30.03.12, 09:17
jak groch o sciane...
kompletnie przestaje mowic po polsku..no cos spedza 8 godzin w przedszkolu..to niestety ma wpylw... ale mowi gorzej nik zkiedys. Kiedys potrafil powiedziec "poprosze jeszcze jeden jogurt"... a teraz juz nawet tego nei powie. Oczywsic ejakies pojedyncze zwroty..tata zobacz, tata chodzi, itd... ale np mozemy pojsc na lody juz nie... Jak cos pyta, tluacz to na polski i ma powtorzyc..ale za poo godziny juz nie powtorzy, a o drugim dniu juz moge zapomniec... nie wiem czy to lenistwo.... Czytamy wieczorem ksiazeczki, ogladamy bajki, on rozumie wszytsko, ale zeby powiedziec..masakra.... Najgorsze, ze tu nue mam zadnych polskich znajomych z dziecmi,a zydnych poslkojezycznych babc i cioc... no kupa ogolnie.
Obserwuj wątek
    • kuragan Re: i..d..pa 30.03.12, 13:44
      to sie camel zmobilizuj. Juz ci kiedys pisalam o grupie w Potsdamie - w tym tygodniu jedziemy razem tutaj:

      www.oswiataberlin.de/Info/index_p.htm
      Ja osobiscie nie wiem czy dam jade, ale jesli chcesz to dam ci namiar na ludzi, ktorzy tam beda. Poza tym jak twoj syn zaobaczy takie skupisko ludzi dgadajacych po polsku, nawet jak sie z nasza poczdamska grupa nie spotkasz, to moze to mu pomoze?

      W Berlinie jest Polakow jak mrowek, czesto z malymi dziecmi, w wieku Twojego syna, samam znam kilka osob. Ja wiem, ja tez nie dobieram sobie znajomych ze wzgledu na narodowosc, ale odkad mam Jasię to jednak sie z Polakami czesciej spotykam, po to, aby ona slyszala, ze po poslku nie tylko mama mowi.

      Nie znam cie, nie wiem czy nadajemy na tych samych falach, ale moglibysmy tez ze wzgledu na dzieci sie co jakis czas sprobowac spotykac - Jasia na razie jeszcze mowi po polsku do mnie i moze jak Twoj zalapie, ze nie jest jedynym polskim dzieckiem to cos mu sie odblokuje?
      • camel_3d Re: i..d..pa 30.03.12, 14:32
        no wlasnie w tym problem, ze ja tez nigdy nie dobieralem towarzystwa ze wzgledu na narodowosc..al Polacy to niestety glownie ci bezdzietni buznesowi, ktorzy raczej dzeici nie planuja. Wiec dzieciatych znajomych mam tylko wsrod Niemcow. Widze ze na tej strnie OSwiaty jest tez "szkola" na prenzlauerberg... to by bylo cylkiem calkiem smile) tylko nie jest napisane kiedy dokladnie sa zajecia.

        A wogol eto mozemy si ejakos spotkac. Mlody co prawda w dziwnym okresie nielubienie dziewczynek..ale kto wie, moze mu przejdzie.. bo za swoje jedna kolezanka ciagle teskni smile
        • kaskahh Re: i..d..pa 31.03.12, 20:24
          ale znajomi bez dzieci tez moga sie z dziecmi komunikowac. dlaczego nie?
          • camel_3d Re: i..d..pa 31.03.12, 21:06
            chyba o pisaniu aplikacji i biznasplanach smile)



            > ale znajomi bez dzieci tez moga sie z dziecmi komunikowac. dlaczego nie?
            • kaskahh Re: i..d..pa 31.03.12, 22:30
              aaa, to takie towarzystwo... innych tematow nie maja?

              a powaznie to Kai duzo daja np odwiedziny dziadkow. Nie jestesmy w PL za czesto, ale ich pobyt u nas ostatnio tygodniowy zdzialal cuda. Mysle, ze czuje sie "pewniejsza", o wierle wiecej mowi wtedy po poslku nawet po ich wyjezdzie. Do czasu,... ale zawsze tak jest.
              Tez jej szybciej po niem, choc ja nieustepliwa jestem., I zadaje tak pytanie, by odpowiedziala po polsku.
              Wiec odwiedziny w ojczyznie jak najczesciej, polskie towarzystwo tez, i konsekwencja... to ostatnie niby latwe a tak trudne...
              • camel_3d Re: i..d..pa 01.04.12, 22:16
                no takie niestety..takie.. i takie tematy obowiazuja.. smile)

                ale jade teraz do brata do PL..ma 3 dzeici..w wakacje tez do PL pojade, kuzyn ma 2... co prawda o 2 lata starsze ale co tam.. smile))

                zobaczymy.. no i tu wyczailem jakas szkoleke polskiego na p-bergu...zobacze co to jest...
    • jan.kran Re: i..d..pa 30.03.12, 14:43
      camel_3d napisał:

      > jak groch o sciane...
      > kompletnie przestaje mowic po polsku..no cos spedza 8 godzin w przedszkolu..to
      > niestety ma wpylw... ale mowi gorzej nik zkiedys. Kiedys potrafil powiedziec "p
      > oprosze jeszcze jeden jogurt"... a teraz juz nawet tego nei powie. Oczywsic eja
      > kies pojedyncze zwroty..tata zobacz, tata chodzi, itd... ale np mozemy pojsc na
      > lody juz nie... Jak cos pyta, tluacz to na polski i ma powtorzyc..ale za poo g
      > odziny juz nie powtorzy, a o drugim dniu juz moge zapomniec... nie wiem czy to
      > lenistwo.... Czytamy wieczorem ksiazeczki, ogladamy bajki, on rozumie wszytsk
      > o, ale zeby powiedziec..masakra.... Najgorsze, ze tu nue mam zadnych polskich z
      > najomych z dziecmi,a zydnych poslkojezycznych babc i cioc... no kupa ogolnie.

      -----------> Ja Ci powiem szczerym zolnierskim slowem.
      Pileczka nie jest po stronie Twojego dziecka tylko po Twojej.
      Jezeli nie masz zelaznego przekonania ze polski , polska kultura , literatura , emocje to to co znasz najlepiej i na tym obszarze mozesz Mu przekazac to odpusc.
      Jezeli czujesz ze lepiej i swobodniej mowisz w jezyku otoczenia dziecka , ze mozesz Mu przekazac niuanse uczuciowe , Twoje doswiadczenia , Twoje przezycia to odpusc i zostaw ten polski.
      Ja mialam o tyle lepiej ze uczylam sie niemieckiego razem z moimi dzieci ale przebywalismy w ooczeniu gdzie jedynym zrodlem polskiego bylam ja i moj ex z powodu zawodu generalnie malo obecny.
      Ale moglam sie wpewnym momencie komunikowac calkiem niezle po niemiecku z dziecmi tylko po co ?
      Mialam akcent , robilam bledy i ogolnie bylo do dupy.
      Z ich strony tez bo dosc szybko bylo im latwiej po niemiecku niz po polsku.
      Ale ja bylam wredna , zacieta i nie zaluje.
      Dzieci mialy absolutny szlaban na odezwanie sie do mnei po niemiecku do czasu kiedy mialy 12 i 16 lat
      Oczywiscie byly wyjatki szkolne , towarzyskie etc. ale generanie OPOL do bolu.

      Piszesz ze Twoje dziecko wszystko rozumie po polsku. Super !!! Jezeli nawet tylko to osiagniesz to juz jest dobrze.
      Ja mialam wyzsze cele jak chodzi o moje dzieci ale jestem zadowolona z tego co mam.
      Tzn. oni mowia , pisza i czytaja po polsku ale nie jest to 100%.
      Mowienie w nauce jezyka to najtrudniejszy moment , mowie o nauce jezyka a nie ale mysle ze w dwujezycznosci moze byc podobnie.
      Nie zmuszaj , nie wymagaj , po prostu zawsze i wszedzie mow do dziecka po polsku. Jak odpowiada po niemiecku trudno ...
      Ale kiedys zacznie mowic po polsku. Nawet bierna znajomosc jezyka to dobry kapital.
      Bardzo duzo pomagaja wyjazdy do PL , jak nie masz tam rodziny to znajdz jakis super pobyt , to co dziecko lubi , woda , konie , zagle ... w Polsce.
      I zadaj sobie szczerze pytanie: na ile jest wazne zebys swoim swiatem mogla sie podzielic z Twoim dzieckiem ktore kiedys dorosnie i moze (choc nie musi ) zapyta:
      - Czemu mnie nie nauczylas po polsku ?
      Ja mam takich przykladow multum.
      Ostatnio moja Przyjaciolka , nauczycielka polskiego w Paryzu w szkolach podstawowych , srednich i na Sorbonie miala bardzo bolesna rozmowe ze studentka ktorej mama byla Polka.
      Dziewczyna zaczela sie uczyc polskiego jako dorosla osoba i mila duza traume ze mama te polska Jej czesc zlekcewazyla
      I to nie jest odosobniony przypadek choc wcale nie musi tak byc zawsze...
      Pozdrawiam.
      Kran


      • camel_3d Re: i..d..pa 30.03.12, 14:56
        no ja wole zdecydowanie polski niz niemiecki..latwiej mi wyrazic uczucia po poslku, niz po niemiecku..zreszta jak mlody si edo mnie przytuli to tez mowi "kocham cie" a nie "ich liebe dich" smile)) Tlyko budowanie dluzszych zdan mu nie wychodzi...choc jakis czas temu bylismy w sklepie , wzial ksiazkie, podszedl do jakiegos misie pluszaka i zapytal " opowiedzeic ci moze bajeczke" smile tylko ze to byl jakis przeblysk , hehehe.... chyba go bede wczesniej z przedszkola odbieral... i spedzal jeszcze wiecj czasu sam na sam z nim.
        • jan.kran Re: i..d..pa 30.03.12, 15:09
          camel_3d napisał:

          > no ja wole zdecydowanie polski niz niemiecki..latwiej mi wyrazic uczucia po pos
          > lku, niz po niemiecku..zreszta jak mlody si edo mnie przytuli to tez mowi "koch
          > am cie" a nie "ich liebe dich" smile)) Tlyko budowanie dluzszych zdan mu nie wy
          > chodzi...choc jakis czas temu bylismy w sklepie , wzial ksiazkie, podszedl do j
          > akiegos misie pluszaka i zapytal " opowiedzeic ci moze bajeczke" smile tylko ze t
          > o byl jakis przeblysk , hehehe.... chyba go bede wczesniej z przedszkola odbie
          > ral... i spedzal jeszcze wiecj czasu sam na sam z nim.

          ----------------> Jak chodzi o dluzsze zdania to moja Mloda pod wplywem niemieckiego w kazdym innym jezyku buduje jakies tasiemce. A Junior to z kolei skromny w wypowiedziach jest.
          Przyznam Ci sie ze niejednokrotnie mialam mordercze uczucia w stosunku do syna jak chodzi o polski bo to co On reprezentowal to bylo niezle. A ma zdolnosci jezykowe tylko mu sie nie chce.
          A corka z kolei dyslektyczka totalna ale zawzieta.
          Ile ja sie ciagle napoprawiam , natluke , natlumacze.
          Tyle mojego ze oni mnie po niemiecku , norwesku i angielsku poprawiaja i wspieraja . W sumie wyszlam na swojetongue_outPPP
          K.

          • camel_3d Re: i..d..pa 30.03.12, 15:15
            u mnie chociaz tyle, ze juz przychodzi i pyta sie "jak to sie mowi"..albo "jak to powiedziec".. . glownei po to zeby osiaganc cel..np obejrzec bajke. Wtedy mowie..wczoraj ci molem kilk razy, powinienes wiedziec.. i tu zaczyna sie czarna rozpacz..poczy nastepuje czesto rozbylsk i okazuje sie, ze wie jak cos powiedziec..ale mx 3 slowa w zdaniu...
      • jan.kran Re: i..d..pa 30.03.12, 15:00
        Dodam ze po tylu latach harowki jest super. Mieszkamy w Norwegii , gadamy na zmiane po niemiecku i polsku. Ja kocham niemiecki mimo ze nie jestem perfekt ale czuje ten jezyk.
        Z kolei moje dzieci bardzo chetnie po polsku .Mamy polskich i niemieckich znajomych . Czerpiemy pelnymi garsciami z ZDF mediathek i Fimoteki TVP. Akurat hity u nas to polski serial Ranczo oraz Roche & Böhmermann
        Bardzo przyjemnie.
    • ciotka_paszczaka Re: i..d..pa 30.03.12, 16:32
      Camel - przeczytaj na spokojnie SWOJE WŁASNE posty.
      Czy one są po polsku napisane?!
      Pomijając już ignorowanie przez Ciebie interpunkcji, ale te literówki? Każdy może się pomylić od czasu do czasu, ale czytając Twoje listy ma się wrażenie, że pomyłka to brak błędów.
      Firefox i inne przeglądarki mają wbudowane słowniki, ja piszę zazwyczaj z maka (inna klawiatura); ale Ty się nawet nie starasz! Brak szacunku dla nas, czytających, i odpowiadających Tobie.
      Nie chcesz sobie zadać trudu, żeby do nas na forum pisać w miarę poprawnie? Jeśli tak samo mówisz do dziecka...
      I tym postem zapewne ostatecznie Ci się naraziłam, ale ten Twój pierwszy wpis maksymalnie mnie zirytował. Do dziecka masz pretensje...a do siebie samego?!
    • camel_3d no i bylismy 31.03.12, 21:07
      na pozegnaniu ZImy.. i po spaleniu Marzanny spadl snieg smile)) ale musze powiedziec, ze dzieci miedzy soba glownei po niemiecku..czaesc dosc lamana polszczyzna..a kilkoro mowilo faktycznei bardzo ladnie.
      • kuragan Re: no i bylismy 31.03.12, 21:11
        I fajnie. My nie dotarłyśmy bo Jasia dostała wysokiej gorączki, niestety.

        Ile dokładnie Twój syn ma lat?

        • camel_3d Re: no i bylismy 01.04.12, 09:44
          3, 5
          • ewikowa Re: no i bylismy 01.04.12, 20:13
            konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja - mysmy z bracmi po raz pierwszy byli w polsce jak ja mialam 14 lat, wiec wlasciwie mielismy tylko tyle j.pl co wynieslismy z domu i kilkoma ksiazkami ktore udalo sie rodzicom sprowadzic z pl! i te kilka tasm z bajkami. Ale jak nas to wkurzalo, ze mama z tata kazali nam cos powtarzac, starac sie po pl zadawac pytania, odpowiadac...no ale skutkowalo to tym, ze wszyscy jestesmy dwujezyczni.

            Ja jestem wobec swojej cory 'ortodoksyjna' wink 5-latka sama wpadla na to, ze trzeba mamy zapytac jak cos sie mowi po angielsku (mieszkamy w pl ja do dziecia od urodzenia mowie po ang) bo inaczej mama nie odpowiesmile napewno sa momenty trudne, ale warto przebrnacsmile - widze to sama po sobie i swoic doswiadczeniach i tez po tym 'po drugiej stronie' jako rodzicsmile
    • kamelia04.08.2007 jak ty to robisz, że nie robisz? 17.04.12, 18:52
      moja jest niewiele młodsza od twojego, w przedszkolu spedza 6 godzin, a po polsku mówi bez problemu. To samo jest po francusku.

      Teraz to pyta w jakim ja mówie jezyku, w jakim języku mówi tata, a w jakim babcia.
      U mnie jest tak, że "ja nie rozmumiem po francusku" i "do mnie trzeba mówic po polsku" i jak na razie działa. czasem ja napropwadzam i parafrazuje. Pewnie mnie czekaja trudności w przyszłości, bunt i takie tam.
      Na polskich znajomuch nie licze, bo dzieci albo nie mówia wcale, albo po francusku, albo matkom nie zalezy na polskim.


      No jak na razie dobrze robisz, po prostu musisz z nim spedzac czas, gadac zawsze i wszedzie po polsku, czytac te wiersze i inne książeczki, parafrazowac zdania z niemieckiego na polski.
      I nie załamuj sie, nauka nie idzie w las.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka