Dodaj do ulubionych

CIEKAWE ARTYKULY dot WZROKU

16.01.14, 21:08
Chemiczny włącznik wzroku? Niezwykła wiadomość naukowa!

Substancję chemiczną, która przywraca widzenie, opracował międzynarodowy zespół badaczy. To brzmi jak scenariusz filmu science fiction - lek po wstrzyknięciu do oka przywraca widzenie na kilka godzin. Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley oraz Uniwersytetu w Monachium to przełom w walce z najgroźniejszymi chorobami odbierającymi ludziom wzrok.

        Testy niezwykłego preparatu przeprowadzono na razie tylko na zwierzętach. Mechanizm działania jest jednak taki sam również u ludzi. Dlatego badacze uważają, że ich odkrycie pozwoli opracować skuteczną terapię również dla pacjentów cierpiących na zwyrodnienie barwnikowe siatkówki oraz zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem (AMD).

Jak znieczulenie

        Choroby te są najczęstszymi przyczynami niedowidzenia lub ślepoty w krajach rozwiniętych. Choć ich przyczyny są różne, efekt jest ten sam - uszkodzenie komórek światłoczułych (fotoreceptorów) siatkówki. W rezultacie pole widzenia pacjentów stopniowo się zawęża.
        Opracowana przez naukowców substancja AAQ sprawia, że normalnie „ślepe” komórki siatkówki stają się światłoczułe. Jak tłumaczy prof. Richard Kramer z Uniwersytetu Kalifornijskiego, AAQ jest „przełącznikiem”, który przykleja się do komórek. Gdy padnie na nie światło, substancja ta powoduje przepływ jonów i aktywuje neurony. W taki sam sposób działają komórki siatkówki oka - czopki i pręciki.
        - Tak samo działają na przykład środki znieczulające. Przyklejają się do kanałów jonowych i pozostają tam przez pewien czas, sprawiając, że nic nie czujemy - mówi prof. Kramer. - Nasza cząsteczka jest inna, ponieważ aktywuje ją światło. Możemy ją uruchamiać i wyłączać światłem, a ona reguluje aktywność neuronów.
        - To ogromny postęp, jeśli chodzi o przywracanie widzenia chorym - mówi dr Russell Van Gelder, szef Wydziału Chorób Oczu w University of Washington w Seattle, który brał udział w badaniach. Opisuje je dzisiejsze wydanie fachowego pisma „Neuron”.
        Pierwsze eksperymenty z AAQ już przeprowadzono - na razie tylko na myszach. Wykorzystano specjalnie zmodyfikowaną genetycznie odmianę - myszki po kilku miesiącach po urodzeniu stawały się ślepe.

Myszy boją się światła

        Naukowcy wstrzyknęli zwierzętom AAQ bezpośrednio do oka. Ich źrenice zaczęły się zwężać w reakcji na światło, co było sygnałem, że myszy ponownie zaczęły „widzieć”. Co więcej, myszy reagowały również na światło (unikały go), co świadczy o tym, że funkcje związane z interpretacją informacji działały.
        Przetestowana wersja leku z AAQ działa jedynie kilka godzin. Później - podobnie jak środki znieczulające - jest rozkładana i przestaje działać.
        - Najnowsze wersje tej substancji są lepsze, działają przez kilka dni, a nie przez kilka godzin - zapewnia prof. Kramer.
        Krótkie działanie AAQ wcale nie musi być wadą. Jak podkreślają naukowcy, dzięki temu jest to bezpieczniejszy sposób niż terapie genowe i zabiegi z wykorzystaniem komórek macierzystych. Z podawania leku można w każdej chwili zrezygnować. Nie zmienia też trwale struktury siatkówki. Sam zabieg jest też mniej inwazyjny niż modyfikacje genetyczne czy wykorzystanie elektronicznych implantów, które trzeba wszczepiać do ciała pacjenta.
        - Wielką zaletą tej metody jest to, że używamy zwykłej substancji chemicznej. Można zmienić dawkę, połączyć z innymi terapiami farmakologicznymi albo całkowicie ją porzucić, jeżeli nie jesteśmy zadowoleni z efektów - podkreśla prof. Kramer. - Kiedy opracujemy nowe cząsteczki chemiczne, zaoferujemy je do testowania pacjentom. Terapie polegające na modyfikacji genetycznej są trudne do odwrócenia, podobnie jak metody bazujące na elektronicznych czipach.

Jest nadzieja

        Właśnie elektronika wszczepiana do oka jest obecnie najbardziej obiecującą formą terapii retinopatii barwnikowej. Opracowany przez niemiecką firmę Retina Implant AG czip ma 3 mm kw. i zawiera 1500 fotoreceptorów. Umieszczony w oku człowieka niewidomego częściowo przywraca wzrok.
        Inną metodą jest regeneracja siatkówki przy użyciu komórek macierzystych bądź wprowadzenie odpowiednich modyfikacji genetycznych do komórek oka za pomocą wirusów. Takie operacje już z powodzeniem przeprowadzono.


źródło: Źródło: P. Kościelniak, Rzeczpospolita (Nauka)
Obserwuj wątek
    • kosmoss100 Re: CIEKAWE ARTYKULY dot WZROKU 16.01.14, 21:11
      Komórki macierzyste skóry odbudowują soczewkę oka

              Amerykańscy naukowcy mogą sobie pogratulować. Udało im się odbudować uszkodzoną soczewkę w oku pacjenta, używając do tego komórek macierzystych pobranych ze... skóry. To nadzieja dla milionów niewidomych na całym świecie.
              Choroby siatkówki, takie jak: AMD, czyli zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem, retinopatia czy barwnikowe zwyrodnienie siatkówki, wreszcie będzie można pokonać. Taką nadzieję daje odkrycie naukowców z Schepens Eye Research Institute w Bostonie.
              Badacze do eksperymentu użyli komórek skóry pobranych od specjalnych czerwonych laboratoryjnych myszek. Wybrali akurat taki rodzaj, aby łatwiej było śledzić im później aktywność czerwonych mysich komórek w oku. Przez ponad miesiąc przygotowywali je w laboratorium, traktując chemicznymi substancjami i zmuszając je do zamiany w komórki macierzyste. Następnie przeszczepili je do oka z uszkodzoną soczewką. Wynik przeszedł ich najśmielsze oczekiwania. Mysie komórki w cztery do sześciu tygodni przejęły funkcje komórek soczewki i uzupełniły ubytki w oku. Aby potwierdzić, czy działają jak należy, naukowcy przeprowadzili szereg testów. Uzyskane ze skóry komórki soczewki przeszły wszystkie badania bezbłędnie.
              Zdaniem naukowców, metoda ta, po dopracowaniu, stanowi ogromną szansę przywrócenia wzroku pacjentom cierpiącym na najróżniejsze schorzenia siatkówki.

      źródło: Badania naukowców z Bostonu opublikowano w internetowym magazynie naukowym „Public Library of Science” („PLoS ONE”)
      • kosmoss100 Re: CIEKAWE ARTYKULY dot WZROKU 16.01.14, 21:15
        Przeszczep biosyntetycznej rogówki przywraca wzrok

                Na pierwszy rzut oka wyglądają jak zwykłe szkła kontaktowe. Ale to tylko pozory. Biosyntetyczne rogówki wykonane z kolagenu potrafią zdziałać cuda. U pierwszych pacjentów, którym je wszczepiono, doszło do regeneracji i naprawy uszkodzonej tkanki oraz poprawy widzenia. Informuje o tym "Science Translational Medicine".
                - Wyniki tych badań są ważne o tyle, że stanowią pierwszy dowód na możliwość zintegrowania się z ludzkim okiem rogówki, która została sztucznie stworzona - komentuje główna autorka prac, dr May Griffith z Ottawa Hospital Research Institute (zostały one przeprowadzone we współpracy z szwedzkim Linköping University). - Dzięki kolejnym badaniom, rozwiązanie to pomoże przywrócić wzrok milionom ludzi, dla których do tej pory jedyną nadzieją był przeszczep rogówki od dawcy.
                Rogówka jest cienką, przeźroczystą warstwą kolagenu, która spełnia dla gałki ocznej funkcję podobną do szyby okna. Aby światło mogło bez przeszkód wpadać do wnętrza oka, musi być ona całkowicie transparentna. Choroby, które prowadzą do jej "zabrudzenia" stanowią jedną z najczęstszych przyczyn utraty wzroku.
                Już ponad dekadę temu dr Griffith rozpoczęła prace nad wynalezieniem sztucznego zamiennika uszkodzonej rogówki. Został on stworzony z syntetycznego i rekombinowanego kolagenu. Współpraca ze szwedzkim chirurgiem okulistą, dr Perem Fagerholmem umożliwiła zastosowanie biosyntetycznych rogówek w praktyce. Dwa lata temu wszczepiono je 10 pacjentom ze Szwecji (tylko do jednego oka, po uprzednim usunięciu z niego chorego fragmentu).
                Uczeni zaobserwowali, że komórki i nerwy własnej rogówki pacjenta wrosły w implant. W rezultacie doszło do regeneracji tej warstwy oka. Co ważne, pacjenci nie musieli przyjmować leków immunosupresyjnych obniżających odporność, które stosuje się po tradycyjnym przeszczepie. Biosyntetyczna rogówka okazała się również wrażliwa na dotyk i nie stała na przeszkodzie w łzawieniu.
                Efekty? U sześciu osób doszło do poprawy widzenia (u dwóch nie zanotowano żadnych zmian, u reszty zaszły zmiany na gorsze). Były one na poziomie porównywalnym z tym, jaki uzyskuje się po transplantacji rogówki od dawcy.

        Źródła: rp.pl, Ottawa Hospital Research Institute
        • kosmoss100 Re: CIEKAWE ARTYKULY dot WZROKU 16.01.14, 21:17
          Nowy ultracienki chip
          - możliwość zastosowania w implantach siatkówki oka

                  Dr inż. Joachim Burghartz, dyrektor Instytutu Mikroelektroniki w Stuttgarcie i wykładowca na tamtejszym Uniwersytecie otrzymał nagrodę państwową za wkład w opracowanie technologii produkcji super-cienkiego chipu krzemowego. Chipy mogą znaleźć zastosowanie w dziedzinie mikroelektroniki, techniki mikrosystemów i technologii medycznych. Mogą także być wykorzystane do produkcji implantu siatkówki oka. Burghartz wraz ze swoim zespołem opracował nowoczesną metodę wytwarzania układów krzemowych, które są do 50 razy cieńsze od dotychczasowych.
                  - „Cienkie chipy są jeszcze bardziej płaskie niż papier, bardzo elastyczne i nie kruszą się, mogą być laminowane tworzywem sztucznym” - oświadczył Burghartz.
                  Doskonale nadają się do implantów siatkówki. Obecnie są testowane klinicznie na Uniwersytecie w Tybindze. Należy idealnie przystosować je do oka, powinny mieć dostosowany kształt, być odpowiednio uwypuklone - i nie mogą mieć ostrych krawędzi oraz narożników.
                  Dla osób dotkniętych chorobami siatkówki jest to kolejna w ostatnich miesiącach, bardzo optymistyczna informacja. Wszystko wskazuje na to, że w całkiem niedługim już czasie bardzo wysokiej jakości implanty stworzą w dużej mierze możliwość odzyskania widzenia.

          Źródło: „Ophthalmologische Nachrichten online”

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka