banały - ale tu juz się pewnie
                czepiam.

                >Przynajmniej dowiedziałeś się czegoś o
                > Andorze, bo tej pory pewnie nawet nie wiedziałeś gdzie leży i nie

                Tak, dowiedziałem się, ze "mieszka tam 7% Francuzów, których ty
                Tomku tak nie lubisz" i że miejscowy parlament liczy sobie 24
                deputowanych. I że wyrób wędlin z dziczyzny. No rzeczywiście się
                dowiedziałem. Bogatszy o to jestem.

                pzdr
                horny
                • Gość: we Re: przepraszam za drwiny ze świętości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 08:39
                  > kolarstwie! Dowiedziałeś sie czegoś o sprzęcie, taktyce, kolarskiej
                  > kuchni? Nie. Pardonsik, ja o kuchni francuskiej chętnie posłucham i
                  > czytania notatek "o pieknie francuskiej ziemi" też.

                  A kogo to interesuje? Ci co się interesuja juz to dawno wiedzą. poza tym aby
                  poznać kolarska kuchnie trzeba być kolarem a nie sprawozdawcą. Wyrzykowski
                  pracował w l'Equipe i pracował miedzy innymi na trasie tego wyscigu. Ba, jeździł
                  w kolumnie tdf, może na jeździe na rowerze się nie zna ale na tym na czym polega
                  ten wyscig zna sie znakomicie.
                  Poza tym posłuchaj sobie tego co opowiadają angielscy komentatorzy lub
                  amerykańscy. angielscy wciąż opowiadaja te same pier..ły i jeszcze częściej nie
                  widza co sie dzieje na trasie a amerykańscy wmawiają ludziom ze Armstrong jest w
                  super formie i gdyby tylko chciał to wygrałby już w Monaco.
                  A o czym opowiadać w trakcie tegorocnego touru? O tym ze goni columbia po to
                  zeby wygrał cavendish? o rowerach? ILE o tym? wyścig nudny to i komentarz nudny
                  • h_hornblower Re: przepraszam za drwiny ze świętości... 25.07.09, 15:37
                    Gość portalu: we napisał(a):

                    >
                    > A kogo to interesuje? Ci co się interesuja juz to dawno wiedzą.
                    poza tym aby
                    > poznać kolarska kuchnie trzeba być kolarem a nie sprawozdawcą.

                    Nie przesadzaj. Poza tym więcej gosci powini zapraszać jak dla mnie.
                    Nie chodzi mo o przegięcie w drugą stronę - konwencja krajoznawcza
                    jest ok, ale niech i trochę kolarstwa bedzie.

                    >Wyrzykowski pracował w l'Equipe i pracował miedzy innymi na trasie
                    tego wyscigu. Ba, jeździ

                    To pieknie - chapeau bas - tylko niewiele z tego wynika

                    >> zeby wygrał cavendish? o rowerach? ILE o tym?

                    Choć trochę :) Dlaczego mam szukać po forach jak maja zestopniowany
                    napęd i na jakich przełożeniach jadą na Ventoux? Mogliby mi to
                    powiedzieć miedzy opowieściami o nugacie i lawendzie. Te ostatnie
                    też niech będą - jedno drugemu chyba nie przeszkadza? Zresztą w tym
                    zakresie - wiem, ze jestem złośliwy - mogliby się nieco dokształcić,
                    choćby z ksiażek Petera Mayle'a

                    Mniej natomiast prosiłbym takich kawałków: "O, stół ping-pongowy.
                    Niebieski! Za moich czasów były zielone. Ale podoba mi się, że oni
                    tam grają w tenisa stołowego. Pewnie z braku innych zajęć. - A skad
                    ty tam wiesz co oni tam robią w komnatach? Tam na pewno są i
                    przepastne kuchnie i alkowy i windy..." (z dzisiaj). Wiem, że do
                    takiej twórczości nie trzeba się przygotowywać i to jest jej zaleta -
                    ale ja wolałbym trochę więcej konkretu. Ale jak widać na wkus i
                    cwjet tawariszcza niet :)

