Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    I znów miałem pecha.

    01.08.09, 12:59
    Trafiłem na masę która jechała zawrotną szybkością 5-7 km. na godzi.
    Podobnie było 24 kwietna. Chyba całkowicie zrezygnuje z tej imprezy.
    A może tylko symbolicznie przez Nowy świat przejadę.
    Obserwuj wątek
      • gunrqxl Re: I znów miałem pecha. 02.08.09, 00:00
        iv.pl/images/4w27khsmxpy6o20zm53m.jpg
        • xun_vixx Re: I znów miałem pecha. 03.08.09, 14:45
          gunrqxl napisał:

          > iv.pl/images/4w27khsmxpy6o20zm53m.jpg

          Nie chce Cie martwic, ale fotoradary ani nawet suszarki nie sa w stanie zlapac rowerzysty, w skrocie mozesz i 100km/h jechac a radar i tak 00 pokaze. Jesli w ogole cokolwiek pokaze...
          • gromanik Re: I znów miałem pecha. 03.08.09, 14:57
            xun_vixx napisał:


            > Nie chce Cie martwic, ale fotoradary ani nawet suszarki nie sa w stanie zlapac
            > rowerzysty, w skrocie mozesz i 100km/h jechac a radar i tak 00 pokaze. Jesli w
            > ogole cokolwiek pokaze...

            A mnie policja namierzyła niedawno suszarką na trasie AK w nocy i wyszło im 39
            na ograniczeniu do 40...
          • vampiorek Re: I znów miałem pecha. 04.08.09, 20:42
            To ja Cię zmartwię, bo spokojnie łapią - polecam Rembertów gdzie z takim
            urządzeniem sprawdzam swoje ustawienia licznika :)
          • roweroraffi Re: I znów miałem pecha. 06.08.09, 13:24
            xun_vixx napisał:

            > Nie chce Cie martwic, ale fotoradary ani nawet suszarki nie sa w stanie zlapac
            > rowerzysty, w skrocie mozesz i 100km/h jechac a radar i tak 00 pokaze. Jesli w
            > ogole cokolwiek pokaze...

            Mylisz się Xunnie. Niektóre radary są w stanie złapać i rower. Wszystko zależy
            od konstrukcji pojazdu i tego na ile precyzyjnie wycelowana jest wiązka.

            Ja sprawdzałem w urządzeniach stacjonarnych w Suwałkach, gdzie jadąc x cm od
            krawężnika mnie łapało i wyświetlało prędkość, a jadąc y cm od krawężnika - nie
            łapało mnie wcale. Po prostu albo trafiałem na wiązkę i się odbijało, albo nie
            trafiałem i udanego pomiaru nie było.

            Tak samo jest z suszarkami ręcznymi. Jeden wyceluje i akurat trafi, inny - nie.
            Nie ma reguły - rower, zwłaszcza poziomy - ma małą powierzchnię czołową, a więc
            i mniejsze jest pole od którego mogą odbić się fale wysyłane przez radar.
            Dlatego złapanie radarem roweru jest trudniejsze niż auta (w końcu radary
            projektowano do łapania aut). Ale to nie znaczy, że się nie da.
      • tomek-fadf Re: I znów miałem pecha. 04.08.09, 21:21
        A mi się podobało, to nie wyścig, na Ursusie można było odpocząć z
        tego co słyszałem to nie tylko mi trasa dała lekko w kość.
        Zresztą tam jadą też dzieci, ludzie na trójkołowcach ze znaczkiem
        wózka inwalidzkiego itd.

        Długość trasy była jak na tą porę roku prawidłowa.

        Może trzeba się odpowiednio nastawić jak się jedzie na taką imprezę.
        Zabrać ze sobą kumpla żeby sobie pożartować, albo załadować bombowca
        na bagażnik i puszczać muzykę.

        Ja jak jadę na jakąś paradę albo impreze masową to wychodzę z
        założenia, że nie warto się niczym przejmować - tylko próbować się
        dobrze bawić.
        • gromanik Re: I znów miałem pecha. 04.08.09, 23:34
          tomek-fadf napisał:

          > Ja jak jadę na jakąś paradę albo impreze masową to wychodzę z
          > założenia, że nie warto się niczym przejmować - tylko próbować się
          > dobrze bawić.

          Ja też uważam, że trzeba umieć sobie znaleźć zajęcie, jak nie ma skrzyżowań do
          obstawiania albo nie ma możliwości przebić się do nich na wąskich uliczkach, to
          można porozmawiać i oglądać ciekawe konstrukcje rowerowe, których na ostatniej
          masie nie brakowało. Można też zatrzymać się na stacji benzynowej i coś zjeść
          bez obawy, że masa odjedzie daleko.
        • roweroraffi Re: I znów miałem pecha. 06.08.09, 13:32
          tomek-fadf napisał:

          > Ja jak jadę na jakąś paradę albo impreze masową to wychodzę z
          > założenia, że nie warto się niczym przejmować - tylko próbować się
          > dobrze bawić.

          I to jest prawidłowa postawa. Narzekanie nic nie zmieni - Ursus dalej będzie
          miał wąskie uliczki, na których peleton się rwie, a zabezpieczenie dalej będzie
          cierpiało na brak ludzi. Można to albo zaakceptowć, jak Kolega, albo próbować
          zmienić - pomagając w zabezpieczaniu trasy przejazdu jako jeden z organizatorów.

          Pisanie na forum, że tempo było złe NIC nie zmienia i nie zmieni. Problemy są te
          same co miesiąc i te same pozostaną, dopóki będzie brakować ludzi do
          zabezpieczenia, a uczestnicy będą jeździli pod prąd i po chodnikach jeszcze
          dodatkowo odciągać tą nieliczną ekipę od zostawiania skrzyżowań do zajmowania
          się pasem do ruchu aut z naprzeciwka.

          Także prosta sprawa - chcecie by było szybciej i płynniej - musi być porządek w
          peletonie. Wtedy ludzie z zabezpieczenia będą mogli zajmować się zabezpieczaniem
          skrzyżowań nie tracąc czasu. Jak to nie starczy i chcecie by było jeszcze
          szybciej i płynniej - 20-30 osób dodatkowych do zabezpieczenia i nie trzeba
          będzie się często zatrzymywać, by zabezpieczenie dogoniło czoło.

          Jak pomóc? Informacje jak można pomóc są w pierwszym wątku od góry na forum. Tam
          jest wszystko dokładnie napisane.
        • chrisu_gd Re: I znów miałem pecha. 23.09.09, 15:12
          Ta.. bombowca... miałem rację, że dresiarstwo zjeżdża na masę... 5-7km/h.. bo
          dzieci itp? Bzdurna argumentacja... niech idą piechotą, miast tamować ruch na
          ulicach. Masa więcej złego wnosi, niż dobrego.
          • roweroraffi Re: I znów miałem pecha. 25.09.09, 14:44
            chrisu_gd napisał:

            > Ta.. bombowca... miałem rację, że dresiarstwo zjeżdża na masę... 5-7km/h.. bo
            > dzieci itp? Bzdurna argumentacja

            Niedawno w innym poście płakałeś, by nie jeździć szybko. To może się zdecyduj ;-)

            >... niech idą piechotą

            Wtedy rower nie miałby sensu. Tak samo chcąc iść na spacer nie bierze się ze
            sobą auta do pchania ;-)
          • tomek-fadf Re: I znów miałem pecha. 28.09.09, 20:32
            chrisu_gd napisał:

            > Ta.. bombowca... miałem rację, że dresiarstwo zjeżdża na masę.

            Szanowny kolego.
            Jak wyrywkowo cytujesz kogoś z innego (starego) wątku, to podaj
            dokładnie kogo !!!

            I powiedz dlaczego przypisujesz mu takie, a nie inne właściwości
            ( jak np. dresiarstwo ) !!!

            Niestety twoje założenie jest kontrfaktyczne - nie jestem dresem.

            • d_r_e_x Re: I znów miałem pecha. 28.09.09, 21:02
              Olej już gościa tak jak ja to zrobiłem. "plyn_z_wisla" ściągnął kolegę i trolują obaj.
      • sebastians6 Re: I znów miałem pecha. 05.10.09, 22:38
        Ktoś wyciągnął mój stary wątek, wiec i ja coś do niego dorzucę.
        Będąc ostatnio na masie 26 Września zauważyłem spore zmiany na
        lepsze, kiedyś narzekałem że masa porusza się żółwim tempem. że nie
        można ujechać że jest łatwo o kontuzje a tu miła niespodzianka. Może
        tępo nie było oszałamiające ale dało się jechać i to zupełnie
        przyjemną prędkością, były co prawda postoje ale tego się nie da
        całkowicie wykluczyć. Brawo organizatorzy! Ktoś kiedyś napisał na
        forum że czym mniej uczestników masy tym prędkość lepsza. Z
        niecierpliwością oczekuje masy Październiku, bo wiadomo zmarzlaków
        już nie będzie. Pozdrawiam organizatorów WMK.

        • roweroraffi Re: I znów miałem pecha. 07.10.09, 10:41
          sebastians6 napisał:

          > Ktoś kiedyś napisał na
          > forum że czym mniej uczestników masy tym prędkość lepsza.

          Ja pisałem. To trend coroczny.

          > Z
          > niecierpliwością oczekuje masy Październiku, bo wiadomo zmarzlaków
          > już nie będzie.

          Ja też lubią zimowe masy :-)

          > 26 Września zauważyłem spore zmiany na
          > lepsze, kiedyś narzekałem że masa porusza się żółwim tempem. że nie
          > można ujechać że jest łatwo o kontuzje a tu miła niespodzianka. Może
          > tępo nie było oszałamiające ale dało się jechać i to zupełnie
          > przyjemną prędkością

          Lewa wolna była prawie cały czas wolna - łatwiej było się zabezpieczeniu
          przemieszczać. Mniej było ludzi. Mniej było tez jadących pod prąd i chodnikami.
          I masz rezultaty.

          Które tylko potwierdzają to co mówiłem - to jak fajnie jedzie się w Masie zależy
          w dużym stopniu od uczestników.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka