asiarol
02.04.06, 12:17
przypadek mojego syna opisałam w tym wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37296&w=37176751&a=39623176
Bardzo mnie zmartwiła i zaniepokoiła tak mocna wada u małego dziecka przy
rozpoznaniu, lekarka też była zaniepokojona i nie próbowała mnie fałszywie
pocieszać.Dziecko zagrożone jest w dużym stopniu byciem jednoocznym.
Czy ktoś ma podobne doświaczenia z taką wadą wzroku u dziecka? czy wada
zatrzymała się w wyniku korekcji,naświetlań i ćwiczeń?
Zastanawia mnie też zdecydowanie mniejsza liczba dioptrii w szkłach niż wady
rzeczywistej,czy ta dysproporcja nie jest za duża. Jak to wygląda w przypadku
waszych dzieci?
Jeszcze jedno czy duża nadwzroczność i niedowidzenie są skorelowane i jedno z
drugiego wynika czy są to wady niezależne,bo spotkałam się z różnymi opiniami.
Poruszam się w tym temacie narazie bardzo po omacku, wady u mojego dzieka
zostały wykryte zaledwie w listopadzie,przyznaję ,że dużo we mnie przerażenia
i bezsilności. Wciąż zastanawiam się jak pomóc mojemu dziecku.
pozdrawiam wiosennie i proszę o rady wynikające Waszych z doświadczeń