                    pzdr
                    horny
      • wcyrku1 TdF w internecie 11.07.09, 12:30
        czy wiecie gdzie można obejrzeć TdF poza TV
        • jackk3 Re: TdF w internecie 11.07.09, 16:42
          Sport na tym poziomie powinni komentowac ludzie ktorzy uprawiali
          czynnie sport (w tym wypadku kolarstwo). Sama 'teoria' nie wystarczy
          niestety. Ogladam wlasnie transmisje OLN (na Ameryke) komentatorzy
          to praktycznie sami emerytowani kolarze, wiekszosc z nich
          przejechala TdF wielokrotnie tak ze znaja kolarstwo od podszewki.
          Dzieki nim wyscig jest bardzo czytelny i interesujacy.
          • Gość: xxx Re: TdF w internecie IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.09, 16:55
            > Sport na tym poziomie powinni komentowac ludzie ktorzy uprawiali
            > czynnie sport (w tym wypadku kolarstwo). Sama 'teoria' nie wystarczy
            > niestety. Ogladam wlasnie transmisje OLN (na Ameryke) komentatorzy
            > to praktycznie sami emerytowani kolarze, wiekszosc z nich
            > przejechala TdF wielokrotnie tak ze znaja kolarstwo od podszewki.
            > Dzieki nim wyscig jest bardzo czytelny i interesujacy.

            fakt. największym problemem jaronskiego i wyrzykowskiego jest to ze chyba w
            zyciu nie przejechali wiecej niż 20 km na rowerze.

            • jackk3 Re: TdF w internecie 11.07.09, 16:58
              Eurosport to nie jest biedna stacja. Nie rozumiem dlaczego nie
              zaprosza do pomocy bylego kolarza na przyklad?
              • Gość: Jacu Re: TdF w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.09, 11:38
                Wy serio byście chcieli kilkugodzinną dysputę o wyższości ceramicznego supportu
                i nowych karbonowych klockach hamulcowych ??

                Kolarstwo to straszne dłużyzny - puszczają kilku z tyłu tabeli żeby troche
                odjechali, potem kilka godzin jedzie sobie spokojnie tłumek facetów, potem
                drużyny ze sprinterami doganiają maruderów, sprint, dekoracja i pod prysznic. W
                górach bez bonifikat też się nikomu nie specjalnie spieszy - zostają czasówki z
                cyferkami w roli głównej. Na końcu i tak zwyciężce wyłania się podczas z
                kontroli antydopingowej.

                Innymi słowy komentator musi z kilku ciekawych momentów oddzielonych godzinami
                monotonnej jazdy zrobić ciekawą całość - te ich pierdoły się całkiem przyjemnie
                słucha. Trudno przez tyle godzin zaciekawiać widza jednym tematem... kolarze ci
                sami, zmienia się krajobraz...
                • tiresias Re: TdF w internecie 16.07.09, 12:19
                  zgadzam sie z powyższym.
                  ale oglądałem transmisje na eurosporcie angielskim i tam dwóch 'wesołych'
                  komentatorów tez nawijało takie pierdoły, opowiadali sobie dowcipy, podczas
                  oddawania moczu przez Cancelare trochę się ożywili, ale tak poza tym to jeden
                  opowiadał jak się kiedyś upił w hotelu, a że wcześniej kupił sobie taki strój -
                  piankę do surfingu to postanowił przymierzyć i zamek mu się na plecach zaciął i
                  musiał iść pijany w nocy do recepcji gdzie go rozpięli, i tak hahaha przez 10
                  minut nawijał a peleton jechał, a grupa ucieczkowa uciekała, a helikopter to
                  wszystko filmował a ja piłem wódkę z kolą i też tak się trochę uśmiechałem z
                  tego, panie dzieju....
                • Gość: xxx Re: TdF w internecie IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.09, 21:47
                  puszczają kilku z tyłu tabeli żeby troche
                  > odjechali, potem kilka godzin jedzie sobie spokojnie tłumek facetów, potem
                  > drużyny ze sprinterami doganiają maruderów, sprint, dekoracja i pod prysznic.

                  w tym roku akurat wyjątkowo wiele ucieczek kończy się powodzeniem (cavendish
                  zdaje sie ze sie juz wypstrykał), a to ze wyscig nudny to inna spraw, głównie
                  moim zdaniem z winy trasy. No i jeszcze radio, które według wielu zabiło ducha
                  kolarstwa: blog.rp.pl/fafara/2009/07/15/powrot-czlowieka-z-deska/

                  ale jeszcze mam nadzieje ze etap z meta na Mont Ventoux wynagrodzi nam tę nudę
                  • Gość: drobo Re: TdF w internecie IP: *.petrus.pl 19.07.09, 00:08
                    tak się zastanawiam: jeśli już tak wycinaki jęczą, że bez radia mniej
                    bezpiecznie na trasie ( choć inni wprost mówią, że chodzi głównie o kwestie
                    taktyczne ), to zrobić im radio "sędziowskie". Czyli dysponentem sieci radiowej
                    są sędziowie. Zawodnicy dostają przed startem odbiorniki, mogące odbierać
                    komunikaty o utrudnieniach na trasie czy ucieczkach wyłącznie od sędziów.
                    Oczywiście system powinien być "szczelny" - kodowanie, szyfrowanie itp., by
                    cwaniaczki z kierownictw ekip nie mogły nic kombinować.
                    • Gość: xxx Re: TdF w internecie IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.09, 09:38
                      > Oczywiście system powinien być "szczelny" - kodowanie, szyfrowanie itp., by
                      > cwaniaczki z kierownictw ekip nie mogły nic kombinować.

                      tak sie zastanawiałem ostatnio, czy jedne ekipy nie mogą próbować podsłuchiwać
                      innych ekip.
                      • Gość: drobo Re: TdF w internecie IP: *.petrus.pl 19.07.09, 10:07
                        komentatorzy twierdzili, że faktycznie szefowie ekip muszą uważać, co i jak
                        mówią, by nie zdradzać taktycznych pomysłów - właśnie ze względu na wzajemne
                        podsłuchiwanie. ile w tym prawdy - nie wiem, choć jeśli radia działają w
                        otwartym eterze, "gumowe ucho" nie jest żadnym problemem...
          • Gość: paroby jesteście Re: TdF w internecie IP: *.chello.pl 17.07.09, 22:22
            No i co takiego mówią ci emerytowani kolarze, że wyścig jest czytelniejszy?

            Podniecają się sikającym na 70 km przed metą liderem?
      • Gość: najmądrzejszy Re: TdF na Eurosporcie PL IP: *.chello.pl 17.07.09, 22:20
        Jaroński z Wyrzykowskim to najlepsze co mogło spotkać Tour de France.

        A jak kończy sie zapraszanie emerytowanych kolarzy to można było się przekonać w czwartek i środę, gdy zamiast wyrzykowskiego pojawił się, bodaj Dariusz Baranowski. Nic ciekawego nie powiedział, za to przestraszonym głosikiem opowiadał biedne banały. Już wolałbym żeby Jaroński sam to prowadził.
        • h_hornblower Re: TdF na Eurosporcie PL 25.07.09, 15:19
          Gość portalu: najmądrzejszy napisał(a):

          > A jak kończy sie zapraszanie emerytowanych kolarzy to można było
          się przekonać
          > w czwartek i środę, gdy zamiast wyrzykowskiego pojawił się, bodaj
          Dariusz Baran
          > owski. Nic ciekawego nie powiedział, za to przestraszonym
          głosikiem opowiadał b
          > iedne banały. Już wolałbym żeby Jaroński sam to prowadził.

          Hm, trudno dyskutować z kolesiem, który wybiera sobie
          nick "najmądrzejszy". Choć ten wyżej - "paroby jesteście" - to
          dopiero jest klasa. Baranowskiego akurat nie słyszałem - ale co ma
          własciwie wynikać z taiej generalizacji? Kiedyś był jako gość
          Jaskuła. Primo: miło było posłuchać Polaka, który zajał w Tdf III
          miejsce. Secundo: mówil bardzo ciekawie i z sensem o ile pamietam.

          • Gość: jackk3 Re: TdF na Eurosporcie PL IP: 137.186.33.* 25.07.09, 15:33
            No i zaraz sie zacznie Mt. Ventoux! Mam nadzieje ze warto bylo wstac
            wczesnie rano.
            • h_hornblower Re: TdF na Eurosporcie PL 25.07.09, 15:43
              Zawsze podziwiam jak si wspinają w tym szpalerze kibiców. Wiem, że
              taka specyfika, ale za bardzo to im nie pomaga. Chyba,że tam wyżej
              trochę od wiatru osłoni.
              • Gość: xo Re: TdF na Eurosporcie PL IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.09, 18:34
                Gdyby nie smaczek z Armstrongiem to w zasadzie wyścig bez historii, wygrał ten
                kto miał wygrać, mała niespodzianka w postaci Wiggins'a i tyle.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka