muza999
06.02.08, 17:11
Pisze zwlasza do Rodzicow starszych juz dzieciakow. Czesto piszecie ze
jest/bylo trudno z ta wielojezycznoscia. Chcialam was zapytac na czym te
trudnosci polegaja. Chce sie sama przygotowac i miec chociaz wstepny
scenariusz w glowie.
Jak narazie u nas w domu panuje jezyk polski. My jestesmy polakami i mieszkamy
w usa. Dzieciaki (4l,2l) urodzone w usa. Chodza do przedszkola
anglojezycznego. Przestawiaja sie z jednego jezyka na drugi automatycznie. NIe
mieszaja jezykow. Dla mlodszego jezyk wiodacy jest polski. Dla starszego chyba
w tym momencie jest rownowaga. Do dzieci zawsze mowie po polsku. Jakos inny
jezyk by mi przez gardlo nie przeszedl. Babcie w Plosce dbaja o nieskonczona
ilosc ksiazek, piosenek i DVD po polsku. Telewizji brak. Jest troche bajek z
biblioteki po ang. Ksiazki nawet te po ang. czytam po polsku. Literak, czy tez
liczenia ucze po polsku. Przedszkole dba o angielski w tej materii. Zreszta w
przedszkolu spedzaja caly dzien bo my duzo pracujemy niestety. Znajomi w pelni
nas popieraja i dzielnie znosza to ze mowie przy nich do dzieci po polsku.
Czasem tylko wymiekaja jak zaczynam do nich tez mowic po polsku. No i tak to u
nas wyglada. Wydaje mi sie ze nie jest zle.
Wiec gdzie spodziewac sie problemow????? Podpowiedzcie prosze!