Dodaj do ulubionych

problem w szkole anglojezycznej

18.06.08, 13:31
moja córka (6l.) od pazdzienika ub roku chodzi do irlandziej szkoly ,zaczela
nie umiejac nic po angielksu z wyjazkiem podstwowych zwrotów , zblizaja sie
wakacje a postepy sa niewielkie , najbardziej martwi mnie ze nie czyta po
angielksu ,podobno jako jedyna z klasy , od wrzesnia idzie do pierwszej klasy
i obawiam sie ze tak dopiero zaczna sie problemy ,nie wiem co robic zeby ja
zmobilizowaz do nauki ,wydaje mi sie ze potrafi powiedziec kilka zdan zna
sporo sów ,chyba co nie co rozumie ,ale nie mam pojeci na ile ,w domu w ogóle
wypiera angielksi, odrabianie lekcji to horror ,o czytaniu niema mowy ,nie
jestem w stanie jej nakonic do cwiczenia ,tutaj ucza sie literowac np. A for
Apple i literuja apple , próbuje z nia tak robic nawet w formie zabawy w domu
,bez skutku sad( nie chce ,nie umie i ju a najgorsze ze jak sie uprze tonawet
slów któe ja doskonale wiem ze zna nie chce powiedziec/przeliterowac , nie
przepada za szkola ,a angelki wypiera zupelnie ,ignoruje moje prosby ,nie wiem
co robic
a problem jest o tyle powazny ze ma w kalsie 3 polskie dziewczynki i wszytskie
znaja lepiej angielski niz ona ,2 mówia biegle niemalze ,Oliwka jak czegos nie
rozumie to one jej tumacza ,nie musi sie nawet wysilic na tyle zeby cos
zrozumiec czy powiedziec ,wszytsko ma podane na tacy ,nauczycielka tumaczy jej
ze musi próbowac mówic po angielksu ,rozmwiaam z niz ,miw ze oliwka jaos sobie
radzi ,ale nie che mówic i czytac ,noja o tym wiem ,a moda na wzmianke ze w
szkole mówimy po angielksu obraza sie i w ogóle nie chce chodzic sad(
teraz chciaabym jakos nadrobic z nia przez wakacje braki ,bo w pierwszej
klasie bedzie jej jeszcze ciezej ,ale nie mam pojecia jak ,a mimo ze nawet
niezle znam angielksi jest on daleki od idealu
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: problem w szkole anglojezycznej 18.06.08, 13:58
      Witaj Greensmile
      Ja juz z jedna noga w strzemieniu bo musze leciec do fabryki ale obiecuje ze
      dzis poznym wieczorem usiade i Ci szeroko odpisze bo mam wrazenie ze sporo
      podobienstw znajduje ...
      Na razie sie nie denerwuj smile
      Sciskam.
      Twoj Kransmile)))))))
    • k.bazylejska Re: problem w szkole anglojezycznej 18.06.08, 14:20
      Witam,

      Napisałaś, że Twoje dziecko jako jedyne z klasy nie czyta po angielsku i nie chce z Tobą ćwiczyć czytania w domu.

      A czy próbowałaś z nią czytać po polsku? W brew pozorom gdybyś w czasie wakacji nauczyła ją czytać i pisać po polsku, to po powrocie do szkoły czytanie po angielsku szło by jej też lepiej.

      Ja widzę to po moim synku: w szkole uczą go czytać po angielsku a on to stosuje z powodzeniem do polskiego i niemieckiego. Rozmawiałam kiedyś z nauczycielką, która mi wyjaśniała, że proces czytania, proces rozpoznawania liter i łączenia ich w słowa jest w dużym stopniu niezależny od języka i że zawsze najtrudniej jest się nauczyć czytać w pierwszym języku, a w pozostałych idzie to już dużo łatwiej.

      Jeśli chodzi o poprawę angielskiego córki, to pewnie warto by w czasie wakacji miała kontakt z innymi angielskimi dziećmi. Oglądanie angielskich bajek też dużo daje.

