05.08.11, 13:08
Witam,

mam takie pytanie: jak rozwiazac sprawe wspolnej zabawy rodzinnej?
Moj maz jest Niemcem, polskiego nie zna (uczy sie razem z corka teraz), corka ma 19 miesiecy. Po polsku do niej mowie tylko ja, niemiecki juz teraz wyraznie dominuje, bo mala chodzi tez do zlobka. Ale jednak sie staram i po polsku rozumie sporo a i pare slow potrafi powiedziec.
A konkretne pytania: jak w takiej sytuacji ma wygladac np. wspolny spacer do zoo czy wspolnie ogladnie ksiazeczek?
Opcja pierwsza: co jest na obrazku czy w zoo opowiada tylko jeden rodzic, a drugi siedzi i milczy
Opcja druga: mama mowi: to jest pies; a tata - ein Hund (tak to u nas w tej chwili wyglada) - i dziecko nie wie po kim powtarzac, a chcialoby to widac (jak jest z nia tylko jedno z nas, to wszystko powtarza...).
Opcja trzecia: poniewaz moj M sam chce sie uczyc polskiego i wspiera to, ze mala powinna sie polskiego nauczyc, to dziecko i tata ucza sie razem i tata powtarza za mama: pies. Tylko to juz nie jest OPOL... Ale poniewaz niemiecki jest bardzo dominujacy, to moze to byc jakies rozwiazanie?

bede wdzieczna za komentarze
Obserwuj wątek
    • kwiecienka1 Re: razem 05.08.11, 16:58
      ha, no wlasnie...

      u nas do tego doszlo, ze niestety, nie robimy nic razem sad
      najpierw ja cos czytam/opowiadam Klarze po polsku, a potem /czesto dopiero wieczorem, po powrocie z pracy/ moj maz (prawie) to samo po niemiecku

      wyjscie numer 3 jest dosc kuszace smile

      pozdrawiam
      Kwiecienka z Dylematem

    • simonkapl Re: razem 05.08.11, 21:14
      U nas jest tak, ze nawet jesli rozmawiamy wszyscy razem albo cos ogladamy, kazdy z nas mowi w swoim jezyku.Przychodzi to naturalnie a dzieci zongluja jezykami bez problemu.
    • lenkaaa Re: razem 05.08.11, 22:48
      u nas kazdy mowil i nadal mowi do corki w swoim jezyku, czyli opcja druga. Moj maz tez uczyl sie polskiego troche z podrecznikow, troche z rozmow z moja rodzina i troche przysluchujac sie moim rozmowom z corka. Pozniej, jak wam dziecie podrosnie, to bedziecie sobie mogli fajnie rozmawiac wspolnie zonglujac jezykami smile Mowie cos do corki po polsku, a maz poniewaz potrafi zrozumiec o czym rozmawiamy, kontynuuje temat po angielsku. Corka w zaleznosci do kogo sie zwraca, mowi po polsku lub po angielsku. I tak sobie mozna rozmawiac na wspolny temat w dwoch jezykach - swietna sprawa smile
    • mama_janka007 Re: razem 11.08.11, 09:38
      nie unikniesz tego, ze niemiecki bedzie dominujacy. pozostalabym i pozostaje przy konsekwentym stosowaniu OPOL. narazie ciesza mnie sukcesy mowy biernej. moj starszak ma 3 lata i doskonale rozumie wszystko w obu jezykach. uzywa za to glownie niemieckiego wtracajac pojedyncze slowa polskie.
      na codzien zachowujemy sie dosc naturalnie w kwestiach jezykowych, tzn. nie powtarzam niczego po polsku co wypowiedziane zostalo przez kogos po niemiecku. zwracajac sie po prostu do dziecka nie uzywam nigdy innego jezyka niz polski, nie czytam mu niemieckich ksiazek i nie spiewam niemieckich piosenek. ale nie powtarzam wszystko jak polskie echo. maluch i tak sobie wszystko pouklada z czasem.
    • zojka33 Re: razem 11.08.11, 14:13
      Moja mala ma 20 miesiecy. Ksiazki ogladamy i czytamy po polsku bez meza. Maz czyta malej po francusku beze mnie. Filmy puszczam wylacznie po polsku, na razie teletubisie tylko, siedze obok i komentuje wszystko po polsku. Ale oczywiscie jest mnostwo sytuacji kiedy bawimy sie wszyscy razem i wtedy kazde z nas mowi do malej w swoim jezyku, czasem jednoczesnie zadajemy to samo pytanie i widze, ze mala nie wie w jakim jezyku odpowiedziec. Lub podajemy jej nowe slowo kazdy w swoim jezyku i ona nie wie po kim powtorzyc, a tez chetnie powtarza jak Twoja. Na ogol odpowiada i powtarza po polsku jednak, bo poki co polski u niej dominuje, bo nie chodzi jeszcze do zlobka. Miesza tez bardzo oba jezyki: w swoje pierwsze polskie zdania wplatuje francuskie slowa. Mysle, ze ten problem wkrotce minie, na razie mala jest na etapie pojedynczych slow i dopiero zaczyna tworzyc zdania. My bedziemy dalej do niej mowic kazdy po swojemu, czesto jednoczesnie, bo na wspolnym spacerze nie da sie inaczej, i mam nadzieje, ze wkrotce ona kazdemu z nas bedzie odpowiadac w odpowiednim jezyku, czekam niecierpliwie na ten moment smile Maz tez uczy sie polskiego, ale do malej i przy malej, oraz do mnie, mowi tylko po francusku, bo wydaje nam sie, ze jesli on bedzie powtarzal polskie slowa razem z mala to ona bedzie jeszcze bardziej mieszac. Kiedys jak juz mala bedzie rozdzielac oba jezyki i mowic w obu to bede zachecac meza zeby cwiczyl swoj polski w rozmowie z mala, bo to chyba wzmocni jej slabszy jezyk? Ale na razie trzymamy sie bardzo kazdy swojego jezyka zeby ograniczyc jej mieszanie.
      • kuragan Re: razem 11.08.11, 15:13
        dziekuje za odpowiedzi.

        Moja wybiera jednak przy powtarzaniu niemieckie slowa - bo jest z nimi bardziej osluchana. Stad moje pytanie. Mysle, ze niemiecki i tak u niej bedzie dominowac, wiec przejdziemy chyba na opcje numer trzy... Ja spedzam z mala niewiele czasu sam na sam teraz, maximum 2 godziny dziennie, reszte czasu spedzamy we trojke albo kazde osobno... Boje sie, ze tego polskiego ma za malo.
    • risando Re: razem 18.08.11, 12:28
      Witam,

      rozmawiamy w gronie rodziny raczej spontanicznie bez wiekszego zastanawiania sie, czy w takim czy innym jezyku mowimy, aczkolwiek przez te lata utrwalily sie pewne zasady:

      Malzonka mowi zawsze po polsku,
      ja mowie do corki po niemiecku, do malzonki po polsku,
      corka mowi do mnie po niemiecku, a do malzonki po polsku.

      Jesli corka chce cos w rownym stopniu powiedziec i malzonce i mnie, mowi po polsku. Jesli jednak wypowiedz corki jest jednak bardziej skierowana do mnie (bo oczekuje np. mojej odpowiedzi na pytanie), mowi po niemiecku.

      Jesli ja chce cos komunikowac zarowno corce jak i malzonce, mowie raczej po polsku (sprawy wazne, pilne itp., ktore trzeba sprawnie omowic), aczkolwiek czasem tez po niemiecku (luzne rozmowy).

      Trudno opisac, czym dokladnie sie kierujemy przy wyborze jezyka, ale OPOL,
      czyli tata<->corka po niemiecku oraz mama<->corka,
      w sumie caly czas przestrzegamy, jesli dana wypowiedz nie czy tylko w malym stopniu dotyczy drugiego rodzica.

      "Mlodych" rodzicow i dziadkow mocno zachecam do nauki "tego innego" jezyka dziecka czy wnuka, bo juz bierna znajomosc wszystkich uzywanych w gronie rodziny jezykow na dluzsza mete znacznie ulatwia zycie rodzinne smile

      Pozdrawiam
      • risando Re: razem 18.08.11, 12:41
        kuragan napisała:

        > dziekuje za odpowiedzi.
        >
        > Moja wybiera jednak przy powtarzaniu niemieckie slowa - bo jest z nimi bardziej
        > osluchana. Stad moje pytanie. Mysle, ze niemiecki i tak u niej bedzie dominowa
        > c, wiec przejdziemy chyba na opcje numer trzy... Ja spedzam z mala niewiele cza
        > su sam na sam teraz, maximum 2 godziny dziennie, reszte czasu spedzamy we trojk
        > e albo kazde osobno... Boje sie, ze tego polskiego ma za malo.

        Proponuje takie rozwiazanie:

        Jesli przegladajcie razem ksiazki obrazkowe, Twoj maz moze najpierw do corki mowic "Das ist ein Hund", a zaraz potem, zwracajac sie wyraznie i tylko do Ciebie, mowi "To jest pies.". Ty potwierdzasz: "Tak, to jest pies" ... i mozecie przejsc do kolejnego obrazu.

        Pozdrawiam
        • kuragan Re: razem 22.08.11, 13:34
          > Proponuje takie rozwiazanie:
          >
          > Jesli przegladajcie razem ksiazki obrazkowe, Twoj maz moze najpierw do corki mo
          > wic "Das ist ein Hund", a zaraz potem, zwracajac sie wyraznie i tylko do Ciebie
          > , mowi "To jest pies.". Ty potwierdzasz: "Tak, to jest pies" ... i mozecie prze
          > jsc do kolejnego obrazu.

          Bardzo dziekuje za odpowiedzi. Myslisz, ze jesli moj maz bedzie do niej mowil po polsku (te slowa, ktore zna), to jej to "zepsuje" niemiecki? Czy tez polski (przez jego akcent)?

          Ja sie o niemiecki nie obawiam, bo z 80 % czasu mala ma kontakt z niemieckim.
          • risando Re: razem 26.08.11, 18:01
            kuragan napisała:

            > Bardzo dziekuje za odpowiedzi. Myslisz, ze jesli moj maz bedzie do niej mowil p
            > o polsku (te slowa, ktore zna), to jej to "zepsuje" niemiecki? Czy tez polski (
            > przez jego akcent)?

            Nie wiem, czy cos "zepsuje", ale na pewno w niczym corce nie pomaga. Niech maz mowi do corki po niemiecku, a do Ciebie moze w ramach swoich umiejetnosci po polsku mowic smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka