camel_3d
30.03.12, 09:17
jak groch o sciane...
kompletnie przestaje mowic po polsku..no cos spedza 8 godzin w przedszkolu..to niestety ma wpylw... ale mowi gorzej nik zkiedys. Kiedys potrafil powiedziec "poprosze jeszcze jeden jogurt"... a teraz juz nawet tego nei powie. Oczywsic ejakies pojedyncze zwroty..tata zobacz, tata chodzi, itd... ale np mozemy pojsc na lody juz nie... Jak cos pyta, tluacz to na polski i ma powtorzyc..ale za poo godziny juz nie powtorzy, a o drugim dniu juz moge zapomniec... nie wiem czy to lenistwo.... Czytamy wieczorem ksiazeczki, ogladamy bajki, on rozumie wszytsko, ale zeby powiedziec..masakra.... Najgorsze, ze tu nue mam zadnych polskich znajomych z dziecmi,a zydnych poslkojezycznych babc i cioc... no kupa ogolnie.