31.01.12, 11:08
Moja trzyletnia corka mowi po holendersku i polsku. Tzn. mniej wiecej wink Zaczela chodzic do tutejszego (Flandria) przedszkola i od tamtej pory mowa znacznie ruszyla do przodu. Nadal nie jest to na poziomie zaawansowanej konwersacji, ale idzie do przodu. W zwiazku z tym niderlandzki wysuwa sie znacznie na prowadzenie, a polskie slowka sa wypierane przez ichniejsze. Ale jakby nie o tym teraz - jej polska mowa jest bardzo niewyrazna - zjada koncowki, przekreca gloski, czesto wymiawia z tutejsza twardsza melodia. Dodam, ze zdarza sie jej to rowniez w holenderskim (tzn. to zjadanie i niewyrazna mowa), ale mniej. Gdy powtarza po mnie jakies slowo, to bardzo rzadko brzmi ono identycznie. Uparcie mowi np. "mesiek" zamiast "piesek" itp. "P" potrafi wymowic, wiec to chyba nie tu pies pogrzebany wink

Ja do tej pory nie naciskalam i nie poprawialam, ale moze to zla taktyka? Nie bede sie dziko upierac przy idealnej, czystej, polskiej mowie, ale chcialabym, zeby byla ona zrozumiala. Czy to normalne? Czy korzystaliscie z pomocy polskich logopedow? Nie badzo wiem, czy cos z tym robic, czy czekac na rowoj wydarzen...
Obserwuj wątek
    • simonkapl Re: wymowa 31.01.12, 14:55
      Moje dzieci mowia czysto w obu jezykach.Jak cos przekrecaja, poprawiam.
    • zojka33 Re: wymowa 31.01.12, 15:22
      Moja mala ma dwa lata, mowi po polsku bardzo duzo ale tez bardzo przekreca, przestawia sylaby lub litery (np. okno to "onko"), zamiast "r" i "l" wymawia "j", a "s", "f" i "w" w ogole nie umie wymowic. Nie poprawiam tzn. nie kaze jej powtarzac poprawnie bo i tak nie da rady, tylko staram sie "bombardowac" ją poprawną wersją. Widze powolną poprawe, niektore wyrazy lub trudne gloski czasem uda jej sie juz dobrze wymowic. Sprobuj zadac swoje pytanie na forum "Zdrowe ssanie, mowa i zgryz", tam odpowiada specjalista, logopeda, moze Ci doradzi. Wyczytalam na tamtym forum, ze np. zastepowanie "l" prze "j" jest etapem rozwojowym i nie poprawia sie tego do trzeciego roku zycia, bo na ogol do tego czasu samo przechodzi. Na poprawne "r" mozna czekac i do szostego roku zycia. Ja na razie spokojnie czekam bo widze u mojej malej postepy w wymowie i mam nadzieje, ze jako trzylatka nie bedzie juz przekrecac, a jesli bedzie, to udam sie z nia w Polsce do logopedy, przeciez to nie zaszkodzi?
      • kocianna Re: wymowa 03.02.12, 08:46
        Popieram bombardowanie poprawną wersją.
        I dużo wierszyków na pamięć smile
        Można znaleźć wierszyki logopedyczne i ćwiczyć w ramach zabawy.

        Moja, przebywająca głównie w polskim środowisku i mająca rosyjski tylko w szkole, nabrała rosyjskiej intonacji zdaniowej, przeciąga samogłoski i zbytnio zaokrągla "o". W wakacje jej mija smile
    • toya666 Re: wymowa 15.02.12, 10:02
      Jeśli Twoja córka robi podobne błędy w obu językach, to może warto pójść do logopedy (nawet holenderskiego), bo może niepoprawnie układa aparat mowy w trakcie mówienia.

      Syn znajomych (tylko polskojęzyczny, mieszkający w PL) miał tego typu problemy do ok. 5-6 roku życia. Stopniowo przekręcanie literek w wyrazach zanikało, ale "r" i "l" przez dłuuugi czas były wymawiane jako "j", więc na porządku dziennym był "jowej" i "jadio".
    • sarahdonnel Re: wymowa 15.02.12, 14:26
      Dopytaj nauczycielki, jak radzi sobie z wyrazami holenderskimi w ciagach (Np. w piosenkach, które pewnie regularnie ćwiczą, to zresztą jest do sprawdzenia, zapytaj, co spiewa w przedszkolu i czy może Cię 'nauczyć'. Piosenki są dostępne w necie jako 'kinderliedjes', albo dostaniesz je w przedszkolu.)

      Martwiłabym się, jakby czterolatek jeszcze 'gaworzył' (pojedyncze, zdeformowane słowa, dużo 'mówienia rękami i nogami'). Reszta jest ok, przekręcanie i wycinanie środków wyrazów może się zdarzać trzylatkom. Czytaj, uczcie się razem krotkich wierszyków, śpiewaj, klaskajcie sylaby do dłuższych słów, wycinaj same samogłoski, żeby pokazac 'melodię' słowa i też klaskajcie, po logopedach bym jeszcze nie ciągała (przez pół roku do roku, potem pogadalabym z nauczycielką lub na bilansie, czy uważają to za sensowne). 'Słupki' logopedyczne sa dla trzylatka bardzo trudne i frustrujące, z poważniejszymi ćwiczeniami poczekalabym przynajmniej rok.

      Oczywiście jeżeli niewiele się zmieni i będzie Cię to gryzło, albo ktoś będzie podgryzal, że to wszystko przez 'crosslinguistic influence', to możesz skonsultowac się z profesjonalistą. (Ja nie jestem psycholingwistą ani logopedą, skonczyłam polonistykę ze specjalizacją nauczycielską i językoznawstwo ogólne ze specjalizacją socjolingwistyka - językoznawstwo kontaktowe - kreolistyka, psycholingwistyki liznęlam 'w kontekście' tego, co robię. Poza tym lektorowałam dorosłym.)

      Pozdrawiam!

      Ostatnie w ciągu rozwojowym pojawiają się spółgłoski: cz, sz, ż, dż - ok. 5 lat (+/- rok)
      rozróznienie r/l - ok. 6 lat (+/- rok).
    • ola33333 Re: wymowa 22.02.12, 00:29
      Skoro corka glownie polski znieksztalca, to zastanow sie jak ty do niej mowisz, moze tez troche niewyraznie, za cicho, za szybko?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka