alika77
23.07.10, 21:00
moja córka ma 4 lata, jej ojciec jest Czechem. ostatni raz widzieli
się, kiedy młoda miała 2,5 roku. rozmawiają raz w tygodniu na
skypie, ale o ile kiedyś wszystko właściwie rozumiała, o tyle teraz
muszę jej tłumaczyć większość tego, co mówi. za kilka miesięcy jej
tata przyjeżdża i chciałabym, żeby młoda nauczyła się czeskiego
(m.in. ze względu na rodzinę od strony ojca, babcię, ciocie,
kuzynostwo), ale obawiam się, że jak jej tata zobaczy, że ona
niewiele rozumie to będzie próbował mówić do niej po polsku - a że
jemu to średnio wychodzi to w efekcie nie dość, że nie nauczy się
czeskiego to i w polskim zacznie robić błędy. problem też w tym, że
młoda wie, że ojciec zrozumie jak powie do niego po polsku i obawiam
się, że nie będzie chciała uczyć się czeskiego (chociaż często pyta
o różne rzeczy, jak nazywają się po czesku, prosi o czytanie
czeskich bajek itd). był ktoś w podobnej sytuacji?