      A tak w ogóle to się nie przejmuj za bardzo. Język otoczenia zawsze w końcu przeważa. Twojej córce może nauka angielskiego zająć dłużej niż innym znajomym dzieciom, ale wcześniej czy później się na pewno go nauczy. Za kilka lat będziesz się martwiła o jej polski.

      k.bazylejska

      Jaś 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski
      • green_shamrock Re: problem w szkole anglojezycznej 18.06.08, 15:37
        zanim poszla do szkoly w IE uczylysmy sie pisac i czytac po polsku ,zaczynala
        cos lapac ,ale potem przestalam bo za bardzo mylilo sie jej z angielskim ,
        pomyslaam sobie ze bedzie jej atwiej ,jak nie bede mieszac a zalezy mi zeby
        zaczea radzic sobie po angielksu ze wzgledu na szkole ,nie chce zeby jej cofneli
        o rok jesli nie bedzie dawac rady ,a maja taki tutaj zwyczaj ,mloda jest bardzo
        wrazliwa i na pewno bardzo by to przezyla , widac zle zrobilam ze zaniechalam
        czytania po polsku sad(

        p.s. sorki za brak polskich liter ,klawiatura nie ta sad
    • tomsmom Re: problem w szkole anglojezycznej 18.06.08, 19:10
      Green, a czy Ty masz jakichs znajomych anglojezycznych?? Tzn takich,
      z ktorych dziecmi Oliwka moglaby sie pobawic w czasie wakacji? Bo
      wiesz, to naprawde duzo by dalo gdyby ona mogla sobie ten angielski
      ustawic jako taki jezyk komunikacji z kolezankami... tak mysle...
      zreszta to by moglo pomoc jej nie zaniedbac jezyka przez lato.

      Z drugiej strony fakt jest, ze tak czy siak ten angielski zalapie i
      jeszcze bedziesz sie martwic o jej polski, no ale lepiej, zeby
      uniknela problemow w szkole...
      • green_shamrock Re: problem w szkole anglojezycznej 18.06.08, 20:30
        niestety tu gdziemieszkamy nie ma dziewcikow w jej wieku ,albo nastoletnie
        wyrostki albo malenstwa ,wlasnie tego tez sie boje ,ze przez te 2 m-ce zupelnie
        odwyknie od angielskiego sad(
        • tawananna Re: problem w szkole anglojezycznej 18.06.08, 21:14
          Może jakieś zorganizowane zajęcia wakacyjne: sportowe lub artystyczne, w
          zależności od zainteresowań córki? A jeśli chodzi o naukę czytania, to podobnie
          jak inni forumowicze przeznaczyłabym wakacje na podszkolenie umiejętności
          czytania i pisania, ale po polsku.

          Powtórzenie klasy nie jest tragedią, jeśli ma pomóc dziecku - a poradzenie sobie
          w nowej szkole, na dodatek w nowym kraju i języku nie jest w końcu łatwe.

          Wydaje mi się, że w przypadku Twojej córki nauczenie się języka utrudnia
          obecność w klasie dwóch polskojęzycznych koleżanek. Może warto byłoby, w
          sytuacji, gdy córka na pewno już sporo rozumie po angielsku, przenieść ją do
          klasy, w której nie ma Polaków?
          • green_shamrock Re: problem w szkole anglojezycznej 18.06.08, 21:39
            ja wiem ze powtórzenie klasy ,tym bardziej zerowej to nic wielkiego , ale...
            młoda bardzo przezyła pójscie do szkoły irlandzkiej , nie obyło sie bez scen
            ,płaczu kopania i uciekania ,co jak na bardzo spokojne dziecko było bardzo dziwne sad
            do tej pory sa dni ze za nic nie che iosc do szkoły ,i rozstaje sie zemna z
            płaczem ,mimo ze wiem ze w szkole nie dzieje jej sie nic złego ,nie che zeby
            przechodziła dodatkowy stres ,Oliwka jest bardzo nieśmiałą dziewczynka i trudno
            nawiazuje znajomosci ,wstydzi sie
            te polskie kolezanki w klasie to w kwestii jezykowej wielki minus ale w kwestii
            adaptacyjnej wielki plus ,aaa nie ma w tej szkole klasy ( w tym roczniku na
            pewno)bez zadnego polskojezycznego dziecka tongue_out
        • tomsmom Re: problem w szkole anglojezycznej 18.06.08, 21:29
          Green, odezwij sie na priva, mam pewna propozycje, jesli zechcesz...
    • jan.kran Re: problem w szkole anglojezycznej 19.06.08, 09:41
      Po koleismile
      Green , przede wszystkim odpuscilabym totalnie w wakacje jakiekolwiek nauczanie.
      Wakacje sa po to zeby odpoczac i sie wyluzowac a nie siedziec nad ksiazkamismile

      Nie napisalas jaki jest stosunek szkoly do odmiennosci i dwujezycznosci Oliwki.
      Mam nadzieje ze pozytywnysmile
      Ja na Twoim miejscu nie odwazylabym sie uczyc dziecka angielskiego jezeli nie
      jestes nativ bo mozesz zrobic wiecej szkody niz pozytku.

      Natomiasz jezeli Mala bedzie dobra i pewna w polskim to kazdy nastepny jezyk
      przyjdzie Jej latwiej.

      Nie chce Cie stresowac ale zastanowilabym sie nad testem na dysleksje.
      Pisalam juz o tym ze Mloda ma dysleksje ktora zostala odkryta za pozno i miala
      spore problemy ktore jakos wyrownala sama z siebie ale moze byloby lepiej gdyby
      wczesniej dostala fachowa pomoc.

      Kiedy przjechalismy do Norwegii moje dzieci trafily do klasy dla dzieci
      obcojezycznych , nauczycielka byla Niemka i kilkoro uczniow bylo
      niemieckojezycznych.

      Mloda wbila zeby w sciane i po trzech miesiacach poszla do norweskiej szkoly bo
      chciala sie nauczyc norweskiego.

      Junior natomiast chyba do dzis by nie mowil po norwesku gdybym razem z
      nauczycielka nie wypracowala strategii zmuszania Go do nauki norweskiego.

      Jezeli masz mozliwosc to probowalabym na Twoim miejscu znalezc klase bez dzieci
      polskojezycznych oraz bym nie zmuszala Oliwki do mowienia po angielsku ...
      Jestem pewna ze za kilka lat Jej angielski bedzie perfekt natomiast polski ...
      sie okaze.

      Pozdrawiam
      Kran smile

      • green_shamrock Re: problem w szkole anglojezycznej 24.06.08, 12:15
        sorki z ataką przerwę ,nie miałam czasu zaglądać smile

        jan.kran napisała:

        > Po koleismile
        > Green , przede wszystkim odpuscilabym totalnie w wakacje jakiekolwiek nauczanie
        > .
        > Wakacje sa po to zeby odpoczac i sie wyluzowac a nie siedziec nad ksiazkamismile
        >

        niestety taka opcja nie wchodzi w grę ,rozmawiałam z jej nauczycielką języka i
        Oliwka musi powtarzac w wakacje materiał zeszkoły ,bo za mło jeszcze umnie i
        zapomni wszytsko ,1-1,5h dziennie ponoć wystarczy

        >
        > Nie napisalas jaki jest stosunek szkoly do odmiennosci i dwujezycznosci Oliwki
        > .
        > Mam nadzieje ze pozytywnysmile

        zdecydowanie tak ,w szkole jest tak dużo dzieci różnych nacji ,ze nie ma
        problemu ,sa i polacy i rosjanie i fgrancuzi i chonczycy i indusi ,i mnóstwo
        innych ,cały przekrój

        Ja na Twoim miejscu nie odwazylabym sie uczyc dziecka angielskiego jezeli nie
        > jestes nativ bo mozesz zrobic wiecej szkody niz pozytku.
        >

        dlatego nie ucze jej czytac ,bo po co mam ją nauczyc złej wymowy ,bez sensu
        ,cwiczymy to co ja ptrafie literowanie ,składanie porostych zdań ,matematykę po
        angielksu itd.

        >
        > Natomiasz jezeli Mala bedzie dobra i pewna w polskim to kazdy nastepny jezyk
        > przyjdzie Jej latwiej.
        >


        Oliwka mówi piękną polszczyzna ,dużo czytamy i zawsze ją poprawiam



        >
        > Jezeli masz mozliwosc to probowalabym na Twoim miejscu znalezc klase bez dzieci
        > polskojezycznych oraz bym nie zmuszala Oliwki do mowienia po angielsku ...


        nie ma klawy w której nie było by dziecka polsko jeżycznego ,zawsze 1 albo 2 sie
        znajdzie ,wiec lepiej niiech zostanie tam gdzie jest
        pani jakos specjalnie jej nie zmusza ,ale rozumiem to ze jak coagl;e gadają po
        polsku to zwraca im czasem uwagę , wiem ze jak Oliwi czegos nie rozumie to umie
        isc do pani i zapytac co ma zrobic w ksiazeczce np. z tego co mówi to raczej
        rozumie copani mówi ,przewaznie ,z ato ma problem w kaontaktach z
        rówieśńkami,wydaje mi sie ze to dlatgeo ze dzieciaki mówią nie wyraxnie i bardzo
        szybko ,ona nie nadzarza ,a nauczycileka mówi tak zeby do niej dotrzec wyraxnie
        i prostymi zdaniami

        > Jestem pewna ze za kilka lat Jej angielski bedzie perfekt natomiast polski ...
        > sie okaze.

        nie wyobrazam sobie zeby jej polski nie był perfekt tongue_outP
    • silver.london Re: problem w szkole anglojezycznej 25.06.08, 16:57
      Domyślam się, że dziecko ma "charakterek" -
      choleryczny. Pewnie po Tobie jest uparta.
      Nie znam się na dwujęzyczności, ale skoro
      chodzi o sześciolatkę, to proponuję ją
      czymś przekupić. Wtedy zacznie jej zależeć
      na postępach.
      Ignoruje twoje prośby, bo (nie obraź się)
      prawdopodobnie ty coś u niej ignorujesz.
      Im bardziej pokazujesz, że to dla ciebie ważne,
      tym lepiej zdaje sobie sprawę, że może tą kartą
      coś ugrać. Albo przynajmniej pokazać swoją
      niezależność. Doradzam negocjacje.
      • green_shamrock Re: problem w szkole anglojezycznej 26.06.08, 12:13
        dokładnie ,tak ,mimo ze młoda jest nad wyraz grzecznym dzieckiem ,samodzielnym i
        zupełnie nie problemowym ,tutaj ( w tej syt.) jest uparta jak wół
        np. prosze ja zeby przeczytałam dog czy arm , najprostsze ,najkrótsze słowa
        jakie mogą być a ona NIE ,nie poprostu dla zasady mbo ja wiem ze umie ,zna te
        litery ,zbye tylko chciała ,a ona NIE i już ,bo nie umiem i końiec zero checi
        zeby sie nauczyc ,to co mam wejsć z nia w układ?? ale jaki zeby nie była to moja
        porazka tongue_out i zeby nadal było wychowawczo ?? jakies pomysły??
        • k.bazylejska Re: problem w szkole anglojezycznej 26.06.08, 18:18
          Przez pewien czas mój mąż codziennie wieczorem powtarzał z Jasiem angielskie słówka. Mieliśmy taką listę ze szkoły do nauki czytania. Oni uczą dzieci w szkole literowania. Niestety w angielskim jest wiele słów, których się po prostu trzeba nauczyć na pamięć, bo tego nie przeliterujesz. Więc dzieci muszą się nauczyć tych nietypowych słów jako jednej całości. Jaś się specjalnie nie palił do nauki czytania. Mój mąż jednak był nie ugięty: bez nauki czytania nie było czytania książek wieczorem. Mój mąż zawsze czyta mu wieczorem po niemiecku bardzo dużo: pewnie koło godziny. Wiec dla Jasia te pięć minut wysiłku było warte, by nie stracić godzinnej przyjemności. Przy takim codziennym powtarzaniu Jaś bardzo szybko nauczył się wszystkich słówek, które były w szkole i w pierwszym semestrze stał z czytania lepiej niż wiele dzieci angielskich czy amerykańskich, z którymi rodzice nie ćwiczyli w domu. Dodam, że angielski jest najsłabszym językiem mojego syna.

          Więc po prostu ustal zasady, że nie ma telewizji, nie ma filmów, nie ma czytania na głos, nie ma pójścia na basen, jeśli się przedtem nie poćwiczy czytania. Oczywiście wybierz coś na czym Twojemu dziecku bardzo zależy. Raziłabym też, nie uczyć się dłużej niż pięć minut za jednym posiedzeniem, ale za to robić to codziennie a nawet dwa razy dziennie.

          k.bazylejska

          Jaś 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski
    • green_shamrock kolejny rok szkolny ma sie ku końcowi wkrótce 08.03.09, 12:24
      a ja znowu sie martwie :p
      niestety Oliwka nadal nie czyta ,literuje ,sylabizuje ale z czytaniem ma to nie
      wiele wspólnego sad pisanie podobnie
      dzieci polskich w klasie co raz wiecej w tej chwili razem z nią 5 , młoda nadal
      sie upiera ze nie i już ,bardzo sie denerwuje jak jej cos nie wychodzi ,mimo ze
      nikt jej nigdy nie karze i nic nie zabrania za błedy itd. (zeby jej jeszcze
      bardziej nie zrazic) to kazde czytanie czy pisanie jest dla niej stresem
      ,dodatkowym problemem sa jej nie obecnosci w szkole ,to tez ma wielkie znaczenie ,
      Oliwka bardzo dużo opuszcza ,dużo choruje a i astma daje nam ostatnio do wiwatu sad
      jedyna nadzieja w tym ze przeprowadzilismy sie w nowe miejsce gdzie moze
      wychodzic na dwór i latac z dzieciakami , mam nadzieje ze to wpłynie na jej
      angielski ,tyle ze na razie to dzieci sie bawią a ona sama ze sobą z boku ,mam
      nadzieje ze to kwestia czasu .
      Już przestałam wierzyc w mit ze jezyk otoczenia dziecko przyswaja bez problemu
      ze w krótkim czasie ,moje dziecko nie przystawaj i mimo ze jest tu ponad półtora
      roku ,nadal nie przyswoiło ,a miało byc tak pięknie , nie chodzi mi tu o jakies
      chore ambicje ,tylko jej to sprawia problem,sama mi o tym mówi ,no i dla niej
      tez problemem jest to ze sie porównuje z dziećmi polskimi , które radzą sobie
      lepiej i to ja bardzo dołuje i zniecheca do nauki zamiast motywowac sad
      • gosiash Re: kolejny rok szkolny ma sie ku końcowi wkrótce 08.03.09, 14:56
        A telewizje macie w domu polska czy irlandzka? Mala bawi sie glownie
        z dziecmi polskimi czy irlandzkimi? CZytacie razem ksiazeczki po
        angielsku? Tak na prawde to jest wiecej jezyka polskiego w otoczeniu
        czy polskiego jednak? A jak w szkole, nauczyciele pozwalaja
        rozmawiac dzieciom po polsku miedzy soba czy raczej naklaniaja je do
        rozmow po angielsku? Bo moze jest tak, ze jak jest 5 dzieci to
        gadaja caly czas po polsku, a angielski jeszcze bardziej idzie w
        odstawke.
      • tomsmom Cierpliwosc i praca... 08.03.09, 16:28
        Te dwa slowa mi przychodza do glowy, Green... i wiara, ze bedzie
        lepiej. Bo bedzie. Niestety tak to juz na swiecie bywa, ze jeden
        jest piekny, a drugi nie, jeden uczy sie czytac w wieku 4 lat a
        drugiemu potrzeba dwa razy tyle.
        Na pewno Twoja mala jest bardzo wrazliwa dziewczynka i to poteguje
        ten stres nauki (vide: porownywanie sie do innych, to najprostsza
        droga do pogrzebania jakiejkolwiek motywacji). No a dodatkowe
        problemy zdrowotne tylko te cala sytuacje komplikuja.
        Mysle jednak, ze ona po prostu potrzebuje wiecej czasu. Sama
        pamietam z czasow wlasnej podstawowki dziewczynke, ktora bardzo
        walczyla z nauka czytania, ale jak juz zalapala (nie pamietam
        dokladnie w ktorej klasie ale na pewno duzo pozniej od calej reszty)
        to byla jedna z lepszych uczennic (i tak byla, tylko to czytanie jej
        nie wychodzilo).
        Oczywiscie kluczem do problemu jest JAK NAJWIECEJ praktyki i jedyna
        osoba, ktora moze jej w tym najlepiej pomoc jestes wlasnie Ty. Nie
        zniechecaj sie niepowodzeniami, to teraz moze wygladac tak, ze
        efektow nie ma, ale to wszystko "gdzies-tam" sie zbiera i w koncu
        zakwitnie. Na pewno masz juz mase pomyslow na to jak bawic sie
        alfabetem, czytaniem, pisaniem... a jak nie to i net i ksiegarnie
        internetowe maja naprawde duzy wybor. Coodzienne (nawet wtedy, gdy
        chora lezy w lozku) zabawy z czytaniem dadza w koncu efekty, ale
        musza byc bardzo systematyczne.
        I jeszcze jedno: ja juz chyba Ci to kiedys pisalam, czesto bardzo
        pomagaja kontakty z rowiesnikami inicjowane przez rodzicow wlasnie.
        Gdyby udalo Ci sie nawiazac taka znajomosc z matka jakiejs
        anglojezycznej kolezanki Oliwki ze szkoly, to ta z kolei moglaby
        troche pobawic/pouczyc sie razem z Twoja corka. To moglby by byc tez
        poczatek "wprowadzenia" jej w to towarzystwo i te zabawy, ktore ze
        wzgledu na jej ograniczenia jezykowe moga jej sie wydawac
        nieosiagalne w tej chwili...
        Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka