Dodaj do ulubionych

powrót taty - problem z językiem

23.07.10, 21:00
moja córka ma 4 lata, jej ojciec jest Czechem. ostatni raz widzieli
się, kiedy młoda miała 2,5 roku. rozmawiają raz w tygodniu na
skypie, ale o ile kiedyś wszystko właściwie rozumiała, o tyle teraz
muszę jej tłumaczyć większość tego, co mówi. za kilka miesięcy jej
tata przyjeżdża i chciałabym, żeby młoda nauczyła się czeskiego
(m.in. ze względu na rodzinę od strony ojca, babcię, ciocie,
kuzynostwo), ale obawiam się, że jak jej tata zobaczy, że ona
niewiele rozumie to będzie próbował mówić do niej po polsku - a że
jemu to średnio wychodzi to w efekcie nie dość, że nie nauczy się
czeskiego to i w polskim zacznie robić błędy. problem też w tym, że
młoda wie, że ojciec zrozumie jak powie do niego po polsku i obawiam
się, że nie będzie chciała uczyć się czeskiego (chociaż często pyta
o różne rzeczy, jak nazywają się po czesku, prosi o czytanie
czeskich bajek itd). był ktoś w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • miska_nl Re: powrót taty - problem z językiem 25.07.10, 21:26
      Twoja mala jest w wieku mojego syna. U Nas jest tak,ze tata
      malucha-holender-mieszka z nami.Maly chodzi do holenderskiej szkoly,nie ma
      znajomych polskich dzieci mam mam problem z jezykiem polskim. Syn wszystko
      rozumie po polsku, jak go o cos prosze czy tez zadaje pytania po polsku
      odpowiada mi w jezyku holenderskim, Nie chce mowic po polsku-latwiej mu po
      holendersku,ale ja sie nie poddaje. Gdy on mi odpowiada po hol. ja go poprawiam
      i zmuszam do powtarzania slowek-on uwaza to jako zabawe wiec mysle,ze
      przynajmniej troszeczke cos mu w tej glowce zostanie,
      Mysle,ze nie powinniscie sie zrazac i tata powinien mowic do malej po czesku,
      uczyc ja kolorow, dni tyg itp...taka systematycznosc duzo daje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka